|
[REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
|
|
07.04.2011, 21:48
Post: #1
|
|||
|
|||
|
[REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Propozycja VI - Uchwała w sprawie utworzenia Rady Rozwoju Mikronacji
Cytat: Uzasadnienie: Organ pomocniczy przy Organizacji Polskich Mikronacji w postaci Rady Rozwoju Mikronacji ma być gremium opiniodawczo-doradczym, będącym miejscem dialogu między środowiskami, które reprezentują różne punkty widzenia, miejscem budowania koncepcji, bankiem pomysłów etc.etc. Powstanie Rady jest konieczne, gdyż nie ma obecnie w Mikroświecie organu lub ciała, które stwarzałoby możliwość zasadniczej pracy nad danymi projektami w różnych postaciach. Moim zdaniem będzie to szansa na przystąpienie do pracy nad konkretnymi problemami *wielu*. W skład Rady Rozwoju Mikronacji mają wchodzić wybitni przedstawiciele różnych środowisk reprezentujących dziedziny takie jak np. ekonomia, finanse, prawo, socjologia i polityka społeczna, programowanie - informatyka, grafika...inne. Wbrew pozorom, większość problemów została już dawno nazwana i opisana. Trzeba tylko o nich przypominać. Wystarczy nam więc tylko grupa wytrawnych osób, która zapanowałaby nad całością materiału. Nie ukrywam, że najbardziej kładę nacisk na Art. 2 ust. 4 w projekcie uchwały - mnie informatyka to cieszy. Obecny kształt Karty OPM: http://gmach.opm.org.pl/thread-25.html mgr net. Kryspin van Buuren Zastępca Sekretarza Generalnego OPM |
|||
|
08.04.2011, 02:17
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Szczerze mówiąc, nie pasuje mi ten pomysł. Nie wiem czym taka Rada Mędrców miałaby się zajmować. Wymieniliście parę dziedzin, ale żadnych konkretnych projektów. Zresztą, jeśli dobrze rozumiem ideę Rady, to robiłaby dokładnie to samo co kolejne powoływane przy OPM gremia ekspertów mających zajmować się mapą, współpracą gospodarczą, czy jakąkolwiek inną, czyli... nic by nie robiła. Jeśli są pomysły i osoby chętne do działania, to spokojnie można powołać ich jako ekspertów, zaprosić do odpowiedniej komisji, czy innej sali w ramach OPM, a nie tworzyć na wyrost Radę, która i tak prawdopodobnie nie wypali.
mdgr ppłk Alojzy akć Pupka-Bumbum h. Magnitogorsk
|
|||
|
08.04.2011, 19:55
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Zgadzam się w tej kwestii z Ekscelencją Mandragorem - kolejna instytucja, która sama w sobie nic nie zrobi. Organizacji potrzebna jest inna formuła tworzenia instytucji - to jest ustanawianie ich w miejscu, gdzie już istnieje aktywność delegatów, a nie tam, gdzie nic się nie dzieje - bo doświadczenie wskazuje, że taka instytucja jedynie utrwali ten marazm, a nie go zlikwiduje.
/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
08.04.2011, 21:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.04.2011 20:37 przez Melkor.)
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Sądzę, że konkretną płaszczyzną, w której Rada mogłaby się sprawdzić, jest funkcja z pkt 4.:
Cytat:(4) organizuje i koordynuje pomoc w zakresie przygotowania stron internetowych dla państw potrzebujących pomocy informatycznej, w granicach swoich możliwości. Zapotrzebowanie na niewygórowaną i nieskomplikowaną pomoc techniczną w dobie ogólnego wyludnienia mikronacji (a zatem i wyludnienia z informatyków) jest wyraźnie widoczne, nie tylko na przykładzie Natanii, której pomaga urzędnik OPM, pan Stefanosigos. To nisza, którą Rada mogłaby z powodzeniem wypełnić, oczywiście pod warunkiem, że znaleźliby się funkcjonariusze o odpowiednim poziomie altruizmu. ![]() Natomiast jeśli interpretować charakter Rady jako gremium ekspertów, muszę zgodzić się z przedmówcami. Biurokracja kastruje, a nam chodzi, zdaję się, o płodność nowego? /-/ Simon hr. McMelkor, Przewodniczący Delegacji Królestwa Elderlandu www.elderland.pl Uczestnik Rady Królewskiej Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Elderlandu |
|||
|
11.04.2011, 14:29
Post: #5
|
|||
|
|||
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Cytat:nie tylko na przykładzie Natanii, której pomaga urzędnik OPM, pan Stefanosigos. Sprostuję tylko, że aktualnie nie jestem urzędnikiem OPM :-) Zasiadam jedynie w TA, ale to raczej nie jest stanowisko stricte urzędnicze :-) A co do pomocy informatycznej potrzebującym państwom - cóż, trudno powoływać Radę tylko do tej kwestii. Takie zadania można by raczej powierzyć informatycznej kadrze OPM, jeżeli OPM taką posiada/się jej dorobi. Zresztą, o ile sam chętnie pomagam zaprzyjaźnionej Natanii, to generalnie jestem sceptyczny - jeżeli państwo nie potrafi sobie poradzić ze stworzeniem i utrzymaniem strony (czy to samodzielnie, czy to z udziałem sprzymierzeńców), to raczej jest to problem z samym państwem i Organizacja nie powinna być deską ratunku dla upadających państw - bo to tak czy inaczej ma małe szanse powodzenia i doświadczenie wskazuje, że byłoby tylko co najwyżej przedłużaniem agonii. Przykładem jest Tyrencja - której misja OPM nic specjalnie nie pomogła i która podniosła się na nogi dopiero później, własnymi siłami. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
12.04.2011, 15:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.04.2011 15:43 przez Melkor.)
Post: #6
|
|||
|
|||
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
(11.04.2011 14:29)TimoteosStefanosigos napisał(a):W zasadzie ma Ekscelencja rację, posłużyłem się pewnym uproszczeniem.Cytat:nie tylko na przykładzie Natanii, której pomaga urzędnik OPM, pan Stefanosigos. Cytat:A co do pomocy informatycznej potrzebującym państwom - cóż, trudno powoływać Radę tylko do tej kwestii. Takie zadania można by raczej powierzyć informatycznej kadrze OPM, jeżeli OPM taką posiada/się jej dorobi. Zresztą, o ile sam chętnie pomagam zaprzyjaźnionej Natanii, to generalnie jestem sceptyczny - jeżeli państwo nie potrafi sobie poradzić ze stworzeniem i utrzymaniem strony (czy to samodzielnie, czy to z udziałem sprzymierzeńców), to raczej jest to problem z samym państwem i Organizacja nie powinna być deską ratunku dla upadających państw - bo to tak czy inaczej ma małe szanse powodzenia i doświadczenie wskazuje, że byłoby tylko co najwyżej przedłużaniem agonii. Przykładem jest Tyrencja - której misja OPM nic specjalnie nie pomogła i która podniosła się na nogi dopiero później, własnymi siłami.Rzeczywiście, niesamodzielność ma swoje granice, a sztuczne podtrzymywanie trupów nie byłoby dobre dla Mikroświata jako ogółu. Nie jestem może fanem Darwina, ale akurat tutaj selekcja naturalna jest wcale dobrą zasadą. Można zatem podsumować, że przekonał mnie Pan do swoich racji. Może autor projektu odpowie na nasze wątpliwości? /-/ Simon hr. McMelkor, Przewodniczący Delegacji Królestwa Elderlandu www.elderland.pl Uczestnik Rady Królewskiej Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Elderlandu |
|||
|
17.04.2011, 03:17
Post: #7
|
|||
|
|||
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Cytat:Może autor projektu odpowie na nasze wątpliwości? Jak widać - nie. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
17.04.2011, 11:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.04.2011 11:54 przez Kryspin van Buuren.)
Post: #8
|
|||
|
|||
|
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Rada Rozwoju Mikronacji nie ma być instytucją która sama w sobie nic nie zrobi. Osoby wchodzące w skład Rady Rozwoju Mikronacji mają być osobami kompetentnymi w zakresie obejmującym zadania Rady określone w art. 2 a i więc reprezentować nauki ekonomiczne, prawne, społeczne, sprawy informatyczne. Są wśród wielu państw w Mikroświecie osoby które są w stanie być osobami właściwymi do realizacji zadań które miałyby stanąć przed Radą Rozwoju Mikronacji. Jest wielu, którzy mają wielki istotny dorobek życiowy i z tego właśnie dorobku chciałbym skorzystać – chciałbym ja, ale robię to w imieniu Organizacji Polskich Mikronacji.
Przed Radą staną istotne zadania. Myślę, że jej zaletą byłoby to, że jej członkowie reprezentować będą różne typy przekonań; że są osoby o przekonaniach zdecydowanie liberalnych, o przekonaniach, które bym określił jako bardziej etatystyczne; że są także osoby o poważnym doświadczeniu politycznymi. To wszystko czyni Radę ponadpolityczną w tym stopniu, w którym jest to możliwe. Dlaczego mówię, że „w tym stopniu, w którym jest to możliwe”? Jeżeli zajmujemy się fundamentalnymi sprawami dla Mikronacji – będę o tym jeszcze za chwilę mówił – to polityka wkracza tu sama. Na to żadnej rady nie ma, żadne zaklęcia tu nie pomogą. Ale raz jeszcze powtarzam: odmienność spojrzeń wynikających z odmienności profesji, ale także związana z różnymi przekonaniami, w myśleniu perspektywicznym jest niezmiernie potrzebna. W ten sposób starać się będę dobrać członków Rady, w ten sposób chciałbym dobierać i następnych w przyszłości - ewentualny mój następca. Rada Rozwoju Mikronacji ma nie tylko debatować ale i działać w sensie opracowywania "złotego środka" na bolączki jakie znaleźć by się miały w zainteresowaniu gremium. Jest to wykonalne, po prostu muszą być odpowiednie osoby. Chyba nigdy debaty za dużo jeżeli chodzi o dobro wspólne. Chciałbym, żeby Rada zajmowała się przede wszystkim tym, co się zdarzy w Mikroświecie, co może zdarzyć, co daje jej szansę w ciągu najbliższych miesięcy a może i lat. A tych problemów jest wiele i leżą one w różnych płaszczyznach, i różny jest ich zakres czasowy. Na pewno niezwykle istotnym problemem jest sytuacja demograficzna i muszę powiedzieć, że jeszcze jakiś czas temu nie doceniałem wagi tego problemu. Oczywiście zdawałem sobie sprawę z tego, co się dzieje, ale wydawało mi się że kiedy te zjawiska miną, problem zostanie w znacznym stopniu przełamany. Dzisiaj widzę, że to jest w olbrzymim stopniu problem kulturowy, a więc nieporównywalnie trudniejszy do przełamania. Wiele państw podupada, aż w efekcie upadną. I nie jest to selekcja naturalna czy też "sztuczne podtrzymywanie trupów" jak to określił jeden z reprezentantów, a ochrona dorobku Polskiego Mikronacjonalizmu w którego skład wchodzą również państwa będące w chwili obecnej w agoni. Ale nie zawsze tak było. Prognozy na przyszłość nie są optymistyczne. Jest wiele problemów które wydają mi się wręcz istotne. Miejsce państw członkowskich w Organizacji Polskich Mikronacji i charakter samej Organizacji to następna niezwykle ważna sprawa. I w końcu, z mojego punktu widzenia, informatyka i rozwój informatyczny. Ta dziedzina nie idzie tutaj wszystkim najlepiej. Wystarczy przygotować kilka systemów czy szablonów pod przyszłe strony wizytówek państw i w chwili poproszenia o pomoc OPM, systemy czy szablony te wykorzystać - dostosowując ew. detale. I to już jest pomoc. Dla innych zaś ważna jest edukacja i rozwój nauki. Edukacja – idzie tutaj o dane ilościowe ale i o sprawy jakościowe. Edukacja w Mikroświecie "leży" i nie ma co się oszukiwać. Proszę nie oceniać projektu jedynie powierzchniowo, tym, że innym się nie udawało. Nie jest powiedziane, że Rada Rozwoju Mikronacji będzie nieskuteczna. Chciałem też Państwa poinformować, że jak dotąd właściwie nikt nie odmówił członkostwa w tej Radzie, co traktuję jako dowód tego, że wśród międzynarodowych elit świadomość konieczności pracy nad perspektywiczną wizją rozwoju jest świadomością obecną, jest, można powiedzieć, świadomością silną, może nawet dominującą. Na chwilę obecną Królestwo Dreamlandu jest zaangażowane w celowość, potrzebę powołania Rady Rozwoju Mikronacji, i są z Królestwa chętni do uczestnictwa w tym przedsięwzięciu. Czekam na chęci innych. mgr net. Kryspin van Buuren Zastępca Sekretarza Generalnego OPM |
|||
|
18.04.2011, 23:01
Post: #9
|
|||
|
|||
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
(17.04.2011 11:49)Kryspin von Lichtenstein napisał(a): Rada Rozwoju Mikronacji nie ma być instytucją która sama w sobie nic nie zrobi. Osoby wchodzące w skład Rady Rozwoju Mikronacji mają być osobami kompetentnymi w zakresie obejmującym zadania Rady określone w art. 2 a i więc reprezentować nauki ekonomiczne, prawne, społeczne, sprawy informatyczne. Są wśród wielu państw w Mikroświecie osoby które są w stanie być osobami właściwymi do realizacji zadań które miałyby stanąć przed Radą Rozwoju Mikronacji. Jest wielu, którzy mają wielki istotny dorobek życiowy i z tego właśnie dorobku chciałbym skorzystać – chciałbym ja, ale robię to w imieniu Organizacji Polskich Mikronacji. (...) Jak na razie widzę tu pobożne życzenia. Powołamy kompetentne osoby o dorobku, różnorodnych specjalnościach, żeby zrobili nam (w skrócie) dobrze. Ja chciałbym się zapytać - gdzie oni są, Ci ludzie? Jeżeli są tak wybitni i aktywni i zapewne aż rwą się do pomocy - to czemu nie pojawili się wcześniej? Czy chodzi o osoby które poznaliśmy do tej pory jako współpracowników Waszej Ekscelencji? To po co osobna Rada, żeby ich pomieścić? A jeżeli to nie o nich chodziło, to gdzie Ci prawnicy, informatycy i ekonomiści którzy aż drżą z ochoty, żeby podzielić się z Organizacją swoimi umiejętnościami, pracą i dorobkiem? Cytat:Rada Rozwoju Mikronacji ma nie tylko debatować ale i działać w sensie opracowywania "złotego środka" na bolączki jakie znaleźć by się miały w zainteresowaniu gremium. Jest to wykonalne, po prostu muszą być odpowiednie osoby. Chyba nigdy debaty za dużo jeżeli chodzi o dobro wspólne. Gdyby taka debata miałaby nas przybliżyć do znalezienia złotego środka, to już dawno byśmy go mieli, patrząc na to jak przez długi czas wyglądała Organizacja. A trudno zaprzeczyć, że delegaci przy OPM to prawdziwa mikronacyjna crême de la crême... Cytat:Chciałbym, żeby Rada zajmowała się przede wszystkim tym, co się zdarzy w Mikroświecie, co może zdarzyć, co daje jej szansę w ciągu najbliższych miesięcy a może i lat. No, wspaniale. A w wolnym czasie? Opracować perpetuum mobile? O takich banałach jak stworzenie wspólnej mapy mikronacji i wspólnego systemu gospodarczego nie mówię, bo to mogą zrobić podczas przerwy na papierosa... Cytat:(...) I nie jest to selekcja naturalna czy też "sztuczne podtrzymywanie trupów" jak to określił jeden z reprezentantów, a ochrona dorobku Polskiego Mikronacjonalizmu w którego skład wchodzą również państwa będące w chwili obecnej w agoni. Ale nie zawsze tak było. Czyli efektem prac Rady ma być przygotowanie kilku szablonów dla państw-zombie i bliżej nieokreślone zajęcie się edukacją jako kolejna instytucja nie będąca uczelnią wyższą (choć biorąc pod uwagę obecna konwencję, wystarczy ustalić siedzibę, istnieć jakiś czas i nazwać członków wykładowcami)? Cytat:Proszę nie oceniać projektu jedynie powierzchniowo, tym, że innym się nie udawało. Nie jest powiedziane, że Rada Rozwoju Mikronacji będzie nieskuteczna. Przykro mi to stwierdzić, ale w tym poście Ekscelencja powiedział to wielokrotnie, choć nie wątpię, że nie taka była Ekscelencji intencja. Cytat:Chciałem też Państwa poinformować, że jak dotąd właściwie nikt nie odmówił członkostwa w tej Radzie, co traktuję jako dowód tego, że wśród międzynarodowych elit świadomość konieczności pracy nad perspektywiczną wizją rozwoju jest świadomością obecną, jest, można powiedzieć, świadomością silną, może nawet dominującą. Nikt z ... ? Ilu członków liczy Rada, zanim jeszcze ją powołano? Cytat:Na chwilę obecną Królestwo Dreamlandu jest zaangażowane w celowość, potrzebę powołania Rady Rozwoju Mikronacji, i są z Królestwa chętni do uczestnictwa w tym przedsięwzięciu. Czekam na chęci innych. Przemilczę tu kwestię "zaangażowania" Dreamlandu, które to zaangażowanie jest świetnie widoczne na forum OPM, zapytam raczej - czy komukolwiek innemu zaproponowano uczestnictwo? Bo jeżeli Wasza Ekscelencja dzieli członków OPM za równych i równiejszych, na tych, którym udział się proponują i na tych, którzy o udział muszą się dopraszać, to to nie wróży dobrze przyszłości Organizacji... /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
19.04.2011, 00:14
Post: #10
|
|||
|
|||
RE: [REFORMA] Rada Rozwoju Mikronacji (4)
Cytat:Jak na razie widzę tu pobożne życzenia. Powołamy kompetentne osoby o dorobku, różnorodnych specjalnościach, żeby zrobili nam (w skrócie) dobrze. Ja chciałbym się zapytać - gdzie oni są, Ci ludzie? Jeżeli są tak wybitni i aktywni i zapewne aż rwą się do pomocy - to czemu nie pojawili się wcześniej? Panie Timoteosie, Wielki ukłon w kierunku Pana po raz kolejny wykonuje, bo to co Pan tu napisał to jest odziane wielką kontrowersją :-D Pana boli jedno...Obecny Sekretarz obiecuje, mówi przesłodzonym, wręcz lukrowanym językiem i stosuje wazelinkę w waszym kierunku, abyście łagodniej spojrzeli na pewną sprawę...Na tym polega niby owa dyplomacja i polityka dzisiejszego świata, a Pan, Panie Timoteosie preferuje nieco inną politykę, twardą politykę, która woli działania stanowcze, nie bawiąc się w żadne wazelinki,...Pan oczekuje konkretów, kawę na ławę, gry w otwarte karty...Tu się Państwa poglądy zderzają i wychodzą konflikty... Cóż skądś to znam...chyba z ulicy Wiejskiej w Warszawie (-) Jego Królewska Mość - Markus I Vilander Królestwo Wurstlandii |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




![[Obrazek: b1.gif]](../../wandystan.eu/b1.gif)


