|
W obronie naszej powinności - złożony problem
|
|
01.06.2011, 12:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2011 12:08 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #21
|
|||
|
|||
RE: W obronie naszej powinności - złożony problem
Timoteos Stefanosigos napisał(a):Zwracam tylko uwagę, że o ile obecne przepisy pozostawiają swobodę co do wyboru delegacji, to przepisy proponowane przez Waszą Ekscelencję taką swobodę odbierają - i z góry określają kto musi wejść w skład delegacji i kto musi być przewodniczącym tejże delegacji. Wasza Ekscelencjo, w moim największym przekonaniu nie jest tak jak Ekscelencja napisał. Nawet w myśl obecnych przepisów nie ma do końca swobody w możliwości zgłaszania osób jako reprezentantów państwa Członkowskiego Organizacji. O ile jest tutaj swoboda w ustalaniu Delegacji, o tyle nie ma koniecznie mowy w pozytywnym rozpatrzeniu notyfikacji. Otóż, argumenty prawnym przemawiają za moim stanowiskiem to zasada legalizmu, bowiem Art. 10 ust. 3 Karty OPM mówi, że każdy Członek OPM musi notyfikować skład reprezentacji Sekretarzowi Generalnemu, który niezwłocznie ma poinformować o jego treści pozostałych Członków Organizacji. To jest właśnie kluczowe, Sekretarz Generalny musi najpierw się zapoznać ze zgłoszonym składem Delegacji a nie być postawiony przed faktem dokonanym (mógłbym to określić samowolką w podejmowaniu decyzji na kanwie przepisów Karty Organizacji Polskich Mikronacji). Właśnie w razie "wątpliwości" co tak dobitnie formułuje ustęp następny - ust. 4, należy sprawdzić i zobaczyć kto urzędowo (ex officio) w Delegacji właściwego Członka Organizacji powinien się znaleźć. Co do zasady obecnie. Właściwi Członkowie Organizacji mają prawo zgłosić 2 lub 3 właściwe osoby, które wedle własnego uznania będą reprezentowały swoje państwo. Problem może się pojawić jeżeli pojawią się wątpliwości Sekretarza Generalnego o których wspomniałem wyżej. Art. 10 ust. 4 może mieć również zastosowanie do sytuacji, w której skład delegacji (a raczej jego umocowanie) jest wątpliwe. Bo skoro ust. 4 jest regulacją szczególną, wyjątkową, w relacji do ust. 1 to należy przyjąć, że co do zasady członek ma prawo wyznaczyć każdą dowolną osobę jako swojego przedstawiciela. Dopiero później jeżeli powstanie wątpliwość, to wtedy stosuje się ust. 4. Wątpliwości nie powinno być, bo każdy Członek Organizacji ratyfikował Kartę Organizacji Polskich Mikronacji, co znaczy jest świadomy przepisów w Karcie zawartych. Chce zwrócić również uwagę, że głowa państwa niekoniecznie musi być w składzie Delegacji, bo przepisy mówią o możliwości wydelegowana: (1) przez Członka Stowarzyszonego maksymalnie dwóch osób (czyli może mniej ale nie więcej), (2) przez Członka Zwyczajnego maksymalnie trzech osób (czyli może mniej ale nie więcej). Zwrot zawarty w ust. 4 Art. 10 "w razie wątpliwości" sugeruje, że jest to lex specialis w stosunku do ust. 1. Jest to moja opinia i moi przedmówcy nie muszą się z nią zgadzać. Myślę, że na tę sprawę patrzę dość właściwie zwłaszcza jeżeli ta akurat konkretna regulacja budziła moje wątpliwości o których pisałem już dużo wcześniej - nie teraz oraz "tonący brzytwy się chwyta" cokolwiek miałoby znaczyć w tym przypadku. Nie tonę, bronię swojego poglądu. Timoteos Stefanosigos napisał(a):Pomijam już nawet bezsensowność dążenia do bicia jakichś rekordów aktywności, chyba tylko po to, aby dobrze wyglądały w Ekscelencji przemówieniu końcowym. Szkoda, że Ekscelencja podzielał inny pogląd kiedy bronił projektu "podstawy do weryfikacji aktywności", który zresztą był bardzo restrykcyjny i nie przyczyniłby się do "bezsensownego dążenia do bicia jakichś rekordów aktywności". Spór uważam za najbardziej "realny". Mnie równie dobrze może ciekawić ile to państw po ratyfikowaniu Karty OPM wprowadziło do swoich konstytucji zmian, które regulowałyby "kwestie kompetencyjne i funkcjonalne" wynikające z członkostwa OPM. Może być również sytuacja, że Rząd który odpowiada za politykę wewnętrzną i zewnętrzną państwa, w żaden sposób nie będzie mógł zabronić głowie państwa (Monarsze czy Prezydentowi itd.) uczestnictwa w Organizacji Polskich Mikronacji. Zwracam uwagę również na to, że coraz częściej są widoczne przypadku kohabitacji, bierze się udział w głosowaniach "na własną rękę", tak samo się wypowiada. Nie wiem czy to jest dobre! Tyle ode mnie. Nie zamierzam na siłę cokolwiek wprowadzać - ja mogę proponować i sugerować a czuję się w obowiązku informować. Taka tutaj mowa rola jako władzy wykonawczej. mgr net. Kryspin van Buuren Zastępca Sekretarza Generalnego OPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


