Gmach Narodów
Skład delegacji - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Biura Reprezentantów Państw Członkowskich OPM (/forum-10.html)
+--- Dział: Księstwo Sarmacji (/forum-13.html)
+---- Dział: Mandragorat Wandystanu (/forum-22.html)
+---- Wątek: Skład delegacji (/thread-15.html)

Strony: 1 2 3


Skład delegacji - Marek Lepki - 05.04.2009 14:34

Szanowny Sekretarzu(ale do sekretara to ci daleko!)
Drodzy monarchofaszystowscy przedstawiciel członków OPM
I inni(pozdro dla nie monarchofaszystów jak są tu tacy[rozgląda się z nadzieją po sali])
Pragnę przedstawić skład delegacji, wspaniałego v-państwa jakim jest Madragorat Wandystanu, wybranej wolą pracującego ludu miast i wsi ręcami swoich przedstawicieli, do Organizacji Polskich Mikronacji:

1) Towarzysz Alojzy Pupka - agregat, przewodniczący delegacji,
2) Towarzysz Ivo de Folvil - agregat,
3) Towarzysz Marek Lepki - podlord.

Mam nadzieje że razem z wami drodzy monarchofaszyści będziemy ochoczo i zgodnie pracować dla chwały Wandystanu i Świeckiego Wandy

Wypierdalać!


RE: Skład delegacji - Percian de Wega - 05.04.2009 17:31

Ja bym prosił i apelował w imieniu pozostałych krajów członkowskich, jak i administracji OPM o troszkę powagi i subtelności.


RE: Skład delegacji - Victor kard de Zepp - 05.04.2009 17:40

Wydaje mi się, że czuję się obrażny Smile.


RE: Skład delegacji - Hadrian August - 05.04.2009 17:53

Ambitnie. Trochę godności i szacunku dla delegatów oraz samej Organizacji Polskich Mikronacji. Tego typu wyrażenia i określenia nie powinny zaistnieć w miejscu tej rangi. Zwracam się tutaj zarówno do przedstawicieli Wandystanu, jak i administracji OPM. Luźny, wandejski ,,żargon" może się tutaj okazać po prostu obrazą dla nas i tej izby.


RE: Skład delegacji - Piotr Koscinski - 06.04.2009 12:47

Ja też uprzejmie proszę o stosowanie języka dyplomatycznego.
Wandejski żargon (dialekt?...) jest oryginalny i zabawny, ale nie na miejscu.


RE: Skład delegacji - Marek Lepki - 06.04.2009 18:45

Cieszy iż jeden zaledwie post Wandejczyka wzbudza takie poruszenie w tej zatęchłej izbieSmile Wasza reakcja świadczy dobitnie iż wam potrzeba nas, byście mieli kogo krytykować za niestosowny język itd zaś my potrzebujemy was, by mieć z kogo się nabijać i również krytykować. Sądzę iż jest to początek dobrej współpracy, która zaowocuje większym poruszeniem w sferze polityki międzynarodowej a więc i ogólnie pojętą aktywizacją v-świata.

Innymi słowy towarzysze monarchofaszyści, spełniliście moje oczekiwania! Dobra robota!Wink


RE: Skład delegacji - Alojzy Pupka - 08.04.2009 08:24

Piotr Koscinski napisał(a):Wandejski żargon (dialekt?...) jest oryginalny i zabawny, ale nie na miejscu.
Hmmm... Najpewniej gwara, bo różnica głównie w znaczeniu poszczególnych leksemów (więc raczej nie dialekt), a zasięg pokrywa się z granicami etnicznymi (ergo, nie żargon).

Przywitanie z użyciem tradycyjnych form grzecznościowych nie powinno nikogo razić. Ja tam nie będę obrażał się, jeśli JE towarzysz kardynał Zepp przywita się tradycyjnym "Pochwalony", tow. Diuk powie np. "Heil Kefas!", albo tow. tow. przedstawiciele Samundy, czy Surmenii przywitają się w swoich narodowych językach. Dlatego dołączam się do gromkiego, lepkiego "Wypierdalać!" i (dla jasności) wznoszę również okrzyk synonimiczny, acz zrozumiały również za wandejską granicą: "Niech żyją! Lać im wódki!".


RE: Skład delegacji - Piotr Koscinski - 10.04.2009 22:35

Heil Kefas! to ja powiedziałbym może na forum niemieckojęzycznym.
W Sarmacji wszelako używamy języka polskiego, czasami zaś polskawego.


RE: Skład delegacji - Alojzy Pupka - 11.04.2009 02:01

Ach, pomieszało mi się :) To zapewne dlatego, że łamany niemiecki jest językiem Świeckiego Kościoła Wandejskiego. To Wy powiedzielibyście pewnie "Sława Ksienció!"?


RE: Skład delegacji - Hadrian August - 11.04.2009 11:38

Cytat:Przywitanie z użyciem tradycyjnych form grzecznościowych nie powinno nikogo razić.

Jednakże w OPM powszechnie obowiązuje j. polski i osoby zwykle się nim posługujące mogą z powodu tego typu zwrotów poczuć się urażone. Dostosowanie się do pewnych norm, obowiązujących w danym miejscu, jest jedną z zasad dyplomacji. Jakże zdrowych.

Ponadto pomijając już kwestie tego konkretnego "zwrotu" cała wiadomość powitalna była przesiąknięta drwiną. Może to również jest dobry obyczaj w Wandystanie, lecz na pewno nie tutaj.