RE: List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier
Ekscelencjo Sekretarzu Generalny,
Szanowni Delegaci!
Nie bez pewnej satysfakcji czynię zadość prośbie wyartykułowanej przez Tivadara Zoltana Szücsa i publikuję jego kolejny głos w niniejszej dyskusji. Redaktor "Monarchie Leben", nieformalny bohater wątku, odnosi się do poruszanych w ostatnich dniach kwestii. Komentuje również słowa skierowane pod jego adresem, co przywraca naszej dyskusji pożądaną dynamikę i czyni ją bardziej naturalną. Nie wykluczam zatem kolejnych wypowiedzi p. Szücsa w niniejszym wątku. Nie ukrywam, że cała wypowiedź utrzymana jest w mocno prowokacyjnej konwencji. Potrzebujemy tej dyskusji choćby dla oczyszczenia atmosfery.
Cytat: Ekscelencjo Sekretarzu Generalny,
Szanowni Delegaci!
Na początku chciałbym serdecznie podziękować Delegacjom i osobom, które zaoferowały swoją pomoc w opublikowaniu moich wypowiedzi, w sytuacji, gdy własna Delegacja mi odmawia bądź samowolnie cenzuruje wypowiedź. Jestem każdemu z osobna wdzięczny. Wracając jednak to tematu: czy w każdej chwili można odwołać Ekscelencję Sekretarza? Teoretycznie. W praktyce jednak dają znać o sobie polityka zagraniczna i utrzymanie dobrych relacji czy też dobrego wizerunku na arenie międzymikronacyjnej. Z całym szacunkiem Ekscelencjo Sekretarzu Generalny, ale żadne z Państw Członkowskich nie powie „Kościński się nie nadaje, powinien go ktoś zastąpić” (może z pewnymi wyjątkami). Zdania tego proszę nie odczytywać na płaszczyźnie dosłownej, gdyż służy ono tylko i wyłącznie jako przykład i jest pewnego rodzaju przenośnią. Wątpię również, aby znalazła się osoba chętna do kierowania Organizacją, aczkolwiek w grudniu, z tego co pamiętam, taka osoba się znalazła. Swego czasu myślałem również o zaproponowaniu kadencyjności stanowiska Sekretarza Generalnego w Karcie, jednakże miałoby to również i złe strony.
Ekscelencjo Sekretarzu Generalny,
Przytoczył Ekscelencja przykład Sejmu oraz niejakiego „ONZ”, który w przypadku owej Organizacji nie jest nadto adekwatny. Kontrargumentować mogę tym, że owszem, nie może nic narzucić [marszałek], tyle że z niekompetencji (np. komisje) może wyciągnąć konsekwencje i tym zasadniczo, jak już Ekscelencja wspomniał, różni się świat wirtualny. Nie mniej jednak sam marszałek nie bierze wszystkiego na siebie i nie wykonuje wszystkich prac sejmowych. Czuwa on natomiast nad prawidłowym funkcjonowaniem Sejmu, porządkiem obrad oraz dobrą atmosferą pracy (a bynajmniej tak być powinno).
Powiedział również Ekscelencja o tym, ze „z pracownikami bywa różnie”. Swojego czasu, kiedy powoływał Pan departamenty osobiście zgłosiłem trzy kandydatury (jeśli mnie pamięć nie myli; Jego Cesarska i Królewska Mość Franciszek Józef II, , p. Victorio Mortuus oraz p. Vidor four Simon) wraz z krótką charakterystyką każdej z postaci, które to mógł Ekscelencja natychmiast wykorzystać, zwłaszcza w obliczu – jak to już było wspominane – braku kadr.
Ekscelencjo Sekretarzu Generalny,
Odpowiadając na personalne wezwanie do pomocy: 10 marca bieżącego roku obecny Zastępca Ekscelencji zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy nie byłbym zainteresowany objęciem Departamentu Promocji i Informacji. Na zapytanie odpowiedziałem pozytywnie. Później Ekscelencja Svensson potwierdzał, że owszem, wysunie moją kandydaturę etc., etc. Wobec tego musze to dobitnie powiedzieć: OBRZYDLIWYM KŁAMSTWEM jest to, że ja nie chcę pomóc i tylko narzekam. BUJDĄ I TOTALNYM NIEPOROZUMIENIEM są słowa Ekscelencji. Byłem zainteresowany owym stanowiskiem i nawet stworzyłem sobie już pewien plan zorganizowania tego departamentu, gdyż byłem świadomy, że niesie on wielkie możliwości dla Organizacji Polskich Mikronacji. Wiem, że brzydko jest wypominać, ale jednak Ekscelencji chyba trzeba przypomnieć: proszę odwiedzić wątek o zmianach w Karcie OPM i prześledzić zamieszczone tam posty. Proszę odwiedzić skrzynkę odbiorcza prywatnych wiadomości: znajduje się tam wiadomość, aby przeniósł Ekscelencja tekst konwencji o tytułach szlacheckich do osobnego działu i wątku, gdzie znalazłby się jedynie tekst konwencji i podpisy sygnatariuszy. Proszę sprawdzić inną wiadomość, kiedy to zaproponowałem o udostępnienie maila kontaktowego tudzież spisanie kontaktów do osób odpowiedzialnych za zarządzanie Organizacją w osobnym wątku, albo innym widocznym miejscu. Proszę sobie również przypomnieć, kiedy to proponowałem stworzenie „Archiwum OPM”, które można podpiąć pod istniejący już departament, a którego zadaniem byłoby zbieranie i archiwizowanie gazet, audycji radiowych i telewizyjnych z państw mikroświata, a także galerii, wystaw i innych publikacji. Ekscelencjo, gdzie to wszystko jest? Dlaczego jedyne odpowiedzi jakie dostałem to „Dobry pomysł. Tak zrobię!” oraz podanie mi prywatnego maila wraz ze stwierdzeniem, że stwarzanie adresu mailowego OPM mogłoby być problemem, gdyż „trzeba by codziennie do niego zaglądać”. Nie wiem ile jest takich przypadków jak mój, że ktoś chce coś zrobić, a nie ma możliwości. Odpowiadając jeszcze na pytanie, czy zaproponuję ciekawe działania lub projekt konwencji: sam Ekscelencja widzi w jaki sposób przesyłam swoje słowa do Gmachu (korzystając z życzliwości i uprzejmości Delegacji innych krajów).
Ekscelencjo, gdyby było więcej osób mojego pokroju, to Gmach wyglądałby całkiem inaczej: nie byłoby sytuacji, kiedy Delegacje przypominają sobie o OPM gdy coś trzeba, albo gdy je ktoś zawoła „Bo Was wywalą/zawieszą”; nie byłoby sytuacji, kiedy o jakiejś sprawie wie tylko wąskie grono zainteresowanych. Więc jeśli mnie Ekscelencja nie zna, to prosiłbym uprzejmie o nie ocenianie zbyt pochopnie. Czy fajnie by było, gdyby na podstawie np. konwencji o tytułach szlacheckich powiedziałby ktoś „Osoby takie jak Pan Piotr Kościński rzucą jakimiś konwencjami czy innymi papierkami i myślą, że jest wszystko OK”? Zapewne nie byłoby to przyjemne, ale i z pewnością również nie prawdziwe.
Ekscelencja Svensson bywa często mało dyplomatyczny i raczej każdy o tym wie. Jednakże zadaniem Sekretarza Generalnego jest zwrócenie uwagi danej osobie na takie zachowanie, czy nawet zażądanie zmiany zachowania, gdyż to Ekscelencja Sekretarz jest najbardziej uprawnioną osobą do zwracania takich uwag.
Ekscelencjo Svensson,
Na uroczystościach jak to na uroczystościach przebywa wiele osób i osób różnych pokrojów. W praktyce Monarchii nie kneblujemy nikomu ust za to, że wypowiada się o kimś niepomyślnie. Wielu polityków ma swoje potoczne „przydomki”. Nie powinien więc być Ekscelencja zdziwiony. Poza tym Ekscelencja grał wówczas w golfa, gdyż w Zjednoczonym Królestwie Samundy panowała burza piaskowa, więc możliwe, że otrzymał Ekscelencja błędne informacje. Ja chciałbym tylko otrzymać odpowiedź na jedno pytanie: co rozumieć mam poprzez słowa „jak ktoś ma, coś do mnie to zapraszam na ubitą ziemie w myśl tradycji wikingów.”? Są niby one oczywiste, ale Ekscelencja często zaskakuje interpretacjami wypowiedzianych słów i wolę jednak zapytać, co to Ekscelencja chciał powiedzieć, żeby nie było jakichś niedopowiedzeń lub nieprawidłowych domysłów.
Szanowni Delegaci,
Korzystając z możliwości wypowiedzi ponowię propozycję Archiwum OPM oraz wypisania owych kontaktów zwłaszcza, gdyby osoby będące w sytuacji podobnej do mnie, chciały wypowiedzieć swoje zdanie. Jeśli chodzi natomiast o struktury organizacji i tzw. kadry: proponowałbym porozmawiać z poszczególnymi osobami na temat ich zainteresowań, czym się zajmują etc. Z doświadczenia wiem, że pozwala to lepiej poznać drugiego człowieka i dowiedzieć się, w czym tak naprawdę jest on dobry i na jakim stanowisku by się ewentualnie dobrze sprawował. O wiele lepiej jest dawać np. do departamentu kartograficznego osobę, która interesuje się takimi rzeczami, albo interesuje się grafiką, niż osoby, które jedynie „coś wiedzą”. Warto też zapytać ludzi nie tylko będących w OPM, ale i spoza jej struktur. Być może ktoś nie będący w Delegacji ma jakiś bardzo ciekawy pomysł na możliwości funkcjonowania Organizacji. Zgłoszenie dwóch miast do organizacji wystawy v-światowej dowodzi, ze jednak Członkowie Organizacji (bynajmniej część z nich) nie ma wszystkiego głęboko w poważaniu. Niektórym osobom naprawdę zależy na funkcjonowaniu Organizacji i być może warto to wykorzystać, a nie za każdym razem blokować większość pomysłów, lub dusić wszystko w zarodku, jak chociażby apel Rzeczpospolitej Obojga Narodów (to właśnie takie sytuacje dają nam różnorodność w Organizacji i kształtowanie się barwnej polityki). Może gdy Organizacja będzie bardziej przyjazna dla jej członków i będzie rzeczywiście miała coś do zaoferowania, jak np. prestiż, jej działania się poprawią. Póki co zachowujemy się jak typowi Polacy (nie ubliżając żadnemu z państw): zawiść i brak umiejętności współpracy, tudzież zajęcia wspólnego stanowiska. Bardzo często bywa tak, że co niektóre osoby (nie wytykając palcami) nie zgadzają się ot tak po prostu, dla zasady.
Kończąc wyrażam głęboką nadzieję, że tym razem dyskusja i praca pójdą w odpowiednią stronę, a nie jak zawsze „cała para w gwizdek”.
Łączę wyrazy szacunku
(-) Tivadar Zoltan Szücs
Redaktor Monarchie Leben
Były Premier Monarchii Austro-Węgier
(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
|