|
Zapytanie ws. PK Rotrii
|
|
04.05.2009, 18:43
Post: #67
|
|||
|
|||
|
RE: Zapytanie ws. PK Rotrii
Ekscelencje,
Jest tu wiele emocji - często niepotrzebnych. Nie rozumiem, dlaczego Ekscelencja Pakulski uznał, iż naszemu sojusznikowi, państwu członkowskiemu Paktu Trójprzymierza, "oberwało się". Nie wydaje mi się, byśmy powinni dzielić państwa na te, które mogą oberwać i na te, które nie mogą oberwać. Słowa o OPM jako "karykaturze" również nie wydają mi się specjalnie trafne. Przypomina to wielokrotnie powtarzaną krytykę Organizacji (także w Austro-Węgrzech), której często nikt nie potrafi uzasadnić dokładniej niż "bo w OPM źle się dzieje". Ekscelencje też wypowiadaką się w Gmachu Narodów i są w równym stopniu odpowiedzialni jak inni Reprezentanci (a także ja) za poziom forum. Muszę jednak zaznaczyć, iż nie popieram działalności Wysokogórskiej Republiki Elfidy (choć prywatnie przyznam, że jej mieszkańców lubię i za pewne cechy cenię). Prawdopodobnie nigdy tzw. działalności narodowowyzwoleńczej (można nazywać to walką o wolność, można terroryzmem - ja staram się wyrażać z dystansem) nie będę popierał w świecie wirtualnym. Niemniej jednak dziwi mnie kłótnia o państwo, które nie korzysta od pewnego czasu z domeny gnomia.scholandia.pl i wydaje mi się niemożliwością, by odnaleźć strony Gnomii pod jakimkolwiek oficjalnym adresem. Zatem, choć zapewne Ekscelencje z Wandystanu są lepiej poinformowani, nie ma jakichkolwiek przesłanek dla istnienia Gnomii w dniu dzisiejszym. Ogólnie rzecz biorąc dziwi mnie fakt, iż nadal nie potrafimy skupić się na wspomnianej przeze mnie kwestii traktowania unii państw przez OPM. Ekscelencja Pakulski powie swoje o Gnomii - i będzie miał swoje racje - i nic z tego nie wyniknie. Ekscelencje z Wandystanu również powiedzą swoje o ich siostrpaństwie - też mając swoje racje - i dalej nic z tego nie wyniknie. Efektem jest tylko stopniowa niechęć. A mamy tutaj kwestię, którą możemy rozwiązać bez żadnych oszczerstw i insynuacji. Ekscelencje, załóżmy że nie ma problemu z Gnomią ani z Rotrią - pracujmy nie nad konkretnymi przykładami, a nad Państwem X, Państwem Y i ew. Państwem Z. Bez emocji, bez wyzwisk, bez insynuacji, za to ze zdrowym rozsądkiem. Proszę o odpowiedź na pytanie: czy jesteśmy w stanie tak pracować? Czy może będziemy się zawsze obrzucać się błotem i twierdzić, że "to nie ja zacząłem"? |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


