|
List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier
|
|
04.05.2010, 19:56
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier
To jest moja ostatnia odpowiedź w tym temacie, bo nie zależy mi na zbędnej dyskusji:
Cytat:Może i słowo ‘zabrania’ było faktycznie małym nadużyciem, ale chociażby przykład Rzeczpospolitej Obojga Narodów: wątek „Solidarni z RSiT” – od razu Ekscelencja zaczął spekulować, czy owa manifestacja nie łamie pewnych punktów Karty Organizacji Polskich Mikronacji.Panie Szücs, spekulacje pozostawmy na rynku walutowym, a co do sprawy Solidarnych z RSiT, to jedynie zadałem pytanie, gdyż nie byłem całkowicie pewny, co do tego czynu. Inaczej jest, gdy się zadaje pytanie, a inaczej to wygląda, gdy podejmuję się jakieś kroki w tym kierunku. Cytat:Jest to jednakowoż pewnym nietaktem. Nie mniej jednak obrażał Pan wielokrotnie Monarchę oraz Monarchię. A to jest skandalem. Nie byłoby chyba miło Ekscelencji, gdybym zaczął wypowiadać się źle o kraju Ekscelencji lub Jej Królewskiej Wysokości Meisande V Gvandoya.W moich wypowiedziach nie było nic obraźliwego, a jedynie przypominałem o historii. Co do obrażania mojej osoby, to wielokrotnie mi ubliżano od zbrodniarza itd... Zapomniałem nawet nazwano mnie Alah, gdzie to było hmm... Tak na uroczystościach rocznicy Austro-Węgier i w Meduzie. Reasumując mam swoje wady i zalety, ale jedno jest pewne nie będę skakać jak pajacyk, bo tak komuś się podoba. Tutaj przytoczę słowa wielkiego wodza Piłsudskiego: Cytat:Ja też potrafię w mordę bić.Dlatego jak ktoś ma, coś do mnie to zapraszam na ubitą ziemie w myśl tradycji wikingów. (-)Thorgautr Gvandoya Książe Krwi Syn Sahary Asokwafo Konungr Osady Wikingów Jomsborg Wielki Generał Czasami żałuję, że A-W wróciło do OPM, a Ty? |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc

