Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Moich kilka uwag
05.12.2011, 09:46
Post: #20
RE: Moich kilka uwag
Dostojni,

Choć słuszna zasada mówi, aby nie karmić trolli, to trudno mi się powstrzymać przed odniesieniem się do słów JKM Marcusa Vilandera - który, po tym jak go odesłano do Karty OPM, nie przebrnął chyba poza preambułę, bowiem cele OPM sformułowane są już w pierwszym artykule. Smutno mi, kiedy pomyślę, jak uwsteczniły się umiejętności lektury u władców polskich mikronacji. Pozwolę sobie rzeczony pierwszy artykuł zacytować: "Celem Organizacji Polskich Mikronacji, zwanej dalej „Organizacją” jest zapewnienie możliwości swobodnej wymiany poglądów między polskimi Mikronacjami, a także działalność na rzecz rozwoju prawa międzynarodowego i zasad pokojowego współistnienia oraz promowanie współpracy międzynarodowej."

Choć trudno ostatnie funkcjonowanie Organizacji jako bytu oceniać pozytywnie - bo de facto tego funkcjonowania było tyle, co kot napłakał - ale, paradoksalnie, cele zapisane w Karcie, były i są realizowane. Miejsce swobodnej wymiany poglądów między państwami - czyli część zaczerpnięta z formuły FPM - istnieje i funkcjonuje. Pewne ogólne zasady prawa międzynarodowego, a w szczególności - zasady pokojowego współistnienia - również udało się wypracować i podejmować pewne działania przeciwko ich naruszaniu. Wydaje mi się, że tylko ten ostatni punkt szwankuje - niejako przez błędne podejście, gdzie "promowanie współpracy" zostało zrozumiane jako "organizowanie współpracy", czego efektem były różnorakie agendy Organizacji, które miałem mniejszą czy większą przyjemność porządkować i zamykać.

Przechodząc do istoty sprawy - czyli budowy OPM. Obecna konstrukcja jest poniekąd efektem kiepskiego kompromisu i niedokończonej reformy. Pierwotna budowa Karty OPM miała swoją logikę - bo stosunkowo słaba pozycja SG wiązała się z obecnością "Członków Stałych", którzy stanowili, choć nie expressis verbis, drugą siłę, a właściwie - pierwszą jeżeli chodzi o nadawanie "kierunku" Organizacji. Po wykreśleniu z Karty Członków Stałych (co oczywiście oceniam pozytywnie) powstała jednak pewna próżnia. Naturalnym było to, że SG OPM usiłował ją wypełnić - jednak niejako bez pokrycia, bo Karta nie przewidywała dla niego takiej roli.

Osobiście chciałem, po dokonaniu pewnego uporządkowania (tj. likwidacji) zbędnych agend OPM, wrócić do tego momentu, w którym SG tylko organizuje i administruje. Miałem nadzieję, że kiedy SG wycofa się z pozycji kierującego Organizacją, próżnię naturalnie wypełnią państwa członkowskie. Niestety, zbiegło się to z "wielką ciszą" w mikronacyjnej polityce zagranicznej. Żadnych większych konfliktów, sporów... Ergo, kiedy przestało się wiosłować, to Organizacja popadła w dryf. Przez dłuższy czas nie robiłem nic w tej sprawie (a nawet, wstyd przyznać, celowo przeciągałem udzielanie się w nielicznych wątkach czy odpowiedzenie na PW) poniekąd właśnie po to, żeby zmobilizować kogoś do reakcji, do działania.

Dopiero z czasem zrozumiałem, że - tak jak moi poprzednicy na tym stanowisku - wpadłem w pułapkę myślenia, którego chciałem uniknąć, tj traktowania Organizacji jako czegoś na kształt państwa - które jest wspólnym dobrem wszystkich członków. Tak traktowano Organizację - a jest to podejście błędne. OPM jest wyrazicielem interesów wszystkich członków - interesy te mogą być sprzeczne, ale ich zbieżne elementy (czyli głównie dążenie do jako takiej stabilności i pokoju w stosunkach międzynarodowych) są poprzez Organizację lepiej czy gorzej realizowane. I ponieważ te interesy są zmienne - nie ma sensu tworzyć specjalnie sztywnego konstruktu, bo każda reforma OPM de facto dostosuje Organizację do aktualnych potrzeb, ale nie przygotuje jej do ewentualnych zmian tych potrzeb w przyszłości (bo tych nie możemy przewidzieć).

Kończąc i zmierzając do rzeczy - idealna Organizacja powinna mieć konstrukcję modułową - tak, żeby można by różne elementy i aktywności "podczepiać" i "odłączać" w miarę zmian zapotrzebowania. Paradoksalnie jednak nie postuluję przyjęcia jakiejś reformy w tym kierunku. Wystarczy pozostać na bazie obecnej organizacji i pogodzić się z tym, że Organizacja dryfuje - bo, wybaczcie marynistyczną metaforę, wiosłowanie na tak dużym okręcie jest bezcelowe, a kiedy pojawi się jakiś polityczny wiatr, wtedy będzie można "rozpinać żagle" i bić się o ster.

Teraz, jak się zastanowię - troszkę rozpisałem się, a wystarczyło napisać "zgadzam się z Jego Cesarską i Królewską Mością" (dotyczy pierwszego postu) ;-) No, ale jak już napisałem to wszystko, to szkoda byłoby nie opublikować ;-)

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
Moich kilka uwag - Piotr Koscinski - 02.12.2011, 17:13
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 02.12.2011, 18:47
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 03.12.2011, 10:03
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 03.12.2011, 17:54
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 03.12.2011, 21:18
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 04.12.2011, 14:13
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 04.12.2011, 21:28
RE: Moich kilka uwag - TimoteosStefanosigos - 05.12.2011 09:46
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 05.12.2011, 17:54
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 05.12.2011, 23:06
RE: Moich kilka uwag - FJ II - 07.12.2011, 14:31
RE: Moich kilka uwag - Edward II - 10.12.2011, 21:11

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości