|
Regulacje dot. urzędników OPM
|
|
24.08.2010, 01:57
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Regulacje dot. urzędników OPM
Niemal od początku istnienia OPM, jednym z przekleństw z jakim organizacja się zmaga jest częsta długotrwała nieaktywność urzędników i ich zmiany (nie powiem, że częste, bo zazwyczaj potrzeba długiego czasu żeby zmienić takiego urzędnika). Teraz jest taka sytuacja z rzecznikiem TA ale dotyczy to wielu innych funkcji, jak np. eksperta ds. promocji (przynajmniej tak twierdzi JE von Rutelheld).
Powody takiej sytuacji są oczywiste - OPM nie ma możliwości wprowadzenia jakiejkolwiek sankcji na osobę która zaniedbała bądź wręcz porzuciła swoje obowiązki w OPM. A trudno się spodziewać, że mieszkańcy jakiegoś państwa, w sytuacji gdy muszą ograniczyć aktywność, porzucą działania w tym państwie na rzecz pracy w OPM. Tego oczywiście nie zmienimy - i nie taki jest mój cel. Musimy stworzyć odpowiednie procedury, które ograniczą ten problem, które widzę w kilku propozycjach: a) Na poziomie "rekrutacji" - kandydat na stanowisko musi publicznie zadeklarować, że ma wystarczająco czasu, najlepiej wprowadzić jakiś czas próbny, w którym weryfikowana będzie jego aktywność. Urzędnicy OPM powinni działać, a nie po prostu "być na wypadek gdyby byli potrzebni". b) Wprowadzić i ściśle egzekwować zasadę wg. której niezapowiedziane nieobecności urzędnika dłuższe niż dwa tygodnie skutkują natychmiastową utratą stanowiska, a zapowiedziana nieobecność dłuższa niż 3 tygodnie musi łączyć się ze wskazaniem osoby, która będzie pełnić obowiązki tegoż urzędnika. c) Aby zwiększyć odpowiedzialność państw - które zazwyczaj same wskazują kandydatów - można by ustanowić sankcje za wspomniane "olewactwo". Oczywiście - to już zależy od samych państw, bo OPM jako takie nie ma prawa tego wprowadzić. Ale jeżeli wszyscy zgadzamy się z tezą, że obecny system kadry OPM szwankuje, to moglibyśmy się zobowiązać do pociągania do odpowiedzialności w kraju osoby, które zaniedbały obowiązki w OPM. Czasowy zakaz pełnienia obowiązków publicznych byłby w tym wypadku w mojej opinii dobrą karą. d) Moglibyśmy nawet (ale to już jest skrajna propozycja) nałożyć sankcje sami na siebie (tj. na państwa) za to, że wskazany przez dane państwo kandydat okazał się być "olewaczem" - np. czasowe wyłączenie obywateli z danego państwa z prawa do ubiegania się o funkcje w OPM. To by spowodowało, że państwa uważniej wybierałyby kandydatów spośród swoich obywateli. Podkreślam - nie chodzi mi tu o osoby, które rezygnują z funkcji "kulturalnie" - tj. po prostu piszą na forum, że nie mogą działać na tym stanowisku i że rezygnują. Chodzi mi o takie osoby, które znikają bez słowa pożegnania (czasami nawet jedyną wypowiedzią od zajęcia stanowiska są słowa powitania) i pozostawiają stanowisko nawet bez wyraźnego wakatu. Zastanawiam się tylko jak ująć te propozycje. Nie wiem jak to jest - czy konwencje są aktami wiążącymi dla OPM i jego Administracji? Bo punkty c) czy d) wymagają zdecydowanie Konwencji, czyli aktu z własnej woli przyjmowanego przez państwa. Z kolei na punkty a) i b) wystarczyłoby Zarządzenie SG OPM. Jeżeli ktoś ma jakieś inne pomysły na "zmotywowanie" urzędników - proszę aby się podzielił. Oczywiście postaram się też odpowiedzieć na wszelkie pytania dotyczące powyższych propozycji. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
24.08.2010, 12:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.08.2010 12:53 przez Piotr Koscinski.)
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
Generalnie popieram.
Niestety, mamy do czynienia z problemem obecnym w całym v-świecie - oczywiście, są osoby aktywne, z którymy mamy kontakt telefoniczny czy nawet osobisty. W przypadku OPM z dyrektorem DO mam kontakt mailowy i telefoniczny. Z niektórymi przywódcami państw, ministrami, miałem kontakt osobisty, mam też telefoniczny. Ale do większości mam co najwyżej adres mailowy - jak nie odpowiadają, mam problem... Spróbuję zaproponować zarządzenie SG OPM w tej sprawie. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
24.08.2010, 14:44
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
Z całym szacunkiem pozwolę sobie zabrać głos w tym temacie z racji zajmowanego przeze mnie stanowiska.
Odnosząc się po kolei do punktów: ad.a) O ile wymóg jakichś publicznych deklaracji wydaje mi się być czymś co ma godzić w powagę zarówno osób zajmujących stanowiska w administracji OPM jak i w te stanowiska (wychodzę bowiem z założenia, że proponujemy posady osobom, które będą mogły wypełniać swe zadania w sposób należyty a to ustala się w rozmowa kuluarowych) o tyle pomysł "okresu próbnego" jest w moim odczuciu całkowicie chybiony. Dlaczego? Otóż takie podejście nie będzie już tylko godziło w powagę ale będzie to jawne deprecjonowanie nie tylko roli urzędników OPM jak i ich znaczenia. Jeżeli zaś chodzi o działanie - zgadzam się całkowicie. Powinni działać. Tylko obecnie mamy jeden problem - urzędnicy OPM na dzień dzisiejszy nie mają jasno sprecyzowanych zadań. Nie mają, a właściwie nie mamy, wyznaczonych ram działania, stałych obowiązków. Jeżeli pojawia się pomysł, przydziela się go odpowiednim osobom, jednak brak stałej listy zadań. Na co wcześniej zwracałem już uwagę. ad.b) Tu tylko jedno pytanie - jak Ekscelencja chce sprawdzać obecność urzędników? Jeżeli nie mają wyznaczonych zadań nie można też sprawdzać postępów działania więc nie ma punktów odniesienia. Wobec powyższego może dojść do sytuacji, w której np. ja, jako dyrektor DP, przez 14 dni nie będę miał żadnych określonych zadań, komuś się to nie spodoba i dojdzie do mojego odwołania. To jest delikatna materia na chwilę obecną (poza tym nie zapominajmy o okresie wakacyjnym). ad.c) Zazwyczaj choć nie jest to wymagane. Zgodnie z przepisami to Sekretarz Generalny sam wybiera sobie współpracowników i obarczanie winą państwa, za nieaktywność ich rodaka jest dla mnie skrajną niesprawiedliwością. Szczególnie, że rządy państw nie mają ani prawa ani obowiązku wpływania na swoich obywateli pełniących jakieś funkcje w OPM. Urzędnik OPM ma z zasady być apolityczny i bezstronny, nieulegający żadnej ze stron. Jakie więc sankcje? Jako premier AW rozpocząłem rozmowy z Sekretarzem Generalnym w sprawie umowy pomiędzy AW i SG OPM o wypłacaniu wynagrodzeń urzędnikom OPM obywatelstwa AW. Jeżeli by takie umowy zawarło więcej państw SG, jako zwierzchnik służbowy urzędników OPM, w porozumieniu z konkretnymi rządami mógłby nakładać określone kary finansowe za brak aktywności czy oznaki jakiejś niesubordynacji. Co do propozycji zakazu pełnienia funkcji publicznych - nie wiem jak jest w Królestwie Surmeńskim ale w Monarchii takie sankcje może nakładać tylko i wyłącznie sąd. Czy bowiem w Surmenii na nieaktywnego ministra nakłada się takie kary? ad.d) Patrz punkt c. Konwencja nie wiąże urzędników OPM a cały OPM. A właściwie nie spotkałem się z konwencjami w sprawach poruszanych w punkcie c) i d). Pomijam już fakt, iż temat wydaje mi się zbyt błahy na konwencję. Co więc sugeruję? Przede wszystkim ustalenie ramowego planu działania dla poszczególnych departamentów i jednostek OPM, określenie kompetencji i obowiązków urzędników i ich urzędów, ewentualne nałożenie przymusu sporządzania raportów z działań departamentów w określonych odstępach czasu. Ponadto można oczywiście rozszerzyć możliwość finansowania urzędników przez rządy Państw Członkowskich na wszystkich członków OPM co da Sekretarzowi Generalnemu większą siłę nacisku na swoich podwładnych no ale podstawą wydaje mi się stanowczość przy podejmowaniu decyzji personalnych. Na chwilę obecną to tyle. /-/ Victorio Mortuus Prezes Trybunału Sprawiedliwości OPM |
|||
|
24.08.2010, 16:45
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
Ekscelencje, archont Stefanosigos dotknął problemu starego jak sam Interenet, z którym mikronacje borykają się od zawsze. Ludzie znikają - tak jest i nic tego nie zmieni. Sekretarz Generalny może (i powinien) mieć kontakt alternatywny do swoich urzędników, ale żadne sankcje czy deklaracje nic nie zmienią. Wszystko w tym temacie, nie ma po co tworzyć kilometrowych wypowiedzi i wielkostronicowych wątków.
saluto, Havelock Jaskoviakus Anonimus Prezydent Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
|
|||
|
24.08.2010, 16:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.08.2010 16:53 przez Otto von Rutelheld.)
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
Podstawową kwestią, a raczej problemem jest postrzeganie OPMu przez urzędasów. W każdej mikronacji można udzielać się do woli, ale w części przypadków następuje pewien progres i taki udzielający się obejmuje na przykład funkcję publiczną. I to już jest zobowiązanie. Problemem jest właśnie to, że mikronacje to zabawa, rozrywka, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że w momencie objęcia stanowiska jakiegokolwiek, zaciągamy zobowiązanie wobec obywateli, wobec ludzi, konkretnych osób z krwi i kości. To zobowiązanie jest swoistym okazaniem szacunku wobec wielu osób po drugiej stronie monitora hen, hen gdzieś tam. Bo ci ludzie poświęcają swój cenny czas, działają, udzielają się, a jeden taki dupek (generalizuję do skrajnych przypadków) wypinając się na obywateli potrafi spierdzielić wszystko.
Osobiście dla mnie jest sprawa prosta. Dopóki nie nauczymy się szacunku wobec osób po drugiej stronie i nie wpoimy świadomości zobowiązań jakie na siebie bierzemy, uważam, że osoby ze stanowisk powinny lecieć bez zapowiedzi. Jeśli nie kulturą to siłą trzeba uczyć odpowiedzialności. I żadne tłumaczenia nie będą dobre, bo w dzisiejszych czasach możność komunikacji jest tak bardzo rozwinięta, że głupi e-mail, albo pw, bądź krótkiego posta na forum można wrzucić bezproblemowo. Lepiej mieć 4 osoby aktywne i sprawnie działające, niż 10 duchów. Tyle mojego zdania. //edit: Jestem dumny, że królowa Samudzka właśnie czyta mojego posta - 16:52
Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
27.08.2010, 10:50
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
Na początek - chciałbym podważyć powtarzające się stwierdzenie "problem całego mikroświata - ludzie znikają". Nie chodzi mi tu o znikanie w sensie odchodzenie z mikroświata. Chodzi mi tu o powtarzający się problem urzędników/pracowników OPM którzy przyjmują funkcję i nic nie robią. Nie znikają z mikroświata - znikają z OPM. Idealnego przykładu dostarczył mi teraz rzecznik TA - w swojej mikronacji działa aktywnie, ale w OPM po prostu go nie ma. Chodzi mi o takie osoby - bo faktycznie, na znikanie z mikroświata nic nie poradzimy, bo realnych sankcji nie nałożymy. Ale jeżeli ktoś podejmuje się zadania w OPM, po czym olewa sprawę, to jest jeszcze w naszym - mikronacyjnym - zasięgu.
