|
Prezydencja czy rada - czyli o reformie raz jeszcze
|
|
02.12.2010, 12:49
Post: #14
|
|||
|
|||
|
RE: Prezydencja czy rada - czyli o reformie raz jeszcze
W poprzednim poście było tylko jedno pytanie - i, jak mi się zdaje, odpowiedziałem na nie w swoim poście. Ale mogę wyłożyć dokładnie:
Cytat:Czy gdyby Pan znał powyższe fakty, nadal by Pan tak samo myślał? Jak napisałem wcześniej - ja nie oceniam i nie chcę, żeby oceniano poszczególnych delegatów. Nie jest dla mnie istotne, czy nie ma ich z powodu nudy, olewania, czy osobistych tragedii (choć oczywiście w tym ostatnim przypadku współczuję im). Oceniam, i chcę żeby oceniano państwo, a konkretnie - aktywność państwa w OPM. Delegacji jako całości, nie poszczególnych delegatów. Nie chodzi mi o to, żeby zmusić osoby, które nie mają czasu, do aktywności - bo to oczywiście się nie uda. Chodzi raczej o to, żeby władze państw odwołały takie osoby, które czasu nie mają, i powołały takie, które mają ten czas. A to nie jest trudne - bo, o ile faktycznie nie przechodzimy jakieś wielkiego kryzysu, to 5 postów (liczę, jakby były 2 osoby w delegacji) w miesiącu to każdy może napisać. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



