Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
12.05.2009, 00:00
Post: #11
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Towarzyszu Lepki! Bez nerwów. Podobno wśród monarchofaszystów to taki zwyczaj - ignorowanie konstruktywnej krytyki świadczy o takcie i dobrych manierach. Bądźmy otwarci na inne, choćby i z naszego punktu widzenia niecywilizowane kultury!

mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk

[Obrazek: b1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 11:57
Post: #12
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Odpowiem z opóźnieniem: nasze państwa funkcjonują w świecie wirtualnym. Jak komuś się nie podoba v-państwo, w którym funkcjonuje, a nie ma możliwości dokonania zmian w sposób demokratyczny i zgodny z prawem (np. dlatego, że inni jego poglądów nie podzielają), może założyć zupełnie nowe v-państwo.
Gdybyśmy w tej Konwencji zapisali zgodę na oddzielanie się zupełnie dowolne, wprowadzilibyśmy zamęt i chaos.
No i Wandystan jako jedyny zgłaszał zastrzeżenia - inni takich uwag nie mieli.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 13:39
Post: #13
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
W imieniu Zjednoczonego Królestwa Samundy podpisuję Konwencję w sprawie integralności terytorialnej Polskich Mikronacji.

(-) Meisande V Gvandoya
Królowa Zjednoczonego Królestwa Samundy
Okotukwano (MSZ)
Osen(Minister Sprawiedliwości)
"Gorące Słońce Pustyni"
[Obrazek: dwxcoy.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 15:39
Post: #14
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
W imieniu Królestwa Elderlandu niniejszym podpisuję konwencję w sprawie integralności terytorialnej polskich mikronacji.

(-) Hadrian August,
Król senior Elderlandu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 15:44
Post: #15
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
(12.05.2009 11:57)Piotr Koscinski napisał(a):  Odpowiem z opóźnieniem: nasze państwa funkcjonują w świecie wirtualnym. Jak komuś się nie podoba v-państwo, w którym funkcjonuje, a nie ma możliwości dokonania zmian w sposób demokratyczny i zgodny z prawem (np. dlatego, że inni jego poglądów nie podzielają), może założyć zupełnie nowe v-państwo.

Również wirtualne jest terytorium. Cóż więc straci Takie v-państwo jak oderwie się od niego kawałek v-ziemi? Przecież to terytorium nie ma żadnego przełożenia na cokolwiek. A jednak Kultura, ludzie tradycja są związani z pewnym skrawkiem ziemi. Po za tym jaki jest cel tworzenia takiego prawa, które teoretycznie daje możliwość samostanowienia o sobie narodów ale faktycznie uniemożliwia jakiekolwiek ruchy wyzwoleńcze danych ziem. Zwykła obłuda. Niesmaczne to jest.

Wandystan albo v-śmierć!

Agregat Palpatyn Zgonarcha Lepki
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 18:48
Post: #16
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
1. Konwencja weszła w życie! Bardzo się cieszę!
2.
Cytat:Zwykła obłuda. Niesmaczne to jest.
Ekscelencjo! Powtarzam: jesteśmy w v-świecie. Tu nikt nikogo siłą nie trzyma. To nie real. Niepoważne byłoby przyznawanie wszystkim prawa do swobodnego odłączania kawałków v-państw, zazwyczaj stworzonych przez konkretne osoby lub grupy osób. A obłudą byłoby udawanie, że w Internecie, w v-państwach, może istnieć jakiś "ruch wyzwoleńczy".
Jądrem każdego v-państwa jest jego lista dyskusyjna lub forum, a nie mapa. Na liście lub forum rewolucji czy powstania się nie zrobi, bo zostanie się zbanowanym, wyrzuconym itp. Takie są realia v-państw. Można założyć własną listę, własne forum- ale to już będzie zupełnie inna struktura, inne v-państwo. I nie pomoże odrywanie kawałka czyjejś mapy.
Rozumiem, że Wandystan jest lewicowy, a więc "z założenia" popiera wszelkie "ruchy narodowowyzwoleńcze", ale w Internecie takie ruchy to albo pozór, albo żart.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 22:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.05.2009 22:13 przez Alojzy Pupka.)
Post: #17
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Nikt nie mówi o "swobodzie" i przyznawaniu prawa "wszystkim". To fantazja WE. Mandragorat - doświadczony już przy niemałym udziale WE hucpiarską próbą napaści i oderwania części terytorium bez najmniejszego uzasadnienia - nigdy by takich zasad nie poparł. Widzimy natomiast możliwość oderwania się jednego państwa od drugiego w pewnych ściśle określonych okolicznościach. Określenie tych okoliczności to właśnie to, czego bym się po takiej konwencji spodziewał. Skoro jednak - jak twierdzi WE - nie ma możliwości powstania jakiegokolwiek ruchu narodowowyzwoleńczego i państwa secesjonistycznego (z czym zdecydowanie się nie zgadzam), to po co tworzyć pozory dla takiej możliwości? Bo przecież, choć konwencja praktycznie uniemożliwia takie działania, to wyraźnie napisano w niej o możliwości oderwania. Czyż to nie jest odrażająca obłuda?
I nic nie ma do rzeczy lewicowość Wandystanu. Wszyscy widzimy, że w każdym państwie powstaje specyficzna kultura, często związana z regionem. Jeśli kraj macierzysty próbuje taką specyfikę ucinać, hamować i niszczyć, a w odpowiedzi obywatele regionu nie zgadzają się na takie działania, to proszę tu nie mówić o żartach i pozorach. To jest fakt równie autentyczny, jak i autentyczny jest Waszej Ekscelencji tytuł diuka, czy istnienie Sarmacji w ogóle.

mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk

[Obrazek: b1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.05.2009, 23:57
Post: #18
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Rozumiem, że Ekscelencja mówi o wciąż trwających cierpieniach Wandystanu z powodu agresji ze strony zwariowanego młodziana z Quebecu... czy też raczej z Lixtii... z którym przez przykrą pomyłkę usiłowałem przez jakiś czas współpracować?...
Rozumiem. Przeżycie było bardzo ciężkie i wywarło wielki wpływ na obywateli Wandystanu.
Co do meritum: nie, konwencja o integralności terytorialnej NIE POWINNA ułatwiać secesji. Taka była wola większości dyskutantów.
Co do lewicowej specyfiki Wandystanu, to mi ona w żaden sposób nie przeszkadza, ani też jej nie podważam ani nie krytykuję (choć jako absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, przez 2 lata za komuny studiujący nauki polityczne, w tym dzieła Lenina i Marksa miałbym do tego pewne prawo...) - jedynie stwierdzam fakt.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
13.05.2009, 13:34
Post: #19
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
Cytat:Jądrem każdego v-państwa jest jego lista dyskusyjna lub forum, a nie mapa.

Nie do końca się zgodzę - w Austro-Węgrzech jednak nasze granice terytorialne są dla nas ważne. Tak samo pewnie w innych krajach, w których pewne regiony mają swoją specyfikę.

Z drugiej strony...
Cytat:Przecież to terytorium nie ma żadnego przełożenia na cokolwiek. A jednak Kultura, ludzie tradycja są związani z pewnym skrawkiem ziemi.

Związani, owszem. Ale przecież mogą być związani z danym skrawkiem ziemi "po obu stronach barykady", nieprawdaż?

Cytat:Co do meritum: nie, konwencja o integralności terytorialnej NIE POWINNA ułatwiać secesji.

Właściwie to ona nie musi nikomu nic ułatwiać, przecież wystarczy założyć stronę. Moim zdaniem Organizacja Polskich Mikronacji nie powinna ułatwiać secesji, a jedynie ułatwiać rozwiązywanie konfliktów związanych z taką czy inną secesją.

[Obrazek: UB4.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
15.05.2009, 14:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.05.2009 14:03 przez Alojzy Pupka.)
Post: #20
RE: Projekt konwencji w sprawie integralności terytorialnej
JE tow. Kościński napisał(a):A obłudą byłoby udawanie, że w Internecie, w v-państwach, może istnieć jakiś "ruch wyzwoleńczy".
Jądrem każdego v-państwa jest jego lista dyskusyjna lub forum, a nie mapa. Na liście lub forum rewolucji czy powstania się nie zrobi, bo zostanie się zbanowanym, wyrzuconym itp. Takie są realia v-państw. Można założyć własną listę, własne forum- ale to już będzie zupełnie inna struktura, inne v-państwo. I nie pomoże odrywanie kawałka czyjejś mapy.
Na Świeckiego Wandę! Co też towarzysz wygaduje! To przecież jasne, że będzie to inne v-państwo i inna - jak towarzysz pisze - struktura. Ale nie samą strukturą v-świat żyje. Moim skromnym zdaniem o wiele ważniejsze niż oficjalne struktury, tytuły, odznaczenia etc. etc., jest kultura (dla której akurat istotne mogą być np. granice, forma ustrojowa itp., ale to już kwestia wtórna). Swoimi wypowiedziami próbuje towarzysz zakomunikować nam tu zebranym, że kultura w v-świecie nie istnieje! Proszę zwrócić uwagę na małą różnicę - ktoś może założyć własną stronę, listę etc. i rościć sobie prawa do cudzego kawałka mapy w zupełnym oderwaniu od tegoż regionu i jego kultury, będąc kimś całkowicie z zewnątrz. Ale takie przypadki są w miarę oczywiste dla wszystkich postronnych obserwatorów i łatwo odróżnić je od faktycznych ruchów separatystycznych, mających podłoże właśnie w kulturze danego państwa.

JE tow. Kościński napisał(a):Rozumiem, że Ekscelencja mówi o wciąż trwających cierpieniach Wandystanu z powodu agresji ze strony zwariowanego młodziana z Quebecu... czy też raczej z Lixtii... z którym przez przykrą pomyłkę usiłowałem przez jakiś czas współpracować?...
Rozumiem. Przeżycie było bardzo ciężkie i wywarło wielki wpływ na obywateli Wandystanu.
Jakoś szczególnie z tego powodu nie cierpimy. Jednakże szok, wywołany zarówno bezczelnością owego lixtyjczyka, jak i udziałem w tym dziwnym procederze WE, oczywiście trwa. Sprawa ta zresztą bardzo obrazowo pokazuje prawdziwe oblicze Sarmacji, kierującej się moralnością Kalego.

JE tow. Kościński napisał(a):Co do meritum: nie, konwencja o integralności terytorialnej NIE POWINNA ułatwiać secesji. Taka była wola większości dyskutantów.
Chodzi mi o to, że konwencja wyraźnie pisze o secesjach, tzn. ustawodawca wydaje się dopuszczać do siebie myśl o legalnym ruchu wyzwoleńczym. Są to jednak pozory, bo tak na prawdę nie tylko nie reguluje tej kwestii (powtórzę trzeci raz: nikt tu nie postulował ułatwiania, tylko rzeczywiście potrzebną regulację!), lecz umożliwia zarówno całkowite pominięcie uzasadnionych roszczeń i separatyzmów, jak i (w odpowiednich okolicznościach) stwarza niebezpieczeństwo uznania takiego ruchu, który za wyzwoleńczy tylko się podaje. Konwencja jest niebezpiecznym narzędziem o obosiecznym ostrzu i pośpieszne przyklepywanie jej bez głębszej dyskusji na temat jej założeń, jest wyrazem zastraszenia niektórych państw.

JE tow. Kościński napisał(a):Co do lewicowej specyfiki Wandystanu, to mi ona w żaden sposób nie przeszkadza, ani też jej nie podważam ani nie krytykuję (choć jako absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, przez 2 lata za komuny studiujący nauki polityczne, w tym dzieła Lenina i Marksa miałbym do tego pewne prawo...) - jedynie stwierdzam fakt.
Szkoda tylko, że fakt ten nijak się ma do naszej postawy. Bo popieranie ruchów narodowo-wyzwoleńczych nie jest w naszym przypadku dogmatem wynikającym z założeń ideologicznych. Każdy indywidualny przypadek jest przez nas oddzielnie zbadany pod kątem legalności roszczeń. A nawiasem mówiąc, WE lubi mieszać życie realne i wirtualne, co może i czasem jest sympatyczne lub twórcze, ale zbyt częste prowadzi do przesytu.

JE tow. Franciszek Józef napisał(a):Nie do końca się zgodzę - w Austro-Węgrzech jednak nasze granice terytorialne są dla nas ważne. Tak samo pewnie w innych krajach, w których pewne regiony mają swoją specyfikę.
Niewątpliwie tak jest. Jak już wyżej wspomniałem, to kultura tworzy państwo. Oczywiście bez listy/forum/strony raczej niemożliwe byłoby kultywowanie jej, ale niemniej są to tylko różne formy kontenera na kulturę.

JE tow. Franciszek Józef napisał(a):Związani, owszem. Ale przecież mogą być związani z danym skrawkiem ziemi "po obu stronach barykady", nieprawdaż?
Oczywiście. Takie przypadki zazwyczaj są w zasadzie nie do rozwiązania. Na szczęście przypadek choćby Morvanu jest o niebo prostszy - na pierwszy rzut oka widać, kto walczy o ratowanie kultury, a kto zmniejsza wagę regionu nawet w podziale administracyjnym.

JE tow. Franciszek Józef napisał(a):Właściwie to ona nie musi nikomu nic ułatwiać, przecież wystarczy założyć stronę. Moim zdaniem Organizacja Polskich Mikronacji nie powinna ułatwiać secesji, a jedynie ułatwiać rozwiązywanie konfliktów związanych z taką czy inną secesją.
Tak jest. Czyli konwencja powinna zapewniać regulację, a nie (tak, jak to jest w obecnej jej formie) umożliwiać blokowanie separatyzmu, lub manipulowanie nim.

mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk

[Obrazek: b1.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości