Gmach Narodów
Karta OPM - projekt - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Gmach Narodów (/forum-1.html)
+--- Dział: Sala Plenarna (/forum-2.html)
+--- Wątek: Karta OPM - projekt (/thread-757.html)

Strony: 1 2


Karta OPM - projekt - Maksymilian Teodor I - 27.12.2011 17:04

Wasze Ekscelencje,

każdy wspomina o dobrej formule FPM, że było lepiej, mniej formalnie, więc co tutaj dużo mówić: poniżej przedstawiam statut FPM zaadaptowany do naszych obecnych realiów, wzbogacony o przepis o wybieralności Sekretarza Generalnego, jego zastępcy oraz przepis o zmianie karty.

Przedstawiam minimum potrzebne do funkcjonowania Organizacji. Wierzę, że zostaną zaproponowane jakieś poprawki, które uregulują tylko najważniejsze kwestie. W przyszłości - kompetencje OPM można rozszerzać. Teraz warto by jednak przyjąć absolutne minimum i zobaczyć, co dalej.

Projekt ów zgłaszam w trybie art. 28 Karty OPM. Idąc niejako wzorem tradycji rozpoczynam debatę i zgłaszanie poprawek do projektu, po czym nastąpi głosowanie nad poprawkami, a później nad projektem.



Cytat:Karta Organizacji Polskich Mikronacji


§ 1.
1. Organizacja Polskich Mikronacji, zwana dalej "Organizacją", jest miejscem swobodnej wymiany poglądów między oficjalnymi przedstawicielami polskich państw wirtualnych na tematy dotyczące polskich państw wirtualnych.
2. Organizacjaw szczególności jest miejscem publikacji oficjalnych dokumentów polskich państw wirtualnych dotyczących polityki międzynarodowej.

§ 2.
1. Przystąpienie państwa do Organizacji następuje w drodze przesłania Sekretarzowi Generalnemu, zwanego dalej Sekretarzem, wniosku zawierającego:
1) nazwę państwa,
2) adres stron internetowych państwa,
3) adresy poczty elektronicznej, imiona i nazwiska i funkcje oficjalnych przedstawicieli państwa w Organizacji.
2. Sekretarz w najkrótszym możliwym terminie dokonuje rejestracji nowego Członka Organizacji.
3. Sekretarz może za zgodą większości polskich państw wirtualnych będących Członkami Organizacji odmówić rejestracji oficjalnego przedstawiciela państwa, jeżeli istnieje uzasadniona obawa, iż dopuszczałby się on czynów, o których mowa w § 5.

§ 3.
Osoby niebędące oficjalnymi przedstawicielami polskich państw wirtualnych mają prawo do Członkostwa Organizacji bez możliwości zabierania głosu.

§ 4.
1. Każde z polskich państw wirtualnych może być reprezentowane oficjalnie w Organizacji przez co najwyżej trzech przedstawicieli.
2. W pierwszej kolejności wskazany jest udział Głów Państw, Szefów Rządów oraz Ministrów Spraw Zagranicznych bądź ich odpowiedników.
3. Państwa o ustroju federalnym mogą być reprezentowane ponadto przez oficjalnych przedstawicieli członków federacji. Każdy członek federacji może być reprezentowany oficjalnie przez jednego przedstawiciela.

§ 5.
Zabronione jest:
1) podejmowanie działań zmierzających do bezprawnego przejęcia kontroli nad Organizacją,
2) grożenie w ramach Organizacji czynami bezprawnymi w rozumieniu prawa polskich państw wirtualnych i Rzeczypospolitej Polskiej,
3) obraza uczuć religijnych w ramach Organizacji,
4) znieważanie lub pomawianie przedstawicieli Członków Organizacji,
5) znieważanie polskich państw wirtualnych będących Członkami Organizacji,
6) publikowanie w ramach Organizacji materiałów niedotyczących polskich państw wirtualnych,
7) podawanie się za innych Członków Organizacji,
8) używanie wyrazów wulgarnych.

§ 6.
1. Wobec osoby, która w ramach Organizacji dopuszcza się czynów o których mowa w §5. może zostać zastosowane zawieszenie na okres siedmiu, czternastu lub dwudziestu jeden dni.
2. Osoba, która w ramach Organizacji w sposób rażący dopuszcza się naruszenia zasad obowiązujących w Organizacji, może zostać usunięty z Organizacji przy jednoczesnym wezwaniu państwa delegującego do wyznaczenia nowego przedstawiciela.
3. Decyzję o moderacji lub usunięciu z Organizacji podejmuje jawnie Sekretarz.
4. Od decyzji Sekretarza przysługuje odwołanie do Organizacji.

§7.
1. Sekretarz Generalny wybierany jest na 6-miesięczną.
2. Sekretarzem Generalnym może zostać osoba będąca obywatelem Członka Organizacji Polskich Mikronacji.
3. Wybory Sekretarza Generalnego zarządza Sekertarz Generalny nie wcześniej niż na 30 dni i nie później niż 14 dni przed upływem kadencji.
4. Wyboru Sekertarza Generalnego dokonują Członkowie Organizacji Polskich Mikronacji w głosowaniu jawnym zwykłą większością głosów.
5. W razie nieobecności Sekretarza Gneralnego lub jego braku jego kompetencje przejmuje Zastępca Sekretarza Generalnego, który zobowiązany jest przeprowadzić wybór nowego Sekretarza Generalnego.

§8.
Zmiana niniejszej karty może nastąpić za zgodą większości Członków Organizacji Polskich Mikronacji.



RE: Karta OPM - projekt - Piotr Koscinski - 27.12.2011 18:58

To w sumie dobry projekt, zbliżony do mojego, z pominięciem proponowanej przeze mnie Rady Bezpieczeństwa i Współpracy OPM.
Zastanawiałem się nad ogranicznikami przy RBiW OPM. Widzę takie możliwości przy powoływaniu pierwszej Rady:
- członkiem - v-państwo istniejące co najmniej 6 miesięcy i mające co najmniej 10 obywateli, aktywne w OPM w sensie głosowań (udział w co najmniej 2/3 głosowań od - powiedzmy - 6 miesięcy) i wypowiedzi Reprezentantów (co najmniej 5 wypowiedzi w ciągu ostatnich 2 miesięcy); oczywiście - wymagana chęć obecności w Radzie.
- przedstawicielem - głowa państwa i/lub osoba obecna w OPM, mająca na swym koncie co najmniej 50 (ewentualnie - 30) postów.
- wykreślenie przy braku aktywności, rozumianej jako głosowania i udział w dyskusjach.
Oczywiście, później trzeba by te ograniczniki zmodyfikować, bo OPM będzie raczej klubem dyskusyjnym bez głosowań...


RE: Karta OPM - projekt - Maksymilian Teodor I - 27.12.2011 19:12

Ale Ekscelencjo, po co się bawić w jakąś RBiW OPM, skoro na nią nie ma zapotrzebowania? Po co tworzyć kolejny organ, skoro samo OPM wymaga pomocy? Będzie to kolejna martwa inicjatywa, która - podkreślam - w najlepszym razie pociągnie z miesiąc aktywnie, a następnie skończy jak wszystko inne.
Proszę wybaczyć, ale też ograniczenia, jakie chciałby Wasza Ekscelencja nałożyć, wydają się być - ujmując to delikatnie - dziwne. Ta Rada, którą Wasza Ekscelencja tak usilnie chce wdrożyć w życie, może działać sobie przy OPM na mocy porozumień między członkami tejże Rady - wydaje się to być najsensowniejszym działaniem.

Członkowie OPM wyrazili chęć powrotu do pierwowzoru, do podstaw i ja te chęci również popieram, gdyż OPM zrzuci w ten sposób zbędny balast formalizacji i niepotrzebnych nakazów oraz zakazów. Przejrzysta forma ustalona za czasów FPM jest również do zrealizowania teraz. Z czasem, jeżeli będzie taka wola, można powoływać kolejne organy, ale:
1) na wniosek Członków;
2) w wyniku porozumienia pomiędzy Członkami.
Te dwa warunki są potrzebne. Dlaczego na wniosek Członków? Ponieważ jeżeli jakieś państwo wnioskuje utworzenie czegoś, jakiejś komisji, rady, co bądź, to znaczy, że jest to potrzebne. Z kolei porozumienie między członkami daje gwarancję, że danym postulatem zainteresowanych jest kilka państw. Bo po co narzucać coś odgórnie wszystkim, skoro tego nie chcą?


RE: Karta OPM - projekt - FJ II - 27.12.2011 19:19

Szlachetny Baron zapewne wie, dlaczego w imieniu Austro-Węgier popieram ten projekt :-).


RE: Karta OPM - projekt - Edward II - 27.12.2011 19:31

Z całym należnym szacunkiem, ale zaprezentowany powyżej projekt to nie dokument traktujący o międzyrządowej organizacji politycznej, ale szkic netykiety forum dyskusyjnego, w dodatku formalnie otwartego dla każdego zainteresowanego (brak jakichkolwiek warunków członkowskich) i pozbawionego najmniejszych ambicji politycznych. Mamy tutaj do czynienia z Forum Mikronacji bis w wersji odchudzonej z wulgaryzmów. To bardzo dziwny ukłon w stronę nanonacji. Jaki jest sens takiego dziwnotworu? Co otrzymamy w zamian?

W świetle projektu lekką ręką żegnamy się z dorobkiem czterech lat istnienia OPM: z całą gamą formalnych instrumentów, za pomocą których Organizacja – i tak słaba – mogła przynajmniej próbować odegrać w mikroświecie jakąkolwiek rolę (konwencje, rezolucje, uchwały, misje, Trybunał Sprawiedliwości i jego rola w procesie mediacji/arbitrażu, itd.). Jesli nie dostrzegacie Panowie pożytku z wyżej wymienionych opcji lub nie jesteście w stanie z nich należycie korzystać, proszę nie podkładać ognia pod cały Gmach, gdyż nie wszyscy obecni tu delegaci prezentują podobne stanowisko.

Dziwna to propozycja. I to właśnie teraz, w sytuacji postępującego rozdrobnienia mikroświata, gdy każdego miesiąca pojawiają się nowe państwa, których twórcy nie maja pojęcia o historii ruchu mikronacyjnego, jego niepisanych regułach i zwyczajach i jak najbardziej spisanych zasadach prawa międzynarodowego? Przecież to jest jawne przyzwolenie na postępującą barbaryzację i powtórkę z sytuacji z ostatniego lata (bezprawne aneksja dokonana przez Mikrosławię i Al Rajn). Spodziewałem się raczej ruchu w przeciwną stronę – wzmocnienia Organizacji i roli Sekretarza Generalnego.

Obawiam się, że chyba się nie rozumiemy w kwestiach fundamentalnych. By nie inicjować kolejnej jałowej dyskusji sugeruję państwom zainteresowanym takim regresem przeprowadzkę na Forum Mikronacji, resztę zachęcam do budowy wzmocnionej Organizacji Polskich Mikronacji. Lub do budowy zupełnie nowej organizacji, która nie rezygnuje z ambicji odgrywania autonomicznej roli politycznej.


RE: Karta OPM - projekt - Piotr Koscinski - 27.12.2011 19:44

Ekscelencjo,
Wzmocnienie OPM jest nierealne, gdy Członkowie OPM poza bardzo nielicznymi nie mają chęci w tym uczestniczyć. Podkreślam przy tym, że ja wolałbym właśnie taki kierunek, a nie osłabianie Organizacji. Ale jak widać naocznie, bez aktywnego działania SG, OPM po prostu zamiera.
Dlatego przedstawiłem swój projekt Karty (do dyskusji); faktycznie, nie napisałem, że projekt Ekscelencji Szücsa idzie za daleko, likwidując np. TS. Ale jest dobrym materiałem do dalszej pracy. Jeśli się na coś takiego zdecydujemy.
Tak naprawdę mamy dwa wyjścia. I trzecie, będące końcem OPM. Trzecie - to pozostawienie Organizacji w obecnej formie. A owe dwa:
- zminimalizowanie OPM do formuły proponowanej przez Ekscelencję Szücsa (jak wyżej) lub przeze mnie (łatwiejsze członkostwo, uproszczone formuły, pozostawienie TS) i oddzielne budowanie "dyplomatycznego porozumienia" najaktywniejszych.
- OPM "dwóch prędkości" - zminimalizowanie OPM do formuły proponowanej przeze mnie (łatwiejsze członkostwo, uproszczone formuły, pozostawienie TS) i w ramach Organizacji budowanie Rady Bezpieczeństwa jako "dyplomatycznego porozumienia" najaktywniejszych.


RE: Karta OPM - projekt - Edward II - 27.12.2011 20:01

(27.12.2011 19:44)Piotr Koscinski napisał(a):  Wzmocnienie OPM jest nierealne, gdy Członkowie OPM poza bardzo nielicznymi nie mają chęci w tym uczestniczyć.

Owszem, obserwujemy tę sytuację praktycznie od początku istnienia OPM. Nie sprowadzajmy jednak tej debaty do absurdu - jeśli część państw członowskich nie ma ochoty brać udziału w dyskusjach, nieporozumieniem jest przekształcanie OPM w twór skoncentrowany wyłącznie na dyskusji, w dodatku pozbawiony chocby teoretycznej mozliwości przekucia konkluzji owych dyskusji na konkretne instrumenty polityki międzynarodowej. Jaki miałby być sens tych dyskusji? Co mialoby je napędzać? Bezinteresowane gadulstwo? Byłby to gwóźdź do trumny OPM. Od dyskusji pozbawionych praktycznego znaczenia jest Forum Mikronacji.

OPM może przez większą część roku leżeć odłogiem, ale w tych nielicznych chwilach kryzysu dobrze mieć pod ręką rewolwer, z którego można wystrzelić.

Skoncentujmy sie na realnych problemach. Wyrzućmy za burtę sześć nieaktywnych państw członkowskich, odblokujmy procedurę legislacyjną, wybierzmy aktywnego Sekretarza Generalnego, zrezygnujmy z powoływania niepotrzebnych komisji i departamentów i zacznijmy korzystać z mozliwości danych nam przez Kartę OPM. Cała dotychczasowa historia Organizacji to kronika okresu przejściowego - zapis przygotowań do odegrania autonomicznej roli politycznej na arenie międzynarodowej. Póki co - zapis fiaska tych przygotowań.


RE: Karta OPM - projekt - Kryspin van Buuren - 27.12.2011 20:21

Wasze Ekscelencje,

Z racji nieodebrania mojej skromnej osobie możności wypowiadania się w Sali Plenarnej Organizacji, pozwolą Państwo, że zabiorę głos w dyskusji jako były Sekretarz Generalny. Wiążę nadzieję, że tym samym nie urażę Szanownych Członków tegoż to Gremium...

Ekscelencja diuk Kościński proponuje nam kolejny organ w Organizacji "Radę Bezpieczeństwa i Współpracy", który byłbym niczym nowym niż mamy obecnie. Różnicą byłoby to, że nie każde państwo będące w OPMie zasiadałoby w Radzie - reszta państw obracałaby się w przestrzeni "forum Polskich Mikronacji". To już zależałoby od stopnia zainteresowania Członka Organizacji - samej aktywności w ramach OPMu.

Nie powinien postępować regres... i tutaj się w pełni zgadzam z księciem de Brolle. "Rada Bezpieczeństwa i Współpracy" jest niczym innym jak projektem o podobnej koncepcji zaproponowany jeszcze przeze mnie, czyli Rady Rozwoju Mikronacji. Ja zaś nie chciałem osłabić Organizacji, tylko móc współpracować z wszystkimi zainteresowanymi (aktywnymi!) w ramach Rady Rozwoju Mikronacji i państwami w OPMie. Projekt nie przeszedł i nie dowiemy się czy by się sprawdził.

OPM jest poważną międzynarodową organizacją polityczną i to co wg. mnie należałoby teraz uczynić, co nie zostało dokończenie, to weryfikacja aktywności Członków Organizacji - może i nawet później zaostrzenia kryteriów Członkowskich.


RE: Karta OPM - projekt - Piotr Koscinski - 27.12.2011 20:39

Ekscelencje,
RBiW nie ma nic wspólnego z proponowaną Radą Rozwoju Mikronacji. RPM miała być tworem o raczej nieokreślonych kompetencjach. RBiW ma być "jądrem OPM", "esencją mikronacyjnej dyplomacji".
"Nie powinien postępować regres". Zgadzam się. Tyle, że regres już nastąpił. OPM powinna być zarazem bardziej otwarta - i bardziej aktywna. Otwarta na dyskusję - a aktywna w gronie zainteresowanych.
Możemy zrobić odwrotnie - usunąć nieaktywnych i mało aktywnych, ale co to da? Po co przyjmować konwencje obowiązujące trzy-cztery państwa? Co twórczego stworzymy w tak wąskim gronie - i dla kogo?
Musimy działać śmiało i radykalnie. Ale realistycznie.


RE: Karta OPM - projekt - FJ II - 27.12.2011 20:58

Cytat:Z całym należnym szacunkiem, ale zaprezentowany powyżej projekt to nie dokument traktujący o międzyrządowej organizacji politycznej, ale szkic netykiety forum dyskusyjnego, w dodatku formalnie otwartego dla każdego zainteresowanego (brak jakichkolwiek warunków członkowskich) i pozbawionego najmniejszych ambicji politycznych. Mamy tutaj do czynienia z Forum Mikronacji bis w wersji odchudzonej z wulgaryzmów. To bardzo dziwny ukłon w stronę nanonacji. Jaki jest sens takiego dziwnotworu? Co otrzymamy w zamian?

W świetle projektu lekką ręką żegnamy się z dorobkiem czterech lat istnienia OPM: z całą gamą formalnych instrumentów, za pomocą których Organizacja – i tak słaba – mogła przynajmniej próbować odegrać w mikroświecie jakąkolwiek rolę (konwencje, rezolucje, uchwały, misje, Trybunał Sprawiedliwości i jego rola w procesie mediacji/arbitrażu, itd.). Jesli nie dostrzegacie Panowie pożytku z wyżej wymienionych opcji lub nie jesteście w stanie z nich należycie korzystać, proszę nie podkładać ognia pod cały Gmach, gdyż nie wszyscy obecni tu delegaci prezentują podobne stanowisko.

Dziwna to propozycja. I to właśnie teraz, w sytuacji postępującego rozdrobnienia mikroświata, gdy każdego miesiąca pojawiają się nowe państwa, których twórcy nie maja pojęcia o historii ruchu mikronacyjnego, jego niepisanych regułach i zwyczajach i jak najbardziej spisanych zasadach prawa międzynarodowego? Przecież to jest jawne przyzwolenie na postępującą barbaryzację i powtórkę z sytuacji z ostatniego lata (bezprawne aneksja dokonana przez Mikrosławię i Al Rajn). Spodziewałem się raczej ruchu w przeciwną stronę – wzmocnienia Organizacji i roli Sekretarza Generalnego.

Obawiam się, że chyba się nie rozumiemy w kwestiach fundamentalnych. By nie inicjować kolejnej jałowej dyskusji sugeruję państwom zainteresowanym takim regresem przeprowadzkę na Forum Mikronacji, resztę zachęcam do budowy wzmocnionej Organizacji Polskich Mikronacji. Lub do budowy zupełnie nowej organizacji, która nie rezygnuje z ambicji odgrywania autonomicznej roli politycznej.

Ekscelencjo - rozmawialiśmy już na ten temat wielokrotnie. Doprawdy, nie pojmuję, dlaczego Ekscelencja mówi o "niezrozumieniu" - raczej powiedziałbym tu, że nie zgadzamy się w kwestiach fundamentalnych. Nie rozumiem także, dlaczego mielibyśmy "przeprowadzać się" na Forum Mikronacji, skoro po prostu mamy zupełnie inną wizję Organizacji. Nie jest dla mnie też zrozumiały sentyment za tym, co Ekscelencja nazwał dorobkiem Organizacji - czyż tylko ze względu na sam dorobek, mamy utrzymywać coś, co utrzymać się nie da? Czy ze względu na historię warto brnąć w projekt, który nie przynosi ze sobą już tego, co kiedyś przynosił?

Czyż ta propozycja jest przedstawiana jako "jedyna słuszna"? Nie sądzę. Jest po prostu jakimś punktem wyjścia dla dyskusji. Myślę, że Szlachetny Baron dostrzega, że nie wszyscy muszą popierać ten krok - nie sądzę, by głos dreamlandzki miał być w tej dyskusji pomijany. Odnoszę jednak wrażenie, że chęć pójścia dalej w kierunku "formalnym" można opisać na bazie prostej sytuacji - to tak, jakby się nam wydawało, że pomyliliśmy drogowskazy i mimo wątpliwości nadal jechali tą samą drogą, "bo już tak długo nią jedziemy".

Organizacja Polskich Mikronacji naszym zdaniem sama wykreowała potrzeby, którym nie jest w stanie sprostać - dla Monarchii Austro-Węgier nie płynął z niej o wiele większy pożytek, niż mógłby płynąć z Forum Polskich Mikronacji. Więcej - nie uważamy, że cała formuła Organizacji jest potrzebna, by realizować ewentualne korzyści z niej płynące.

Co jednak dla nas najbardziej istotne: Monarchia Austro-Węgierska nie oczekuje większego niż dotychczas pożytku od Organizacji Polskich Mikronacji - w związku z tym nie jesteśmy w stanie oddać Organizacji nic ponad to, co nie czyni naszej suwerenności potencjalnie mniejszą. Nie jesteśmy więc skłonni na przykład zaakceptować instytucji wiążących rezolucji OPM czy wyroków TS. Nie jest to podyktowane naszym egoizmem czy jingoizmem - po prostu straty naszym zdaniem przewyższają korzyści.

Organizacja Polskich Mikronacji nie jest nam też koniecznie potrzebna, by rozwiązywać nasze problemy. Kiedy wnioskujemy o rezolucję OPM, w istocie zdobywamy poparcie kilku państw - to da się zrobić bez Organizacji. Kiedy chcemy arbitrażu w jakimś konflikcie, który nas pośrednio dotyczy, radzimy sobie sami, mediując lub doprowadzając do mediacji w taki sposób, jaki leży w naszym interesie. Wiele takich kwestii po prostu załatwiamy samodzielnie, bo inaczej się nam najzwyczajniej w świecie nie opłaca.

Gdy chodzi o kwestię "Rady"... cóż, od jakiegoś czasu zgłaszałem propozycję likwidacji koniecznego kworum, a więc głosowania przez "brak sprzeciwu". Zaraz zostanę oskarżony o całe mnóstwo złych rzeczy, spiskowanie i knucie, ale gdyby tak na przykład każda uchwała/rezolucja w Organizacji zapadała na wniosek 2-3 członków, wstępnie bez głosowania? Jeżeli ktoś zgłaszałby sprzeciw, robilibyśmy głosowanie i decydowałaby większość 50%+1 wśród głosujących, bez koniecznego kworum.

Wtedy aktywne państwa Organizacji decydowałyby także zamiast tych nieaktywnych, a tym drugim pozostawałby wybór, jeżeli nie chcą, by decydowano bez ich udziału - albo na powrót są aktywni, albo wychodzą z Organizacji. W ten sposób automatycznie więcej państw aktywizowałoby się choćby na czas głosowań, więcej też państw decydowałoby się na opuszczenie Gmachu, jeżeli nie byłyby zdolne prowadzić swojej polityki zagranicznej.

Skąd taka propozycja? Cóż, zawsze byłem zwolennikiem tezy, że każdy najlepiej samodzielnie dba o swój interes. Sekretarz Generalny nie będzie za nikogo tego robił, jeżeli ktoś nie potrafi zadbać o swój interes sam, to jest to tylko i wyłącznie jego problem.