Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
22.11.2010, 04:28
Post: #7
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego
(22.11.2010 00:57)Nani napisał(a):  Wasza Ekscelencjo,

'Markus I Vilander' pid='6029' dateline='1290373148' napisał(a):1. To nie jest do mnie pytanie, tylko do osób tam grających.Sleepy

Nie zrozumieliśmy się. Miałem na myśli uczestnictwo mieszkańców Wurstlandii w grze, która sami nazywacie Sudoku.

(21.11.2010 22:59)Markus I Vilander napisał(a):  2. Oczywiście, że gwarantuje, chyba, że ktoś wyrazi zamiar działania na niekorzyść królestwa bądź też ten fakt stanie się już jako dokonany, lub też osoba działa jako szpieg w innym kraju i wykrada tajne informacje dotyczące Królestwa Wurstlandii. Wówczas tylko król/królowa mogą zarządzić natychmiastową egzekucję danego delikwenta/delikwentki.

Zatem osoba, która została posądzona, bądź oskarżona o czyny wyżej wymienione, tj. szpiegostwo czy też działanie na niekorzyść Królestwa Wurstlandii jest usuwana z granic Królestwa na mocy decyzji administracyjnej? Jak zatem osoba, która jest posądzona o dany czyn może chronić swoje dobra osobiste, tj. dobre imię?

(21.11.2010 22:59)Markus I Vilander napisał(a):  3. Sprawa Anny tyczy się zamiaru podjęcia zamachu stanu, czyli próbowała działać na niekorzyść królestwa, co zgodnie z powyższym uprawnia dynastię panującą do natychmiastowej egzekucji pomijając postępowanie sądowe.

Rozumiem zatem, że zostało w tej sprawie przeprowadzone drobiazgowe śledztwo, które doprowadziło do odkrycia prawdy i zabezpieczenia interesu państwowego? To dość osobliwe, że oskarża się wszystkich niewygodnych o zamach stanu. W Królestwie Wurstlandii pionki zamiata się miotełką pod tytułem "szpiegostwo", zaś figury mopem o nazwie "zamach stanu".

(21.11.2010 22:59)Markus I Vilander napisał(a):  Przypominam, że w KW panuje monarchia absolutna, więc proszę się z tym liczyć, że król ma pełne prawo do takiego czynu.

Zaś Biedna Republika Ciprofloksji jest demokratycznym państwem prawa. Nie zmienia to faktu, iż nie skazujemy innych osób za to, że ich nie lubimy, czy z powodu własnych kompleksów, wynikłych z niewiedzy.

Sprawę związaną z Anną Stuart miałem okazję dość dobrze poznać, w związku z czym pozwolę sobie na gorzki komentarz. Organizator z WE może jest i świetny, ale przywódca mierny.

(21.11.2010 22:59)Markus I Vilander napisał(a):  4. Nie rozumiem pytania, proszę je skonkretyzować, bo moja osoba czegoś takiego nie zauważa. Tak poza tym, to jaka jest stolica OPM?

Użyłem określenia Stolica, gdyż tak nazywa się miasto będące siedzibą najważniejszych urzędów RWŚ. Tak, jak siedzibą najważniejszych urzędów w Biednej Republice są Siemianowice im. Dra. Kedara. W związku z nazwą miasta stołecznego, często używa się skrótu myślowego. Mówiąc Wiedeń, mamy na myśli Austro-Węgry. Artykuł zaczynający się słowami: kolejne napięcia na linii Siemianowice-Kaharonea zapewne będzie dotyczył wzajemnej niechęci pomiędzy Biedną Republiką a Królestwem Surmenii.

Odnośnie eskalacji konfliktu, to o ile dotąd byłem po stronie wurstlandzkiej, to z całą pewnością, biorąc pod uwagę wysyp infantylnego i dziecinnego zachowania ze strony Grillgerat na forum OPM, taki jak rezygnowanie z członkostwa i rezygnacji z członkostwa, czy przepychanki słowne na forum mikornacji, muszę stwierdzić, iż to RWŚ jest merytoryczną stroną sporu.

1. Ja nie nazwałem RWŚ nigdy Sudoku, więc proszę mi nie wkładać słów, których moja osoba nie napisała. Proszę zapytać moich poddanych, dlaczego tak nazwali RWŚ.

2. Tak, ale na mocy decyzji królewskiej. Może Towarzysz mówić jaśniej, bo ja pod terminem dobra osobiste rozumiem wszelkie rzeczy zebrane podczas życia doczesnego, a dobre imię to ogólną postawę człowieka, którą możemy uszczegółowić na mniejsze części. Zatem proszę skonkretyzować pytanie tak, aby było jasne do odczytania i nie budziło żadnych wątpliwości. Zatem proszę zadać pytanie ponownie, aby nie było żadnych wątpliwości. Wink

3. Pana tłumaczenie jest absurdalne i nie idzie w parze z postępowaniem w KW. Zaświadczam Panu, że posiadałem wiarygodne dowody i nie żałuję owej decyzji, którą podjąłem o wydaleniu Anny S. z KW.
A ja Panu śmiem przypomnieć, że Królestwo Wurstlandii to monarchia absolutna i monarcha nie potrzebuje głosu ludu, aby podjąć decyzję, tylko może ją podjąć sam. A problem lubienia czy nie lubienia przejawia się w okresie przedszkolnym u małych dzieci i kolejny raz chciałem Panu przypomnieć, że ten okres mam dawno za sobą. Powtarzam, miałem podstawy prawne wyrzucić obywatelkę z KW, więc z nich skorzystałem.

Poza tym, jest mi szczególnie miło, że mogę poznać chodzącą encyklopedię, która wiedzą błyszczy. Nie wątpię w geniuszy, ale nie zdzierżę narcyzów, którzy nie widzą nikogo poza swoim nochalem. Natomiast rządzenie moim krajem to niech Pan pozostawi mnie, a rządzenie swoim krajem pozostawi sobie, bo Republika Ciprofloksji leży i kwiczy z braku aktywności, więc proszę ,,nie zaglądać darowanemu koniowi, między zęby", a zająć się własnym państwem i rządzić nim jak najlepiej.

4. Zostawię to bez komentarza.

(-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander
Królestwo Wurstlandii
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: Wniosek odbierający prawa gościa akredytowanego - Markus I Vilander - 22.11.2010 04:28

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości