Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
22.11.2010, 20:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.11.2010 20:58 przez Markus I Vilander.)
Post: #13
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
(22.11.2010 17:19)Nani napisał(a):  Wasza Ekscelencjo,

Ad. 1. Co nie zmienia faktu, że nie odpowiedziała mi WE na zadane pytanie. Pozwolę je sobie powtórzyć. Jeżeli Królestwo Wurstlandii tak głośno szczeka na tego kota, jakim jest RWŚ, to dlaczego mieszkańcy Wurstlandii uczestniczą w tej wyszydzanej zabawie?

Ad. 2. Dobra osobiste, to dobra o charakterze niemajątkowym. Zgromadzone podczas życia wszelkie rzeczy, to dobra o charakterze majątkowym. Ponawiam zatem pytanie. W jaki sposób Wurstlandowie mogą chronić swoje dobra osobiste, skoro nie istnieje żadna instytucja służąca ich ochronie?

Ad. 3. Czy nie sądzi WE, iż wszelkie dowody w danej sprawie należy przedstawić oskarżonemu, tak by się do nich odniósł? Co w sytuacji, gdyby rzeczone dowody zostały spreparowane? Oskarżony nie ma prawa się bronić przed fałszywym oskarżeniem. Nie wnikam tutaj w rozwiązania prawno-ustrojowe Królestwa Wurstlandii, ale odnoszę się do zdrowego rozsądku.

Pragnę zdać jeszcze jedno pytanie. Czym jest Republika Ciprofloksji?

Ad. 1
Dlaczego właśnie ja mam Panu odpowiadać na to pytanie? Mieszkańcy robią, to co uważają za słuszne. To jest ich sprawa. Zainteresuje mnie dopiero to, jak ugodzą w dobre imię KW. Proszę się ich zapytać, dlaczego tak się wyrażają, dlaczego ich nie tolerują. Niech Pan się zapozna z moją wypowiedzią wystosowaną na forum RWŚ i może tam znajdzie Pan odpowiedź.

Ad. 2
Osobie, która działa bezpośrednio na niekorzyść Królestwa, nie przysługuje żadne prawo obrony, bo w moim mniemaniu chęć podjęcia czegoś takiego jest kopaniem sobie własnego grobu. Ponadto, każdy odpowiada za swoje słowa i Pani Anna Stuart odpowiedziała za nie ze całą stanowczością. Niech Pan nie zapomina, że to państwo średniowieczne, gdzie władzę sprawuję król.

Art. 3
Nie, jeżeli sprawa tyczy Anny Stuart. Anna Stuart już wielokrotnie podważyła moje zaufanie, więc nie zasługuje na to. Dlatego powtórzę Panu jeszcze raz: Nie. Proszę najpierw poznać samą postać Anny Stuart, a potem mi tu przychodzić ogłaszać takie mowy, jakby Panu się wyżalała na boku. Nie interesuje mnie już postać Anny Stuart. Jest ona zwykłą oszustką i zapatrzoną w siebie egoistką. Nie liczyła się z ludem Wurstlandii w ogóle. Zatem moja decyzja jest słuszna i zapewniam Pana, że została przemyślana bardzo dobrze. To, że z Pana demokratycznymi poglądami się to kłóci, to proszę napisać do czasopisma ,,Przyjaciółka", a może Panu pomogą.
(22.11.2010 17:50)Piotr Koscinski napisał(a):  Uprzejmie informuję, iż jestem zmuszony odrzucić wniosek o odebranie Panu Kryspinowi van Scharfschuetze praw gościa akredytowanego.
OPM nie będzie wnikać, czy obywatel Wurstlandii "został zbanowany" w RWŚ w sposób niezgodny z "tamtejszą konstytucją", bo kwestia traktowania cudzoziemców na terytorium v-państw jest ich wewnętrzną sprawą, pod warunkiem, że przestrzegane są ogólne prawa człowieka. Tak jest w świecie realnym.
OPM nie bada treści Konstytucji państw członkowskich, a tym bardziej państw nie będących członkami OPM. Ani Wurstlandia, ani RWŚ, nie są sygnatariuszami Konwencji OPM o wolnym dostępie do miejsc publicznych, co stwierdzam z ubolewaniem. Moglibyśmy badać, czy nie została złamana Konwencja, ale w obecnej sytuacji - nie możemy.

Rozumiem. Czyli czegoś, czego nie ma w świecie realnym, to nie będzie tutaj? Tego nie rozumiem.

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego - Markus I Vilander - 22.11.2010 20:52

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości