Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Śmiertelna gorączka Organizacji
18.02.2012, 00:01
Post: #4
RE: Śmiertelna gorączka Organizacji
(17.02.2012 16:11)FJ II napisał(a):  O ile jestem zwolennikiem większości tez wyrażonych przez Ekscelencję w przedostatnim akapicie tekstu, o tyle nie rozumiem ataku wobec tych, którzy boją się "ograniczenia suwerenności" i pomysłu zwiększenia roli Trybunału Sprawiedliwości.

Ów atak sprowadza się do tego, że pod przykrywką "ograniczenia suwerenności" członkowie Organizacji zachowują wobec niej bierność i nie chcą jakichkolwiek zmian, które mogłyby pozytywnie wpłynąć zarówno na jej wizerunek, jak i przede wszystkim funkcjonowanie, a przez to także w ogóle na poziom dyplomacji w mikroświecie. Dyplomacja jest tym, co wszystkie istniejące mikronacje spaja ze sobą. Jeżeli jej nie ma to tak, jakby każde z państw zamykało się na inne i żyło same dla siebie, w zupełnym oderwaniu od pozostałych. Jeżeli takiego elementu spajającego nie ma, wówczas ciężko mówić o "mikroświecie", a każde z państw można by sprowadzić do tematycznego forum, w którym grupka zapaleńców próbuje symulować państwo.

(17.02.2012 16:11)FJ II napisał(a):  Nie przeczmy najprostszym zasadom logiki. Jeżeli w normalnym życiu mamy spółkę i nam nie idzie, to albo ją rozwiązujemy, albo trzymamy póki nie szkodzi - raczej nie ładujemy w nią jeszcze większej ilości aktywów. No, chyba że jesteśmy masochistami i mamy sentyment.

W realnym świecie jeżeli mamy jakąś spółkę to logiczne jest, że najpierw, w przypadku kłopotów, staramy się ją ratować, a dopiero potem ewentualnie podejmujemy decyzję o jej rozwiązaniu. Nielogiczne jest dla mnie to, że proponuje WCKM podtrzymywanie funkcji życiowych "trupa". Skoro nie płyną żadne korzyści z obecności państwa w Organizacji to jaki jest powód, dla którego dane państwo powinno sobie zawracać tym głowę? "... jesteśmy masochistami i mamy sentyment", więc utrzymujcie Organizację w obecnym kształcie ...

(17.02.2012 16:11)FJ II napisał(a):  Aktywność w Organizacji zawsze była, jest i będzie wypadkową aktywności dyplomatów mikroświatowych. Jeżeli nie ma tej aktywności, nie ma też aktywnej Organizacji. Bo i o czym miałby dyskutować, załóżmy, Trybunał Sprawiedliwości o większych kompetencjach? O tym, czy na targu w Kołomyi mają dobre jaja? Mówi Ekscelencja: " Sprawna i aktywna organizacja międzynarodowa, która będzie w stanie objąć zakresem swojego działania większość najważniejszych, możliwych do pogodzenia, spraw jest nam niezwykle potrzebna."

Komu jest potrzebna? Gdyby istotnie takie "sprawy" istniały, to choćby część z nich miałaby swoje echo w tym Gmachu.

W chwili obecnej o dyplomatów ciężko, więc i trudno jest mówić o dyplomacji (vide sprawa wspólnej mapy). Gdyby udało się dyplomację w końcu "rozruszać", wówczas zwiększa się szansa na to, że będą jakieś spory, zarówno między państwami, jak i w kwestiach prawnomiędzynarodowych, więc i Trybunał miałby wtedy większe szanse na to, aby wykorzystać przyznane mu kompetencje. Aktywna Organizacja, w takim sensie, o jakim mówiłem, sama by też generowała jakiś poziom dyplomacji, ponieważ już choćby obsadzanie różnych stanowisk wewnątrz niej, jeżeli połączone by były z konkretnymi uprawnieniami, ergo miały jakieś praktyczne znaczenie dla obrotu spraw w mikroświecie (jak choćby organizacja międzynarodowych imprez, koordynacja spraw związanych z nauką, tworzenie międzynarodowych regulacji prawnych), same zachęcałoby poszczególne państwa do obsadzania na tych stanowiskach swoich obywateli, więc i musiałyby, kanałami dyplomatycznymi, przekonać pozostałych do poparcia kandydatury.

(17.02.2012 16:11)FJ II napisał(a):  W chwili obecnej Organizacja ma za zadanie realizować zasadę "Primum non nocere".

Skąd takie kategoryczne stwierdzenie? To jest wyłącznie opinia WCKM, które niekoniecznie musi być zgodna z oczekiwaniami pozostałych państw. Jeżeli chcecie Ekcelencje Organizacji, która nic nie może, to lepiej ją rozwiązać i powrócić do FPM.

Jeżeli ta zabawa ma przynosić nam przyjemność, jeżeli ma się coś dziać i dawać asumpt do pewnego dreszczyka emocji, to niech Organizacja otrzyma w końcu możliwości do realnego wpływu na mikroświat i to, co się w jego przestrzeni dzieje. Możliwe korzyści i straty wpisane są w każdą działalność, ale to od nas zależy, jak ten bilans (w poszczególnych państwach) wypadnie w ostatecznym rozrachunku. Nie traktujmy poszerzenia kompetencji Organizacji jako stricte ograniczanie suwerenności, bo nikt nikomu nie zabroni zorganizować krajowego konkursu, założyć uczelni, czy prowadzenia kampanii promocyjnej. Niech relacja na linii państwo - Organizacja ma charakter współpracy, partnerstwa, a uprawnienia Organizacji będą - w zakresie, o jakim wspominałem w propozycjach (przedostatni akapit pierwszej wypowiedzi) - odpowiednikiem uprawnień państwa, tyle, że mające wymiar międzynarodowy.

mgr net. Kryspin van Buuren
Zastępca Sekretarza Generalnego OPM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: Śmiertelna gorączka Organizacji - Kryspin van Buuren - 18.02.2012 00:01

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości