|
Apel Rzecznika Trybunału Arbitrażowego
|
|
31.07.2009, 17:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.07.2009 18:40 przez Lord Darth Kanzler.)
Post: #14
|
|||
|
|||
RE: Apel Rzecznika Trybunału Arbitrażowego
Cytat:Będzie prosto i mało skomplikowanie. Państwo jest, czerpiąc z definicji, polityczną, suwerenną, obligatoryjną i terytorialną strukturą. Definicja jest jasna i logiczna. Uznanie państwa równa się uznaniu jego terytoriów. Z podstaw logiki, dla młodszych wiekiem: spójnik „i” oznacza, nie wdając się w szczegóły, implikację, czyli „połączenie”. Ergo wszystkie warunki muszą zostać spełnione, aby definicja była prawdziwa — aby twór był państwem. Wypowiedzi oficjeli Królestwa Dreamlandu należy traktować jako wyłącznie polityczną chęć wytłumaczenia ich decyzji. Próbę mało skuteczną i nielogiczną ex definitio. Każda taka próba uznania państwowości Wolnej Republiki Morvan będzie znaczyła to, że podważa się przynależność ziem Morvanu do Księstwa Sarmacji. "Podpisana w Montevideo 26 grudnia 1933 r. Konwencja o prawach i obowiązkach państw określa kryteria, jakie musi spełniać rzeczywisty organizm państwowy, aby móc nosić miano państwa. Należą do nich: stała populacja, określone terytorium, władze oraz zdolność do wchodzenia w stosunki z innymi państwami. W teorii państwa podnoszony jest także aspekt międzynarodowego uznania: państwem jest ten organizm, który jest uznawany przez inne państwa. Możliwe jest przeniesienie tej definicji państwa na grunt państw wirtualnych. I tak, atrybutami wirtualnego państwa będą stała populacja, określona przestrzeń sensu largo (miejsca będące punktem docelowym działań ludności państw wirtualnych oraz zbiór tworzonych przez nich idei) oraz władze zdolne do wchodzenia w relacje z innymi władzami." Aby było pełniej: przestrzeń to: "1) strony internetowe, listy dyskusyjne, fora, czaty, kanały IRC etc. – przestrzeń sensu stricto[...]; 2) historia – istniejące historiografie państw wirtualnych biegną najczęściej równolegle do historii rzeczywistych państw, chociaż mają w niej źródła. [...]; 3) cywilizacja – ogół środków i umiejętności mieszkańców państw wirtualnych oraz instytucji społecznych. [...]; 4) kultura – rozumiana jako ogół wytworów i osiągnięć z dziedziny sztuki, nauki, moralności etc. [...]. [JKM Piotr Mikołaj]" Oba teksty pochodzą od osób pełniących niegdyś, lub obecnie władzę w KS. Dodam, że drugi cytat to słowa składające się na coś co nazwane zostało w 2004 roku DOKTRYNĄ POLSKICH MIKRONACJI. Polecam tu analizę Naszych Mikronacji: http://nasze.mikronacje.eu/?p=83 Z żalem wobec powyższego zauważam, iż: a) albo KS diametralnie, i zależnie od własnych aktualnych potrzeb manewruje doktryną by ustawić ją na własną modłę, b) albo KS ignoruje uznane standardy z wyższością patrząc na pozostałych uczestników życia mikronacji, c) albo w KS edukacja obywatelska jest na tak niskim poziomie, że nowi mieszkańcy nie są nauczani o przyjętych standardach. Tak czy inaczej z zażenowaniem patrzę na to, jak strona sarmacka stara się odwrócić kota ogonem i w swym zacietrzewieniu lawiruje i wzbudza co i rusz kolejne niepokoje. Czy tak trudno jest napisać "nie, nie zamierzamy podnosić wobec Dreamlandu żadnych zbrojnych działań"? Widać trudno, bo to by zamknęło jedną ze ścieżek labiryntu, w który coraz głębiej strona sarmacka nas wprowadza. sekretar Lord Darth "Ruda Grażyna" Kanzler Komisarz Ludowy Spraw Zagranicznych Mandragoratu Wandystanu Przewodniczący Delegacji MW przy OPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


