![]() |
|
Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Wersja do druku +- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach) +-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html) +--- Dział: Archiwum (/forum-42.html) +--- Wątek: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji (/thread-341.html) |
RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Thorgautr Gvandoya - 13.07.2010 18:34 Wasza Królewska Mość, W geście dobrej woli Zjednoczone Królestwo Samundy postanawia się nie angażować w spór między Biędą a KS. Dodatkowo w dalszym ciągu oczekuję na odpowiedź w sprawie rozmów odnośnie unormowania stosunków między naszymi krajami. RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Nani - 13.07.2010 19:42 Wasze Ekscelencje, Nagła zmiana warunków, z tych, które obie strony uważały za możliwe do przyjęcia, na takie, których jedynym celem jest upokorzenie Biednej Republiki, jest właśnie zerwaniem negocjacji. Strona surmeńska w pełni zdaje sobie sprawę z faktu, iż nowe warunki, które de facto są niczym innym, jak tymi, które jak mantra były dotąd powtarzane, są absolutnie nie do przyjęcia. Wraz z uznaniem negocjacji za zerwane, również warunki ich prowadzenia uznajemy za niebyłe i niewiążące. Postanowiłem ujawnić przebieg rokowań nie w celu zaszkodzenia Królestwu Surmeńskiemu, lecz celem zobrazowania WE, iż mówiąc językiem być może łamiącym zasadę decorum - Surmeńczyków bez pół litra nie razbierosz. Jest to tym bardziej zasmucające, ponieważ widać brak woli ze strony surmeńskiej. Wielokrotnie dawaliśmy do zrozumienia, że poczynimy pewne ustępstwa względem Królestwa Surmeńczyków, jednakże z zasadą wzajemności. Odwołując się do postulatu ekstradycji, muszę zaznaczyć, że ekstradycja, deportacja czy banicja są decyzjami o charakterze wyroku sądowego, nie postanowienia administracyjnego. Jeżeli taka jest wola strony surmeńskiej, należy złożyć stosowny wniosek w biurze podawczym Trybunału Niezawinionej Biedy. Jednakże, co do zasady, nie wydaje się obywateli Ciprofloksji w ręce innych organów ścigania, co pozwala mi mniemać, że decyzja Pierwszego Sędziego TNB będzie w tej sprawie odmowna. Należy tutaj zwrócić szczególną uwagę na fakt, że aby dokonać ekstradycji, należy sformułować akt oskarżenia przeciwko konkretnym osobom. Bez sformułowania takiego aktu, wniosek zostanie po prostu zwrócony do nadawcy. Odchodząc od kwestii formalnoprawnych postępowania dotyczącego ekstradycji, należy także zauważyć, iż Wielka Wojna Wyzwoleńcza miała charakter wojny, nie zaś powstania. Toczyła się ona między Głodującą Armią Ludową wspieraną przez Oddział Japońskich turystów i Milicję Lokalną oraz siłami surmeńskimi. Kwestią najważniejszą w moim odczuciu jest jednak fałszowanie faktów, które odbieram za szczególnie krzywdzące dla Ciprofloksjan. Konflikt rozpoczął się od przymusowego nakarmienia Very Cupaescu przez siły związane z Królestwem Surmeńskim, które w konsekwencji zakończyły się jej śmiercią. W obliczu przymusowego żywienia pozajelitowego, tj. poprzez wprowadzenie substancji odżywczych takich jak białka, węglowodany i inne przez iniekcję. Strona surmeńska rozpoczęła także program przyuczania zawodowego Ciprofloksjan. Na to nasz dumny Naród się zgodzić nie mógł i doprowadziło to do jednostronnej deklaracji niepodległości. Zatem wina surmeńczyków była w zamiarze ewentualnym, jednakże nie można tutaj przypisywać winy Ciprofloksjanom, explicite nie popełnili oni przestępstwa. Pragnę także zdementować pogłoski, jakobyśmy byli wrogo usposobieni wobec Austro-Węgier czy Tyrencji. Tyrencja jest słit. RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - P. Petrosigos - 13.07.2010 20:09 A pan raczy powtarzać jak mantrę swoją błędną argumentację. Skawlandzcy rebelianci permanentnie upokarzają Królestwo Surmeńskie, władze Surmenii, jak i zwykłych Surmeńczyków - widać to po genezie powstania separatystycznej zbiorowości, jak i po obecnie trwającej antysurmeńskiej propagandzie. Jakich ustępstw spodziewał się pan ze strony Królestwa Surmeńskiego, ze strony państwa poszkodowanego, wobec takiej agresji, jaką byliśmy zmuszeni odpierać? Ujawnienie przebiegu negocjacji polegało w pana wypadku na kopiowaniu słowo w słowo tego, co pisałem w trybie tajnym do strony skawlandzkich rebeliantów. W ten sposób złamał pan obietnicę nieujawniania treści rokowań. Przykro mi, ale nie przyjmuję pańskiego wytłumaczenia. Jeżeli jednak w pana mniemaniu zerwanie rozmów pokojowych zezwala na złamanie wcześniej danego słowa, to może być pan pewien, iż z pańskiej winy nie dojdzie do wznowienia negocjacji. Wnioski o ekstradycję? Przypominam, że przeprowadzono nielegalny proces wobec Marcosa Paulosa Victorjosigosa de Zepp bez jakiegokolwiek wniosku o wydanie tegoż surmeńskiego obywatela, który nawet nie przebywał wśród waszej zbiorowości. Rebelianci stosują podwójne standardy, a do tego kłamią, że istniało coś takiego jak "wielka wojna wyzwoleńcza" spowodowana przez Królestwo Surmeńskie. Cóż, przemilczę to, bo z zakłamywaniem historii w iście stalinowskim stylu nie należy wdawać się w merytoryczną polemikę. RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Nani - 13.07.2010 21:01 Wasza Ekscelencjo, Pomysł zmiany genezy powstania to był pomysł Wasze Ekscelencji. Nie chce chyba WE zaprzeczać zwłaszcza, że obfity materiał na ten temat znajduje się na mojej skrzynce pocztowej? Jeżeli WE nie rozumie co mam na myśli - odwołam się do pierwszego listu WE do mojej osoby. Zawarte w nim postulaty były w pełni do przyjęcia i mogłyby zostać zrealizowane w przeciągu dnia urzędowego. Ale WE zamiast przyjąć palec, postanowił podjąć próbę odgryzienia kończyny górnej, aż do kości łódeczkowatej, dziwiąc się jednocześnie, że mieliśmy czelność w tej sprawie zareagować. Jeżeli Królestwo Surmeńskie nie chce prowadzić rozmów, to przyjmiemy to z bólem, jednakże nie możemy mieć wpływu na dobrą wolę, lub jej brak po stronie surmeńskiej. Ad. wniosków o ekstradycje - Marcos de Zepp został ujęty na terytorium Biednej Republiki Ciprofloksji, co prowadzi nas do wniosku, że władze Biednej Republiki nie musiały postulować wydania skazanego. O procesie został poinformowany zarówno główny zainteresowany, jak i władze Królestwa Surmeńskiego. Ani główny zainteresowany, ani nikt ze strony surmeńskiej nie protestował w tej sprawie. Domniemywa się zatem, że strona surmeńska zgadza się nie tylko z sentencją wyroku, ale także z trybem jego orzeczenia. Jeżeli WE zamierza narzucać fakty historyczne podług własnego upodobania, musi się liczyć z tym, że znajdą się osoby protestujące w imieniu prawdy. Bo prawdą jest, że Ogłoszenie Niepodległości Biednej Republiki Ciprofloksji nie było celem samym w sobie, lecz stanowiło wyraz niezadowolenia z deptania kultury i tradycji małego, acz dumnego Narodu. A propos, kim są skawlandzcy rebelianci? RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - P. Petrosigos - 13.07.2010 21:43 (13.07.2010 21:01)Nani napisał(a): Pomysł zmiany genezy powstania to był pomysł Wasze Ekscelencji. Nie chce chyba WE zaprzeczać zwłaszcza, że obfity materiał na ten temat znajduje się na mojej skrzynce pocztowej? Niczego nie zaprzeczałem, nawet tego, że nie konsultowałem wspomnianego przez pana pomysłu z rządem, dlatego też nie był on w żadnym stopniu wiążący. Tak więc zgadza się pan co do prawdziwej genezy powstania, jaką była wasza bezpodstawna agresja na Skawlandię? Bardzo mnie to cieszy! Niemniej, proszę mnie nie szantażować, gdyż szanowny pan niczego przez to nie ugra w swojej sprawie. (13.07.2010 21:01)Nani napisał(a): Jeżeli WE nie rozumie co mam na myśli - odwołam się do pierwszego listu WE do mojej osoby. Zawarte w nim postulaty były w pełni do przyjęcia i mogłyby zostać zrealizowane w przeciągu dnia urzędowego. Ale WE zamiast przyjąć palec, postanowił podjąć próbę odgryzienia kończyny górnej, aż do kości łódeczkowatej, dziwiąc się jednocześnie, że mieliśmy czelność w tej sprawie zareagować. Zapomina pan, że wyraźnie zaznaczyłem, iż surmeńskie oczekiwania mogą się w tej materii zmienić po konsultacjach wewnątrz surmeńskiego rządku, jednakże zachowają one swój charakter oparty o kwestię wcześniejszych wrogich działań, aktualne wrogie działania i konsekwencje. Faktycznie - tak też się stało. Dlatego też ogromnie dziwi i zasmuca fakt, iż jedyne, na co było pana stać, to obrażenie się na stronę surmeńską i zerwanie negocjacji. (13.07.2010 21:01)Nani napisał(a): Jeżeli Królestwo Surmeńskie nie chce prowadzić rozmów, to przyjmiemy to z bólem, jednakże nie możemy mieć wpływu na dobrą wolę, lub jej brak po stronie surmeńskiej. Jakże zabawne jest to, że uparcie twierdzi pan, iż zerwanie przez was negocjacji wynika z braku naszej dobrej woli. Czyż domaganie się sprawiedliwości za krzywdy nie jest słuszną i dobrą wolą - w jakiejkolwiek sprawie? (13.07.2010 21:01)Nani napisał(a): Ad. wniosków o ekstradycje - Marcos de Zepp został ujęty na terytorium Biednej Republiki Ciprofloksji, co prowadzi nas do wniosku, że władze Biednej Republiki nie musiały postulować wydania skazanego. O procesie został poinformowany zarówno główny zainteresowany, jak i władze Królestwa Surmeńskiego. Ani główny zainteresowany, ani nikt ze strony surmeńskiej nie protestował w tej sprawie. Domniemywa się zatem, że strona surmeńska zgadza się nie tylko z sentencją wyroku, ale także z trybem jego orzeczenia. O całym procesie dowiedziałem się tutaj, w Gmachu Narodów Organizacji Polskich Mikronacji. Żadne pismo w sprawie Marcosa P. V. de Zepp nie wpłynęło ani na ręce Króla Surmenii, ani Tesmotety Spraw Zagranicznych, ani Archonta. Z całym szacunkiem, ale nie uznaję żadnego innego rodzaju środków informacji w sprawie zatrzymania surmeńskiego obywatela. Dodatkowo sam zainteresowany raczył mnie niedawno poinformować, iż nigdy nie przebywał wśród waszej zbiorowości. Nie otrzymano również informacji w sprawie Surmeńczyków pomordowanych w wyniku waszych eksperymentów. (13.07.2010 21:01)Nani napisał(a): Jeżeli WE zamierza narzucać fakty historyczne podług własnego upodobania, musi się liczyć z tym, że znajdą się osoby protestujące w imieniu prawdy. Bo prawdą jest, że Ogłoszenie Niepodległości Biednej Republiki Ciprofloksji nie było celem samym w sobie, lecz stanowiło wyraz niezadowolenia z deptania kultury i tradycji małego, acz dumnego Narodu. Jeżeli tradycję opiera się o wyimaginowaną martyrologię i rzekome ciemiężenie przez Królestwo Surmeńskie, proszę się nie dziwić, że Surmeńczycy będą stać w obronie swojego dobrego imienia i z całą stanowczością będą dementować informacje, które określa się u nas jako "kłamstwo skawlandzkie". (13.07.2010 21:01)Nani napisał(a): A propos, kim są skawlandzcy rebelianci? Ot, taki synonim, bym nie wypowiadał słów biedna republika c... ć... ci... Przepraszam, nie jestem w stanie wypowiedzieć tych słów, ale mam nadzieję, że rozumie Pan jako samozwańczy profesor doktor, co miałem na myśli. Ekscelencje! Jest mi ogromnie przykro, że pan Mihail Nani próbuje pogrzebać nadzieję na zbudowanie normalnych relacji pomiędzy Królestwem Surmeńskim a powstańcami, których reprezentuje. Jego uparcie w udowadnianiu, że to Królestwo Surmeńskie rzekomo było hamulcem we wzajemnych rokowaniach, jest doprawdy rozczarowujące. Strona surmeńska żywiła głęboką nadzieję, iż powstańcy przeproszą za wyrządzone przez siebie szkody i poproszą o wybaczenie, które z pewnością byłoby udzielone, skoro tylko oczekiwania Królestwa Surmeńskiego - niewygórowane jak na taką skalę wzniecenia konfliktu zbrojnego - byłyby spełnione. Okazuje się jednak, że w toku rokowań doszło do dziwnej sytuacji. Według informacji, jakie dostarczył mi akt wydany przez Mihaila Nani na stronie skawlandzkich rebeliantów, doszło do utworzenia centrum dowodzenia Bojówek Teutońskich. Przypominam Ekscelencjom, że Bojówki Teutońskie dopuściły się agresji na Królestwo Surmeńskie w 2006 roku poprzez włamanie się na strony internetowe i ogłaszając porwanie mojej skromnej osoby. Miało to związek z kryzysem surmeńsko-sarmackim. Dyskusję z mojej strony zamykam. Wszystko, co mogło zostać powiedziane, stało się. Nie czuję się na siłach w słuchaniu tych samych, błędnych i nieprawdziwych agrumentów oraz w powtarzaniu, z mojej strony, tych samych stwierdzeń potwierdzających brak słuszności dowolnej z wypowiedzi pana Mihaila Nani. Uprzejmie proszę administratora o przeniesienie wątku do sekretariatu. Dziękuję za złączenie oświadczeń, jednakże dziwnie się czuję jako delegat Królestwa Surmeńskiego widząc w swoim biurze wątek zawierający słowa biedna republika c... ć... ci... - no, wiadomo, o co chodzi. Liczę na zrozumienie i z góry dziękuję za spełnienie mojej prośby. A poza tematem, który dla mojej skromnej osoby uważam za zamknięty, słówko do Ekscelencji Svenssona - serdecznie dziękuję za deklarowane wstrzymanie się od angażowania w cały ten spór. Odpowiednią wiadomość wysłałem już w trakcie pisania niniejszego postu. RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Nani - 15.07.2010 21:10 Wasze Ekscelencje, Wyłożyłem jasno i możliwie zwięźle oficjalne stanowisko Biednej Republiki. Niestety, ale z przykrością muszę stwierdzić, że nie mogę prowadzić dyskusji z osobą, która sprawia wrażenie, jakoby przejawiała deficyt w zakresie poznawczym i adaptacyjnym. Przyznam także, że odczuwam narastającą bezsilność, z powodu braku możliwości zakończenia tego jakże bezsensownego sporu. Pozwolę sobie również zauważyć, że nie mam wpływu zarówno na historię, jak i reputację Bojówek Teutońskich. Jednakże mogę zagwarantować, iż jako część Głodującej Armii Ludowej nie będą używane w charakterze siły zbrojnej wobec państw, z którymi Biedna Republika nie znajduje się w stanie wojny. RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - P. Petrosigos - 15.07.2010 21:34 Parafrazując Ekscelencję Svenssona - w taki sposób wyrażają się ci, którym brakuje argumentów. ;-) A sporu by nie było, gdybyście go nie wszczęli. Ale żeby to podsumowanie było lepiej zobrazowane, posłużę się wymowną grafiką nawiązującą do pewnego internetowego meme'u oraz kultowego surmeńskiego filmu akcji z zeszłego roku: RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Otto von Rutelheld - 16.07.2010 11:26 Tematy połączę, o co prosił Pan Petrosigos. Temat zamykam, dzisiaj wydam oświadczenie w tej sprawie. Proszę także o prywatne kontakty typu gg, etc. do przedstawicieli obu stron. RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Otto von Rutelheld - 16.07.2010 22:52 Drodzy Państwo! Z nadzieją oczekiwałem na pozytywne rozpatrzenie sprawy dotyczącej sporu wynikłego po wniosku Biednej Republiki Ciprofloksji. Jednakże dużym niepokojem napełnił mnie fakt przerwania rozmów. Pozwolę sobie także wyrazić ogromne ubolewanie, gdyż w moim osobistym, prywatnym mniemaniu Ciprofloksja złamała zasady publikując tajne rozmowy, zwłaszcza po odpowiedzi, którą dostałem, kiedy poprosiłem o info do raportu dla OPM, który pragnąłem o tej sprawie przygotować: Nani napisał(a):Przebieg rozmów na linii Sifilisul-Kaharonea jest tajny. Tym niemniej rozmowy utknęły w martwym punkcie z powodu ataku realiozy u Ekscelencji Petrosigosa. Oczywiście, ze zniecierpliwieniem oczekuję na ciprofloksjańsko-surmeńskie pojednanie. Niestety, ale dla dobra rozmów więcej powiedzieć nie mogę.W tym momencie moim zdaniem Ciprofloksja załapała pierwszą żółtą kartkę, jako państwo, któremu nie można w pełni ufać. Problem pomiędzy państwami jest dość poważny i dosięga fundamentów istnienia obojga państw, jednakże uważam, iż pomimo różnic winniśmy się łączyć zamiast dzielić. I nie ukrywam, że spór Surmenia - Ciprofloksja mógłby poważnie przenieść się na zwiększenie jakości dyskusji, gdzie oba państwa by mogły zwiększyć dotychczasową jakość i profesjonalizm. Wychodzę tu z propozycją do obu zwaśnionych stron. Złóżmy wniosek do Trybunału Arbitrażowego i jeśli rozmowy bezpośrednie nie dają rezultatu, poszukajmy kompromisu przez bezstronnych ekspertów, którzy przynieśli by może wyjście z patowej sytuacji. Na chwilę obecną nie zostanie przeprowadzone głosowanie w sprawie wniosku, ponieważ Surmeńskie sprzeciwy mają silne podstawy w podstawowych dokumentach w Surmenii i w OPM. Podtrzymuję decyzję płynącą z Raportu SG OPM: Cytat:Biedna Republika Ciprofloksji jest szczególnym państwem wirtualnym. Nawiązuje używanym słownictwem do ideologii komunistycznej, tworząc jednak specyficzną, własną odmianę "ideologii biedy".Kontrowersje są tematem grząskim i musimy znaleźć wspólnie wyjście. W temacie dyskusji nie ma zbyt wielu wpisów, dlatego też zorganizowana zostanie misja dyplomatyczna do Ciprofloksji, a także złożę propozycję Arbitrażu na ręce obu krajów. Będę wydawał cykliczne raporty w tym temacie o postępie prac. RE: Raport o Biednej Republice Ciprofloksji - Nani - 20.08.2010 15:39 Wasza Ekscelencjo, Chciałbym zapytać, jak proceduje sprawa Arbitrażu? Zobowiązała się WE do publikowania cyklicznych raportów, w związku z czym, jako główny zainteresowany, zapytuję. |