|
Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
|
|
02.03.2011, 21:11
Post: #23
|
|||
|
|||
|
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
Ja zaś zgodzę się z Jego Ekscelencją Sekretarzem Generalnym. Nie dajmy się zwariować... Przecież dziś jeszcze mogę zrobić prostą stronę i forum i voila - powstało Królestwo Terrakoty. Zrobię sobie tam osiem profili i ogłoszę, że moje oddziały wkroczyły na terytorium Królestwa Dreamlandu.
I jak powinno zareagować KD? Cóż, jeśli mnie zignoruje, to będę sobie pisał, jak to wkraczają moje wojska w ruiny dreamlandzkiej stolicy i jak to wbijam na pal obecnego króla Dreamlandu. Jeśli zaś odpowie, to będziemy toczyć pyskówkę przez najbliższy miesiąc, potem mi się znudzi, a za tydzień pojawi się kolejny twór, który znowu sobie zaatakuje Dreamland. I tym sposobem wykończymy KD wojnami na jego własnym terytorium. Dla mnie i dla Rzeczypospolitej sprawa jest prosta: jeśli kraj nie jest uznawany przez inne kraje, to nie ma go. Nie istnieje. Nie jest członkiem społeczności polskich mikronacji. Pozostaje poza tą społecznością, bo z tą społecznością nie wiąże go nic - żaden traktat, żadna umowa. Zastanawiam się tylko, czy chęć zdecydowanej reakcji, chęć podjęcia działań na wielką skalę i walki z czymś, czego nikt z nas nie uznaje nie jest przypadkiem tylko sposobem na nudę. Skoro nic się w mikroświecie nie dzieje, uznajmy te działania Ciprofloksji i będziemy mieli coś, czym można się zająć i o czym można podebatować. Jeśli jednak tak jest - Ekscelencje, są ciekawsze rzeczy do roboty, naprawdę. PS. Mam nadzieję, że nie uraziłem nikogo używają KD jako przykładu. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
