|
Prezydencja
|
|
04.08.2010, 16:45
Post: #21
|
|||
|
|||
|
RE: Prezydencja
Odpowiadając Jego Ekscelencji de Brolle (przepraszam, ale chwilowo nie mam czasu odnieść się do wszystkiego po kolei) - de facto usłyszeliśmy dwa przeciwstawne argumenty - z jednej strony, że Prezydencja byłaby centralizowaniem OPM - a jednocześnie niepotrzebnym osłabianiem póki co jedynej władzy. Że z jednej strony Ekscelencja oczekuje "forum konsultacyjnego", a z drugiej strony - że ktoś "weźmie całą organizację za twarz". Dla mnie - jeżeli chodzi o kwestie techniczne - to obecnie OPM działa w mojej opinii sprawnie - a brakuje bardziej merytorycznych projektów do dyskutowania i rozwijania.
OPM nie jest "zbawcą mikronacji". Realizuje jednak - bez szczególnych protestów z żadnych stron - zadania, które są w pewnym sensie polityczne - na przykład misje, takie jak w Al Rajnie, czy w Elderlandzie, albo swego czasu w Samundzie. Powstają konwencje - niektóre przyjmowane, inne odrzucane. Zmieniają się instytucje OPM. Do tej pory inicjatywę w zdecydowanej większości przypadków wyrażał Sekretarz OPM (bądź po prostu to on formułował rzuconą propozycję w projekt) - ale sam wielokrotnie podkreślał, takie zadanie mu nie pasuje i wolałby, żeby projekty w tych kwestiach wychodziły od członków. Jak jednak widać dookoła, demokracja bezpośrednia w tej sprawie nie jest najlepszym wyborem - bo od początku taka panuje, i Generalny Sekretarz jak musiał sam wszystko proponować, tak dalej musi. A gdyby mówienie o tym, że "delegacje muszą się w tym zakresie zaktywizować" miało pomóc - to już dawno by pomogło, bo SG mówi o tym chyba od zawsze. Coś musi się zmienić. Prezydencja była jednym z pomysłów, na to, żeby rozproszoną odpowiedzialność przenieść na konkretne osoby. Wrócę do mojej metafory z wypadkiem - jeżeli powierzysz zadanie wszystkim, to nikt go nie wykona. Jeśli ktoś będzie osobiście za to odpowiedzialny - jest większa szansa, że się postara to zrobić. Nie oznacza to, że będę upierał się przy prezydencji - bo również pomysł Rady/Komitetu Stałego jest wyjściem z tej sytuacji - ale uważam, że w tej kwestii muszą nastąpić zmiany. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
04.08.2010, 17:03
Post: #22
|
|||
|
|||
RE: Prezydencja
(04.08.2010 16:45)TimoteosStefanosigos napisał(a): Prezydencja była jednym z pomysłów, na to, żeby rozproszoną odpowiedzialność przenieść na konkretne osoby. Jakie inne ? Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
04.08.2010, 17:26
Post: #23
|
|||
|
|||
|
RE: Prezydencja
Ja rozumiem, że chodzi o zwiększenie odpowiedzialności Reprezentantów za Organizację. Jeśli będą co jakiś czas "wywoływani do tablicy" jako Prezydencja, to ta odpowiedzialność ulegnie zasadniczemu zwiększeniu.
Co do Rady: byłaby wybierana np. na pół roku. Ewentualnie zamiast Rady - Komitet Polityczny, też trzyosobowy, tworzony tak: lista chętnych (po 1 z państwa członkowskiego), z tej listy 1 osoba rotacyjnie na 2 miesiące, 2 wybierane na 6 miesięcy); Komitet: - akceptowałby rezolucje nagłe OPM, podejmowane przez SG OPM, - akceptowałby projekty konwencji (co powodowałoby, że konwencje byłyby bardziej "podpisywalne", - w razie braku SG OPM, ZSG i p.o. ZSG wyznaczałby przewodniczącego obrad OPM, - opracowywałby projekty programowe. Jeśli to byłoby łatwiejsze do przyjęcia zamiast Prezydencji, spróbujmy w ten sposób. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
04.08.2010, 17:47
Post: #24
|
|||
|
|||
RE: Prezydencja
(04.08.2010 16:45)TimoteosStefanosigos napisał(a): Odpowiadając Jego Ekscelencji de Brolle (przepraszam, ale chwilowo nie mam czasu odnieść się do wszystkiego po kolei) - de facto usłyszeliśmy dwa przeciwstawne argumenty - z jednej strony, że Prezydencja byłaby centralizowaniem OPM - a jednocześnie niepotrzebnym osłabianiem póki co jedynej władzy. Że z jednej strony Ekscelencja oczekuje "forum konsultacyjnego", a z drugiej strony - że ktoś "weźmie całą organizację za twarz". Obawiam się, że opacznie zrozumiał Pan poprzedni post. Argument jest tylko jeden - prezydencja byłaby krokiem w kierunku decentralizacji. To chyba dość oczywisty wniosek. Nie oczekuję również, że OPM stanie się "forum konsultacyjnym". Stwierdziłem, że już nim jest. Prezydencja byłaby w tych warunkach ciałem obcym, kolejną kucharką do gotowania w przyciasnej kuchni. Zmiany są potrzebne i to na gwałt, ale chyba nie tędy droga. Mam okazję rozmawiać z przedstawicielami mikronacji, które z takich czy innych względów wolą pozostać poza strukturami OPM. Jakie najczęściej padają argumenty? 1) OPM stanowi przybudówkę Sarmacji; 2) OPM stanowi organizację niereformowalną ze względu na skostniałe kierownictwo; 3) OPM stanowi enklawę mikronacyjnego planktonu - połowa obecnych państw członkowskich powinna znaleźć się poza organizacją; 4) OPM jest nieobecna w polityce międzynarodowej; 5) OPM skoncentrowana jest wyłącznie na własnych problemach kadrowych. Widzimy zatem, że niektóre zarzuty są dość absurdalne, inne - niekoniecznie. Co można zrobić bez wywracania wszystkiego do góry nogami? W środowisku sieciowym kluczowa jest witryna-wizytówa OPM i regularnie wydawany Informator. Bez tego nie zmienimy wizerunku organizacji i sygnalizowana w innym wątku misja "OPM-Świat" zakończy się obustronnym zniechęceniem. Optymistycznie zakładam, że w sprawie strony internetowej już coś drgnęło. Ale co z Informatorem? Chwilę o tym dyskutowaliśmy i wydawało się, że wszystko jest już uzgodnione. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
04.08.2010, 17:53
Post: #25
|
|||
|
|||
|
RE: Prezydencja
Co do zarzutów wobec Organizacji i samej Organizacji, przypuszczam, że niedługo po raporcie dojdzie do małego "wywrócenia" wszystkiego do góry nogami. Nie będę tam szczędził w słowach.
Czekam obecnie na raport Departamentu Promocji i Informacji. Bez niego przyznam ciężko mi będzie ważną część raportu wykonać. Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
04.08.2010, 18:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2010 18:17 przez Edward II.)
Post: #26
|
|||
|
|||
RE: Prezydencja
(04.08.2010 17:53)Otto von Rutelheld napisał(a): Co do zarzutów wobec Organizacji i samej Organizacji, przypuszczam, że niedługo po raporcie dojdzie do małego "wywrócenia" wszystkiego do góry nogami. Nie będę tam szczędził w słowach. W takim razie czekam z niecierpliwością na wspomniany dokument. Zanosi się na hit sezonu ogórkowego. Wydaje się, że mamy wszystko, by zreformować OPM. Jest wola delegatów i konkretne propozycje kierownictwa, są naciski z zewnątrz, ale i podszepty sumienia od wewnątrz. Trzymam zatem kciuki. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
04.08.2010, 18:48
Post: #27
|
|||
|
|||
|
RE: Prezydencja
Ekscelencjo von Rutelheld, dawno już nie czekałem z taką niecierpliwością na efekty pracy Ekscelencji :-).
|
|||
|
04.08.2010, 19:19
Post: #28
|
|||
|
|||
RE: Prezydencja
Cytat:Jakie inne? Człowieku! SG pisał dwa posty wcześniej. Odpowiadałeś mu. Nie swenssoń mi tu! Cytat:Co można zrobić bez wywracania wszystkiego do góry nogami? W środowisku sieciowym kluczowa jest witryna-wizytówa OPM i regularnie wydawany Informator. Bez tego nie zmienimy wizerunku organizacji i sygnalizowana w innym wątku misja "OPM-Świat" zakończy się obustronnym zniechęceniem. Rozumiem, że kontakty z zewnętrzem są dla nas ważne - ale SG wskazał również konkretny problem wewnętrzny. Nie możemy tak po prostu zarzucić go - i trzeba coś z tym zrobić. Oczywiście - strona (nad którą osobiście pracuję ) oraz informator to istotne kwestie - ale nie można przykryć tym również tych wewnętrznych problemów. Wiem, że to może z zewnątrz wyglądać, że organizacja działa dla samej organizacji - i skupia się tylko na reformowaniu samej siebie - ale bez dobrej wewnętrznej organizacji nie zrobimy też skutecznie nic na zewnątrz. Co więcej - nie możemy działać na zewnątrz, jeżeli ograniczymy władze OPM do czystej administracji. Państwa działają na podstawie administracji i polityki - a jeżeli chcemy, aby OPM stało się czymś więcej niż tylko wspomnianym forum konsultacyjnym, to musimy niestety powierzyć organizacji także pewien zakres polityki. Ponieważ jednak większość członków (jak by wynikało z tego co widziałem na forum) czuje niechęć do przekazywania organizacji tego typu kompetencji - aby nie stała się jakimś organem ponadpaństwowym. Dlatego też rozwiązanie prezydencji - czy też proponowanej przez SG Rady - jest wyjściem z tego impasu. Swoją drogą - proponowałbym Panu Dyrektorowi, znanemu z umiłowania do porzadku i przenoszenia postów - do trzymania się konkretnego tematu :-) /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
04.08.2010, 19:22
Post: #29
|
|||
|
|||
|
RE: Prezydencja
Problem w tym, że sami Członkowie Organizacji nie chcą powierzać pewnego zakresu polityki. Dlaczego? Bo nie pozwalają na to Sekretarzowi Generalnemu, który w tym momencie jest najlepszym i najbardziej odpowiednią osobą do przekazywania jej zakresu politycznego. Resztę, czysto technicznych spraw z łatwością można powierzyć Dyrektorom Departamentów i Zastępcy Sekretarza Generalnego.
Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
04.08.2010, 19:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2010 19:55 przez Edward II.)
Post: #30
|
|||
|
|||
RE: Prezydencja
(04.08.2010 19:19)TimoteosStefanosigos napisał(a): [...] jeżeli chcemy, aby OPM stało się czymś więcej niż tylko wspomnianym forum konsultacyjnym, to musimy niestety powierzyć organizacji także pewien zakres polityki. Ponieważ jednak większość członków (jak by wynikało z tego co widziałem na forum) czuje niechęć do przekazywania organizacji tego typu kompetencji - aby nie stała się jakimś organem ponadpaństwowym. Dlatego też rozwiązanie prezydencji - czy też proponowanej przez SG Rady - jest wyjściem z tego impasu. Intencje rozumiem i doceniam próbę śmiałego szarpnięcia do przodu. Osobiście jednak nie podzielam optymizmu Waszej Ekscelencji. Kilka miesięcy temu, bodaj w marcu, przy okazji podobnej dyskusji, dość rozwlekle sugerowałem analogicznie brzmiące zmiany. Bardzo mi wówczas zależało na przywróceniu naszym poczynaniom wymiaru politycznego, na ponownym zdefiniowaniu naszej misji i wyjściu poza małostkowe tarcia kadrowe. Od tamtego czasu obserwujemy przede wszystkim wzajemne okładanie się wnioskami o naganę. Chyba tylko głosowanie w sprawie Rzeczpospolitej Eskwilińskiej przyniosło zamierzony efekt. W bieżącą działalność OPM zaangażowało się pięciu naszych obywateli, wspólnie z Elderlandem przedstawiliśmy m.in. projekt reformy Trybunału Arbitrażowego. Zdążyłem jednak pogodzić się z myślą, że nawet w tak skromnym gronie nie jesteśmy w stanie dojść do zgody w kwestiach dość elementarnych. Ba, nawet ów wymiar administracyjny nie jest pozbawiony licznych chropowatości - pewne nadzieje można wiązać jedynie z wystąpieniem Samundy. Nawiasem mówiąc - czy nie oznacza to przypadkiem zapowiedzi sezonu ogórkowego? Czym będziemy teraz żyli? Ze strony KD - pełne poparcie dla przytomnych zmian, ale bez triumfalnych okrzyków "hurrra!". Cieszy mnie zapowiedź przygotowania witryny, gotów jestem przyłączyć się do szerokiej redakcji Informatora OPM, jeśli takowy w końcu powstanie. Liczę, że wypali również idea stowarzyszenia. Póki co - to nasz cały kapitał. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



