Gmach Narodów
Wirtualne państwo - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html)
+--- Dział: Archiwum (/forum-42.html)
+--- Wątek: Wirtualne państwo (/thread-200.html)

Strony: 1 2 3


RE: Wirtualne państwo - FJ II - 24.05.2010 17:14

Wasza Królewska Mość,

Ja tego kompletnie nie rozumiem. W jakim celu zamierza Wasza Królewska Mość tworzyć jakiś podział na "lepsze" czy "gorsze" państwa? Tym bardziej, że w sensie definicji mikronacji podział taki jest nic nie warty. Nie wiem też, co ma wynikać z tez Waszej Królewskiej Mości, a może raczej - czego Wasza Królewska Mość oczekuje. Mam nadzieję, że nie są to oczekiwania zmiany charakteru naszej Monarchii na inny, bo po pierwsze obraziłoby to nas, po drugie byłoby niewykonalne, a po trzecie: wywołałoby taki śmiech nad Dunajem, że tym razem nawet żandarmeria niewiele by poradziła. No chyba, że Wasza Królewska Mość życzyłaby sobie zamknięcia działalności Monarchii Austro-Węgier...

Takie państwa jak Francja, RON czy Austro-Węgry istnieją i Wasza Królewska Mość nic z tym nie zrobi - nie pomogą nawet próby stworzenia protektoratu.

"Jest rzeczą oczywistą, że nie można równać przeniesienia realnych symboli państwowych, rodów czy nazw miast do sytuacji, gdy takowe zostały stworzone od zera."

Nie jest to dla mnie rzecz oczywista, dlatego ton, jakiego użyła Wasza Królewska Mość jest jednak przesadzony. Wasza Królewska Mość jako osoba doświadczona zapewne zdaje sobie sprawę, że skopiowanie wszystkiego z realnych Austro-Węgier bez wymyślenia niczego własnego nie byłoby łatwym zadaniem, a w warunkach mikronacji - byłoby niewykonalne.

Wasza Królewska Mość zdaje się posługiwać prostym rozgraniczeniem na zasadzie: wzorowanie się na realu, mówienie o tym otwarcie i wymyślanie w tych ramach jest złe, natomiast wzorowanie się na realu (bo każdy to robi - jedynym największym odstępstwem było chyba Państwo Świetlików) i wymyślanie w tych ramach jest dobre. Jak dla mnie, można równie dobrze zepsuć ideę wymyślonego państwa, jak stworzyć fajną ideę państwa odwzorowanego na innym.

Jeżeli już posługujemy się logiką Waszej Królewskiej Mości, to zapytam: które państwo jest lepsze? Państwo odwzorowane z innego z ciekawą atmosferą, dobrze zrobioną stroną i nieźle działające czy państwo wymyślone, słabo działające, z półzdaniowymi postami, bez atmosfery, z paskudną stroną, której administracja nie potrafi dobrze dobrać obrazów i kolorów?

Powtórzę tez poprzednie pytanie: czego Wasza Królewska Mość oczekuje od państw takich jak Francja, RON czy Austro-Węgry? Prosimy jasno sprecyzować swoje oczekiwania.


RE: Wirtualne państwo - Meisande V Gvandoya - 24.05.2010 19:50

(24.05.2010 17:14)FJ II napisał(a):  Powtórzę tez poprzednie pytanie: czego Wasza Królewska Mość oczekuje od państw takich jak Francja, RON czy Austro-Węgry? Prosimy jasno sprecyzować swoje oczekiwania.

Niczego nie oczekuję, nie było moim zamiarem dążenie do czegoś, czy egzekwowanie czegoś, to jest zwyczajna dyskusja w kawiarni, nie jest oficjalną dysputą, zatem możemy sobie na różne tematy pogawędzić.

Ot, takie rozmowy przy kawie Smile

Nie obrażam nikogo bo nie jest to moim celem, prywatne rozmowy, dyskusje są tylko luźną rozmową i nie mają mocy być dowodem czy zarzutem, to tak jak by WCKM lub ja w prywatnej rozmowie komuś powiedzielibyśmy kilka niemiłych słów i cóż by to znaczyło, nic, zupełnie nic Wink


RE: Wirtualne państwo - FJ II - 24.05.2010 20:26

Rozumiem, dziękuję, że Wasza Królewska Mość była łaskawa udzielić mi odpowiedzi ;-). Naturalnie nie zarzucam Waszej Królewskiej Mości, jakoby Wasza Królewska Mość miała zamiar kogoś obrazić.


RE: Wirtualne państwo - Marek Lepki - 25.05.2010 01:05

A ja bym proponował odejść od szukania "definicji" v-państwa, bo ta powinna być czysto praktyczna, a miejsce na tego typu zagadnienia jest raczej w sali plenarnej. W kawiarni milej moim zdaniem byłoby porozmawiać o samej idei mikronacji. Może wtedy unikniemy też tego bezsensownego zarzucania odwoływania się do realnych bytów.
Co mam na myśli mówiąc o idei? Przede wszystkim odpowiedź na pytanie właściwie dlaczego gromadzimy się w tych v-państewkach i co nam to daje, albo może dawać powinno.
Moim zdaniem ideą mikronacji jest tworzenie lepszego, bardziej naszego świata w sposób który tworzyć go możemy. Takiego świata w którym będziemy się czuć dobrze i który będzie dla nas wytchnieniem. Świata który pozwoli oderwać się od problemów szarej rzeczywistości, a także spełniać pewna marzenia czy może jakieś ambicje. Ale to także świat w którym możemy się sprawdzić w wypełnianiu obowiązków i to wypełniania ich pomimo że jedyną zapłatą jest zatysfakcja. Świat w którym możemy wiele się nauczyć i później wykorzystać nasze virtualne doświadczenie na świat realny.

Może to jakieś frazesy dla nie których. Tylko że jak o tym zapomnimy to ten v-świat przestanie być atrakcyjne dla nas i dla tych którzy mogliby do nas dołączyć. A my w dużej mierze będziemy tu z przyzwyczajenia i świadomości, że jak odejdziemy nasze dzieła się rozpadną.
Moja "kawiarniana definicja" v-państwa: twór w którym pewna grupa ludzi nazywajaca siebie obywatelami, mieszkańcami czy analogicznie, czuje się dobrze.

To ile tych ludzi jest, czy maja rozbudowane prawo i instytucje, czy maja forum czy liste czy strony itp to już tylko szczegóły.
;]


RE: Wirtualne państwo - ks Marcos kard. de Zepp - 26.05.2010 21:12

Co do idei, zgadzam się z przedmówcą Wink To faktycznie miejsce, gdzie możemy zrealizować marzenia i ambicje, oraz wiele się nauczyć.


RE: Wirtualne państwo - Marek Lepki - 26.05.2010 21:29

Tylko trzeba pamiętać by nie robić tu w v-świecie takiego bagna jak jest w realu. Tutaj możemy sobie bez nerwów, bez jakichś negatywnych uczuć posprzeczać się i zwyczajnie dobrze bawić. O czym mam wrażenie nie którzy zapominają.


RE: Wirtualne państwo - Meisande V Gvandoya - 27.05.2010 16:16

Bo niektórzy nie potrafią się bawić, należy mieć duży dystans do tego, osobiście znam wiele przypadków państw wojujących ze sobą wirtualnie, a realnie ich mieszkańcy są dobrymi znajomymi i o to chodzi. Moim zdaniem nie powinno się przenosić wirtualnych emocji na real i odwrotnie, bo to psuje zabawę.
Tu możemy być kimś innym i wcale nie tak frasobliwym czy taktownym jak realnie, bo to jest fikcja, świat w którym kreujemy jakąś postać, czasem wirtualnie utożsamiamy się z postaciami oraz kulturą realnego kraju, który był dla nas inspiracją do stworzenia mikronacji.
Bardzo dobrze, że jest tu taka różnorodność i dobrze, że dochodzi czasem do spięć bo jak w realnym życiu bywają konflikty międzynarodowe, tak i tu, tylko jak wcześniej pisałam, należy pamiętać , że to jest zabawa i realne emocje są jak najmniej pożądane.


RE: Wirtualne państwo - Maksymilian Teodor I - 28.05.2010 01:03

(27.05.2010 16:16)Meisande V Gvandoya napisał(a):  bo to jest fikcja, świat w którym kreujemy jakąś postać

Hehehehe, zgadzam się z JKM Meisande V Gvandoya. Osobiście dodam jeszcze tylko, że o ile nasze "JA" realne ma wpływ na nasze "JA" wirtualne (bo jakże by inaczej?), pewien charakter, styl bycia, zachowania i jest to prawidłowe, o tyle nasze "JA" wirtualne nie może mieć nigdy wpływu na nasze "JA" realne (przenoszenie konfliktów i innych animozji). Oczywiście zapewne są małe wyjątki - ale takie nie szkodliwe, a wręcz pozytywne.