|
Czym powinniśmy się zająć
|
|
05.05.2010, 13:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.05.2010 13:36 przez Otto von Rutelheld.)
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Czym powinniśmy się zająć
Wchodzi do Sali Plenarnej, stawia na blat neseser i wyciąga z niego dokumenty. Rozkłada je na blacie po czym spokojnie zamyka neseser i siada na swoim miejscu, lekko poprawia flagę Zjednoczonego Królestwa Brugii i wciska przycisk zgłoszenia się do wypowiedzi, a gdy zostaje udzielony mu głos wstaje zaczynając mowę:
- Z góry zaznaczam, iż przedstawiam swoje prywatne zdanie oparte na ponad pięcioletniej egzystencji w mikronacjach. A najpierw pozwolę sobie odnieść się do słów moich przedmówców z którymi się nie zgadzam po części. Otóż uważam, że pierwszą i priorytetową sprawą dotyczącą Organizacji Polskich Mikronacji jest porządna strona internetowa. Do tego uważam, iż nie tyle biuletyn do strony, co porządny Dziennik Urzędowy byłby dużo lepszym rozwiązaniem. Śmiem twierdzić, iż jeśli została by stworzona porządna strona z aktami prawnymi można podpiąć pod nią, tak jak w Planecie Mikronacje na zasadzie RSSa dzienniki urzędowe innych państw członkowskich, które oczywiście wyraziły by taką chęć. Do tego połączyć Forum Mikronacje, Katalog Mikronacje i mikronacyjne Wiki, pozwoliło by to stworzyć duży serwis będący swoistym oknem, furtką dla całego Mikroświata, a zarazem kompendium wiedzy i drogowskazem dla potencjalnych mikronejczyków.. . - Na chwilę zamilkł układając sobie notatki, po czym ponownie począł mówić. - Słyszałem o Arbitrażu, tu pod każdym względem nie zgodzę się z przedmówcami. Arbitraż to coś, co radzić sobie będzie bez pomocy Organizacji. Zawsze znajdą się osoby, czy kraje, które będą chciały rozwiązać spór. Organizacja jedynie winna dbać, czy raczej pilnować przebiegu jak inni prowadzą arbitraż. Kwestią palącą, z którą się zgadzam, a którą należało by wyprowadzić na początek listy "to do", winna być regulacja prawna wszelkich podstawowych pojęć dotyczących mikroświata. Najstarsze mikronacje w przyszłym roku kończyły by dekadę istnienia. I przez cały okres owej dekady jedynie Leblandia, tak krytykowana, podjęła się śmiesznie banalnego określenia pojęcia Mikronacje, czy raczej ściągnęła je od zagranicznego wyznaczenia zasad ich istnienia. Dziwnym jest, że tak podstawowe ,a zarazem kluczowe kwestie są nierozwiązane. I tu widzę ogromną rolę Organizacji. - Spogląda w notatki. - Kontynuując... Reagowanie kryzysowe. Jest to zdecydowanie niefortunne określenie imć de Brolle'a ponieważ porusza temat wolności słowa i poglądów zestawiając go z tematem niepodległościowym. Zgadzam się i zawsze podkreślam, że wolność słowa i poglądów powinna przewodzić tej organizacji. Jakiś czas temu Cesarski i Królewski Majestat mówił o różnorodności. I to właśnie winno budować Organizację, różnorodność. W pełni popieram takie inicjatywy, ponieważ wobec tak palącej sprawy jak niepodległość, żadne państwo nie powinno omijać czy udawać że problemu nie ma. A tematy, czy raczej przekrzykiwania tylko i wyłącznie wyjdą na dobre dla Organizacji, ponieważ pobudzą, czy raczej powinny pobudzić aktywność członków, którzy nie zgadzają się z nimi. Popatrzcie Państwo, jak jedno zdanie nawołujące do poparcia ożywiło dyskusję i wywołało istną falę krytyki, dyskusji, poparcia i tym podobnych - Tu zaczął mówić dobitnie. - REAKCJI i DYSKUSJI. - Spokojnym głosem. - Jednakże nie zgodzę się, iż Departament Polityczny winien przygotowywać takie rezolucje. Jeśli Rzeczpospolita Obojga Narodów nawołuje do poparcia, niech przygotuje projekt rezolucji, a przeciwstawna dla reakcji Rzeczpospolitej - Samunda, winna przygotować odrębną rezolucję. Obie by zostały przedyskutowane i naniesione ewentualne zmiany, a ostatecznie przyjęte lub odrzucone. - Ponownie spojrzał w notatki. - Przedstawiciel Dreamlandu mówił o Skansenie, parodii ONZ i odpowiedniku pola golfowego dla głów państw i szefów rządów. Tak, na chwilę obecną Organizacja tym jest ponieważ nikt się nią nie interesuje i nie dba, a sama na chwilę obecną nie ma ani polotu, ani werwy. Istna wydmuszka. - Zebrał notatki po czym zaczął mówić z pamięci. - Uważam, że dla samej organizacji potrzebna jest analiza. Rzeczowa i systematyczna analiza tego w czym jest Organizacja mocna, a w czym słaba. Jakie stoją przed nią zagrożenia, a jakie szanse. Uważam, że Sekretarz Generalny, pracownicy Organizacji, ale przede wszystkim państwa członkowskie winny wykonać analizę SWOT dla Organizacji, po czym wyniki powinny zostać przeanalizowane i oddane do dyskusji w Sali Plenarnej. Powinniśmy usuwać słabości i umacniać silne strony, wykluczać zagrożenia i wykorzystać szanse niosące ze sobą. Pozwolę sobie podkreślić, że braknie nam systematyczności w działaniach. Dlatego pozwolę sobie raz na jakiś czas przygotować dużą interpelację do Sekretarza Generalnego w sprawie tego co jest, co było i co będzie. - Zawiesił na chwilę głos. - Pochwalam ideę Akademii Dyplomatycznej, jednakże uważam, iż winna ona działać przy jednym z istniejących uniwersytetów co pozwoli ograniczyć ilość potrzebnych do tego działania osób o wykładowców, którzy już są w owym uniwersytecie. Konkretny system działania i konkretną formę powinna przedstawić grupa Rady Naukowej. Ciężko mi oceniać i proponować, jednakże pragnę zaproponować do tego Monarchię Austro-Węgier, ze względu na historyczne podwaliny Dyplomacji płynące z realnego Wiednia. Jak mi wiadomo, uniwersytet jest prawie gotowy do działania. Dlatego też łatwiej będzie wprowadzić odpowiednie zmiany strukturalne. - Ponownie na chwilę zwiesił głos. - Uważam, iż należy pogłębiać współpracę kulturalną, ale przede wszystkim gospodarczą. Dlaczego by nie stworzyć jednego Systemu Gospodarczego, który mógłby działać dla całego mikroświata, a który działałby obok lokalnych, czy jednostkowych Systemów Gospodarczych. Jakże wielką szansą dla Organizacji by było wprowadzenie Sankcji na rzecz jednego z państw? A do tego wszystkiego uważam, iż wszystko powinno zostać urealnione, dlatego także jestem za wprowadzeniem systemu wypadków losowych, na przykładzie Monarchii Austro-Węgier, gdzie na przykład Serbscy nacjonaliści mogli by wysadzić tory kolejowe Orient Expressu? - Westchnął głęboko i dokończył wypowiedź. - Na zakończenie zacytuję pewne słowa z pewnej epopei narodowej - A przed ucztą potrzeba dom oczyścić ze śmieci, oczyścić dom powtarzam, oczyścić dom dzieci. . Posprzątajmy pierw swój śmietnik... Dziękuję... Mikołaj I do posła austriackiego hr. Walentego Esterhazy: "Czy wie Pan, jacy byli najgłupsi polscy królowie? Pierwszy to Jan Sobieski, a drugi to ja - a to dlatego, iżeśmy obydwaj ratowali dynastie Habsburgów" |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


