![]() |
|
Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Wersja do druku +- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach) +-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html) +--- Dział: Archiwum (/forum-42.html) +--- Wątek: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich (/thread-224.html) |
Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Piotr Koscinski - 08.03.2010 20:09 Prezentuję projekt Konwencji może dość kontrowersyjny... ale zachęcam do zgłaszania uwag. Cytat:Konwencja w sprawie uznawania tytułów szlacheckich i arystokratycznych RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Thorgautr Gvandoya - 08.03.2010 20:14 Cytat:4. Tytułami arystokratycznymi o randze książęcej są w królestwach: książę, wielki książę i arcyksiążę, a w księstwach: diuk, oraz równorzędne.Co z państwami, gdzie nazwy tytułów arystokratycznych mają inną nazwę? RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Piotr Koscinski - 08.03.2010 20:49 Cytat:Co z państwami, gdzie nazwy tytułów arystokratycznych mają inną nazwę? "Oraz równorzędne". Byłby kłopot z wymienieniem wszystkich nazw, bo Sygnatariuszy może przybyć lub ubyć... ewentualnie można załącznik z różnymi nazwami z różnych państw dołączyć. RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Thorgautr Gvandoya - 08.03.2010 21:01 Nie było pytania. RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Marek Lepki - 08.03.2010 21:08 A co z państwami w których nie ma "tytułów szlacheckich i arystokratycznych"? RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - FJ II - 08.03.2010 21:41 Cóż, nie wiem jak nowy Rząd się do tego odniesie, niemniej pragnę od razu poinformować, jakby to wyglądało u nas, ze względu na nieużywanie języka polskiego przy tytulaturze (tytuł w języku niemieckim/tytuł w języku węgierskim): Kawaler = Edler/Ur, Baronet = Ritter/Főur, Baron = Freiherr/Baró, Wicehrabia = brak tytułu, Hrabia = Graf/Gróf, Markiz = Markgraf/Őrgróf (tu byłbym za wyszczególnieniem używanego nierzadko, np. w Scholandii, tytułu margrabi, niemniej, póki co, taki byłby odpowienik), Książę = Herzog/Herceg, Wielki Książę = brak tytułu, Arcyksiążę = Erzherzog/Főherceg. Drobnym szczegółem (który nie jest moim zdaniem specjalnie "przeszkadzający", przynajmniej w naszym przypadku) jest fakt, że na przykład Monarchia Austro-Węgier składa się zarówno z cesarstwa, jak i królestwa, ponadto mogą pojawić się inne cesarstwa i możnaby to uwzględnić, tworząc zapis "w cesarstwach lub królestwach". Istotną rzeczą jest też, co robi się w wypadku braku odpowiednika danego tytułu, czy jest on "zawyżany", czy "obniżany", gdy niemożliwe jest traktowanie go "pomiędzy". Na pewno ważny jest art. 5., pozwalający na pewne wyjątki, np. w Austro-Węgrzech za arcyksięcia uznawany być może tylko członek Domu Panującego. Ponadto, jeżeli chodzi o zapis mówiący, że "Sygnatariusz niniejszej Konwencji może nadać tytuł mieszkańcowi innego Sygnatariusza wyłącznie za jego zgodą i przy określeniu precedencji tego tytułu.", to moim zdaniem winniśmy mówić o obywatelu, a nie o mieszkańcu czy poddanym. Na przykład ambasadorowie w wielu państwach z przyczyn czysto technicznych są mieszkańcami, mimo że przebywają tylko na wizie (i nie wszystkich to dotyczy). Gdyby mówić o obywatelu, nie utrudniałoby to aż tak bardzo procedury nobilitacji, a w wielu przypadkach byłoby to niezauważalne, kiedy np. państwo nie nobilituje nie-obywateli. Poza tym, warto precyzyjniej określić, o czyją zgodę chodzi, bo tak naprawdę możnaby mówić o zgodzie osoby nobilitowanej jak i Sygnatariusza. Ogólnie rzecz biorąc, ciekawy pomysł na unormowanie pewnych kwestii. Dobrze byłoby, gdyby każde państwo posiadające mniej lub bardziej nietypowe tytuły postarało się dopasować je do gradacji, jaka wystąpi zapewne w takiej Konwencji, nawet jeżeli nie zamierza podpisywać konwencji. RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Piotr Koscinski - 08.03.2010 22:03 Cytat:A co z państwami w których nie ma "tytułów szlacheckich i arystokratycznych"? Wandystan ma interesujący system tytułów i jest kwestia uznawania ich za wandejskie odpowiedniki tytułów szlacheckich czy arystokratycznych. Cytat:Drobnym szczegółem (który nie jest moim zdaniem specjalnie "przeszkadzający", przynajmniej w naszym przypadku) jest fakt, że na przykład Monarchia Austro-Węgier składa się zarówno z cesarstwa, jak i królestwa, ponadto mogą pojawić się inne cesarstwa i możnaby to uwzględnić, tworząc zapis "w cesarstwach lub królestwac Moja wina - uzupełniam - autopoprawka! Cytat:moim zdaniem winniśmy mówić o obywatelu, a nie o mieszkańcu czy poddanym. Ja się nad tym zastanawiałem - są państwa bez obywateli, ale chyba mniejszość. Zmieniamy na obywatel więc. RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Meisande V Gvandoya - 08.03.2010 23:34 Ja zaś uważam, że ogólnie powstaje wielkie zamieszanie, ponieważ są w państwach różne tytuły szlacheckie, a nawet jak w Zjednoczonym Królestwie Samundy nie mające odpowiednika do tytułów w innych państwach. U nas przedstawia się to następująco, podaję od najniższego formę żeńską i męską: Siostra/Brat Wielkiej Oazy Siostra/Brat Sawanny Córka/Syn Dżungli Córka/Syn Sahary Prócz tego Osada Wikingów ma własną tytulaturę. Zatem ma się to nijak u nas do typowych tytułów szlacheckich. RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Ola Chojnacka - 09.03.2010 00:55 A co z sytuacją, gdy tytuł został wydany w państwie-nie członku OPM? RE: Konwencja ws. uznawania tytułów szlacheckich - Piotr Koscinski - 09.03.2010 12:55 Samunda jest przypadkiem szczególnym, choć mogę sobie wyobrazić, że Siostra/Brat Wielkiej Oazy jest odpowiednikiem barona, Siostra/Brat Sawanny - hrabiego, Córka/Syn Dżungli - markiza, a Córka/Syn Sahary - diuka. To kwestia jednostronnego oświadczenia władz Samundy i ewentualnych porozumień dwustronnych. W przypadku nie-członków OPM to można uczynić zapis, że nie-członek OPM może przystąpić do Konwencji, ale uznawanie jego tytułów będzie uzależnione od indywdualnych decyzji Sygnatariuszy (i vice-versa). |