Cytat:O ile wymóg jakichś publicznych deklaracji wydaje mi się być czymś co ma godzić w powagę zarówno osób zajmujących stanowiska w administracji OPM jak i w te stanowiska (wychodzę bowiem z założenia, że proponujemy posady osobom, które będą mogły wypełniać swe zadania w sposób należyty a to ustala się w rozmowa kuluarowych) o tyle pomysł "okresu próbnego" jest w moim odczuciu całkowicie chybiony. Dlaczego? Otóż takie podejście nie będzie już tylko godziło w powagę ale będzie to jawne deprecjonowanie nie tylko roli urzędników OPM jak i ich znaczenia. Panie Dyrektorze, doświadczenie powinno już nas nauczyć, że zakładanie czegokolwiek, wobec nawet bardzo poważnych osób (ponownie casus Rzecznika TA) nie sprawdza się - bo nawet osoba na tyle "dostojna" może okazać się mało odpowiedzialna w kwestii OPM. I nie widzę nic deprecjonującego w "okresie próbnym" - po prostu tyle razy już mieliśmy przypadki kiepskiego obsadzania stanowisk, że nie ma co ryzykować dalej. Cytat:Jeżeli zaś chodzi o działanie - zgadzam się całkowicie. Powinni działać. Tylko obecnie mamy jeden problem - urzędnicy OPM na dzień dzisiejszy nie mają jasno sprecyzowanych zadań. Nie mają, a właściwie nie mamy, wyznaczonych ram działania, stałych obowiązków. Jeżeli pojawia się pomysł, przydziela się go odpowiednim osobom, jednak brak stałej listy zadań. Na co wcześniej zwracałem już uwagę. Słuszna uwaga. Z tego miejsca mamy dwa wyjścia - albo pójść w aparat administracyjny, albo w dowolność. Tj. albo powierzymy urzędnikom OPM konkretne, stałe zadania i będziemy weryfikować ich wypełnianie, albo zrezygnujemy z urzędników poza najważniejszymi (GenSek, ktoś od spraw organizacyjnych i ew. do już istniejących stałych zadań, jak akredytacja uczelni) a wszystkimi kwestiami będą się zajmować osoby albo komisje powoływane ad hoc, w miarę potrzeby, tylko do konkretnego zadania. To są dwa wyjścia - ja ich nie wartościuję, oba mogą być dobre - chociaż patrząc na aktywność ogółu delegatów przychyliłbym się jednak do pierwszej opcji, aby był ktoś kto ma za zadanie stymulować rozmowy w danym temacie i rzucać pomysłami. Cytat:Tu tylko jedno pytanie - jak Ekscelencja chce sprawdzać obecność urzędników? Jeżeli nie mają wyznaczonych zadań nie można też sprawdzać postępów działania więc nie ma punktów odniesienia. Wobec powyższego może dojść do sytuacji, w której np. ja, jako dyrektor DP, przez 14 dni nie będę miał żadnych określonych zadań, komuś się to nie spodoba i dojdzie do mojego odwołania. To jest delikatna materia na chwilę obecną (poza tym nie zapominajmy o okresie wakacyjnym). A to akurat kwestia techniczna - kontrolować czas ostatniego zalogowania. Nawet jeżeli urzędnik nie ma stałych zadań to powinien (przepraszam, ponownie casus rzecznika TA) przynajmniej logować się na forum i sprawdzać czy nie pojawiły się jakieś nowe zadania. Naprawdę, wejście na forum raz na dwa tygodnie i przejrzenie wiadomości w swoim dziale to chyba nie jest wielki problem... w końcu przecież podobno zakładamy że to poważni ludzie, którzy sami mówią, że mają czas. A okres wakacyjny - przecież pisałem o tym, że dłuższe urlopy można zapowiedzieć. Czytanie tego co pisze druga strona dyskusji na pewno ją ułatwia i przyśpiesza. Cytat:ad.c) Zazwyczaj choć nie jest to wymagane. Zgodnie z przepisami to Sekretarz Generalny sam wybiera sobie współpracowników i obarczanie winą państwa, za nieaktywność ich rodaka jest dla mnie skrajną niesprawiedliwością. Szczególnie, że rządy państw nie mają ani prawa ani obowiązku wpływania na swoich obywateli pełniących jakieś funkcje w OPM. Urzędnik OPM ma z zasady być apolityczny i bezstronny, nieulegający żadnej ze stron. Być może faktycznie nakładanie sankcji na państwo to przesada - ale na taką osobę już nie. Umowy pomiędzy państwem a SG OPM są dobrym kierunkiem - czy nie można byłoby w nich zapisać np. takiego ustępu "Jeżeli Sekretarz Generalny odwoła obywatela [państwo] ze stanowiska urzędniczego w OPM z powodu niesubordynacji bądź nie wypełniania swoich obowiązków, obywatel ten traci możliwość pełnienia funkcji publicznych na x dni. Od sankcji tej przysługuje odwołanie do [sąd danego państwa]." - myślę że nawet w AW mógłby obowiązywać. Oczywiście - to jest przykład, wszystko zależy od konkretnych umów, konkretnych państw itp. itd. Kary finansowe - cóż, to zależy od państwa, ale na ile wiem, nie są np. w AW sankcją zbyt dotkliwą... /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
27.08.2010, 10:54
Post: #7
|
|||
|
|||
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
(27.08.2010 10:50)TimoteosStefanosigos napisał(a): Być może faktycznie nakładanie sankcji na państwo to przesada - ale na taką osobę już nie.A im sankcja bardziej dotkliwa tym, lepiej zadziała. Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
27.08.2010, 19:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.08.2010 19:36 przez Victorio Mortuus.)
Post: #8
|
|||
|
|||
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
Cytat:Panie Dyrektorze, doświadczenie powinno już nas nauczyć, że zakładanie czegokolwiek, wobec nawet bardzo poważnych osób (ponownie casus Rzecznika TA) nie sprawdza się - bo nawet osoba na tyle "dostojna" może okazać się mało odpowiedzialna w kwestii OPM. I nie widzę nic deprecjonującego w "okresie próbnym" - po prostu tyle razy już mieliśmy przypadki kiepskiego obsadzania stanowisk, że nie ma co ryzykować dalej. Nie widzi tego WE, jednak ja to dostrzegam. To mniej więcej tak jak na urzędy ministrów wyznaczalibyśmy okresy próbne. Ponadto jak już mówiłem To SG wybiera sobie współpracowników i to na jego barka spoczywa odpowiedzialność za odpowiedni dobór tych osób. Tu też można rozpocząć dyskusję na temat kogo przyjmować - czy bierzemy ludzi z łapanki czy doświadczonych i aktywnych. Cytat:A to akurat kwestia techniczna - kontrolować czas ostatniego zalogowania. Nawet jeżeli urzędnik nie ma stałych zadań to powinien (przepraszam, ponownie casus rzecznika TA) przynajmniej logować się na forum i sprawdzać czy nie pojawiły się jakieś nowe zadania. Naprawdę, wejście na forum raz na dwa tygodnie i przejrzenie wiadomości w swoim dziale to chyba nie jest wielki problem... w końcu przecież podobno zakładamy że to poważni ludzie, którzy sami mówią, że mają czas. A okres wakacyjny - przecież pisałem o tym, że dłuższe urlopy można zapowiedzieć. Czytanie tego co pisze druga strona dyskusji na pewno ją ułatwia i przyśpiesza. Obrażanie natomiast nie pomaga nikomu i niczemu więc radzę to zapamiętać. To, że ktoś się nie loguje nie znaczy, że sytuacji nie nadzoruje. Poza tym jakim dziale? Bym np. wszedł na forum DP nie muszę się logować bo i bez tego sytuację nadzoruję - tam jest raptem jeden temat. Proszę uwierzyć, że i bez zalogowania dałbym radę to kontrolować. Uważam, że zbytnie zaufanie do dat logowania jest błędne. Tym bardziej, że może odwrócić się to w drugą stronę - ktoś może się zalogować, zerknąć czy coś go interesuje i zniknąć. I logować się będzie a o swoich obowiązkach zapomni. Bardziej przemawia do mnie ocena pracy niż ocena częstotliwości logowania. Cytat:Być może faktycznie nakładanie sankcji na państwo to przesada - ale na taką osobę już nie. Umowy pomiędzy państwem a SG OPM są dobrym kierunkiem - czy nie można byłoby w nich zapisać np. takiego ustępu "Jeżeli Sekretarz Generalny odwoła obywatela [państwo] ze stanowiska urzędniczego w OPM z powodu niesubordynacji bądź nie wypełniania swoich obowiązków, obywatel ten traci możliwość pełnienia funkcji publicznych na x dni. Od sankcji tej przysługuje odwołanie do [sąd danego państwa]." - myślę że nawet w AW mógłby obowiązywać. Oczywiście - to jest przykład, wszystko zależy od konkretnych umów, konkretnych państw itp. itd. Kary finansowe - cóż, to zależy od państwa, ale na ile wiem, nie są np. w AW sankcją zbyt dotkliwą... Finansowe sankcje są tylko i wyłącznie przykładem jaki rząd AW starał się rozwinąć. I szczerze wolę sankcję finansową niż samowolę władz. W AW, na dzień dzisiejszy tak stanowi prawo i będę tego bronił, o zakazie pełnienia funkcji publicznych decydują SĄDY. I jest to kara za popełnienie PRZESTĘPSTWA. Władza wykonawcza w Monarchii nie jest władzą sądowniczą i nie możne nakładać sankcji na swoich obywateli (wyjątki regulują przepisy). /-/ Victorio Mortuus Prezes Trybunału Sprawiedliwości OPM |
|||
|
27.08.2010, 23:14
Post: #9
|
|||
|
|||
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
(27.08.2010 19:21)Victorio Mortuus napisał(a): Nie widzi tego WE, jednak ja to dostrzegam. To mniej więcej tak jak na urzędy ministrów wyznaczalibyśmy okresy próbne. Ponadto jak już mówiłem To SG wybiera sobie współpracowników i to na jego barka spoczywa odpowiedzialność za odpowiedni dobór tych osób. Tu też można rozpocząć dyskusję na temat kogo przyjmować - czy bierzemy ludzi z łapanki czy doświadczonych i aktywnych. Panie Dyrektorze, wybór osób doświadczonych, aktywnych, ba, poważanych i szanownych nie daje żadnej gwarancji - po raz kolejny przywołam casus Rzecznika TA, mogę wskazać również na niską aktywność Eksperta ds. Promocji - p. Tivadara baro Szucsa. Jak dla mnie tego typu metody weryfikacji nie zaszkodzą bardziej powadze stanowisk urzędniczych w OPM niż dotychczasowe przykłady ich lekceważenia przez osoby je sprawujące. (27.08.2010 19:21)Victorio Mortuus napisał(a): Obrażanie natomiast nie pomaga nikomu i niczemu więc radzę to zapamiętać. Przyznam, że nie wiem czym mogłem szanownego Pana Dyrektora obrazić - ale jeśli tak się stało, to przepraszam. (27.08.2010 19:21)Victorio Mortuus napisał(a): To, że ktoś się nie loguje nie znaczy, że sytuacji nie nadzoruje. Poza tym jakim dziale? Bym np. wszedł na forum DP nie muszę się logować bo i bez tego sytuację nadzoruję - tam jest raptem jeden temat. Proszę uwierzyć, że i bez zalogowania dałbym radę to kontrolować. Uważam, że zbytnie zaufanie do dat logowania jest błędne. Tym bardziej, że może odwrócić się to w drugą stronę - ktoś może się zalogować, zerknąć czy coś go interesuje i zniknąć. I logować się będzie a o swoich obowiązkach zapomni. Bardziej przemawia do mnie ocena pracy niż ocena częstotliwości logowania. Pisze Pan, jakby zalogowanie się na forum stanowiło jakiś nadludzki wysiłek. Skoro ktoś wchodzi na forum, to i może się dla porządku zalogować. Szczególnie, jeżeli jest urzędnikiem. Niech to będzie odpowiednik przybijania karty przy wejściu do fabryki. Oczywiście, nie należy traktować tego jako jedyny aspekt pracy podlegający kontroli - ale w przypadku osób, które nie mają stałych obowiązków można wymagać chociaż tyle. (27.08.2010 19:21)Victorio Mortuus napisał(a): Finansowe sankcje są tylko i wyłącznie przykładem jaki rząd AW starał się rozwinąć. I szczerze wolę sankcję finansową niż samowolę władz. W AW, na dzień dzisiejszy tak stanowi prawo i będę tego bronił, o zakazie pełnienia funkcji publicznych decydują SĄDY. I jest to kara za popełnienie PRZESTĘPSTWA. Władza wykonawcza w Monarchii nie jest władzą sądowniczą i nie możne nakładać sankcji na swoich obywateli (wyjątki regulują przepisy). Cóż, pobieżna lektura Konstytucji i Ugody A-W wskazała, że źródłem prawa powszechnie obowiązującego może być umowa międzynarodowa. Co więcej, stoi ona wyżej niż ustawa centralna - a taki chyba status ma kodeks karny. Z wspomnianej pobieżnej lektury nie wynikały żadne przeszkody, aby umowa międzynarodowa ustanowiła taką administracyjną karę w tym jednym przypadku, czy jak Pan woli - wyjątku. Oczywiście - nie zakładam z góry, że rząd A-W chce czy powinien taką sankcję wprowadzić, wskazuję jedynie na to, że z czysto teoretycznego punktu widzenia nic co widzę w prawie austrowęgierskim nie jest dla takiej regulacji przeszkodą. Swoją drogą, wolałbym w tej kwestii usłyszeć wypowiedź kogoś z delegacji Monarchii, nie ze strony Dyrektora Departamentu Politycznego OPM. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
29.08.2010, 11:47
Post: #10
|
|||
|
|||
RE: Regulacje dot. urzędników OPM
Cytat:Panie Dyrektorze, wybór osób doświadczonych, aktywnych, ba, poważanych i szanownych nie daje żadnej gwarancji - po raz kolejny przywołam casus Rzecznika TA, mogę wskazać również na niską aktywność Eksperta ds. Promocji - p. Tivadara baro Szucsa. Jak dla mnie tego typu metody weryfikacji nie zaszkodzą bardziej powadze stanowisk urzędniczych w OPM niż dotychczasowe przykłady ich lekceważenia przez osoby je sprawujące.Dla WE nie jest to problemem, ja osobiście postrzegam to inaczej, jednak to już odbiega od meritum dyskusji. Decyzję w tej kwestii i tak podjąć musi Sekretarz Generalny. Cytat:Pisze Pan, jakby zalogowanie się na forum stanowiło jakiś nadludzki wysiłek. Skoro ktoś wchodzi na forum, to i może się dla porządku zalogować. Szczególnie, jeżeli jest urzędnikiem. Niech to będzie odpowiednik przybijania karty przy wejściu do fabryki. Oczywiście, nie należy traktować tego jako jedyny aspekt pracy podlegający kontroli - ale w przypadku osób, które nie mają stałych obowiązków można wymagać chociaż tyle. Nie chodzi mi o to, że zalogowanie się może być dla kogoś jakimś problemem (choć i takie sytuacje się zdarzają) a tylko i wyłącznie o to, że przy braku jakichkolwiek innych punktów odniesienie ta pseudoaktywność stanie się głównym aspektem oceny urzędnika. A jest to sposób nieprawidłowy i niemiarodajny. Cytat:Cóż, pobieżna lektura Konstytucji i Ugody A-W wskazała, że źródłem prawa powszechnie obowiązującego może być umowa międzynarodowa. Co więcej, stoi ona wyżej niż ustawa centralna - a taki chyba status ma kodeks karny. Z wspomnianej pobieżnej lektury nie wynikały żadne przeszkody, aby umowa międzynarodowa ustanowiła taką administracyjną karę w tym jednym przypadku, czy jak Pan woli - wyjątku. Oczywiście - nie zakładam z góry, że rząd A-W chce czy powinien taką sankcję wprowadzić, wskazuję jedynie na to, że z czysto teoretycznego punktu widzenia nic co widzę w prawie austrowęgierskim nie jest dla takiej regulacji przeszkodą. Widać, że lektura była pobieżna. Ugoda mówi bowiem o zakazie dyskryminacji w życiu politycznym i społecznym z jakichkolwiek przyczyn, prawie do sprawiedliwego sądu i prawie do wolności i godności. Wspomina także o tym, że odpowiedzialności karnej (a tymże według austrowegierskiego prawa jest zakaz pełnienia funkcji publicznych) podlega tylko ten, kto dopuścił się popełnienia przestępstwa. Jak widać, sprawa jest bardziej dyskusyjna niż by się mogło wydawać. Cytat:Swoją drogą, wolałbym w tej kwestii usłyszeć wypowiedź kogoś z delegacji Monarchii, nie ze strony Dyrektora Departamentu Politycznego OPM. Ja również, posłużyłem się jednak przykładem Monarchii gdyż w jej prawodawstwie się orientuję. Nie wiem jak takie sprawy są uregulowane w Surmenii, Scholandii czy Francji. I szczerze mówiąc chciałbym poznać opinie delegacji w tej materii. /-/ Victorio Mortuus Prezes Trybunału Sprawiedliwości OPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




![[Obrazek: cooltext5_hhapeqr.gif]](../../s2.ifotos.pl/img/cooltext5_hhapeqr.gif)