|
Program wyborczy Kryspina von Lichtenstein
|
|
11.02.2011, 12:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.02.2011 13:00 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Program wyborczy Kryspina von Lichtenstein
Towarzyszu Mandragorze,
Wasza Świątobliwość, Wasze Cesarskie Mości, Wasze Królewskie Mości, Wasze Książęce Mości, Wasze Eminencje, Wasze Ekscelencje, Bez wątpienia w każdej epoce potrzeba nam, przywołując słowa Kazimierza III Wielkiego "ludzi dojrzałością rady znamienitych, cnót ozdobą jaśniejących, różnej wiedzy kierunków pełnych". Jednak skala wewnętrznych i zewnętrznych wyzwań, przed którymi stoi dzisiaj Organizacja Polskich Mikronacji, jest czymś wyjątkowym. Bardziej niż kiedykolwiek potrzebne nam są nowe elity. Potrzebni nam są ci, którzy – odpowiednio uformowani – będą przewodzić tejże organizacji i kształtować jej oblicze w nadchodzących miesiącach, latach... Odpowiedzialność za powstanie tych nowych elit spoczywa także na największej międzynarodowej organizacji, Organizacji Polskich Mikronacji. Szerzenie idei mikronacjonalizmu a także działania opisane w Artykule 1 Karty OPM, to nie tylko najlepsza droga do zdobycia pogłębionej wiedzy specjalistycznej i najwyższych kompetencji w dziedzinie mikronacji. To także szkoła samodzielnego, niezależnego myślenia, uczciwości intelektualnej, permanentnego samokształcenia, swoista szkoła cnót obywatelskiej społeczności oraz szacunku dla ojczystych historii i tradycji. Mikronacje to miejsca, w których przed ludźmi (niezależnie od wieku) otwierają się szerokie horyzonty poznania, w którym rodzą i ścierają się nowe idee. Wierność tak pojętemu etosowi mikronacji jest rzeczą niezmiernie ważną, czymś, co leży w najlepiej pojętym interesie nie tylko przedstawicieli kierowniczych OPM, lecz również – pośrednio – w interesie całego społeczeństwa zamieszkującego wirtualny świat. Realizowanie tych ideałów w codziennej praktyce funkcjonowania wirtualnego państwa zależy przede wszystkim od świadomości i determinacji członków każdej społeczności v-świata, ponieważ bez ich osobistego zaangażowania nawet najlepszy program reform pozostanie jedynie zestawem martwych reguł i procedur. Jestem przekonany, że Organizacji Polskich Mikronacji – społeczności państw - osób lubujących świat mikronacji nie zabraknie woli i energii, by zmieniać otaczającą rzeczywistość, by skutecznie się samoorganizować i wspólnie budować wirtualny świat nowoczesnym, zamożnym, silnym i bezpiecznym a to wszystko w ramach członkostwa w OPM. Chcąc ubiegać się o najwyższy urząd w największej organizacji skupiającej w sobie prawdziwe wirtualne państwa, wysuwam swoją kandydaturę z przekonaniem, że Organizacji Polskich Mikronacji potrzebne są zmiany. Zmiany, które wzmocnią cały organizm OPM wewnętrznie oraz przygotują je na nowe globalne wyzwania. Jako jeden z długoletnich stażem polityków w mikronacjoświecie oraz stały nieprzerwanie od pół roku obserwator przy Organizacji Polskich Mikronacji, dostrzegam konieczność formułowania własnej wizji rozwoju i modernizacji OPM po wyjściu Jaśnie Oświeconego diuka Kościńskiego ze struktur tejże organizacji. Myślę, że już nadszedł czas budowania silnej i sprawnej organizacji która nie będzie pasywnie się przyglądać bolączką jakie od wewnątrz ją korodują przez nieaktywne państwa członkowskie. Jako Sekretarz Generalny OPM, chciałbym być przyjaznym, pracowitym a przede wszystkim liczącym się na arenie międzynarodowej przedstawicielem międzynarodowej placówki na rzecz szerzenia polskiego mikronacjonalizmu wewnątrz oraz na zewnątrz. To w osobie Sekretarza Generalnego leży to jak sama organizacja będzie odbierana w oczach osób z zewnątrz oraz czy wyda się atrakcyjna, bo przecież Sekretarz Generalny ma być autorytetem - przykładem dla innych. Tylko to zagwarantuje wszystkim solidarny i sprawiedliwy rozwój. Zakładając, że zostałbym wybrany, to podkreślam znaczenie chęci mojej współpracy Sekretarza Generalnego ze wszystkimi głowami państw (zarówno państw członkowskich oraz tych nie) a także przedstawicielami delegacji, która zazwyczaj składa się z osoby ministra ds. zagranicznych etc.etc. Będę starał się rozwiązywać problemy państw i społeczeństwa przyjmując rolę mediatora (oczywiście OPM dysponuje odpowiednim środkami na dzień dziś podając na przykład Trybunał Arbitrażowy). Wyobrażam sobie również spotkania, konferencje gdzie zamierzałbym rozmawiać nie tylko z politykami, ale też z przedstawicielami różnych środowisk i grup społecznych, które zwracałyby się do mnie o pomoc. Sekretarz Generalny Organizacji Polskich Mikronacji ma się angażować w rozwiązywanie kwestii trudnych nie tylko dla niej - organizacji, ale także ważnych dla społeczności międzynarodowej. Dla przypomnienia napiszę, że Organizację Polskich Mikronacji tworzy obecnie dziewiętnaście państw, które zachowują swoją suwerenność i są pełnoprawnymi podmiotami prawa międzynarodowego. Państwa te, decydując się na członkostwo we wspólnocie Polskich Mikronacji wyrzekły się stosowania we wzajemnych relacjach przemocy, rozumianej jako wrogich działań powodujących szkody dla Członka Organizacji. Ostatnimi czasy kierownictwo Organizacji Polskich Mikronacji często było krytykowane za żółwie tempo działania oraz brak efektywności stanowionego prawa. Nowe przepisy w kluczowych obszarach faktycznie powstają wolno i dla nie wdrożonych w sprawę - nierzadko stają się obiektem żartów. Zarzucając komukolwiek żółwie tempo zmian, dobrze jest przypomnieć sobie bajkę o żółwiu i zającu - oraz jej finał. Osobiście cieszę się, że ten "międzymikronacyjny żółw" jest wyjątkowo mądry i rozważny, oby był też długowieczny... *** PROBLEM Z AKTYWNOŚCIĄ *** Aktywizacja państw w ramach obecności w Organizacji Polskich Mikronacji... Muszę powiedzieć, że to jest wielkie wyzwanie. Przedkładane w poprzednich miesiącach propozycje do starcia z coraz to częstszą nieaktywnością której założeniem koncepcyjnym była weryfikacja aktywności reprezentantów państw członkowskich, w mojej ocenie łączyła propozycje dobre z propozycjami kontrowersyjnymi ale nie powiedziane, że złymi. Państwo mają swoje „punkty obserwacji” problemów nieaktywności i własne doświadczenia. Ja również mam takie ulubione miejsce, gdzie obserwuję, jak to wygląda, parę takich państw, gdzie zaglądałem jako podróżnik v-świata, gdzie zostawałem na jakiś czas. Jest wiele państw z bardzo ciekawymi ludźmi, pełnych entuzjazmu, pomysłów, kreatywnych, ale pozbawieni realnego zaplecza. I jaki wniosek z tego wyciągnąć? A właśnie taki, że wszyscy najlepsi kandydaci w sensie przygotowania merytorycznego, zawodowego, poziomu ogólnego od dłuższego czasu (sięgającego nawet lat) po prostu mogli się "wypalić". Brak większych zmian w kadrach prędzej czy później przedłoży się na spadek wydajności pracy a w wyniku na jakość. Każdy kiedyś w v-świecie był bez doświadczenia ale poprzez swoją pracę regularnie je zdobywał dlatego dawajmy szansę nowym, pełnym zapału osobom które pewne uniwersalne wartości sobą prezentują. Dajmy szansę i niech zdobędą doświadczenie, włożą swoją cegiełkę w budowanie społeczności międzynarodowej a każdy zobaczy jak świeżo będzie wyglądać rozpoczęte już drugie dziesięciolecie. Niech nowi reprezentują państwa członkowskie a w OPM niech się pozbędzie balastu stereotypu jakoby działalność na jej rzecz świadczyła o politycznej emeryturze... tak to nie może wyglądać. W mojej ocenie jako osoby bezstronnej w Mikronacjoświecie, Organizacja Polskich Mikronacji powinna postawić sobie za cel realizacji rzeczonych celów i postanowień zawartych w Karcie OPM i utrwalenia wizerunku, jako międzynarodowej organizacji partnerskiej opierającej się na wiarygodności, sile, rzetelności i uczciwości - której relacje, zobowiązania międzynarodowe i wyznawana wspólna linia polityki, pozostaje niezmienna w obliczu nagłych zmian wewnętrznych, niezależnie od ich kalibru. Mówię tutaj w szczególności o tym co na dzień dziś jest zapisane w Art. 1 karty Organizacji Polskich Mikronacji. Ja rozumiem, że obowiązkiem każdego z państw członkowskich jest powzięcie wszelkich środków do walki z częściową ale coraz to powtarzającą się stagnacją - nieaktywnością, aby były obecne dyskusje, rozmowy, dialog pełen przyjaznych i pełnych wzajemnego szacunku gestów, aby również owocował bliższą współpracą, na której moim zdaniem jedyną przeszkodą jest rzeczona nieaktywność, powiązana z brakiem dobrej woli państw. Różnic może sporo łączyć państwa członkowskie, ale należy przypomnieć, że Organizacja Polskich Mikronacji tworzy jedną wspólnotę. O ile oczywiście są pewne różnice, głównie ze względu na pozostawanie w różnych środowiskach - to są także możliwości na nawiązanie współpracy na bazie tych dziedzin życia, które łączą "WAS" Organizacje (oczywiście wszystkie państwa wchodzące w jej skład) oraz "MNIE" czy "NAS" jako mieszkańców w v-świecie i generują pozytywną aktywność - życzenia z okazji czwartej rocznicy powstania OPM, rozpatrywanie (poprzez komentowanie) wniosków głów obcych państw nad przyjęciem w szeregi OPM mimo braku spełnionych kryteriów... sprawa Prezydencji..., wnioski o wykluczenie delegatów, gości z gmachu OPM... Czy tak mało może być wspólnych tematów, spraw między państwami największej organizacji skupiające Polskie mikronacje? Odpowiedź brzmi NIE! Resort spraw zagranicznych każdego z państw, bądź też konkretna osoba odpowiedzialna za politykę zagraniczną swojego państwa, sama powinna chcieć i stale aktywizować swoją działalność, angażując się w rozmaite projekty przedstawiane na łamach organizacji, występując również z własnymi inicjatywami. Nie zamierzałbym się wtrącać w sprawy wewnętrzne państw członkowskich, ale te państwa których dyplomacja jest bierna-albo też i martwa...trudno wymagać aby uczestniczyła aktywniej w OPM aniżeli u siebie. Tak czy inaczej należy poszukać rozwiązania związanego z nieaktywnością badając "jej" głębie - nieaktywności przyczynę. Obecnie Organizacja Polskich Mikronacji przeżywa większe przejawy aktywności niż kilka dni temu... Należy zdać sobie sprawę, że ta aktywność jest aktywnością wtórną, na zasadzie "uderz w stół, a nożyce się odezwą". To są takie moje „nieuczesane” myśli i refleksje. Wstępne analizy i wnioski będę chciał przedstawić w Gmachu OPM „ubranymi” w projekty. *** Sprawa Prezydencji *** Opowiadam się za jednym z pomysłów który narodził się podczas czwartego szczytu Organizacji Polskich Mikronacji, a mianowicie Prezydencją. Projekt uchwały jest gotowy a co warte podkreślenia nie wymaga obowiązku udział w tymże przedsięwzięciu. Prezydencja Organizacje Polskich Mikronacji niewiele ma kosztować. To mało, jeśli jej efektem miałoby być zwiększenie aktywizacji państw będących obecnie w stanie biernego spoczynku. Bo do tego może się prezydencja ograniczyć. Jestem zdania, że udział państw członkowskich w przedsięwzięciu Prezydencji przyniesie więcej dobrego aniżeli złego. Każde państwo jest na swój sposób specyficzne i czyni atrakcyjnym, a więc pomysły i punkt widzenia na pewne sprawy danego państwa które miałoby sprawować w określonym terminie Prezydencję w Organizacji Polskich Mikronacji przyczyni się do utworzenia wielopoziomowego mostu przedsięwzięć jak np: rynku wewnętrznego, wzmocnienia zewnętrznej polityki w ramach OPM, wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony oraz wykorzystanie kapitału intelektualnego społeczności międzynarodowej. Oczywiście jasnym celem Prezydencji (korzystnym w dodatku dla państw członkowskich) byłaby część marketingowej zabawy, tak charakterystycznej, że na pewno w dużym stopniu wpłynie na promocję państw. Przyjęcie Prezydencji na dane państwo będącego członkiem Organizacji Polskich Mikronacji byłoby niezwykle ważnym testem na wiarygodność opowieści o aktywności wewnętrznej, o tym, jakież to kto ma świetne kontakty i relacje międzynarodowe, a wreszcie które państwo jest najbardziej twórcze. Tego typu test nie jest sam dla siebie, ale dla osiągania dzięki niemu konkretnych korzyści dla danego kraju. To będzie prawdziwy test na odwagę danego państwa i na jego skuteczność. Zamiast słodkiego „ble, ble” – wymierzalny i namacalny konkret. I to w dodatku dobry dla państw biorących udział w Prezydencji, a przede wszystkim dla całej Organizacji Polskich Mikronacji. *** Kurs polityki OPM *** Pytanie zatem "jaka?". Przy dowolnie sformułowanych celach, rozmnożonych i rozpisanych na wielu płaszczyznach, wiele się nie wskóra, jeśli Organizacja w dalszym ciągu traktowana będzie w najlepszym razie jako izolowany, lecz i samoizolująca się - przepraszam za stwierdzenie kawiarnia "Pod Geoidą", będąca zabawą dla kilkunastu mikronautów, którym własna ojczyzna nie zapewnia dostatecznie rozrywki. Po kilku latach irytującej nijakości powiedzmy sobie otwarcie: potrzebujemy Organizacji agresywnej, śmiało szarpiącej do przodu, przychylnej spełniającym określone standardy państwom, ale zdecydowanej bronić określonych wartości choćby za cenę otwartego konfliktu – w naszych warunkach zawsze przecież werbalnego. Żadna społeczność polityczna nie może być absolutnie otwarta. Bądźmy wspólnotą polityczną, ale i przede wszystkim aksjologiczną. Świat mikronacji zawsze będzie światem pluralizmu ideowego, co jest rzeczą bezdyskusyjną. Szalenie istotne jednak, by nie schodzić pewnego poziomu, poniżej którego wypowiadane słowa stają się tylko męczącym poszczekiwaniem. By elastycznie reagować i ingerować w sprawy wewnętrzne państw niejako z automatu – ilekroć dochodzi do naruszenia pewnych reguł. W przeciwnym razie Gmach Narodów a najważniejszy mięsień jakim jest serce OPM stanie się niewydolne a co może gorsze "z wadą wrodzoną". W warunkach wirtualnych owa ingerencja zawsze przybiera postać werbalnego komentarza do zastanej sytuacji – oświadczenia, uchwały, rezolucji, artykułu prasowego. Komentujmy zatem, nie ograniczając się do wydawania spóźnionych pomruków aprobaty czy niezadowolenia. Z punktu widzenia Organizacji Polskich Mikronacji winno być najważniejsze, żeby w najbliższych miesiącach organizacja skupiającą w sobie Polskie mikronacje była w stanie funkcjonować w pełni efektywnie, tak aby cele propagowania, szczerzenia idei mikronacjonalizmu mogło się ziścić, trwały prace nad budowaniem OPM. W naszym interesie jest także, aby sytuacja związana z rezygnacją wielce zasłużonego dla Polskiego Mikronacjonalizmu, Organizacji Polskich Mikronacji Jaśnie Oświeconego diuka Piotra Kościńskiego - nie podważyła wiarygodności organizmu OPM. Za przykłady jaka nigdy nie powinna być Organizacja Polskich Mikronacji niech posłużą słynne zapisy Unii Europejskiej uznające marchewkę za owoc, dotyczące krzywizny ogórka czy wygięcia banana. Bowiem szukanie na siłę uzasadnień na wiele problemów jest prostsze niż mogłoby się wydawać. Prywatnie, mam na imię Grzegorz i 2 marca kończę 19 lat. Jestem studentem pierwszego roku prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz zaocznie weekendowo studiuję informatykę w Wyższej Szkole Technologii Informatycznej w Katowicach. Proszę przedstawicieli delegacji państw w Organizacji Polskich Mikronacji, o udzielenie mi wotum zaufania powołując moją osobę tym samym na stanowisko Sekretarza Generalnego Organizacji Polskich Mikronacji! ![]() (-) Kryspin von Lichtenstein mgr net. Kryspin van Buuren Zastępca Sekretarza Generalnego OPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



