Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Projekt rezolucji w sprawie Archipelagu Wysp Simitu
28.06.2011, 04:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.06.2011 05:05 przez Edward II.)
Post: #24
RE: Projekt rezolucji w sprawie Archipelagu Wysp Simitu
Bardzo prosiłbym o wyraźne wyodrębnianie komentowanych cytatów, by całość nie zlewała się w gęstą zupę. Nie jestem w stanie odczytać powyższego traktatu bez poczucia pewnej dezorientacji.

Odpowiedź na powyższy post znajdzie WCKM w ostatnim akapicie mojego wcześniejszego komentarza. Nie kwestionuję kwiecistości opisów, gdyż sam jestem ich umiarkowanym zwolennikiem. Zdecydowanie potępiam natomiast sytuację, gdy za opisami kryje się pustka. Tak jest w tym przypadku - mamy do czynienia z pustą retoryką, ze słownymi fajerwerkami, nie z faktycznym konfliktem zbrojnym, na który mielibyśmy tutaj - śmiertelnie poważni - odpowiedzieć. Gdybyśmy chcieli zachować elementarną konsekwencję, należałoby z jednakową uwagą potraktować zmagania Wurstlandii z ZSKHiW, a może nawet uczcić minutą ciszy ściętą głowę Weerlanda, o czym doniosły przed kilkoma godzinami media. Są to wydarzenia daleko bardziej destabilizujące obszar młodych polskich mikornacji, niż wyprawa osamotnionego wikinga Svenssona na widmowe wyspy, których nazwy nie kojarzyło do wczoraj 9 na 10 mikronautów. Na nic takiego się nie zanosi. Jeśli zatem WCKM pragnie wziąć w obronę młodych romantyków z bujną wyobraźnią, sugeruję sięgnąć po większy parasol, by objąć wszystkich zainteresowanych. Selektywne podejście do sprawy jedynie obnaża absurd takiego modelu.

Uwag na temat mikronacjonalizmu nie będę komentował. WCKM daremnie kruszy kopię - nie podpisałbym się pod żadnym krytykowanym przez WCKM sądem, który jest mi tu przypisywany. Gdybym przeczytał jutro w prasie surmeńskiej czy samundyjskiej, że na Dreamopolis posypały się bomby próżniowo-paliwowe, zaś ciała moich rodaków zostały rozszarpane przez wygłodniałe warany, oponowałbym nie w imię jakiejś ortodoksyjnej doktryny mikronacyjnej, lecz w obronie zdrowego rozsądku i szacunku dla pewnych mechanizmów przyczynowo-skutkowych. Po prostu nie akceptuję werbalnego zaklinania rzeczywistości, w przeciwnym razie mikroświat nie przetrzymałby pierwszego roku: wszechobecność chaosu zniechęciłaby największych entuzjastów.

Nie mam pewności, jaka jest treść wspomnianego przez WCKM "ruchu", kto jest jego uprawnionym adwokatem i przeciwko czemu i komu występuje. W ubiegłym roku byłem jedynym z zaledwie garstki delegatów w tym gmachu, którzy bronili idei uznania RWŚ za wariant mikronacji, zapewne niesłusznie, jak pokazały późniejsze wydarzenia. Jest mi obojętne, czy Austro-Węgry na spółkę z wymienioną tu Gnomią, Surmenią i Okoczią nawzajem okładać się będą pociskami rakietowymi, lansując to jako oryginalny wkład w doktrynę i wyraz pankosmicznego spontanizmu. Po prostu proszę nie wymagać ode mnie, że będę na forum OPM traktować tego rodzaju fikołki poważnie i na czas debaty wchodził do kapsuły hibernacyjnej. Przypomnę dla formalności, że to WCKM złożył tutaj projekt rezolucji potępiającej komentowany cyrk. Obrany kierunek dyskusji z miejsca przyjął iście talmudyczny charakter, niespecjalnie adekwatny do skali komentowanych wydarzeń. Do głowy by mi nie przyszło, by poważnie potraktować rewelacje z "Habari", "Fony" czy "Tronu Ludu". Bo to w końcu, jak zauważa WCKM, zabawa.

(-) Jacques de Brolle
Premier Rządu Królewskiego
Królestwo Dreamlandu
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Wiadomości w tym wątku
RE: Projekt rezolucji w sprawie Archipelagu Wysp Simitu - Edward II - 28.06.2011 04:10

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości