![]() |
|
Wirtualne państwo - Wersja do druku +- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach) +-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html) +--- Dział: Archiwum (/forum-42.html) +--- Wątek: Wirtualne państwo (/thread-200.html) |
Wirtualne państwo - Meisande V Gvandoya - 22.01.2010 09:39 Pragnę zaprosić wszystkich do dyskusji nad określeniem czym jest wirtualne państwo. Na podstawie tej dyskusji być może dojdziemy do określenia nas w jakiś konkretny sposób, co wydaje mi się, że pomoże w podejmowaniu decyzji dotyczących przyjmowania nowych państw członkowskich w poczet OPM. Dla mnie wirtualne państwo, jest to społeczność internetowa tworząca swoje małe ojczyzny oparta na wyobraźni i tworząca klimat, kulturę oraz historię nie posiłkując się realnymi danymi. RE: Wirtualne państwo - FJ II - 22.01.2010 15:00 "Dla mnie wirtualne państwo, jest to społeczność internetowa tworząca swoje małe ojczyzny oparta na wyobraźni i tworząca klimat, kulturę oraz historię nie posiłkując się realnymi danymi." Wasza Królewska Mość znowu zaczyna tę zakurzoną już dyskusję ma temat "realnych danych"? Już naprawdę nie ma się Wasza Królewska Mość czego przyczepić? Dlaczego snując taką definicję stara się WKM obrazić Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Republikę Francuską i Monarchię Austro-Węgierską? Czy może sugeruje Wasza Królewska Mość opuszczenie przez nas Organizacji? Przypomnę, że Morfeusz Tyler w 2006 roku próbował to samo i sam był zmuszony opuścić struktury Forum Polskich Mikronacji, z własnej woli. Zapewniam, że nie chciałbym takiego rozwiązania, bo uważam, że Samunda wiele wnosi do naszej współpracy. Słów mi brak dla maniakalnego uporu, z jakim królowa Samundy stara się wciskać wszystkim kłamstwa. Po pierwsze - Wasza Królewska Mość sama przez pewien czas tworzyła naszą kulturę jako Brosca Marika Szandor. Dziwi mnie, że wstydzi się Wasza Królewska Mość swojego dorobku, który jest u nas nadal ceniony. Znów też powracamy do kwestii wzajemnego uznania. Jeszcze parę miesięcy temu Wasza Królewska Mość była niemal zachwycona pomysłem nawiązania wzajemnych stosunków - a nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych, o ile mi wiadomo, zaczęło planować takie rozmowy. Więc coś się WKM stało, że nagle raczyła WKM zmienić zdanie? Jest to oczywiście możliwe, zwłaszcza pamiętając Szczyt OPM, gdy potrafiła się WKM niezgodzić ze swoim własnym zdaniem, tylko dlatego, że wyraziłem dla niego aprobatę. Nie chcąc wyjść na kogoś, kto sugeruje jedynie niezgodę, pozwolę sobie określić, co ja sądzę o wirtualnym państwie. Przede wszystkim - realnymi danymi w jakiś sposób posiłkuje się niemal każdy, jedni bardziej, inni mniej. Jeżeli komuś nie pasuje takie posiłkowanie się na nasz sposób, może wybrać np. Samundę, jeżeli jest inaczej, może wybrać nas. I żadne kryteria samundyjskie, austro-węgierskie czy gnomie nie będą w stanie wpłynąć na świeżą, nową osobę. Nie jest też przymusem tworzenie własnego klimatu, kultury oraz historii - one stanowią o jakości państwa, a OPM nie jest od jej oceniania. Zwykle jest tak, że państwa niespełniające tych kryteriów upadają, ale to już jest kwestia wyboru. Ponadto, kryteria przyjmowania państw są określone w Karcie - a nie widzę potrzeby redefiniowania jej zapisów w celu ich zaostrzenia. RE: Wirtualne państwo - Meisande V Gvandoya - 22.01.2010 15:09 Najlepiej nie piszmy, nie dyskutujmy o niczym tylko marudźmy, że w OPM nic się nie dzieje. Myślę, że będzie to najwygodniejsze dla wszystkich. RE: Wirtualne państwo - FJ II - 22.01.2010 15:38 Wasza Królewska Mość, nigdy nie powiedziałem, że w OPM nic się nie dzieje. Jak zapewne Wasza Królewska Mość zauważyła, pozwoliłem sobie odpisać Waszej Królewskiej Mości, ergo nie uważam za wygodne niedziałanie. Niemniej jednak co innego działanie dla jakiegoś celu, a co innego działanie dla samego działania, które zostało nam zaproponowane. RE: Wirtualne państwo - Meisande V Gvandoya - 22.01.2010 16:32 (22.01.2010 15:38)FJ II napisał(a): Wasza Królewska Mość, nigdy nie powiedziałem, że w OPM nic się nie dzieje. WCKM, nigdzie nie napisałm, iż to właśnie WCKM narzekał, że w OPM nic się nie dzieje, chodziło mi bardziej o pogląd osób to twierdzących. Cytat: Dlaczego snując taką definicję stara się WKM obrazić Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Republikę Francuską i Monarchię Austro-Węgierską? Czy może sugeruje Wasza Królewska Mość opuszczenie przez nas Organizacji? Nikogo nie obrażam, bo nikogo nie wymieniam, jest to raczej ogólny temat. Nie jest też moim zamiarem działania mające na celu opuszczenie przez któreś państwo OPM. Cytat:Przypomnę, że Morfeusz Tyler w 2006 roku próbował to samo i sam był zmuszony opuścić struktury Forum Polskich Mikronacji, z własnej woli. Czy jest to przestroga, przykład jaka przyszłość czeka ZKS jeśli będzie chciała zacząć komuś mało wygodny temat? Cytat:Po pierwsze - Wasza Królewska Mość sama przez pewien czas tworzyła naszą kulturę jako Brosca Marika Szandor. Dziwi mnie, że wstydzi się Wasza Królewska Mość swojego dorobku, który jest u nas nadal ceniony. Nigdzie nie napisałam, że się wstydzę. Jeszcze raz zaznaczam, jest to luźna dyskusja, nic wiążącego. RE: Wirtualne państwo - FJ II - 22.01.2010 17:00 "WCKM, nigdzie nie napisałm, iż to właśnie WCKM narzekał, że w OPM nic się nie dzieje, chodziło mi bardziej o pogląd osób to twierdzących." Miło, że się zrozumieliśmy. "Nikogo nie obrażam, bo nikogo nie wymieniam, jest to raczej ogólny temat. Nie jest też moim zamiarem działania mające na celu opuszczenie przez któreś państwo OPM." Zdanie ogólne jednak jest w pewien sposób wymierzone w państwowość wymienionych krajów, zwłaszcza w odniesieniu do tego, co Wasza Królewska Mość pisała wcześniej. "Czy jest to przestroga, przykład jaka przyszłość czeka ZKS jeśli będzie chciała zacząć komuś mało wygodny temat?" Nie - stąd zdanie późniejsze. Zapewniam, że gdyby zjawił się ktoś, kto chciałby usunięcia Samundy ze struktur Organizacji, spotkałby się także z naszym sprzeciwem. "Nigdzie nie napisałam, że się wstydzę." Bardzo mnie to cieszy, chociaż - po tym, co raczyła Wasza Królewska Mość napisać - w istocie można było sądzić inaczej. Tak, jest to luźna dyskusja. Dlatego też pozwolę sobie podtrzymać mój pogląd, że wystarczające są w tej sprawie kryteria, jakie stawia Karta. Jeżeli bowiem ktoś zechce tworzyć państwo kompletnie nieklimatyczne, nie możemy mieć nic przeciwko niemu, chociaż niemal pewne jest, że po prostu nie przetrwa. RE: Wirtualne państwo - Otto von Rutelheld - 15.05.2010 12:25 Temat wart dalszego dyskutowania. Zwłaszcza, że każdy chętny może się już w nim wypowiedzieć. RE: Wirtualne państwo - Johann Struss - 16.05.2010 16:52 Moim zdaniem, Wirtualne Państwo to społeczność tworzona przez co najmniej dwóch (trzech? czterech?) użytkowników, dążąca do utworzenia unikatowego klimatu, mająca swoją koncepcję państwa w szerokim tego słowa znaczeniu, posiadająca jakiś kręgosłup władzy. RE: Wirtualne państwo - Otto von Rutelheld - 16.05.2010 21:37 Oj, oj... Wirtualne Państwo to na pewno nie mniej niż 6 ludzi. Poniżej to kiedyś to nazywano yoyonacją, Trizondalem, oraz parę innych ciekawych określeń. Teraz nie wiem jak. Co do dążeń klimatycznych, tu z pierwszym nie zgodzę się bo nie trzeba dążyć, a po prostu mieć pomysł na Mikronację popieram zatem dalszą część. Niektóre kraje jak Biedna Republika z jej Biedną Rewolucją od początku mają unikatowy klimat. A "jakiś" kręgosłup władzy to nie kręgosłup . Jasną władzę, może niekonieczna konstytucja i te sprawy, ale wyraźny władca, itd. to podstawa
RE: Wirtualne państwo - FJ II - 16.05.2010 21:49 Przede wszystkim, witam serdecznie, Panie Oberleutnant, jestem zachwycony, że w Austro-Węgrzech zainteresowanie Gmachem Narodów jest tak duże! Jeżeli zaś chodzi o unikatowy klimat - sądzę, że nie możemy tego narzucać. Do dziś istnieją państwa (lub ich kontynuacje), które takiego unikatowego klimatu zwyczajnie nie posiadają - prawdą jest, że takie państwa sobie nie radzą. Ale to jest ich sprawa, a definicja niespecjalnie winna obejmować takie zagadnienie, zwłaszcza że jest to po prostu pewna tendencja, którą realizują także Austro-Węgry. Za parę lat może ktoś wpadnie na pomysł, że mikronacja powinna być zupełnie jałowa i mieć tylko podstawowe, zupełnie neutralne ramy funkcjonowania - i może, co gorsza, powiedzie mu się ;-). |