|
Program wyborczy Kryspina von Lichtenstein
|
|
11.02.2011, 22:05
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Program wyborczy Kryspina von Lichtenstein
Ekscelencjo,
Najpierw pozwolę sobie zadać skromne kilka pytań. Na początek: zawsze, kiedy przyjmuje się ambasadora innego państwa, otrzymuje się także listy uwierzytelniające i prośbę o agrément. Zazwyczaj listy uwierzytelniające po krótce opisują sylwetkę kandydata. Ekscelencja nam przedstawił swoją realną osobowość, ale powiedział bardzo niewiele o wirtualnej osobowości. Rozumiem, że powołanie Sekretarza Generalnego nie jest tym samym, co zgoda na przyjęcie ambasadora - ale jednak sądzę, że chcielibyśmy poznać wirtualną sylwetkę Waszej Ekscelencji, oczywiście spisaną przez Waszą Ekscelencję. Z pewnością - co naturalne - zechce Ekscelencja przedstawić przede wszystkim superlatywy (w innym przypadku uznałbym, że mamy do czynienia z człowiekiem zupełnie nieodpowiednim :-) ), ale czasami niektórzy z nas potrafią sobie wyrobić dzięki nim opinię o drugiej osobie :-). Zrozumiałem treść wypowiedzi niemal w całości, niemniej jednak mam wątpliwości wobec tego, co często staje się dylematem w naszej Organizacji. Z jednej strony Ekscelencja bowiem nie chce "uznawać marchewki za owoc", i słusznie, z drugiej zaś wspomina o funkcjach Prezydencji, które lekko mnie przerażają w tym ujęciu. Chciałbym wobec tego zapytać się, co rozumie Ekscelencja pod pojęciem "wzmocnienia zewnętrznej polityki w ramach OPM", a także "wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony"? Zaznaczam, że nie zadaję tych pytań negując z góry te założenia - ale obecnie raczej jest to moja czysta ciekawość. Przede wszystkim, nie jestem w stanie zrozumieć, co znaczy wzmocnienie zewnętrznej polityki w ramach Organizacji. Czy chodzi o wzmocnienie aktywności poszczególnych państw? Czy też może wypracowanie czegoś takiego, jak "polityka zagraniczna Organizacji" (i jak miałoby to wyglądać, skoro Organizacja jest sama przede wszystkim miejscem uprawiania polityki zagranicznej?)? Co miałaby też oznaczać wspólna polityka bezpieczeństwa i obrony? Czy poszlibyśmy bardziej w zwiększenie możliwości sankcjonowania przez Organizację pokojowych interwencji zbrojnych, a więc działań pokojowych sił zbrojnych państw członkowskich (u nas ta tradycja istnieje pod ponad stu lat :-) )? Czy też może poszlibyśmy bardziej w stronę sojuszu wojskowego (na to - z góry zapowiadam - nie będzie raczej zgody z naszej strony)? Mówi też Ekscelencja o wspólnej linii polityki? Co Ekscelencja przez to rozumie? Osobiście zawsze miałem bardzo mieszane uczucia co do tego typu sformułowań na płaszczyźnie Organizacji, ale chciałbym się nieco dowiedzieć, być może wystarczy krótkie objaśnienie tej myśli :-). |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


