Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 3 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W obronie naszej powinności - złożony problem
29.05.2011, 23:27
Post: #11
RE: W obronie naszej powinności - złożony problem
Wydaje mi się powyżej zaproponowany zapis niepotrzebnie komplikuje sprawę i wprowadza nadmierną liczbę delegatów, jak i ogranicza swobodę w kreowaniu delegacji i niesłusznie (w mojej opinii) rozszerza delegacje dla państw stowarzyszonych. Ponadto, aby uniknąć wszelkich wątpliwości, powinniśmy wprost zapisać zasadę odpowiedzialności państwa za swoich delegatów. Moja propozycja co do tego zapisu jest następująca:

Cytat:Art. 10.
1. Członkowie Organizacji są w jej Gmachu reprezentowani przez delegację. Delegacja Członka Zwyczajnego może liczyć trzech reprezentantów, delegacja Członka Stowarzyszonego - dwóch reprezentantów.
2. Reprezentantom przysługuje status i immunitet dyplomatyczny ambasadorów, jeżeli z racji sprawowanego urzędu nie posiadają wyższego statusu.
3. Członek Organizacji obowiązany jest przedstawić w swoim Biurze w Gmachu OPM, skład swojej delegacji, wraz ze wskazanym Przewodniczącym, który oddaje w imieniu Członka głos w głosowaniach Organizacji. W wyjątkowych sytuacjach Przewodniczący może, w drodze notyfikacji w Biurze, powierzyć prawo do oddawania głosu innemu członkowi Delegacji.
4. Każdy z Reprezentantów w równym stopniu reprezentuje Członka wobec Organizacji.

Co do kwestii przekazywania uprawnień - w kontekście wątpliwości Ekscelencji Khadila - chodzi po prostu o kwestie np. nieobecności czy urlopów. To po prostu ułatwienie, aby nie było np. konieczności (w przypadku czasowej nieobecności) zmieniania Przewodniczącego na czas urlopu.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: W obronie naszej powinności - złożony problem - TimoteosStefanosigos - 29.05.2011 23:27

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości