![]() |
|
Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Wersja do druku +- Gmach Narodów (http://opm.mikronacje.info/gmach) +-- Dział: Kuluary (/forum-12.html) +--- Dział: Kawiarnia "Pod Geoidą" (/forum-14.html) +--- Wątek: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" (/thread-553.html) |
RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Nani - 03.03.2011 15:28 Ekscelencjo Petrosigos, Chociaż bardzo nie lubię wypominać komuś jego młodego wieku, to jednak jestem zmuszony to uczynić teraz. Nie będę rozmawiał z młodzieńcem, który obraża mój mikroświatowy dorobek określając go kiprami, albo konduktorami. RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Paulos Petrosigos - 03.03.2011 17:27 (03.03.2011 15:28)Nani napisał(a): Ekscelencjo Petrosigos, Z całym szacunkiem, ale to nie ja zacząłem rzucać "srumeńcami". EDIT: Czyżby komuś brakowało argumentów, że musi się uciekać do stosowania tych ad personam? RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Maksymilian Teodor I - 09.03.2011 10:48 Nie mogąc się wypowiadać w sali plenarnej, zmuszony jestem to zrobić tutaj: Ekscelencje, dzisiaj mija 10 dzień od opublikowania pierwszego posta w wątku "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - i nic na razie nie zostało zrobione. Czcze dyskusje. Zero działań. Nie wiadomo nawet, czy i jak zmieniła się sytuacja na linii Natania-BRC. Czy jest ktoś wyznaczony do stałego obserwowania tej sytuacji? Do śledzenia na bieżąco, co się dzieje? Jeszcze kilka dni a rezolucję będzie można wziąć do łazienki, bo tam się bardziej przyda. RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Edward II - 09.03.2011 15:07 Projekt rezolucji w wiadomej sprawie został przedstawiony w ciągu 48 godzin od zasygnalizowania konfliktu, przy czym dyskusja, z mniej lub bardziej intensywnym udziałem obu stron, trwa praktycznie od pierwszych minut. Szkoda, że tak skromna liczba delegatów zdecydowała się wziąć w niej udział, ale też nie dla każdego rządu komentowane wydarzenia mają jednakowe znaczenie. Kilka dni temu przedstawiono drugi projekt rezolucji, dzisiaj rozpoczęło się głosowanie. To tempo, którego mogłyby pozazdrościć organizacje międzynarodowe świata rzeczywistego. Jak pewnie zdążyliśmy wszyscy zauważyć - gdyby tempo i sposób reakcji w tej sprawie zależały wyłącznie od urzędującego Sekretarza Generalnego, gotowa rezolucja w takim czy innym kształcie krążyłaby już po przestrzeni międzymikronacyjnej. Dobrze się stało, że daliśmy sobie kilka dni na wystudzenie emocji. Końcowe efekty? Całkiem niemałe. W uproszczeniu: każda tego rodzaju przepychanka stanowi spór o wiodącą narrację. Świat mikronacji to wciąż dżungla. Wobec niemożności wyegzekwowania sprawiedliwości na sali powszechnego trybunału międzynarodowego i - co tu dużo mówić - w obliczu braku rozbudowanego katalogu obowiązujących norm prawa międzynarodowego, możemy jedynie zadbać o to, by "nasza" narracja okazała się dominującą. I tak się dzieje. Rezolucja jest formą apelu adresowanego do społeczności międzynarodowej i w zasadzie niczym więcej. W przedłożonym kształcie nie grozi jej dezaktualizacja - sformułowany w niej apel o ostrożność w relacjach dyplomatycznych z przedstawicielami BRC nie straci na aktualności ani jutro, ani pojutrze, ani nawet za miesiąc. Co o całej sprawie myślą sami Ciprofloksjanie, mieliśmy okazję przeczytać choćby w komentarzu pod wczorajszym artykułem "Gazety Górniczej". Podejrzewam, że nie tylko ja odebrałem tę wypowiedź jako symboliczny akt kapitulacji. Tu po prostu już nie ma z kim i o czym debatować. Szkoda, bo BRC posiada ogromny potencjał - niestety dzisiaj głównie o charakterze (auto)destruktywnym. A jednak wobec dzisiejszej miałkości środowiska mikronacji, Republika stanowi jeden z kilku ciekawszych punktów odniesienia. Byłoby dużo lepiej, gdyby przedstawiciele BRC pozostali przy wspólnym stole. RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Nani - 09.03.2011 20:19 Ekscelencjo de Brolle, Jakkolwiek uważam formę wyrażania uczuć w stosunku do rzeczonej rezolucji przez niektórych z moich rodaków za nieodpowiednią, tak nie dziwi mnie ta reakcja. RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Maksymilian Teodor I - 09.03.2011 20:48 Ekscelencjo Nanii, dlaczego BRC oraz Natania nie podejmą próby pokojowego rozstrzygnięcia tejże sprawy...? RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Nani - 09.03.2011 20:53 Ekscelencjo Szucs, Z informacji przekazanych mi przez Conducatora wynika, że rzeczone kroki zostały podjęte już jakiś czas temu i obecnie znajdują się w finalnej fazie. RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Maksymilian Teodor I - 09.03.2011 22:20 Hmm... zatem po co ta rezolucja? Ponoć OPM jest "ogarnięte" w tej sprawie. Ekscelencjo Nani, W "finalnej fazie" - czy mógłbym prosić o bliższe nakreślenie obecnej sytuacji? Bo zdaje się, że OPM nie ogarnia, a Natania i BRC nie spieszą z informowaniem w Gmachu o sytuacji (należy jednak pamiętać, ze to Natania jest członkiem OPM i to w jej interesie powinno leżeć, a BRC nie ma prawa głosu, prócz Kawiarni). RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Nani - 09.03.2011 23:17 Ekscelencjo Szucs, Z pewnością powody, dla który rezolucja powstaje i jest głosowana wyjaśni WE osoba do tego prawnie umocowana, tj. JE SG Kryspin von Lichtenstein, w krótkim i klarownym wywodzie. Nie czułem się w obowiązku informować JE SG Kryspina von Lichtensteina na temat tego, co jest mi wiadome w sprawie procesu pokojowego między Biedną Republiką Ciprofloksji a Królestwem Natanii, ponieważ nie uważam, aby był on osobą kompetentną w zakresie bilateralnych stosunków między naszymi dwoma państwami. RE: Odpowiedź na wątek zatytułowany "Zamach na niepodległość Królestwa Natanii" - Kryspin van Buuren - 10.03.2011 00:09 (09.03.2011 23:17)Nani napisał(a): Ekscelencjo Szucs, Wydarzenia jakie miały miejsce, były i są i w żaden sposób nie zostaną zapomniane. Złamanie prawa międzynarodowego i zamach na suwerenne państwo tak czy w inny sposób musi zostać potępione aby było m.in przestrogą na przyszłość dla innych. Żadna ze stron - czy to JKM Patryk I czy upoważniony przedstawiciel z BRC nie zgłosił chęci poddania się mediacji czy też arbitrażowi. Jeżeli jest tak jak Towarzysz Nani napisał, to pozostaje tylko się cieszyć. |