|
Stanowisko władz Republiki Francuskiej w sprawie Cesarstwa Francuskiego
|
|
25.01.2011, 23:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.01.2011 23:44 przez Edward II.)
Post: #5
|
|||
|
|||
|
RE: Stanowisko władz Republiki Francuskiej w sprawie Cesarstwa Francuskiego
Przypuszczam, że ostatni element wypowiedzi JE Timoteosa Stefanosigosa ma charakter niefortunnego przejęzyczenia, a przynajmniej inaczej odczytuję intencje autora. W tym miejscu chciałbym jednak odnieść się do dzisiejszej publikacji na łamach "Empire Journal FC" (http://empirejournalfc.wordpress.com/), stanowiącej, jak zakładam, emocjonalną reakcję na opublikowane powyżej oświadczenie.
Nie zamierzam ukrywać konsternacji. Obserwuję publikacje pojawiające się na Planecie Mikronacje od początku jej istnienia i z czystym sumieniem mogę przyznać, że z czymś tak osobliwym jeszcze się nie zetknąłem. Monarcha, która dopiero zabiega o uznanie swojego państwa, bez zbędnych ceremonii określa powstałą ponad rok wcześniej Republikę za twór "rebeliantów i secesjonistów" (!), po czym arbitralnie przyznaje sobie wyłączne prawo do korzystania z nazwy przysługującej z mocy prawa chronologicznego pierwszeństwa innemu podmiotowi stosunków międzynarodowych. Powołuje się przy tym na "aspiracje i pozycję międzynarodową" własnego kraju, co w rozumieniu autora dostatecznie legitymizuje takie oświadczenie. A wszystko z pogwałceniem wszelkich zasad nie tyle nawet dyplomacji i norm prawa międzynarodowego publicznego, co zdrowego rozsądku. Domyślam się, że chodziło o efektowną manifestację gniewu, żalu, pretensji, pogrzebanych nadziei, a wszystko to w sosie wojującej złośliwości. Zapewne miało być trafnie, boleśnie i nade wszystko ironicznie, a wyszedł akt pospolitego trollingu, który grzebie resztki cesarskiego autorytetu. Przed dwoma dniami pozwoliłem sobie zostawić komentarz pod poprzednim tekstem opublikowanym na łamach "Empire Journal FC" ("Diplomatique"). Autor zarzuca tam delegatom brak taktu i zrozumienia, deklarując przy tym rezygnację z próby nawiązania jakiejkolwiek współpracy z OPM. Choć sprawa nie dotyczyła mnie bezpośrednio, w krótkim komentarzu zwróciłem uwagę na niektóre argumenty, które zostały przywołane w dyskusji na temat sporu o prawo do korzystania z nazwy odwołującej się do państwa francuskiego. Niestety mój post wciąż "oczekuje na moderację" - ot, kolejny dowód "otwarcia" redakcji na próbę rzeczowej polemiki. Przypuszczam, że nie tylko mój komentarz spotkał ten los. Szkoda. W ten sposób coś, co pierwotnie miało być przede wszystkim zabawą, staję się nużącą szarpaniną. (-) Jacques de Brolle Premier Rządu Królewskiego Królestwo Dreamlandu |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


