|
Propozycja Patronatu
|
|
16.05.2010, 16:22
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Propozycja Patronatu
"Zmian było zbyt wiele, żeby prosić, dyskutować i gdybać. Wprowadziło by to więcej chaosu i dezorganizacji niż jest obecnie. Jeśli Monarchii Austro-Węgier uwiera zmiana to już ją przywróciłem do stanu poprzedniego. Nie chcę, aby moje propozycje wywoływały niezadowolenie wśród reprezentantów.
W przyszłości wszelkie zmiany pojedyncze będą publikowane odpowiednio wcześniej i poddawane pod dyskusję. W tym przypadku było tego zbyt wiele, a SG wyraził zgodę na oczyszczenie for Gmachu Narodów i Sali Plenarnej, przy czym Biura były moją prywatną propozycją wprowadzoną na fali porządkowania." Ekscelencjo, nie chodzi mi o samą zmianę w Biurze, a o jej sposób. Jak dotąd, osobiście nie odczuwałem specjalnie wzmiankowanej przez Ekscelencję dezorganizacji czy chaosu, do czasu ostatnich zmian. Nie jestem zwolennikiem porządkowania wszystkiego naokoło, w dodatku dokonywanego nieco na siłę. A słowa "Zmian było zbyt wiele, żeby prosić, dyskutować i gdybać." są już w moim odczuciu zdecydowaną przesadą. To tak, jakbym ja chciał wprowadzić w Monarchii absolutyzm bez konsultacji, mówiąc, że "zmian było zbyt wiele, żeby prosić, dyskutować i gdybać." "Pragnę zwrócić uwagę na ogromne nadużycie popełnione przez Monarchę. Przedstawiłem swoją propozycję, zatem nie nakazałem nikomu go zrealizować o co de facto byłem oskarżany. Ponownym, zdecydowanie dużo większym nadużyciem jest stwierdzenie: "nikt inny nie ma bladego pojęcia". Gdyż nigdy nie przedstawiałem siebie jako remedium i zawsze działając w oparciu o moje zamysły (przykład pozyskanie sprawnego Ulryka dla A-W) nie przedstawiało mnie jako jedynego środka.(Co do "I znowu będzie syf... - Tak mówię i nadal będę tak oceniał jeśli ja uznam, że tak będzie, co nie musi mieć oczywiście miejsca) Monarcha za to ma zdecydowaną tendencję do przerysowywania. I o tym też wiele razy wspominałem prywatnie." Ekscelencja znów ma w pewnym sensie rację. Kłopot w tym, że zwracałem uwagę na coś zupełnie innego. Chodzi mi mianowicie o sposób przedstawienia swoich pomysłów (być może wynoszę go ze sposobu, w jaki Ekscelencja zwykł traktować moją osobę w Austro-Węgrzech), który naprawdę pozostawia wiele do życzenia. Proszę zwrócić uwagę na to, że nawet mnie, który znam Ekscelencję od dawna i darzę ogromną sympatią, to "opakowanie" zdecydowanie przesłania treść przedstawianych pomysłów. Jest to być może niezrozumiałe, bo jest Ekscelencja przyzwyczajony do pewnego sposobu bycia i przedstawiania swoich pomysłów. Trudno też Ekscelencji wczuć się w role osób, które z Ekscelencją miały przyjemność dyskutować. Głównie to niemożliwe niemal do opisania wrażenie, jakie czasami Ekscelencja wywołuje swoim sposobem bycia i przedstawiania poglądów tak działa. Z drugiej strony - nie zaprzeczam, że swoje zdanie wywodzić mogę z rozmów prywatnych, które zawsze różnić się będą od dyskusji w Gmachu Narodów - stąd mogę się mylić i wcale tego nie neguję. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


