Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier
05.05.2010, 15:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2010 15:52 przez Edward II.)
Post: #9
RE: List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier
Cytat: Nie mówię, że nie wolno nam sobie pozwalać na krytykę czy też ostrą dyskusję... mamy do tego święte prawo, ale wdając się w tego typu sprawy powinniśmy sami świecić przykładem - nie tylko takim, co polega na umiejętności "pięknego-się-wyrażania" (…) Apeluję w grzecznych słowach, aby kocioł nie przyganiał garnkowi. Ja sam jako przedstawiciel Królestwa Surmeńskiego powoli zaczynam odchodzić od poprzednio utartego schematu działania w strukturach Organizacji Polskich Mikronacji.

Ekscelencja Petrosigos jedynie powtórzył mój apel o przewekslowanie naszej rozmowy na bardziej merytoryczne tory. Nie mogę się niestety zgodzić z drugą częścią powyższej wypowiedzi. Punktem wyjścia dla niniejszej dyskusji jest niepokojący list p. T.Z. Szücsa, w którym autor sprawnie wypunktował większość najpoważniejszych bolączek Organizacji. Byłbym zobowiązany, gdyby Ekscelencja w swej wypowiedzi wyszedł poza ramy apostolskiej perswazji – na którą już za późno – i pokusił się o słowa krzepiącego komentarza. Nie śledziłem wcześniejszych poczynań Waszej Ekscelencji, mogę się zatem jedynie domyślać, co należy rozumieć poprzez “odchodzenie od poprzednio utartego schematu działania” i życzyć owocnej pracy, do której w ramach naszych możliwości będziemy się włączać. Potrzeba ekspiacji nie jest jednak powszechna.

Nie możemy dłużej zamiatać pewnych spraw pod dywan. W tym momencie liczba aktywnych delegatów wynosi nie więcej niż tuzin – na publiczne wystąpienia połowy owego tuzina składają się niemal wyłącznie głosy niezadowolenia z bieżącej sytuacji, łudząco zresztą do siebie podobne. Od kilkunastu tygodni słyszę właściwie te same argumenty. Jedyną reakcją jest tupanie nogą, odbijanie piłeczki (“wy robicie jeszcze mniej”) i zamykanie wątków. Możemy zamknąć i ten wątek, podobnie jak większość pozostałych. Ale sytuacja będzie się powtarzać.

W tym momencie potrzebujemy tej dyskusji bardziej niż czegokolwiek innego. Jak pozwoliłem sobie zauważyć w innym wątku, właściwie postawione pytanie winno brzmieć nie “co”, lecz “jak” robić. Robić z głową i jajem. Nie potrzebujemy nowych konwencji, nie brakuje nam też pomysłu na ich zgłoszenie. To ostatnia rzecz, o jakiej mógłbym pomyśleć w kontekście przełamania kryzysu OPM. Potrzebujemy oczyszczania atmosfery i zwarcia szeregów, by móc wreszcie ruszyć z miejsca.

OPM dzisiaj nic nie znaczy dla większych mikronacji – dowodów proszę poszukać w Biurze Reprezentantów Państw Członkowskich. Jaki jest na przykład sens debatować o sprawach sarmackich w warunkach przedłużającej się absencji samych Sarmatów? Z pewnością - niewielki. Jednak jeszcze mniej sensu dostrzegam w duszeniu takiej dyskusji w zarodku poprzez zamykanie wątku. To nie była neutralna decyzja, tym bardziej, że debata na analogiczny temat odbywała się w najlepsze w pokoju obok - w biurze RON. Sekretarz Generalny albo jest bezstronnym funkcjonariuszem Organizacji, albo dodatkowym delegatem Księstwa Sarmacji. Wypada również przewietrzyć pokoje i dokonać inwentaryzacji “środków trwałych”: skoro wstępnym warunkiem przyjęcia w poczet członków Organizacji jest aktywność na poziomie pięciu obywateli, nie powinniśmy schodzić poniżej tego standardu w przypadku samych członków. Usprawni to procedowanie (problem kworum), a i żyjącym ułatwi wegetację. Czas na remont generalny. Dlatego - wylewajmy żale, spierajmy się, dyskutujmy.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier - Edward II - 05.05.2010 15:43

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości