Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
01.03.2011, 07:41
Post: #11
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
Cytat:nie opierającą się na moralnej ocenie postępków (każdy przewrót jest nielegalny)

Gdzie ma Ekscelencja tu ocenę moralną? Przewrót z definicji jest nielegalny - bo dokonywany jest drogą pozaprawną, z pominięciem obowiązujący przepisów i procedur. Zupełnie inną sprawą jest moja ocena takiego rodzaju postępku - bo mogę sobie wyobrazić zarówno przewrót moralnie uzasadniony, jak i przeciwnie - ale takiej oceny tego konkretnego przewrotu tu nie zawarłem.

Cytat:czy na wątpliwych precedensach (zerwanie umowy KS-MW nie pozbawiło Mandragoratu ziemi, zresztą to zupełnie inna sytuacja)

Ten przykład był tylko częścią mojej argumentacji - dotyczył wyłącznie kwestii stosowania formuły "po wsze czasy". Tak jak wskutek rozpadu unii MW i Sarmacja nie okazały się po wsze czasy związane, tak i Tauchira w przypadku rozwiązania Unii nie musi pozostawać po wsze czasy w rękach Kiprów. Generalnie - chodziło mi o wskazanie, że niezależnie od górnolotnych sformułowań ("po wsze czasy", "nieodwołalnie" itp. itd.) normy aktu prawnego pozostają w mocy tak długo, jak dany akt prawny.

Cytat:tylko na zapisach unii i wewnętrznego prawa Natanii.

W swojej argumentacji odnosiłem się wyłącznie do zapisów traktatu o Unii (bądź ich braku) i ogólnych zasad prawa. Przykład MW padł tylko jako ilustracja.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
01.03.2011, 14:31
Post: #12
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
Wasze Ekscelencje!

Z niepokojem śledzę rozwój wydarzeń w tworze państwa Biednej Republiki Ciprofloksji. Stoję na stanowisku, że prowadzenie dialogu, a także solidarność i konsekwencja w realizacji polityki zagranicznej powinna stać się priorytetem dla państw Organizacji Polskich Mikronacji. W tym kontekście można jedynie zapewnić Pollinie bezpieczeństwo we wszystkich jego aspektach. Wobec całkowitej nieprzewidywalności działań obecnych, – mówię w tym przypadku o quasi-państwie - niepokój może budzić wykorzystywanie przez Biedną Republikę Ciprofloksji aktu zawarcia Unii z członkiem Organizacji Polskich Mikronacji - Królestwem Natanii, jako narzędzia do osiągania celów politycznych w stosunkach z nami organizacją międzynarodową, a także z wszystkimi państwami mikroświata.
Wspomniałem już o Pollinie w kontekście zapewnienia bezpieczeństwa. Jednak sytuacja jest dużo poważniejsza. Na naszych oczach dokonuje się bezprawna agresja i podział kraju. Jest to agresja na niezależne państwo. Zostały złamane podstawowe zasady prawa międzynarodowego: nienaruszalność granic i poszanowanie integralności terytorialnej. Bez poszanowania tych zasad nasz świat będzie miejscem nie jednego, a co najmniej kilku konfliktów. Nie możemy pozwolić na relatywizację tego, co stanowi prawo międzynarodowe. Nie możemy przyjąć tego, że prawo międzynarodowe to jest coś, co dotyczy słabych, a nie obowiązuje silnych. W takiej sytuacji bowiem to prawo nie ma żadnego, pozytywnego znaczenia. W szczególności dotyczy to zasady integralności terytorialnej. Nie możemy przyjąć zasady, przeciwko której przed czteroma laty powstała Organizacja Organizacji Polskich Mikronacji jako konsekwencja "bankructwa" Forum Polskich Mikronacji. Tą zasadą, przeciwko której powstało OPM – to zasada siły przed prawem. Jest problem. Królestwo Natanii boryka się z problemem związanym z integralnością terytorialną, przewagą silniejszego liczebnie parapaństwa z którego łączyła unia.

Ład międzynarodowy powinien opierać się na bezwzględnym interpretowaniu Karty Organizacji Polskich Mikronacji przez wszystkie podmioty prawa międzynarodowego, a więc w pierwszym rzędzie przez wszystkie państwa oraz wspólnej odpowiedzialności za losy tych krajów, które same nie potrafią zapewnić sobie bezpieczeństwa. Te właśnie zasady kierowały moimi działaniami jako Sekretarza Generalnego co do wszczęcia tej debaty.
Jego Królewska Mość Patryk I Labecki - Monarcha Królestwa Natanii poprosił mnie prywatnie o pomoc, Was Szanowne Ekscelencje publicznie - również. Jesteśmy zobowiązani sprawę naszego członka Organizacji Polskich Mikronacji rozpatrzyć.
Stosunki z Biedną Republiką Ciprofloksji mogą być stosunkami poprawnymi, wzajemnymi tylko w ramach przestrzegania prawa międzynarodowego przez obydwie strony i nie tylko w relacjach wzajemnych, także w relacji do stron trzecich. Wydaje się, że „uznanie danej jednostki za państwo” przez innych członków społeczności międzynarodowej nie ma charakteru konstytutywnego. Znaczy to, że państwo które spełnia kryteria co do posiadania ludności, terytorium, rządu, zdolności do utrzymywania stosunków z innymi państwami jest państwem, nawet wtedy, gdy nie jest uznawany. Biedna Republika Ciprofloksji niespełnia tych wymogów, chodzi o posiadanie własnego terytorium, zdolności do utrzymywania stosunków międzynarodowych.
    1. Co do pierwszego. Grupa osób z Biednej Republiki Ciprofloksji ogłasza secesję części innego państwa przez co próbuje przebić się na arenę międzynarodową. Podobna sytuacja była pomiędzy Królestwem Surmeńskim a osobami odpowiedzialnymi za powstanie skawlandzkie. Teraz tylko, że twór nazywany siebie Biedną Republiką Ciprofloksji dokonuje zamachu nad integralną częścią Królestwa Natanii.
    2. Słów kilka do drugiej wątpliwości. Chodzi tu o zdolność prawną Biednej Republiki Ciprofloksji do utrzymywania stosunków z obcymi państwami, jakie dane państwo uzna za właściwe. Ową zdolność sprowadzić można do pojęcia suwerenności (niepodległości). W prawie Wyróżnia się dwa aspekty suwerenności. Pierwszy czyli zewnętrzny, ergo posiadania zdolności prawnej do samodzielnego i niezależnego od innych państw występowania na płaszczyźnie prawnomiędzynarodowej polegającą np. na zawieraniu umów międzynarodowych. Drugiej wewnętrznej, czyli zdolności prawnej do samodzielnego realizowania władztwa na danym terytorium (np. stanowienia prawa i jego egzekwowania).

Uwzględniając płynność ostatniego wymienionego kryterium należy postawić sobie pytanie, kto decyduje o tym, czy dany podmiot spełnia wymogi państwowości. Otóż w społeczności międzynarodowej nie ma nikogo, kto byłby uprawniony do autorytatywnego rozstrzygania w tej mierze.
Państwa uznawane mają prawa i obowiązki wynikające z prawa międzynarodowego bo z jednej strony państwo uznawane dokonujące zbrojnej napaści narusza prawo międzynarodowe, choć z drugiej zaś strony dokonanie wobec niego aktu agresji stanowić będzie naruszenie prawa międzynarodowego przez agresora. Pamiętajmy jednak, że w przypadku PAŃSTWA NIEUZNAWANEGO jakim jest Biedna Republika Ciprofloksji (a w prawie międzynarodowym obowiązku uznawania za państwo nie ma), z praktycznego punktu widzenia, ma ograniczone możliwości działania na płaszczyźnie międzynarodowej, jako że fakt nieuznawania w zasadzie wyklucza współpracę międzyrządową i dyplomatyczną.

Proponuję nieuznawania sytuacji nielegalnej przez Organizację Polskich Mikronacji w której Biedna Republika Ciprofloksji doprowadziła do takich stanów faktycznych, sprzecznych z prawem międzynarodowym ex iniuria ius non oritur – prawa nie mogą wynikać z nielegalnych sytuacji. Sugeruję aby zakaz ten dotyczył również kwestii uznania państwa, które powstało w wyniku sprzecznego z prawem międzynarodowym użycia siły. Nie muszę przypomniać w jakich okolicznościach powstała Biedna Republika Ciprofloksji.
Prowadzenie dalszej dyskusji w Gmachu Narodow jedynie napędza separatystów quasi-państwa Biednej Republiki Ciprofloksji do dalszego działania. Nasza reakcja wywoła kontrreakcję, a przecież żadne z państw członkowskich Organizacji Polskich Mikronacji nie uznaje Biednej Republiki Ciprofloksji. Sprawy nie ma.

Dziś prawo jest w pełni po stronie Królestwa Natanii. Niezależnie od tego z kim by unii nie zawarła, to dziwię się, że pomne wydarzeń wandejskiego czerwca, suwerenna władza Królestwa Natanii zgodziła się na brak procedur wypowiedzenia przy podpisywaniu aktu unii.
Gdyby na przykład w Polsce jedna z gmin, za zgodą wszystkich mieszkańców ogłosiła niepodległość – to działałaby bezprawnie – bo kompetencje gminy nie są tak szeroko zakrojone. Natania nie jest gminą – jest formalnie odrębnym podmiotem prawa mikroświatowego. Podmiotem, który ma własną konstytucję. BRC nie jest podmiotem prawa międzynarodowego. Decyzję o ewentualnym zerwaniu związku unii musi odbyć się zgodnie z obowiązującym prawem. I jeżeli nie mowa mowy o tym w jaki sposób unia ma być rozwiązana to leży w gestii dwóch stron które sygnowały traktat. Zresztą pytanie się o zgodę w referendum Narodu, czy rzucanie kośćmi w żaden sposób nie wiążę Króla Królestwa Natanii. Bo prawo jest jasne. suwerenem Królestwa Natanii nie są kości do gry, nie jest Naród – lecz Król. Abstrahując od ważności aktu zawarcia unii... w myśl zapisów traktatu "Biedna Republika Ciprofloksji staje się Krajem Korony Królestwa Natanii.". Mam również poważne wątpliwości do do treści dekretu o wypowiedzeniu unii http://cipronex.boo.pl/prawo/prawo.php?prawo=118 - wczoraj art. 2 miał inną treść.

W sprawie podpisanego traktatu przez Królestwo Natanii, w kontekście terytorium Tauchiry a wypowiedzenia przez Biedną Republikę Ciprofloksji traktatu (mając na uwadze brak procedur związanych z wypowiedzeniem traktatu), przyjąłbym za podstawę zasadę z której wynika ogólna zasada prawa międzynarodowego - zasada uti possideti iuris – uti possidetis, ita possidetis, czyli jak posiadaliście, tak posiadajcie. Królestwo Natanii posiada terytoria jakie posiadało, przy czym Biedna Republika Ciprofloksji jest zawieszona w nieokreślonej próżni terytorialnej.

Toczyła już się nie pierwsza debata co do Biednej Republiki Ciprofloksji, z której nic nie wynika poza potwierdzeniem agresji ze strony tego tworu. Zignorujmy działania tworu Biednej Republiki Ciprofloksji.

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
01.03.2011, 17:08
Post: #13
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
Ktoś dokonuje jawnego, bezprecedensowego i skrajnie oburzającego aktu agresji na suwerenne państwo poprzez realizację nikczemnego, nielegalnego spisku... i mamy to ignorować?

[Obrazek: pp-sygn.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
01.03.2011, 17:20
Post: #14
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
(01.03.2011 17:08)Paulos Petrosigos napisał(a):  Ktoś dokonuje jawnego, bezprecedensowego i skrajnie oburzającego aktu agresji na suwerenne państwo poprzez realizację nikczemnego, nielegalnego spisku... i mamy to ignorować?

Wasza Królewska Wysokość,

Jak już napisałem wyżej, twór który przyjął nazwę jako Biedna Republika Ciprofloksji nie jest podmiotem prawa międzynarodowego w Mikroświecie. "Unia" pomiędzy Królestwem Natanii a "Biedną Republiką Ciprofloksji" nie tworzyła jednej społeczności. Osobne miejsce publiczne, prasa, obywatelstwo, władze, ugrupowania, grupy towarzyskie, długo by wymieniać…
Nie widzę sensu podejmowania działań wobec bezprzedmiotowych i nieuzasadnionych roszczeń separatystów frakcji ciprofloksjańskiej którzy nie są podmiotami prawa międzynarodowego. Wdawanie się w dyskusje z "nimi" będzie równoznaczne z traktowaniem ich poważnie, a sytuacja nie jest poważną. BRC nic nie może prócz wspomnianej przez Ekscelencję Michaela von Lichtensteina "pisaniny".
Można potwierdzić poprzez aklamację status Królestwa Natanii na arenie międzynarodowej, ale zastanawiam się czy są ku temu powody aby mieć co do tego wątpliwości. Ja takich nie widzę.

