|
Konsulat Tyrencji i Luminatu - Dekret Konsularny nr. XI o Powołaniu KKON
|
|
26.06.2009, 10:03
Post: #11
|
|||
|
|||
|
RE: Konsulat Tyrencji i Luminatu - Dekret Konsularny nr. XI o Powołaniu KKON
Jak już mówiłem - rozmawiałem z władzami Konsulatu i zdecydowanie nie widziałem, by ktokolwiek stamtąd był źle nastawiony wobec OPM.
Co do zawieszenia umowy z OPM - trudno im chyba było przewidzieć, jaka będzie reakcja innych państw i organizacji (np. MUP po prostu przyjął to do wiadomości i poszedł Tyrencji na rękę). Gdyby się chcieli pytać o zdanie każdego z osobna, a zwłaszcza OPM (nasze rozważania i dyskusje potrwałyby zapewne bardzo długo), musieliby chyba troszeczkę zbyt długo zaczekać. Chcieli być po prostu szczerzy, a za szczerość chyba nie chcemy karać? Większość krajów nawet by nie ogłosiła podobnego aktu prawnego i Ekscelencja Sekretarz Generalny nie miał by nawet pojęcia, że coś takiego się dzieje. Nie do mnie należy moralizowanie, ale uważam, że co najmniej przyzwoitym zachowaniem byłoby chociaż proste pytanie - czy naprawdę nie potrzebują pomocy (mimo jej odrzucenia), jakie są plany i wizje na przyszłość. Nie wiedziałem też, że można być jakoś specjalnie przyjaznym lub też nie wobec OPM - zwykle jest się przyjaznym (lub nie) wobec państw czy sojuszy. Nadal nie rozumiem, w czym szkodziłoby zwykłe "nie czepianie się". Jeżeli już pokłady cierpliwości Ekscelencji Sekretarza Generalnego w sprawie pomocy dla Tyrencji i Luminatu wyczerpały się, to czy naprawdę trzeba tak traktować Członka OPM, który zwyczajnie ma kłopoty? Czy musimy oglądać żenujący spektakl - powtórzę się - kopania leżącego, który chce się podnieść? Jeżeli już nie chcemy mu podawać ręki, bo ją wiele razy odrzucił, to przynajmniej powstrzymajmy się od kopania go. Przykro to mówić, ale nawet starzy, cesarscy i królewscy urzędnicy nie czepiali się pojedynczych przepisów w tak dużym stopniu, by utrudnić komuś życie. Cóż - zaznaczę jeszcze, że oni stosowali te przepisy równo, dla każdego tak samo. Wiele razy to powtarzałem - ludzi poznaje się nie po tym, jak traktują silnych - równych sobie i silniejszych, ale po tym, jak traktują słabszych, którym nie zawsze się powodzi i w tym przypadku jest to cytat jak najbardziej na miejscu. Przykro mi, że musimy oglądać taki spektakl. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc

