|
Zapytanie ws. PK Rotrii
|
|
05.05.2009, 18:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2009 18:45 przez Alojzy Pupka.)
Post: #74
|
|||
|
|||
RE: Zapytanie ws. PK Rotrii
Cytat:Drodzy Towarzysze i Ekscelencje! Niestety, mimo usilnych prób, dalej nie mogę dostrzec w jaki sposób obraziłem JE gauleitera Pakulskiego. Czyż nie jest on zarządcą okręgu Elfidas, a więc tegoż okręgu gauleiterem - z języka niemieckiego 'prowadzącym kraj'? Czy dlatego że jakieś państwo totalne posługiwało się terminologią taką jak np. "wódz", "komendant", czy "naród", mielibyśmy zaniechać używania tych słów, niezależnie od języka w jakim są wypowiadane? Oświadczam zatem, że nie zamierzam przestać określać JE gauleitera Pakulskiego zgodnie z jego funkcją, bo gdybym przychylił się do jego prośby, byłbym zmuszony zaprzestać również posługiwania się określeniem "Sekretarz Generalny" w odniesieniu do JE Kościńskiego, ze względu na jej sowieckie konotacje. A taka pruderyjna poprawność polityczna uczyniłaby z naszej (i tak już dość wyśmiewanej) Organizacji groteskę, pośmiewisko dla społeczności między-v-narodowej i oznaczałaby konieczność posługiwania się przez wszystkich zgromadzonych w Gmachu Narodów dziwacznymi łamańcami słownymi. Nazywajmy zatem rzeczy po imieniu, bo tego właśnie w OPM brakuje i to właśnie jest nam tu potrzebne. Jak powietrze.JE gauleiter Pakulski napisał(a):Obśmiałem się nieźle. Jednakże chciałbym zaznaczyć, iż jeżeli jeszcze raz przed moim nazwiskiem zostanie postawiony tytuł "Gauleitera" bądź jakikolwiek inny obraźliwy bądź wiążący się z państwami totalnymi termin i nie spotka się to z żadną reakcją ze strony osób kierującym tym Gmachem, to póki kieruję tą delegacją (a potrwa to jeszcze parę dni), póty delegacja scholandzka bojkotować będzie dalszą część obrad.Piotr Kościński napisał(a):Do Ekscelencji Alojzego Punki: Ekscelencja wypowiadając się w sposób oczywiście obraźliwy wobec innego Reprezentanta narusza Kartę OPM. Uprzedzam o możliwości skorzystania przeze mnie z [...] JE gauleiter Pakulski napisał(a):Nie, szukam założeń, które naród Ekscelencji spełnia i które tłumaczyłyby kłamstwa, które Ekscelencja zdążył już tutaj wygłosić.WE, proszę wskazać, gdzie skłamałem. WE bez przerwy posługuje się ogólnikami, co nie sprzyja rozwiązywaniu konfliktów. Jeśli WE raczy przedstawić swoją opinię wprost, będziemy wiedzieć na czym stoimy - czy to ja przeinterpretowałem słowa WE, czy to WE obraził mnie bezpośrednio, a w powyżej zacytowanej i poprzedniej wypowiedzi rozszerzył swoją potwarz również na cały mój naród. JE gauleiter Pakulski napisał(a):WRE jest zatem według WE również dotknięte tą inwazją? Nie trudno o to - wszak wirusy granic nie znają. Jednakże obserwując życie polityczne Scholandii i Gnomii, zauważam ostre objawy raczej na obszarze tej pierwszej.Cytat:Jako inwazję Neostrady mamy rozumieć dużą ilość użytkowników tego rodzaju łącza pośród obywateli Scholandii?Nie, przyjaciół Wandystanu, gnomów. JE gauleiter Pakulski napisał(a):Sprawa diuka Krupińskiego do dziś wzbudza niesmak wśród Scholandczyków. Zresztą temat ten poruszany był na ld Księstwa Sarmacji. To tak, jakbym wpadł na ld Sarmacji i bez żadnych dowodów żądał od JKM Daniela Łukasza miliona libertów, bo mi Radecki kiedyśtam pożyczył. Po czym łaskawie zszedłbym do ośmiuset tysięcy. Nie uzyskawszy pieniędzy zrobiłbym wielką awanturę na liście sarmackiej, obraził Księcia Systemowego i złamał sarmackie prawo. Już to widzę, jak wszyscy robią ściepę narodową, by mi te osiemset tysięcy, za przeproszeniem, "oddać".Odnoszę wrażenie, że WE nie zgłębił dostatecznie tej sprawy, na co wskazuje choćby dość egzotyczne porównanie i błędy merytoryczne. Polecam zatem zbiór materiałów źródłowych: http://www.panstwo-zlodziejskie.prv.pl/ Podstawowa różnica między wyimaginowaną sytuacją z przykładu WE a stanem faktycznym, polega na tym, że w przypadku tow. Krupińskiego dowody były w zasięgu służb informatycznych Scholandii. Przy całej mojej rezerwie wobec Księstwa Sarmacji - wątpię, aby ktoś twierdzący że jego osobisty majątek uległ przypadkowej konfiskacie przez władze Sarmacji i że dowody na to są w zasięgu tych władz, został z góry potraktowany odmownie i zrównany z ziemią. JE gauleiter Pakulski napisał(a):[...]Pisałem, iż nie należy ruszać tematu prawa do głosu w trakcie głosowania, bo to wywoła reakcję. Tak, jak wywołało w kierunku Brugii.Reakcja w kierunku Brugii była zupełnie nieuprawniona, natomiast kwestię legalności prawa do głosu podnosi się zwyczajnie wtedy, kiedy pojawiają się wątpliwości co do niej. Ewentualne konsekwencje wyciągnięte w przypadku stwierdzenia braku umocowania prawnego dla danej delegacji oczywiście nie mogą sięgać głosowań już zamkniętych, ale dopóki głosowanie trwa, nie widzę przeszkód, aby głos uznać za nieważny, nie stanowi on bowiem jeszcze obowiązującego aktu prawnego. JE gauleiter Pakulski napisał(a):Nie było walki narodowowyzwoleńczej, bo i nie było narodu. A tym bardziej narodu uciskanego. Gnomy się importowały do Scholandii i dopiero wówczas zrobiły burdę.U nas to się nazywa 'kłamstwo elfidzkie'. Jeśli przyjmiemy, że WE ma racje, każdy będzie mógł odmówić chociażby narodowi scholandzkiemu prawa do ziemi. Naród gnomi jest narodem odrębnym od narodu scholandzkiego etnicznie, kulturowo i językowo. JE gauleiter Pakulski napisał(a):WCM, podałem przykład, który należy uwzględnić przy ustalaniu ogólnych zasad przydzielania głosu po zmianie prawnej któregoś z członków OPM. I zaznaczyłem, iż w sytuacji analogicznej do hucpy gnomiej (gdzie akurat żaden stan prawny się nei zmienił, ale to wyraźny przykład), nie należy głosów dublować. A że dla delegacji Wandystanu to woda na młyn, to, przyznaję, powinienem był przewidzieć.1. Nijak się to miało do sprawy Elderland - Rotria 2. Jeśli WE hucpą gnomią nazywa zryw wolnościowy w Elfidzie, to równie dobrze hucpą scholandzką można by określić powstanie Scholandii. JE tow. Franciszek Józef napisał(a):Naturalnie - ale raczej dyskutujmy na tych przykładach, które nie budzą już emocji, jak np. unia Baridasu i Sarmacji, czy ewentualnie Trizondalu i Sarmacji (choć Trizondal nie należał do OPM...).Kwestie tych unii nie budzą emocji, co z jednej strony ułatwia opracowywanie uregulowań prawnych, z drugiej zaś sprawia, że kwestie budzące emocje dalej będą się definicjom przyjętym dla tych "łatwych" przykładów wymykać. mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


![[Obrazek: b1.gif]](../../wandystan.eu/b1.gif)