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
01.03.2011, 19:04
Post: #15
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
(01.03.2011 17:08)Paulos Petrosigos napisał(a):  Ktoś dokonuje jawnego, bezprecedensowego i skrajnie oburzającego aktu agresji na suwerenne państwo poprzez realizację nikczemnego, nielegalnego spisku... i mamy to ignorować?

Tak, jeżeli chcemy aby w kwestii Natanii zachowano status quo, w przeciwnym wypadku tylko BRC w realizacji zamierzeń dopomożemy wdając się w pożądaną prowokację Smile Jedynie zignorowanie takiego występku wespół z uznaniem go za bezskuteczny w odniesieniu tak do Królestwa Natanii jak i społeczności międzynarodowej przyniesie właściwy i pożądany skutek.

(-) Książę Michael diuk von Lichtenstein h. Wąż
Podkanclerzy Rządu JKM
Minister Spraw Zagranicznych
Znajdź wszystkie posty użytkownika
01.03.2011, 20:01
Post: #16
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
(01.03.2011 14:31)Kryspin von Lichtenstein napisał(a):  (...) Uwzględniając płynność ostatniego wymienionego kryterium należy postawić sobie pytanie, kto decyduje o tym, czy dany podmiot spełnia wymogi państwowości. Otóż w społeczności międzynarodowej nie ma nikogo, kto byłby uprawniony do autorytatywnego rozstrzygania w tej mierze. (...) Pamiętajmy jednak, że w przypadku PAŃSTWA NIEUZNAWANEGO jakim jest Biedna Republika Ciprofloksji (a w prawie międzynarodowym obowiązku uznawania za państwo nie ma), z praktycznego punktu widzenia, ma ograniczone możliwości działania na płaszczyźnie międzynarodowej, jako że fakt nieuznawania w zasadzie wyklucza współpracę międzyrządową i dyplomatyczną.(...)

Cały wywód Ekscelencji Sekretarza można by skrócić do stwierdzenie, że skoro BRC nie jest powszechnie uznawana, to sytuację można zignorować. Taka postawa jest jednak stosunkowo kłopotliwa dla delegacji Triumwiratu. Erboka, od początku swojego istnienia odrzuciła możliwość samodzielnego decydowania co jest v-państwem, a co nim nie jestem (jak to czyni Sekretarz i inne państwa członkowskie). Uznajemy, iż każde v-państwo, które samo się za nie uznaje, jest tym v-państwem. W skrajnych przypadkach jednak zastrzegamy sobie prawo do wydania jednostronnej deklaracji o nieuznawaniu danego tworu za v-państwo.

(-) Józef Kalicki herbu Biała Wieża
Aktywiusz Consejatu Spraw Zagranicznych
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
02.03.2011, 03:16
Post: #17
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
Wasze Ekscelencje,

Moje stanowisko jako Sekretarza Generalnego zostało już przedstawione. "Biedna Republika Ciprofloksji" nie jest podmiotem prawa międzynarodowego, a jakiekolwiek wstęp do pertraktacji w mojej ocenie jest nie uzasadniony. Działania BRC nie mają pokrycia. Prawo jest po to, żeby zakładać reguły gry. Jeżeli gramy w szachy i nagle przez głosowanie publiczne zmieni się zasady i pionki zaczną się poruszać jak konie - to gra traci sens. Temu służy prawo. W tym sensie - z poszanowaniem praworządności.

Niemniej z uwagi na różne głosy przedstawicieli państw członkowskich (tych zgłoszonych formalnie czy też mniej formalnie), wychodząc na oczekiwania obydwu stron (przeciwników w podejmowaniu decyzji oraz "za" działaniem) przygotowałem projekt rezolucji OPM potępiającą działanie tworu znanego jako Biedna Republika Ciprofloksji, za działania na szkodzę członka Organizacji Polskich Mikronacji. Zaznaczam, iż mogą być uchwalane międzynarodami - co jest bardzo ważne!
Jakąś decyzję musimy podjąć. Sprawę przemilczymy i uznamy, że nie ma miejsca albo podejmiemy konkretne decyzje.

Cytat:
Rezolucja OPM nr 2 ws. tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji
Przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Polskich Mikronacji dnia ... marca 2011 roku.


Organizacja Polskich Mikronacji,
    Potwierdzając suwerenność, integralność terytorialną, niezależności polityczną i jedność narodową Królestwa Natanii,

    Stwierdzając, że wrogie działania we wszystkich formach i przejawach przez quasi-państwo tzw. Biedną Republikę Ciprofloksji, stanowi jeden z najpoważniejszych zagrożeń dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa w Mikroświecie, a wszelkie działania separatystów są nieusprawiedliwionym przestępstwem, niezależnie od ich motywacji,

    Zwracając uwagę na ostatnie zagrożenia i możność rzeczywistego użycia siły przez zagranicznych prowokatorów określających się jako „Ciprofloksjanie”, oraz wyznających „ideologię biedy”, przeciwko państwu należącego do Organizacji Polskich Mikronacji - Królestwu Natanii,

    Uznając, że jakiekolwiek wrogie lub prowokacyjne działania skierowane przeciwko Królestwu Natanii przez władze tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji, stanowi zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa we wschodniokontynentalnej kolonii Natanii, położonej między Surmenią i Austro-Węgrami - regionie Tauchiry,

    Będąc poruszonym niewyzbyciem się przez tzw. Biedną Republikę Ciprofloksji przejawów agresji pomimo wielu deklaracji ze strony władz,

    Zważając na odchodzącą w niepamięć nieudaną próbę oderwania od Surmenii regionu Skawlandii, co stanowiło zagrożenie dla Królestwa Surmeńskiego,

    Wzywając wszystkie państwa członkowskie, do przeznaczenia wystarczających środków na pokrycie bieżących i bezpośredniego zagrożenia stwarzanego przez Ciprofloksjan oraz innych osób i podmiotów z nimi powiązanych,

    Uznając znaczenie, państw członkowskich do działań wspólnych w celu zapobieżenia ataków z wykorzystanie technologii komunikacji i zasobów w celu zachęcenia poparcie dla aktów bezprawia,

ustaliła co następuje:


1. Apeluje do tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji o zaprzestanie jakichkolwiek działań dążących do likwidacji Królestwa Natanii, a także o wyrzeknięcie się dążeń do dominacji nad jakimkolwiek terytorium będącym integralną częścią Królestwa Natanii - obecnie i w przyszłości,

2. Wnosi do wszystkich członków Organizacji o użycie zwykłych dyplomatycznych środków nacisku, aby wzmocnić presję na tzw. Biedną Republikę Ciprofloksji, aby skłonić je do zastosowania się do apelu Organizacji,

3. Dopuszcza zastosowanie ograniczonych, pokojowych sankcji przez członków Organizacji, w przypadku niezastosowania się przez tzw. Biedną Republikę Ciprofloksji do apelu z ustępu pierwszego w ciągu tygodnia od przyjęcia rezolucji,

4. Zobowiązuje Sekretarza Generalnego OPM, w przypadku gdyby w ciągu dwóch tygodni od przyjęcia rezolucji, tzw. Biedna Republika Ciprofloksji nie powstrzymało od agresywnych działań, do powołania Misji OPM, zadaniem której byłoby opracowanie i przedstawienie potencjalnych sposób przeciwdziałania Ciprofloksjańskiej agresji w rejonie wschodniokontynentalnej kolonii Natanii, Tauchiry.

5. Ponawia zobowiązanie wszystkich państw członkowskich do wdrażania i egzekwowania środków określonych w ust. 3, i wzywa wszystkie państwa do podwojenia wysiłków w tym zakresie,

6. Dopuszcza zamrożenie funduszy i innych aktywów finansowych lub ekonomicznych zasobów tych jednostek, grup, przedsiębiorstw i podmiotów, w tym funduszy pochodzących z mienia będącego własnością lub kontrolowanych bezpośrednio lub pośrednio w państwach członkowskich wobec obywateli tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji lub przez osoby działające w ich imieniu lub pod ich kierownictwem, w przypadku gdyby w ciągu dwóch tygodni od przyjęcia rezolucji, tzw. Biedna Republika Ciprofloksji nie powstrzymała się od agresywnych działań,

7. Apeluje o uniemożliwienia wjazdu lub tranzytu oraz przyznaniu odmowy wejścia na terytoria i wyjścia z terytorium państw członkowskich obywateli tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji pod warunkiem niespełnienia ust. 3 przez władze tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji.


Podstawy prawne:
Karta OPM stanowi, Art. 15.
Cytat:1. Rezolucje dotyczą ważnych spraw międzynarodowych i nie są wiążące dla Członków Organizacji.
2. Projekty Rezolucji przedstawia Sekretarz Generalny Organizacji, także na wniosek Członka Organizacji.
3. Rezolucję uważa się za przyjętą, jeśli poparło ją co najmniej trzy piąte głosujących Członków Zwyczajnych, przy czym w głosowaniu powinno brać udział co najmniej 2/3 Członków Zwyczajnych.
Aby podjąć uchwałę będzie potrzeba co najmniej 2/3 z 17 głosów, ergo 12 głosów z czego co najmniej 8 głosów "ZA".

Na chwilę obecną debata trwa nadal. Liczę i oczekuję na przedstawienie stanowisk w rzeczonej sprawie od większości delegatów-reprezentantów.
Oczywiście poprę stanowisko większości.

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
02.03.2011, 12:58
Post: #18
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
Zaznaczam, że słowa, które za chwilę Ekscelencje zobaczą są moim prywatnym stanowiskiem.

Ekscelencjo Sekretarzu, proszę, krócej acz treściwiej. Nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że "dziś prawo jest w pełni po stronie Królestwa Natanii". Sytuacja jest tyle skomplikowana co ciekawa. Akt unii nie przewidywał mechanizmu jej wypowiedzenia, a co za tym idzie nie sposób określić czy i jakie konsekwencje niesie za sobą jednostronne wypowiedzenie tej umowy międzynarodowej, dlatego też prosiłbym, żeby organ do tego nieuprawiony nie ferował tak jednoznacznych wyroków. (Abstrahując od dziwnej konstrukcji aktu unii byłaby to ciekawa sprawa dla TA).

Nie mogę także zgodzić się, aby BRC nazywać quasi-państwem, ponieważ część z państw członkowskich uznaje lub mogło nosić się z zamiarem uznania (Austro-Węgry oczywiście takiego zamiaru nie miały) tej organizacji za państwo. Rezolucja ma doprowadzić raczej do zażegnania konfliktu, a nie doprowadzić do sporów wewnątrz OPM. Zawsze podkreślałem: "oddzielajmy zasady świata realnego od wirtualnego". Jak chce Ekscelencja wywrzeć wpływ na władze BRC blokując ich aktywa w innych państwach, skoro obecnie nie ma wymiany międzypaństwowej poza tym możemy poruszyć ważny problem, a mianowicie czy za tę samą osobę należy w mikroświecie uznać postać o tym samym pseudonimie czy też bierzemy pod uwagę kryterium IP. I nie specjalnie rozumiem, dlaczego jakiś kraj miałby na swoim terytorium przetrzymywać osoby nieskazane prawomocnym wyrokiem sądu?

[Obrazek: UB4.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
02.03.2011, 14:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.03.2011 14:48 przez Jaskoviakus Anonimus.)
Post: #19
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
(02.03.2011 03:16)Kryspin von Lichtenstein napisał(a):  "Biedna Republika Ciprofloksji" nie jest podmiotem prawa międzynarodowego, a jakiekolwiek wstęp do pertraktacji w mojej ocenie jest nie uzasadniony.


Jeśli WE wybaczy mi złośliwość to powiem tak: skoro w tym Gmachu WE mógł być kiedyś goszczony jako przedstawiciel "podmiotu prawa międzynarodowego RWŚ", to tym bardziej do takiego miana może aspirować Cipronex. Co do pertraktacji, to prowadzenie ich nie jest naszą rzeczą - jeśli istotnie rebelianci z BRC są obywatelami natańskimi, to przecież nie możemy pomagać władzom (Patrykowi I) w pacyfikacji oddolnej inicjatywy. Jeśli zaś tak nie jest, to wszelkie pertraktacje istotnie są nie na miejscu. Tak, wiem, że WE przedstawił swoje stanowisko, ale śmiem twierdzić, że póki co nie można powiedzieć, że słowa WE = sytuacja formalnoprawna.

(02.03.2011 03:16)Kryspin von Lichtenstein napisał(a):  Działania BRC nie mają pokrycia.


Przykro mi, ale nie wiem o co WE chodzi w tym zdaniu.

(02.03.2011 03:16)Kryspin von Lichtenstein napisał(a):  Prawo jest po to, żeby zakładać reguły gry. Jeżeli gramy w szachy i nagle przez głosowanie publiczne zmieni się zasady i pionki zaczną się poruszać jak konie - to gra traci sens. Temu służy prawo. W tym sensie - z poszanowaniem praworządności.


Tu leży pies pogrzebany - póki co nie wiemy czy BRC działa zgodnie z prawem.

Odnosząc się do wcześniejszych uwag, by nie robić nic. To, w mojej opinii, jest wykluczone. Czy gdyby, np. państwo X wypowiedziało wojnę państwu Y właściwym sposobem rekacji będzie zignorowanie tego? Ale jeśli już koniecznie nie chcemy mieszać się w rozmowy z państwem, którego w większości nie uznajemy, to myślę, że najlepszym rozwiązaniem było by wystosowanie deklaracji o nieuznaniu faktów - nie zaś rezolucja w formie podanej przez Sekretarza Generalnego.

Rezolucja w tej formie, kiedy nie jesteśmy zgodni do najbardziej podstawowych faktów jest nie do przyjęcia.

saluto,
Havelock Jaskoviakus Anonimus
Prezydent Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
[Obrazek: cooltext5_hhapeqr.gif]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
02.03.2011, 17:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.03.2011 17:46 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #20
RE: Zamach na niepodległość Królestwa Natanii
Prawo stoi wg. mnie po stronie Monarchy Królestwa Natanii, państwa będącego podmiotem prawa międzynarodowego. Ocena słuszności jest sprawą wewnętrzną Królestwa. Dziwi mnie, że niektóre państwa Mikroświata godzą się, ba, dostrzegają niebezpieczeństwo z przesłania oświadczeń pokroju tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji wobec Królestwa Natanii. Ja nie widzę umocowania prawnego separatystów Ciprofloksjańskich. Gdyby było tak, że uznawane przez Nas (państwa członkowskie) "BRC" zawarło unię z Królestwem Natanii - następnie jednostronnie zerwało i zaatakowała bezbronne Królestwo Natanii – być może uchwalenie rezolucji byłoby na miejscu. Ale przecież – toczy się swobodna debata, trwa zgodnie z prawem – i to prawem na które wyraził zgodę prawny przedstawiciel delegacji Królestwa Natanii w Organizacji Polskich Mikronacji, JKM Patryk I Labacki – kroki prawne. Suwerenny monarcha – próbuje zbadać w pełni podstawy polityczne przed wydaniem decyzji – a jakieś obce państwo występuje z oświadczeniami którego obecność w przestrzeni Mikronacji jest wątpliwe.
Akcentuję na wypowiedziane słowa przez JKM Patryka I: http://gmach.opm.org.pl/thread-550-post-...ml#pid7339
1.
Cytat:Królestwo Natanii jest oburzone postępowaniem władz terrorystycznej organizacji zwanej BRC
2.
Cytat:Królestwo Natanii żąda natychmiastowego opuszczenia terenów Tauchiry przez organizacje terrorystyczną.

Jaskoviakus Anonimus napisał(a):Tu leży pies pogrzebany - póki co nie wiemy czy BRC działa zgodnie z prawem.
Ja nie wiem o jakim prawie tutaj mowa, skoro "BRC" nie obowiązuje nasze prawo międzynarodowe i nie jest uznawana za podmiot prawa międzynarodowego. Jestem niemalże pewien, że BRC będzie robiło nadal co się żywnie podoba, na co ma zachciankę - nie szanują prawa. Problem jest sztuczny i w mojej ocenie służy tylko propagandzie, na której lep nie wszyscy na szczęście dają się złapać. Poważne mikronacje szanują prawo, a jeżeli za takie uważa się "BRC" to powinno prawo respektować.

Setki znaków Ciprofloksjan w różnego rodzaju "Manifestach", zmieniane treści aktów prawnych (tyczy się aktu wypowiedzenia tzw. Unii z Królestwem Natanii) a w efekcie jałowa pyskówka władz z tzw. Biednej Republiki Ciprofloksji. Przy tego typu wydarzeniach wyraźniej widać naturalny podział polskiego mikroświata. Gruba linia oddziela dziś uznawane Mikronacje od całej reszty, gdzie wszystko dyszy, kotłuje się, domga uznania, tupie nogami, wypiętrzenia i najlepiej od razu deifikacji. To buczenie pod naszymi bramami "Polskich Mikronacji" można albo zignorować i koncentrować się na własnych bolączkach, albo wyjść na zewnątrz i wymierzyć międzynarodowy cios w postaci rezolucji.


Jaskoviakus Anonimus napisał(a):Jeśli WE wybaczy mi złośliwość to powiem tak: skoro w tym Gmachu WE mógł być kiedyś goszczony jako przedstawiciel "podmiotu prawa międzynarodowego RWŚ", to tym bardziej do takiego miana może aspirować Cipronex.
Ekscelencjo, sprawa Republiki Wirtualnego Świata, "Biednej Republiki Ciprofloksji" są różne i nie ma nawet co porównywać. Nikt z RWŚ nie próbował dostać się do Mikroświata tylnymi drzwiami. Republika Wirtualnego Świata nie przejawiała agresji, nie dokonywała prób oderwania terytoriów od państw znajdujących się na mapie Mikroświata. Mało tego, do Gmachu Narodów nie przybyłem jako przedstawiciel Republiki Wirtualnego Świata (a jako osoba zainteresowana Mikroświatem - na co wskazywałem w korespondencji z ówczesnym Sekretarzem Generalnym), sama moja obecność sprowokowała temat i dyskusję nt. Republiki.

Każdy ma prawo do samostanowienia, że i prawo samostanowienia "BRC" istnieje, ale nie istnieje na naszej płaszczyźnie. Istnieje jako postulat polityczny. I taki postulat pojawił się w debacie.

Jaskoviakus Anonimus napisał(a):Czy gdyby, np. państwo X wypowiedziało wojnę państwu Y właściwym sposobem rekacji będzie zignorowanie tego? Ale jeśli już koniecznie nie chcemy mieszać się w rozmowy z państwem, którego w większości nie uznajemy
To tak jakby na przykład uznawane państwo "XX" (jeszcze lepiej, będącego członkiem OPM) zostało zaatakowane przez quasi-państwo "XY" które nie ma żadnego wpływu oddziaływania na zaatakowane państwo "XX". Zaatakowało z nieuzasadnionych pobudek i co może zrobić? Może jedynie pisać i pisać, wymyślać niestworzone rzeczy i pisać. Każdy tak może zrobić. Mikroświat jest światem usadzonym w realiach internetu i trudno jest w jakkolwiek sposób dokonywać agresji - czemu? Każdy może. Tym, którzy myślą inaczej, to znaczy nadają prawu samostanowienia narodów w warunkach wirtualnych walor normy ponadkonstytucyjnej, podam prosty przykład: mogę założyć przy pomocy kilkunastu osób już dziś 20 profili nowych mieszkańców w jakimś uznawanym państwie v-świata (czy też z przykładu wcześniej - w państwie "XX"). Z dnia na dzień okaże się, że większość ludności jest pro"XY" (z wcześniejszego przykładu). Secesjoniści podniosą wrzask. To uzurpacja! A niby czemu – zapytam się. Bo takie jest nasze prawo – odpowiedzą. Nie można wybiórczo stosować prawa. Konsekwencją zgody na potępienie działań "BRC" jest przyznanie, że "Ciprofloksja" w naszym Mikroświecie gdzieś istnieje.

Mam prawo do przedstawienia swojego punktu widzenia i nikt mi tego nie zabroni. Moim obowiązkiem jako Sekretarza Generalnego Organizacji Polskich Mikronacji jest zbadanie i przeanalizowanie wszystkich ewentualności. Też to czynię.
W swoim postępowaniu wykazuję daleko idący liberalizm – kierując się względami nie tylko suchego prawa – lecz względami słuszności i głosami płynącymi od różnych stron państw członkowskich, czego efektem jest przygotowanie projektu rezolucji.

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości