Gmach Narodów
Niepokojący brak aktywności - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html)
+--- Dział: Archiwum (/forum-42.html)
+--- Wątek: Niepokojący brak aktywności (/thread-248.html)

Strony: 1 2 3


RE: Niepokojący brak aktywności - FJ II - 15.04.2010 12:32

Ekscelencje,

Nie będę rozwodził się nad jakością działań Organizacji, takiego rozrachunku doskonale moim zdaniem dokonał Pan Premier Cesarskiego i Królewskiego Rządu Victorio Mortuus, za co mu serdecznie dziękuję.

Pragnę jedynie zwrócić Ekscelencjom uwagę na coś zupełnie innego. Odkąd mam zaszczyt pełnić swój urząd, obserwuję zmiany w dyplomacji, jakie się dokonały. Dane mi jest pamiętać jedynie koniec pewnej epoki (szczęśliwie: załapałem się jeszcze), kiedy to jeszcze Cesarstwo Leblandii uczestniczyło w naszym życiu. Wielokrotnie wyśmiewano to państwo na uroczystościach międzynarodowych, wraz z całym Paktem Leblandzkim - sam w tym uczestniczyłem. Nie było spotkania, by nie powracał temat Leblandii, zwłaszcza w mocno poszkodowanej przez Leben City Natanii.

Pakt Leblandzki, tak jak i późniejsze sojusze i bloki, tworzył pewną atmosferę różnych grup państw, nawzajem się zwalczających w normalny sposób. Historia zna także między innymi Sojusz dreamlandzko-scholandzki, Konfederację Juweńską czy grupę ściśle współpracujących Baridasu, Sarmacji, Solardii i Wandystanu.

Wtedy różne opcje ścierały się na Forum Polskich Mikronacji, przodku naszej Organizacji. Dziś OPM jest traktowana jako jedna z instytucji, która ma za zadanie realizować pewne zadania, których od niej oczekujemy. W porządku, ale niestety zapomniano o drugim aspekcie dyplomacji, niezwykle ważnym. W moim odczuciu brakuje niezwykle ciekawego elementu - ścierania się różnych bloków czy grup. Wiadomo, jakieś tam zawsze istnieją - sojusz obronny Dreamlandu i Wandystanu, Trójprzymierze czy Wspólnota Nowokontynentalna. Ale coraz rzadziej (oprócz dyskusji Sarmacji i Wandystanu, ale nie są one przecież jedyne) widać jasno, kto jest z kim, kto kogo popiera i tak dalej. Może to być uznane za nawoływanie do konfliktów - nie, po prostu uważam że to jest w stanie ubarwić naszą dyplomację.

Nie musimy się wszyscy uwielbiać. Nie musimy bać się przyznać, że z tym czy tym krajem nie chcemy mieć nic wspólnego. Takie jasne podziały w pewnych granicach są w stanie zagwarantować światu pewną stabilność, a z drugiej strony - mogą być interesujące.


RE: Niepokojący brak aktywności - Meisande V Gvandoya - 15.04.2010 15:04

(15.04.2010 12:32)FJ II napisał(a):  Pakt Leblandzki, tak jak i późniejsze sojusze i bloki, tworzył pewną atmosferę różnych grup państw, nawzajem się zwalczających w normalny sposób. Historia zna także między innymi Sojusz dreamlandzko-scholandzki, Konfederację Juweńską czy grupę ściśle współpracujących Baridasu, Sarmacji, Solardii i Wandystanu.

Wtedy różne opcje ścierały się na Forum Polskich Mikronacji, przodku naszej Organizacji.

Były to czasy, kiedy mikronacje tworzyli ludzie z zapałem, wielką dbałością właśnie o dyplomację oraz szczegóły, nawet spory miały charakter zupełnie inny niż teraz.

Cytat:W porządku, ale niestety zapomniano o drugim aspekcie dyplomacji, niezwykle ważnym. W moim odczuciu brakuje niezwykle ciekawego elementu - ścierania się różnych bloków czy grup.

Owszem, dlatego mamy taką sytuację, moim zdaniem nowe/młode państwa nie czują ducha mikronacji.

Cytat:Ale coraz rzadziej (oprócz dyskusji Sarmacji i Wandystanu, ale nie są one przecież jedyne) widać jasno, kto jest z kim, kto kogo popiera i tak dalej. Może to być uznane za nawoływanie do konfliktów - nie, po prostu uważam że to jest w stanie ubarwić naszą dyplomację.

Oczywiście, co więcej może to wnieść nowy wymiar naszych działań, nowe pole na którym można tworzyć historię państw, która może być bardziej bogata.

Cytat:Nie musimy się wszyscy uwielbiać. Nie musimy bać się przyznać, że z tym czy tym krajem nie chcemy mieć nic wspólnego. Takie jasne podziały w pewnych granicach są w stanie zagwarantować światu pewną stabilność, a z drugiej strony - mogą być interesujące.

Zgadzam się, tylko myślę że przy tym powinna być zachowana kultura i należy tego postrzegać.


RE: Niepokojący brak aktywności - Piotr Koscinski - 15.04.2010 16:13

OPM realizuje różne cele:
- umożliwia współpracę v-państw
- rozwiązuje konflikty v-państw
- umożliwia aktywność wszystkim, zainteresowanym v-dyplomacją.
Innymi słowy, punkty 1 i 2 są jakby oczywiste, ściśle praktyczne. Punkt 3 zaś jest "ekstra" - są mieszkańcy v-państw dyplomacją zainteresowani (może nieliczni, ale jednak) i tu mogą się realizować.
Ja staram się pamiętać o wszystkich trzech punktach...
(i tak na marginesie: czy znajdzie się ktoś... może jednak... mimo wszystko... kto pomógłby przy stworzeniu strony OPM?????????????????????????...)


RE: Niepokojący brak aktywności - Meisande V Gvandoya - 15.04.2010 19:26

Sekretarzu Generalny,

Albo ja coś nie doczytałam, albo Ekselencja von Thorn-Broniek sugerował pomoc w tej sprawie, oto link:

http://gmach.opm.org.pl/thread-249.html

Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.


RE: Niepokojący brak aktywności - FJ II - 15.04.2010 20:23

"Były to czasy, kiedy mikronacje tworzyli ludzie z zapałem, wielką dbałością właśnie o dyplomację oraz szczegóły, nawet spory miały charakter zupełnie inny niż teraz."

Zgadza się, Wasza Królewska Mość, było nieco inaczej.

"Owszem, dlatego mamy taką sytuację, moim zdaniem nowe/młode państwa nie czują ducha mikronacji."

Sądzę, że jest to też kwestia tego, że niewiele z tych starszych państw orientuje się, co się dzieje wśród państw młodszych.

"Zgadzam się, tylko myślę że przy tym powinna być zachowana kultura i należy tego postrzegać."

Oczywiście, Wasza Królewska Mość, stąd przecież nasza nie tak dawna korespondencja, zamykająca w pewien sposób epokę złej atmosfery między naszymi państwami.


RE: Niepokojący brak aktywności - Thorgautr Gvandoya - 15.04.2010 22:02

Cytat:Pakt Leblandzki, tak jak i późniejsze sojusze i bloki, tworzył pewną atmosferę różnych grup państw, nawzajem się zwalczających w normalny sposób. Historia zna także między innymi Sojusz dreamlandzko-scholandzki, Konfederację Juweńską czy grupę ściśle współpracujących Baridasu, Sarmacji, Solardii i Wandystanu.
Wasza Cesarska i Królewska Mość, czasy potyczek między Wielkim Księstwem Solardii, a Austro-Węgrami minęły bezpowrotnie. Z jednej strony tęskni Wasza Cesarska i Królewska Mość za zimną wojną, a z drugiej cieszy się, że stosunki na linii Austro-Węgry-ZKS się trochę unormowały. Reasumując polityka zagraniczna A-W powoli dojrzewa do roli członka OPM.


RE: Niepokojący brak aktywności - FJ II - 16.04.2010 11:00

Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że to z mojej inicjatywy rozpoczęliśmy wraz z Jej Królewską Mością Meisande V dzieło normowania relacji na linii Wiedeń - Katabongo. Jestem wdzięczny Jej Królewskiej Mości za to, iż mogliśmy wspólnie pojednać się ponad podziałami, które raczy Ekscelencja właśnie serwować. Mimo to nie zamierzam obrażać Samundy w taki sposób, w jaki zrobił to właśnie Ekscelencja wobec mojego kraju.

Dlatego ufam, iż pozwoli Ekscelencja, że w odpowiedzi nieco sparafrazuję wybitnego obrońcę Przemyśla, gen. Kusmanka:

"Udzielenie merytorycznej odpowiedzi na tak haniebną wypowiedź uchybiłoby mojej godności."

Może być natomiast Ekscelencja przekonany, że stosowna uwaga co do takich słów p. o. Zastępcy Sekretarza Generalnego znajdzie się na biurku Ekscelencji Sekretarza Generalnego.


RE: Niepokojący brak aktywności - Thorgautr Gvandoya - 16.04.2010 13:23

Cytat:Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że to z mojej inicjatywy rozpoczęliśmy wraz z Jej Królewską Mością Meisande V dzieło normowania relacji na linii Wiedeń - Katabongo. Jestem wdzięczny Jej Królewskiej Mości za to, iż mogliśmy wspólnie pojednać się ponad podziałami, które raczy Ekscelencja właśnie serwować. Mimo to nie zamierzam obrażać Samundy w taki sposób, w jaki zrobił to właśnie Ekscelencja wobec mojego kraju.
Wasza Cesarska i Królewska Mość, jedynie odniosłem się do słów z poprzedniej wypowiedzi Waszej Cesarskiej i Królewskiej Mości, w której odniosłem wrażenie o zimnej wojnie. Przykro patrzeć, że zapomina się o takiej historii:

Cytat:Wasze Wysokoœci! Wasze Excelencje!

Tzw. Franciszek Józef II po raz kolejny przypuœcił atak na Cesarstwo
Leblandii i JCM Marka Lebencjusza. Co najciekawsze, atak ów jest
zupełnie bezpodstawny. "FJII" zarzuca bowiem, że jakiœ Jan IX
Oœwiecony został nasłany przez JCM, aby skompromitować "Austro-
Węgry". "FJII" uważa, że głównymi dowodami jest to, że "nasłany
agent" zasłaniał się Osobš JCM, a także posługiwał się
przydomkiem "Oœwiecony", tak jak JCM Marek Lebencjusz używa
przydomku "Wspaniały":) Oba dowody sš doprawdy œmiechu warte, a
publiczne sformułowanie zarzutów na ich podstawie jest wręcz żałosne.
Nie wypowiadaliœmy się na ten temat, bo uważaliœmy, że to sprawa
Leblandii, ale myœlimy, że jako jedyny aktywny członek Paktu
Leblandzkiego na Forum Polskich Mikronacji powinniœmy zareagować.

"Franciszek Józef II" obraził JCM i Leblandię. Ponieważ w naszym
mniemaniu zostały złamane § 5. ust. 5. i 6. Statutu Listy Dyskusyjnej
Forum Polskich Mikronacji, zwracamy się do Republiki Baridas z
wnioskiem o skorzystanie z możliwoœci użycia sankcji zawartych w §
6. Statutu.

Nie musimy już chyba dodawać, że zachodzi wštpliwoœć, czy nie
dochodzi również do łamania § 5. ust. 7. (przesyłanie na FPM
materiałów niedotyczšcych polskich państw wirtualnych - za takie
państwo w oczach większoœci mikronacji nie mogš być uznane "Austro-
Węgry").


Andrzej XV August
Xišżę Andreterry

Cytat:Może być natomiast Ekscelencja przekonany, że stosowna uwaga co do takich słów p. o. Zastępcy Sekretarza Generalnego znajdzie się na biurku Ekscelencji Sekretarza Generalnego.
Dziękuję za stosowne uwagi, albowiem dzięki temu jakość pracy się poprawi. Wasza Cesarska i Królewska Mość musi wiedzieć, że jestem już zastępcą nie p.o zastępcy.


RE: Niepokojący brak aktywności - FJ II - 16.04.2010 15:54

Proszę wybaczyć uchybienie w sprawie nazwy urzędu.

Ekscelencjo Svensson,

Istotnie, istniała taka korespondencja. Kłopot w tym, że nie ma Ekscelencja (bo i nie może mieć) bladego pojęcia o szczegółach całej sprawy, jak to było z ówczesnym Janem IX Oświeconym. Nasze ówczesne działania głównie były wymierzone w negatywnie odnoszące się do naszej państwowości Xięstwo Andreterry czy Wielkie Księstwo Solardii. Nie ma moim zdaniem nic dziwnego w złych relacjach z Solardią czy Andreterrą, skoro te nieistniejące już dziś państwa podważały naszą państwowość. Tak samo reagowałoby każde inne państwo. Przypomnę, że dyskusja Zjednoczonego Królestwa Samundy z Wolną Republiką Morvan w sprawie tego, czy Samunda nadal istnieje, nie wyglądała specjalnie urokliwie. Zaznaczam jednocześnie, że nie winię osobiście żadnej ze stron i uważam, że dobrze się stało, iż Wolna Republika Morvan zrezygnowała ze swoich żądań wobec Samundy. Ponadto uważam, że jeżeli użyto takich, czy innych słów, to było to konieczne. Poza tym rozumiem (i podziwiam!) zwłaszcza Jej Królewską Mość, walczącą tak konsekwentnie o istnienie swojego kraju.

Andreterra czy Solardia, którym wydawało się wtedy, że wypowiadają się w imieniu "większości", mocno koloryzowały. Jak się okazało, solardyjskie ultimatum dla Forum Polskich Mikronacji na zasadzie "albo my, albo oni" poskutkowało odejściem Solardii ze struktur Forum. I to mimo faktu, że Republika Baridas była sprzymierzona w ramach Konfederacji Juweńskiej z Wielkim Księstwem Solardii.

Nie rozumiem, dlaczego Ekscelencja przywołał ten przykład. Jest to w moim odczuciu wysoce nietrafione wyciąganie spraw sprzed kilku lat, o których ma Ekscelencja wiedzę mniej więcej taką, jak Ciprofloksja o bogactwie. Z tego, co widzę, to Ekscelencja nie może zaakceptować, że konflikt między nami a Samundą już się zakończył, w dużej mierze dzięki Jej Królewskiej Mości Meisande V. Nie pozwolę, żeby to, co udało się osiągnąć zniszczyła osoba, która za wszelką cenę pragnie konfliktu.

Z całym szacunkiem, ale staramy się tu wszyscy powiedzieć coś konstruktywnego na temat ożywienia naszej dyplomacji. Jeżęli nie podoba się Ekscelencji moja wypowiedź, to prosiłbym o udzielenie sensownej odpowiedzi. Z chęcią przemyślę ewentualne uwagi, bowiem gdzieś tam tkwi nadzieja, że poza obelgami kierowanymi w stronę mnie i mojego kraju zechce Ekscelencja uraczyć nas swoimi przemyśleniami.

Ufam, że skoro jakiś czas temu obaj zdecydowaliśmy się zakończyć nasze wzajemne uszczypliwości, nadal trwa ta zgoda. Z mojej strony trwa ona nadal, niezależnie od tego, czy tak samo jest w przypadku Waszej Ekscelencji.

Póki co z całego tekstu udało mi się odcedzić argiment Ekscelencji, jakobym nawoływał do zimnej wojny. Szanując zdanie Ekscelencji w tej sprawie, postaram się odpowiedzieć.

W pewnym sensie wiedziałem, że mój pomysł zostanie tak zrozumiany. Niemal każda osoba kojarzyłaby taką sytuację z zimną wojną, co nie jest wcale dziwne. Ja jestem wielkim miłośnikiem pewnych elementów systemu sprzed Wielkiej Wojny. Otóż chodzi mi o to, że w tamtych czasach istniało kilka bloków politycznych (w tym dwa najbardziej znane), a mimo to następowała ożywiona współpraca państw znajdujących się po różnych stronach. I tak doskonałe były stosunki Wiednia z Londynem, tak samo niezłe były relacje Berlina z Petersburgiem, mimo że niedługo później historia potoczyła się inaczej. Nie jestem oczywiście zwolennikiem gwałtownej militaryzacji życia (jak to miało miejsce np. we Francji czy w Niemczech) i dążenia do konfliktu. Zwróćmy uwagę, że to wtedy główne znaczenie miał prestiż państwa i jego umiejętność zaistnienia na arenie międzynarodowej. Dziś niemal całkowicie pojęcie prestiżu wyszło z naszej dyplomacji. To w tamtych czasach miała miejsce pierwsza (mimo, że niespecjalnie udana) konferencja pokojowa (w Hadze) czy pierwsza misja pokojowa (na Krecie).

Nie apeluję o zimną wojnę, a jedynie o to, abyśmy razem podjęli działania nad tym, żeby więcej rzeczy było jasnych. Nie musi być normą wzajemne uwielbianie się. Ale nawet w dzisiejszym świecie mamy NATO, Unię Europejską, WNP... Zwróćmy uwagę, że nie ma niczego, co można rozpatrywać oddzielnie, tak jak nie ma dobra bez zła, tak samo nie ma potrzeby dialogu bez konfliktów i sporów. Ufam, że zaspokoiłem ciekawość Ekscelencji, a jeżeli nie - naturalnie proszę nadal pytać.


RE: Niepokojący brak aktywności - Thorgautr Gvandoya - 16.04.2010 16:51

Cytat:Istotnie, istniała taka korespondencja. Kłopot w tym, że nie ma Ekscelencja (bo i nie może mieć) bladego pojęcia o szczegółach całej sprawy, jak to było z ówczesnym Janem IX Oświeconym.
Wbrew opiniom, mojemu zachowaniu nie jestem nowym mieszkańcem v-świata i dużo pamiętam z tego zaszczytnego okresu.


Cytat:Nasze ówczesne działania głównie były wymierzone w negatywnie odnoszące się do naszej państwowości Xięstwo Andreterry czy Wielkie Księstwo Solardii. Nie ma moim zdaniem nic dziwnego w złych relacjach z Solardią czy Andreterrą, skoro te nieistniejące już dziś państwa podważały naszą państwowość.
Tylko dlatego, że wg nich skopiowaliście wszystko na chama z realnego świata. Co prawda był dialog między wami, ale na dość niskim poziomie.
Przykłady:
Cytat:"cesarz" bez debaty publicznej i bez
publicznego doinformowania spoleczenstwa rozpisal referendum w ktorym
zapytal "czy zmieniaja nazwy wlasne z nazwa panstwa wlacznie" bez podania w
referendum zadnej alternatywy czy mozliwej nowej nazwy.

Cytat:Do tego wszystkiego dochodzi fakt iz, niedoinformowane spoleczenstwo na
publicznej stronie AW, w komentarzu pod referendum wypisuje slowa typu
"Jebac Solardie" a "Minister Sprawiedliwosci AW" im przyklaskuje.
Chociaż od tamtego zdarzenia zbyt wiele się nie zmieniło:

Cytat:Otto von Rutelheld:
Już widzę te jęki ich Królowej:
'Jak tak można?! To skandal!!!!!! Zarastam pod pachami!!!!!!!! To oburzające!!!! I na nogach też!!!!!!!!!!!!!! Ekscelencjo Monarcho mówi się: "Umci pumci binki finki" (jestem gupia i mam wszy) jakim prawem wjeżdżacie na nasz teren?! To atak na nasze terytorium i w ogóle na mikroświat, uważajcie bo: "Faka maka taka sraka" (Svensson jest mały i owłosiony między palcami) i wywołacie wojnę!'

Franciszek Józef II:
Cytat:Biorąc pod uwagę, że niedawno składałem delegacji Samundyjskiej w OPM życzenia świąteczne, zduszę w sobie śmiech i powiem: to nieładnie tak pisać! Wink

Cytat:Nie rozumiem, dlaczego Ekscelencja przywołał ten przykład. Jest to w moim odczuciu wysoce nietrafione wyciąganie spraw sprzed kilku lat, o których ma Ekscelencja wiedzę mniej więcej taką, jak Ciprofloksja o bogactwie.
Wasza Cesarska i Królewska Mość, wspominał stare czasy, to i ja przypomniałem ważne aspekty historyczne. Ta historia jest ważna dla całego społeczeństwa i nie możemy jej zapomnieć. Chciałbym także przypomnieć, że podobne obiekcje mieliście do Wirtualnego Bizancjum.
Cytat:Z tego, co widzę, to Ekscelencja nie może zaakceptować, że konflikt między nami a Samundą już się zakończył, w dużej mierze dzięki Jej Królewskiej Mości Meisande V. Nie pozwolę, żeby to, co udało się osiągnąć zniszczyła osoba, która za wszelką cenę pragnie konfliktu.
Z tego co wiem były jedynie drobne sprzeczki na arenie międzynarodowej i nie powinno się pisać o konflikcie skoro go nie było. Zresztą po zakończeniu sporu wielokrotnie rozmawiałem z byłym premierem Austro-Węgier i powiem szczerzę, że rozmowy miały dość przyjazny charakter. Może Wasza Cesarska i Królewska Mość, powinien przyjrzeć się swojemu zachowaniu i zobaczyć w czym tkwi problem?


Cytat:Nie apeluję o zimną wojnę, a jedynie o to, abyśmy razem podjęli działania nad tym, żeby więcej rzeczy było jasnych.
Tworzenie bloków i wzajemne zwalczanie się jest swoistą zimną wojną, a wspólne działanie, to co innego.


Cytat:Ufam, że skoro jakiś czas temu obaj zdecydowaliśmy się zakończyć nasze wzajemne uszczypliwości, nadal trwa ta zgoda. Z mojej strony trwa ona nadal, niezależnie od tego, czy tak samo jest w przypadku Waszej Ekscelencji.
Zgoda, zgodą, ale Wasza Cesarska i Królewska Mość musi mi przyznać racje,że w dalszym ciągu mam prawo wspominać historię. Jestem tego zdania, że Austro-Węgry winny przeprosić za tamten okres.