Gmach Narodów
Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Wersja do druku

+- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach)
+-- Dział: Sekretariat (/forum-3.html)
+--- Dział: Archiwum (/forum-42.html)
+--- Wątek: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. (/thread-310.html)

Strony: 1 2 3 4


Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Robert van Buuren - 30.05.2010 20:12

Wasze Ekscelencje!

Nawiązując do ostatniej dyskusji na tym forum dotyczącej przeformułowania pozycji Trybunału, po odbytej dziś rozmowie z JKM Hadrianem Augustem, pragnę przedstawić Waszym Ekscelencjom propozycje, które udało się wspólnie wypracować.

I. Zagadnienia ogólne.

Postulujemy zmianę nazwy Trybunału Arbitrażowego na Trybunał Sprawiedliwości z powodu zbyt wąskiego znaczenia pojęcia "arbitraż" w świetle poszerzenia kompetencji Trybunału. Przeprowadzenie zmian będzie możliwe zmianą Karty OPM, a konkretnie jej rozdziału IV (pewnie w całości). Trybunał by pracował zgodnie ze swoim statutem, w którym znalazłyby się wszystkie sprawy formalne i proceduralne.

II. Skład i organizacja Trybunału.

Trybunał będzie składał się z sędziów powoływanych przez Sekretarza Generalnego na wniosek państw (czyli tak, jak było do tej pory) na kilkumiesięczną kadencję, bez możliwości usunięcia sędziego z urzędu przed upływem kadencji oraz w trakcie trwania postępowania, w którym bierze udział. Sędzia będzie mógł być odwołany przed upływem kadencji tylko na mocy decyzji Trybunału.

Sędziowie będą wybierali Prezesa oraz Wiceprezesa Trybunału, którzy będą organizowali pracę oraz występowali przed innymi organami w imieniu Trybunału. Prezes będzie ponadto odpowiadał za całą działalność Trybunału.

Kadencja sędziów, Prezesa i Wiceprezesa oraz ilość sędziów jest do rozstrzygnięcia.

III. Kompetencje Trybunału.

Rozszerzenie kompetencji Trybunału zostało już nie raz poruszane na forum OPM. Dlatego też chcemy, aby Trybunał zajmował się przede wszystkim następującymi sprawami:
1. Mediacja i arbitraż.
2. Badanie sytuacji spornych, takich jak sprawa rzekomego "Mordu" baridajskiego.
3. Wykładnia prawa międzynarodowego.

Pojawił się również pomysł choćby stwierdzania przez Trybunał ustania członka i usunięcia go z Organizacji. Poddajemy to jednak pod rozwagę i ocenę Waszym Ekscelencjom.

Będzie to jakaś baza wyjściowa dalszych debat, tymczasem czekam na opinie i propozycje Waszych Ekscelencji.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Michael von Lichtenstein - 31.05.2010 19:18

(30.05.2010 20:12)Robert I R napisał(a):  2. Badanie sytuacji spornych, takich jak sprawa rzekomego "Mordu" baridajskiego.
3. Wykładnia prawa międzynarodowego.

W związku z projektem mam jedno zasadnicze pytanie oraz jeden krótki komentarz Smile Zacznę zatem od pytania:

Czy badanie sytuacji spornych odbywać się będzie z urzędu, czy też na wniosek? Przy czym jeżeli będzie to rozpatrywanie spraw bezwzględnie wnioskowych to na czyj wniosek - jedynie stron sprawy czy też może wnioskodawca nie należałby do kręgu stron ?

W kwestii wykładni - uważam to za nieco zbędną kompetencję - nie mamy niestety własnego wirtualnego prawa międzynarodowego, jedyne jego źródła to zawierane bilateralnie umowy bądź umowy o charakterze wielostronnym. A co za tym idzie - tutaj zaistniałe spory i ich rozwiązania leżą wyłącznie w gestii sygnatariuszy oraz ewentualnych mediatorów którzy na wniosek sygnatariuszy zostaliby skierowani.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Marek Lepki - 31.05.2010 22:09

W zasadzie się zgadzam z przedmówcą, że to raczej dość iluzoryczne poszerzenie kompetencji dlatego powracam to mojego postulatu stworzenia z TS instytucji odwoławczej.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Robert van Buuren - 01.06.2010 16:04

(31.05.2010 19:18)Michael von Lichtenstein napisał(a):  W związku z projektem mam jedno zasadnicze pytanie oraz jeden krótki komentarz Smile Zacznę zatem od pytania:

Czy badanie sytuacji spornych odbywać się będzie z urzędu, czy też na wniosek? Przy czym jeżeli będzie to rozpatrywanie spraw bezwzględnie wnioskowych to na czyj wniosek - jedynie stron sprawy czy też może wnioskodawca nie należałby do kręgu stron ?

W kwestii wykładni - uważam to za nieco zbędną kompetencję - nie mamy niestety własnego wirtualnego prawa międzynarodowego, jedyne jego źródła to zawierane bilateralnie umowy bądź umowy o charakterze wielostronnym. A co za tym idzie - tutaj zaistniałe spory i ich rozwiązania leżą wyłącznie w gestii sygnatariuszy oraz ewentualnych mediatorów którzy na wniosek sygnatariuszy zostaliby skierowani.

Oby jak najwięcej pytań Smile

Ad. 1
To są kwestie już czysto proceduralne. Ale wniosek mogłoby złożyć każde państwo. Trybunał przyjmowałby taki wniosek i prosił o odpowiedź na niego stronę/y przeciwną/e. Po jej otrzymaniu, jeżeli w głosowaniu uznałby wniosek za oczywiście bezzasadny, mógłby go po prostu pozostawić bez rozpoznania. Koncepcji można tworzyć wiele Smile

Ad. 2
Mówiąc o wykładni prawa międzynarodowego miałem na myśli wykładnię prawa tworzonego przez OPM, ew. jeżeli państwa - strony bilateralnych i multilateralnych umów (innych niż opeemowskich) będą chciały powierzyć Trybunałowi rozstrzyganie wszelkich sporów wynikłych na tle stosowania tychże umów, to Trybunał i takimi sprawami mógłby się zajmować.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Michael von Lichtenstein - 01.06.2010 17:19

Cytat:Ad. 1
To są kwestie już czysto proceduralne. Ale wniosek mogłoby złożyć każde państwo. Trybunał przyjmowałby taki wniosek i prosił o odpowiedź na niego stronę/y przeciwną/e. Po jej otrzymaniu, jeżeli w głosowaniu uznałby wniosek za oczywiście bezzasadny, mógłby go po prostu pozostawić bez rozpoznania. Koncepcji można tworzyć wiele Smile

I to niestety jest kwestia która może przesądzić o braku poparcia dla tego projektu ze strony Księstwa Sarmacji. Ważną bowiem cechą Trybunału Arbitrażowego jest jego działanie za wyłączną zgodą i na wniosek zainteresowanych stron. Stworzenie Trybunału Sprawiedliwości który rozpatruje sprawy z inicjatywy któregokolwiek państwa (zakładając brak zgody stron zainteresowanych) - będzie niczym innym jak ingerencją w sprawy wewnętrzne.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Meisande V Gvandoya - 01.06.2010 17:59

(01.06.2010 17:19)Michael von Lichtenstein napisał(a):  Ważną bowiem cechą Trybunału Arbitrażowego jest jego działanie za wyłączną zgodą i na wniosek zainteresowanych stron. Stworzenie Trybunału Sprawiedliwości który rozpatruje sprawy z inicjatywy któregokolwiek państwa (zakładając brak zgody stron zainteresowanych) - będzie niczym innym jak ingerencją w sprawy wewnętrzne.

Zgadzam się , nikt nie ma prawa ingerować w wewnętrzne sprawy państw, chyba że dane państwo wystąpi do TA z konkretną prośbą o arbitraż.
Narzucanie rozwiązywania różnych sporów lub choćby rozpatrywanie ich bez zgody zainteresowanych jest pogwałceniem ich suwerenności.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Piotr Koscinski - 01.06.2010 18:22

Można wymyśleć cos uniwersalnego.
Trybunał Sprawiedliwości:
- wykonujący funkcje obecnego TA,
- będący instancją odwoławczą dla tych państw, które tego zechcą - wg. prawa tych krajów,
- przyjmujący wykładnię prawa międzynarodowego, ew. w sprawach nieobjętych konwencjami, np. poprzez założenie ogólnego obowiązywania niektórych "realnych" przepisów.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Robert van Buuren - 01.06.2010 20:55

Istotą każdego sądu międzynarodowego jest stanie na straży przestrzegania prawa międzynarodowego. Sąd taki bada wyłącznie relacje pomiędzy równoprawnymi podmiotami w prawie międzynarodowym, jakimi są suwerenne państwa i to od ich decyzji zależy, czy będzie miał do tego kompetencje. Poddając się międzynarodowej jurysdykcji takiemu sądowi państwo nie traci nic ze swojej suwerenności, bo w kompetencji państwa nie leży rozstrzyganie sporów międzynarodowych sensu largo, a zatem nemo plus iuris ad alium transferre potest quam ipse habet.

Obecna treść Karty OPM ustanawia możliwość poddania sporu pod arbitraż lub(!) [przy okazji to można to zmienić, bo rodzi dość dziwną konstrukcję] mediację. Pozwolę sobie wyjaśnić znaczenie tych dwóch pojęć w prawie. Otóż, w skrócie, mediacja jest to taka forma rozstrzygnięcia sporu, w której oprócz stron udział bierze również mediator, czyli osoba, która _pomaga_ dojść stronom do porozumienia i osiągnąć jakiś kompromis. Natomiast arbitraż jest to _oddanie_ rozstrzygnięcia sporu arbitrowi/arbitrom, którzy rozwiązują spór wydając stosowne orzeczenie. Reasumując, już w chwili obecnej w Państwa rozumieniu (chyba, że ja go zwyczajnie nie rozumiem) Trybunał miesza się do wewnętrznych spraw państwa i gwałci (o zgrozo!) ich suwerenność za sprawą uprawnienia do wyrokowania.

W dalszej kolejności chciałbym nawiązać do rzekomego "braku zgody państw", który raczyła tak dobitnie wskazać Wasza Królewska Mość w swoim interesującym, merytorycznym wystąpieniu. Otóż państwo, które przyjmuje Kartę Organizacji Polskich Mikronacji o takiej, a nie innej treści, już w akcie ratyfikacji wyraża zgodę na działania, które Karta normuje. Inaczej - jeżeli Samunda, jako kandydat na członka OPM, zgadza się na podpisanie Karty (które jest jednym z warunków przystąpienia), zgadza się również na jej postanowienia. A tym samym, jeżeli Karta zakładałaby możliwość rozwiązywania sporów międzynarodowych przez niezależny Trybunał na wniosek tylko jednej strony, to Samunda de lege lata wyraża zgodę na oddanie sporów międzynarodowych, których jest stroną, jurysdykcji właśnie tego Trybunału i na jego zasadach. I nie jest to bynajmniej ingerowanie w wewnętrzne sprawy państwa bez jego zgody, gdyż taka zgoda została właśnie wyrażona w akcie ratyfikacji Karty i nie potrzebna jest tutaj, z formalnego punktu widzenia, kolejna zgoda w konkretnej sprawie. Zburzyłoby to wtedy sens tworzenia takich instytucji, jeżeli państwa będą mogły dowolnie rozstrzygać, czy chcą się poddać arbitrażowi w konkretnej sprawie, czy nie, w zależności od ich argumentów oraz pozycji w sporze. Co wtedy z państwami, które są potencjalnymi poszkodowanymi? Wedle Państwa toku myślenia – najlepiej pozostawić ich samych sobie, a winni niech pozostaną bezkarni.

Ad rem, nikt nie będzie ustanawiał norm, które będą pozwalały Trybunałowi działać ex officio, a tylko na wniosek zainteresowanego państwa – strony w ewentualnym sporze. Dlatego bezzasadny jest argument o braku zgody na wszczęcie postępowania. Owszem, postuluję wprowadzenie wymogu tylko dla jednej strony, ale to podyktowane jest wyłącznie specyfiką sporów międzynarodowych i koniecznością ochrony każdego państwa. Ponadto chciałbym zauważyć, że Trybunał nie ingeruje w sprawy wewnętrzne państwa, a jego zewnętrzne stosunki z innymi podmiotami prawa międzynarodowego.

Przy okazji chciałbym się również odnieść do podnoszonego już pomysłu nadania Trybunałowi kompetencji sądu odwoławczego od wyroków krajowych. Jestem święcie przekonany, że bardzo niewiele państw, jeżeli w ogóle któreś, skorzysta z tego i pozwoli na takie zagranie. Nie pozwolą sobie na to z pewnością państwa, które mają dobrze działający i rozwinięty system sądowniczy i prawa w ogóle (jak w Dreamlandzie). Dlatego, że to będzie ingerencja i podważanie kompetencji krajowego sądownictwa, a także sędziów, którzy jak nikt znają własne prawo i zwyczaje panujące w kraju, a także w świetle krajowych unormowań, to krajowe sądy są właściwe dla rozpoznawania spraw swoich obywateli. Ponadto pojawiają się tutaj również wątpliwości natury prawnej. Na jakiej zasadzie w ogóle obywatel państwa X mógłby odwoływać się od prawomocnego wyroku sądu, jeżeli jego prawo tego nie przewiduje? Na podstawie jakiego prawa i jakich zasad będzie rozpatrywana dana sprawa? Jak chcecie związać takim wyrokiem państwo, skoro w świetle jego porządku prawnego taki wyrok nie będzie miał żadnej racji bytu, gdyż nie było w ogóle podstaw prawnych do jego wydania? Inaczej sprawa by się miała, gdyby dany obywatel miał prawo do odwołania się do prawa międzynarodowego, a w szczególności miał się do czego odnieść. W chwili obecnej nie mamy odpowiednich podstaw do tego, aby ktoś mógł się odwołać od wyroku sądu krajowego, bo nie ma odpowiednich przepisów podobnych choćby do realnych konwencji o prawach człowieka i podstawowych wolnościach.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Piotr Koscinski - 01.06.2010 21:47

Cytat:Obecna treść Karty OPM ustanawia możliwość poddania sporu pod arbitraż lub(!) [przy okazji to można to zmienić, bo rodzi dość dziwną konstrukcję] mediację.

Szczerze mówiąc, nie wiem, kto jest autorem takiego sformułowania... ja obejmując stanowisko SG OPM już to zastałem.

Cytat:Przy okazji chciałbym się również odnieść do podnoszonego już pomysłu nadania Trybunałowi kompetencji sądu odwoławczego od wyroków krajowych. Jestem święcie przekonany, że bardzo niewiele państw, jeżeli w ogóle któreś, skorzysta z tego i pozwoli na takie zagranie.

Ja też sądzę, że niewiele. Wypadałoby spytać - czy ktokolwiek z obecnych? Jeśli nie, to nie mamy o czym mówić. Przynajmniej na razie.


RE: Propozycja zmian dot. Trybunału Arbitrażowego. - Robert van Buuren - 02.06.2010 13:53

(01.06.2010 21:47)Piotr Koscinski napisał(a):  Szczerze mówiąc, nie wiem, kto jest autorem takiego sformułowania... ja obejmując stanowisko SG OPM już to zastałem.

Ja też nie wiem i nie interesuje mnie kto jest autorem. Grunt, że w chwili obecnej państwo może złożyć wniosek o arbitraż, mediację oraz arbitraż i mediację.

Cytat:Ja też sądzę, że niewiele. Wypadałoby spytać - czy ktokolwiek z obecnych? Jeśli nie, to nie mamy o czym mówić. Przynajmniej na razie.

Słusznie, bardzo dobry pomysł.