|
Francuska propozycja komisji
|
|
04.02.2011, 08:08
Post: #17
|
|||
|
|||
RE: Francuska propozycja komisji
JE Windsor napisał(a):Uważamy, iż działania pana Nandera (...) są jak najbardziej pozytywne. Poszukajmy bowiem kogokolwiek, kto podjąłby się tak trudnego zadania! Mówicie o tworzeniu mapy? Ze świecą szukać nie trzeba, morwańczyk Michał O'Rhada regularnie wydaje mapę nie tylko bardziej estetyczną i umocowaną w realiach oraz w historii, ale także dość powszechnie akceptowaną przez większe, doświadczeńsze państwa. JE Windsor napisał(a):Warto też zauważyć, czemu pan Nander działa tak a nie inaczej - głównie ze względu na mały odzew państw, które powinny być mocno w proces tworzenia wspólnej mapy zaangażowane. Działa tak a nie inaczej, bo wychodzi z błędnych założeń, które już w wielu miejscach obszernie referował. Nie da się po prostu umieścić na mapie wszystkich lądów które kiedykolwiek w v-świecie zaistniały, bo niektóre położone są w tych samych miejscach. Nie da się – zwłaszcza przy założeniu niewymazywania żadnej ziemi – umieszczać na mapie każdego, choćby jednodniowego i jednoosobowego, państwa, bo już po krótkim czasie mapa taka będzie wyglądać chaotycznie; tak, jak wygląda właśnie mapa ob. Nandera, z sztucznie upchniętymi wokół starych ziem nowymi kontynentami, kuriozalnymi w kształtach i rozmiarach, a wypełnionymi w wiekszości mikronacyjnym planktonem, często zresztą już martwym. W proces tworzenia wspólnej mapy, gdyby taka powstawała, powinno być mocno zaangażowane możliwie wiele państw. Sęk w tym, że mapa ob. Nandera jest jego prywatną inicjatywą i nikt mu mandatu do tworzenia wspólnej mapy nie udzielał. Osobiście zresztą w możliwość stworzenia powszechnie akceptowanej mapy raczej nie wierzę – za dużo trzeba byłoby kompromisów, za łatwo byłoby manipulować, czy szantażować kolejnymi wydaniami. Wracając jednak do dzieła ob. Nandera – nikt się weń nie angażował, bo była to jego prywatna inicjatywa. Nikt mu w niej ani nie pomagał, ani nie przeszkadzał. Problem w tym, że obecnie zabiega on w kolejnych państwach o oficjalne uznanie jej za przedstawiającą stan faktyczny i mami młode nacje możliwością łatwego znalezienia się na mapie. To to jest niepokojące, a nie sama jego twórczość. Wskazywanie natomiast kierunku jest niezbyt możliwe kiedy interlokutor – zaimpregnowany niezłomnym przekonaniem o słuszności swoich racji – nie przyjmuje w ogóle żadnych argumentów. mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk
|
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc

![[Obrazek: b1.gif]](../../wandystan.eu/b1.gif)


