|
Bonsoir !
|
|
26.01.2011, 20:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.01.2011 20:29 przez Napoleon Ludwik Bonaparte.)
Post: #74
|
|||
|
|||
|
RE: Bonsoir !
Haha, śmiech na sali. Ubolewam nad tym, że moim przedmówcy, swoimi wypowiedziami, stwarzają wrażenie osób, które za wszelką cenę chcą wejść na salony, szkoda że w walonkach.
Hm, co do postu przedstawiciela Austro-Węgier. Chyba osoba ta nie rozumie tego, na czym opiera swoją obecna strategię Cesarstwo Francuskie. Otóż wyjaśniam. Jest rok Pański 1853. Pierwszy rok panowania cesarza Francuzów Napoleona III Bonaparte. Kraj się zaczyna rozwijać, zaczynamy doceniać znaczenie robotników, następuje znaczący postęp ekonomiczny. Na arenie międzynarodowej zbliżamy się do Wielkiej Brytanii, popieramy działania Sardynii. Bierzemy udział w Wojnie Krymskiej i wciąz z uśmiechem na ustach wspominamy "wyszukaną" i "wyjątkową" w swoim stylu wypowiedź Klemensa Mettenricha na temat R.L. "Gdy Paryż kicha, cała Europa dostaje kataru". Cesarz próbuje zapomnieć o bólu w okolicach nerek, czytając wieści znad Dunaju, jak to FJ I wystawił własnie do wiatru Mikołaja I , w dowód wdzięczności za uratowanie Austrii 5 lat wcześniej.... Dalsze 17 lat sobie oszczędzę . W ten zawiedzeni republikanie patrz de Stress i Lavandier, nie mogąc pogodzić się z klęską w wyborach prezydenckich sprzed 5 laty, zaczynają wzniecać bunty, podburzać ludność, chcąc obalić legalną władzę. I w ten, nagle , nie wiadomo jak wyrasta nam twór o nazwie Republika Francuska, notabene wzorująca się na V Republice. Szok ! Cóż uczynić, skoro powstaje państwo wybiegające w przyszłość o dobre 100 lat, poprzedzając Komunę Paryską, III Republikę, IV Republikę. W ten cesarz chce ratować właściwą Francję i wzywa niedojrzałych secesjonistów, rebeliantów i buntowników do bardziej odpowiedzialnej polityki. A zatem. Część państw mikroświata uznaje, że powszechną zasadą jest ta pierwszeństwa. Zgadza się ! ALE są państwa, które tej zasady nie wyznają, bowiem nie ma żadnych wiążących regulacji prawnych w mikroświecie, które by wymuszały na jakimś państwie uznanie tego obyczaju/prawa. Jest to zatem kwestia luźna, umowna. Ale zgoda ! Wydawałoby się, że jest już zgoda i niejasności znikają. No dobrze, ale powstaje kolejna różnica. Jak interpretować owe pierwszeństwo . I znowu, część państw uzna to za pierwszeństwo powstania mikronacji i zastrzeganie przez nią "prawa" do wyłączności, w nazwie. Ale jest druga grupa, która np uznaje za pierwszeństwo aspekt historyczny, który także jest logiczny. Cesarstwo Francuskie je uznaje. A zatem z punktu widzenia historii , Cesarstwo jest pierwsze. V Republika zaś, na szarym końcu. Gdyby istniało Królestwo Francji , rządzone przez Hugo Kapeta, wtenczas one było by pierwsze. Do czego zmierzam. Mikroświat, nie jest prywatnym poletkiem członków OPM, którzy mogą wymyślać najrozmaitsze prawa, obowiązujące poza ich organizacją. W mikroświecie może powstac państwo przyjmujące dowolne standardy, byleby były w jakimś stopniu logiczne i spójne. Aspekt historyczny jest logiczny, podobnie jak aspekt pierwszeństwa założenia danej mikronacji, określonej czasem. Jednakże to tylko kwestie umowne, nie wiążące wszystkich i nie można narzucić w jakikolwiek sposób, usilny, "dyplomatyczny" , sposobu funkcjonowania danej mikronacji. Jeżeli tzw. Republika Francuska chce zmarginalizować Cesarstwo Francuskie, poprzez wymyślne metody , głównie te dyplomatyczne, to nie świadczy to zbyt dobrze o jej władzach. Każda mikronacja ma prawo powstać i się rozwijać, prowadzić politykę zagraniczną. Nie każda mikronacja musi uznać drugą, ale stosowanie nagonek i prób doprowadzenia do rozpadu danej mikronacji jest czynem haniebnym. Zapewne każdy z nas ma odmienne poglądy na te tematy, jedni bardzo odmienne, drudzy zbliżone. Ale nie można popadać w skrajności, co wg. mnie prezentuje tzw. Republika Francuska. I krótko do Ekscelencji Labackiego. To Ci dopiero ! Jest Ekscelencja moim ulubieńcem w tym gmachu. A wie Ekscelencja dlaczego ? Za wyjątkową dawkę śmiechu, która przy tej zawdzięczanej Mettenrichowi, jest znacznie większa. Ekscelencji zachowanie można porównać do działalności w tym gmachu , jednego, znanego króla . Dyrdymały jakie Ekscelencja wypisuje w tym gmachu, nie dodają splendoru Natanii, ani nie czynią z Ekscelencji wytrawnego dyplomaty. Oczywiście zaraz posypią się gromy jaśnie oświeconych tego v-świata, że kim to jest Pan Bonaparte, czy jak kto woli Buonaparte, że śmie pisać PRAWDĘ na temat szanowanego kraju , docenianego i uznawanego przez społeczność międzynarodową . Ale cóż, na tym to polega. Ja swoje, Ekscelencja swoje, " jaśnie oświeceni" swoje. W każdym bądź razie proszę nie pisać takich bzdur, na temat Cesarstwa, bowiem mamy Kodeks, ustawy i wiele, wiele innych aktów prawnych. To, że WKM, czy WCM znalazł tylko jeden, no cóż... Chciał Ekscelencja wtrącić swoje trzy grosze, wychodząc na dociekliwego polityka, a zbłaźnił się Ekscelencja, niczym chłop na salonie, w walonkach z zawartością słomy. Owszem, mój ton nie jest dyplomatyczny i wcale nie zamierzam takiego stosować, w tym miejscu. Pozostawiam dowolność interpretacyjną. Na koniec sprawa komentarzy w Empire Journal CF. Ja nie zajmuję się gazetą, więc nie wiem, ale się domyślam. Jak już pisałem Cesarstwo w pierwszych latach było krajem autorytarnym, w którym swobody były dość ograniczone. A zatem wszystko jest w porządku i nie ma żadnych wypaczeń Bez względu na komentarze, jakie teraz będa, Ja nie będę się już wypowiadał, bo nie lubię jalowych dyskusji.. Chciałem wyjaśnić te dwie sprawy i to wszystko. Moje uszanowanie.
(-) Jego Królewska Mość Napoleon Ludwik Bonaparte |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc

