|
Wspólna mapa - czy możliwa?
|
|
12.09.2011, 16:46
Post: #41
|
|||
|
|||
RE: Wspólna mapa - czy możliwa?
Cytat:Z całym szacunkiem Ekscelencjo Khadil, ale niech Wasza Ekscelencja przeczyta raz jeszcze słowa Franciszka i Ekscelencji Jaskoviakusa...Według nich strona internetowa jest obligatoryjnym obowiązkiem do bycia pełnoprawną mikronacją i ewentualnego jej uznania, więc takiemu spojrzeniu będę się sprzeciwiał. Czy Ekscelencja Jaskoviakus reprezentuje stronę ekswilińską? Jeżeli tak, to skąd wśród reprezentacji eskwilińskiej tak odmienne spojrzenia?Cóż- Escelencja Jaskoviakus zaprezentował raczej swoje prywatne stanowisko. Ja także w owej dyskusji zaprezentowałem swoje prywatne. W imieniu Rzeczpospolitej Eskwilińskiej nasza delegacja przemawia tylko w sprawach bezpośrednio jej dotyczących. Nieformalna i niezobowiązująca dyskusja dotycząca standardów uznania ,,mikronacyjności" mikronacji nie jest sprawą która dotyka Eskwilinię bezpośrednio. Cytat:Zaraz mnie krew zaleje..Gaudium akurat pokazuje, że nie jest yoyonacją, starają się robić wszystko, aby być mikronacją, a to, że nie są uzdolnieni informatycznie ma być powodem do uznania ich jako niemikronacji? Poza tym, co Wasza Ekscelencja rozumie poprzez termin "yoyonacji"?Skoro wy, don Vilanderze, z łatwością posługujecie się terminem ,,yoyonacja", wierzę, iż dobrze rozumiecie jego znaczenie, nieprawdaż? Nigdzie też nie powiedziałem, iż Gaudium jest yoyonacją, choć jest oczywiste, iż istnieje takie domniemanie przy każdej nowej mikronacji która pojawia się w v-świecie. Obalenie tego domniemania zależy tylko i wyłącznie od działań owej mikronacji. Jak już zaznaczyłem wcześniej- uważam, iż nie strona, a realne zaangażowanie obywateli w budowanie wspólnego państwa i jego aktywność zarówno zewnętrzna jak i wewnętrzna tworzą mikronację. Strona, jak to ujął Jego Królewska i Cesarska Wysokość Franciszek Józef II jest tylko wizytówką- pomaga w kreowaniu wizerunku mikronacji, ale jeśli poza piękną stroną brak jest jakiejkolwiek wewnętrznej wartości to i tak dana społeczność internetowa nie będzie mikronacją. Cytat:Błąd. Uznanie zdobywa ten, kto zaczyna szczekać tak jak np. Austro-Węgry czy Surmenia. Uznanie zdobywa ten, kto ma poglądy zbliżone do danego tworu internetowego, a nie poprzez jakieś inicjatywy międzynarodowe.Oj akurat nikt lepiej nie szczeka niż wy don Vilanderze. Szczekacie i szczekacie, a nic wam z tego nie przychodzi. Wśród mikronacji czymś normalnym są pewne sympatie czy antypatie. Dla przykładu tradycyjnie kiepskie relacje Mikrosławii i Skarlandu. Albo nie najlepsza opinia Samudy w mikroświecie. Tym nie mniej wszystkie te kraje są uznawana i z tego co wiem- uznają siebie wzajemnie. Nie trzeba się lubić by siebie uznawać. Członek delegacji Rzeczpospolitej Eskwilińskiej |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


