|
W obronie naszej powinności - złożony problem
|
|
18.05.2011, 17:17
Post: #1
|
|||
|
|||
|
W obronie naszej powinności - złożony problem
Wasze Ekscelencje,
W biurze Członka zwyczajnego Organizacji Polskich Mikronacji - Monarchii Austro-Węgier http://gmach.opm.org.pl/thread-6-page-2.html przed tygodniem była prowadzona dysputa co do interpretacji Art. 10 ust. 1, ust. 4 Karty Organizacji Polskich Mikronacji które stanowią: Art. 10. ust. 1 Cytat:1. Każdy Członek Zwyczajny Organizacji uprawniony jest do wskazania trzech osób urzędowych w charakterze swoich reprezentantów, natomiast każdy Członek Stowarzyszony uprawniony jest do wskazania dwóch takich osób. Art. 10 ust. 4 Cytat:4. W razie wątpliwości przyjmuje się, że reprezentantami są osoby pełniące funkcje: Niejednokrotnie i nie po raz pierwszy zadawano pytanie odnośnie tego kim to jest "osoba urzędowa". Na pewno chodzi o osobę która występuje bądź też ma działać z tytułu swego urzędowego stanowiska w państwie będącym Członkiem Organizacji Polskich Mikronacji. Nie zamierzam występować w roli osoby uprawnionej do bezwzględnej interpretacji ustawy zasadniczej w państwach Członkowskich w przedmiocie sporu kompetencyjnego kto "uprawniony jest do reprezentowania państwa w Organizacji Polskich Mikronacji w celu prezentowania na nim swojego stanowiska", ale zauważam, że każda Konstytucja precyzuje na kim konkretnie (w domyśle urzędzie) porucza się wykonywaniu swych konstytucyjnych zadań oraz kompetencji, kto jest najwyższym przedstawicielem państwa i odpowiada za politykę zagraniczną. Może być to najwyższy urzędnik w państwie jak na przykład Prezydent, Monarcha etc.etc., albo też urzędnik - grupa urzędników odpowiedzialna za sprawy wewnętrzne w państwie jak na przykład Premier, Kanclerz etc.etc... osoba właściwa do kierowania polityką zagraniczną (Minister ds. zagranicznych)... niezależnie od nazwy urzędu. Zarazem jednak można wyciągnąć wniosek, że powinien być to obywatel danego państwa lub - jeśli w państwie nie ma instytucji obywatelstwa - mieszkaniec tego państwa. W przypadku pierwszym nie wyobrażam sobie sytuacji, że "osobą urzędową" ma zostać mieszkaniec bez obywatelstwa jeżeli Konstytucja - inna właściwa ustawa, nakłada obowiązek posiadania obywatelstwa w celu pełnienia przeróżnych funkcji w państwie... a co dopiero myśleć aby taka osoba występowała w jednym z największych organizmów w świecie jakim jest Organizacja Polskich Mikronacji. No i poza tym przez rok czasu była to taka dyskusja filozoficzna, co oznacza sformułowanie "osoby urzędowej". Jeszcze powiem, że teraz o tym trudno mówić, bo pewnie będzie podnoszonych dużo różnych głosów (na co osobiście będę się cieszył) i to będzie przedmiotem dyskusji przez określony czas... do wyczerpania tematu...wyczerpania argumentów. Ale nie teraz. Chcę aby sprawa została raz na zawsze rozwiązana, i podjęto działania normalizacji sztywnych przepisów. Art. 10 ust. 4 Karty Organizacji w mojej ocenie określa kto winien znajdować się w składzie delegacji państw członkowskich ale jak pokazała czteroletnia historia Organizacji Polskich Mikronacji - są poważne wątpliwości w interpretacji przepisów Karty - rzekłbym podstawowej dla sensu istnienia Organizacji Polskich Mikronacji. Bowiem: 1. Art. 10 ust. 4 pkt 1 lit. a i b, stanowi, że Członek Stowarzyszony Organizacji posiada w swojej reprezentacji osobę głowy państwa oraz osobę ministra spraw zagranicznych. Tegoż to artykułu nie można odczytywać bez związku z ust. 1 w którym wyraźnie jest napisane, że Członek Stowarzyszony uprawniony jest do wskazania dwóch osób urzędowych. 2. Art. 10 ust. 4 pkt 2, mówi, że Członek Zwyczajny prócz występowania w składzie delegacji osoby głowa państwa, ministra spraw zagranicznych - może mieć dodatkowo trzecią osobę - szefa rządu. Abstrahuję już od nazewnictwa. Nie powinno być napisane "Minister spraw zagranicznych" bo jak już to bardziej "Właściwa osoba ds. polityki zagranicznej". Sformułowanie "Minister spraw zagranicznych" wskazuje na osobę ministra z resortu Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Pytanie tylko co w przypadku jeżeli nie ma takiego resortu. Są to złe przepisy z mojego punktu widzenia. Ponieważ określenie organu państwa uprawnionego do reprezentowania Członków Organizacji w Organizacji Polskich Mikronacji w celu przedstawiania na nim stanowiska państwa nie zostało uregulowane prawidłowo w sposób literalny i jednoznaczny, konieczna zatem powinna być wykładnia systemowa tych unormować przez Trybunał Arbitrażowy na specjalnej zwołanej sesji, albo też możemy to zrobić tutaj poprzez dopracowanie regulacji Art. 10 Karty Organizacji Polskich Mikronacji. Należałoby się zastanowić jak winna wyglądać reprezentacja państw Członkowskich. Ja przyjąłbym model poprzez weryfikacje kompetencji właściwych organów w państwie przez: 1. "określanie" centralnego konstytucyjnego organu uprawnionego do reprezentowania państwa w Organizacji Polskich Mikronacji; 2. "prezentowanie" (przedstawianie) na posiedzeniach Organizacji Polskich Mikronacji stanowiska państwa. W punkcie drugim mam na myśli aby w Karcie Organizacji wspomnieć o osobie przewodniczącego delegacji państwa. Obecnie tego nie ma - nieformalnie zostało przyjęte. Osoba przewodniczącego (w przypadku Członka Zwyczajnego) miałaby tylko i wyłącznie być osobą uprawnioną w głosowaniach Organizacji, przez co oddany głos rozumiany jest jako stanowisko państwa członkowskiego. Jest to potrzebne. W lutym podczas wybory nowego Sekretarza Generalnego miała miejsce sytuacja, że dwóch przedstawicieli jednego państwa wzięło udział w głosowaniu. Co prawda głos brzmiał tak samo, ale zaistniałby ciekawy casus jeżeli pojawiłby się głosy różne... "ZA" - "PRZECIW" bądź "WSTRZYMUJĄCY". Każde państwo członkowskie ma mieć jedną delegację i nie ma takiej możliwości, żeby były dwie delegacje. W art. 1. Karty, gdzie przeczytamy, że celem Organizacji “jest zapewnienie możliwości swobodnej wymiany poglądów między polskimi Mikronacjami, a także działalność na rzecz rozwoju prawa międzynarodowego i zasad pokojowego współistnienia oraz promowanie współpracy międzynarodowej”. Jest to swoista idea regulatywna OPM – ponadczasowy drogowskaz, który jednocześnie otwiera przed nami szerokie pole manewru. Kwestią kluczową wydaje się bowiem jakość naszej aktywności. O ile bowiem z realizacją pierwszego z wymienionych tu zadań (swobodna wymiana poglądów) na ogół nie mamy problemów, nieco gorzej ma się rzecz z ową działalnością na rzecz rozwoju prawa międzynarodowego, zaś zupełnie beznadziejnie – z egzekwowaniem zasady pokojowego współistnienia, co tradycyjnie stanowi skwapliwie strzeżoną domenę polityki państw członkowskich, które w przypadku sporów międzynarodowych na ogół w ogóle nie oglądają się na stanowisko Organizacji. (Dodajmy – o ile takie stanowisko w ogóle zostaje sformułowane, a z tym przecież bywa różnie.) Dlatego też poddaję pod rozwagę dodatkową propozycję poprzez możność (nie obowiązek (!)) uczestnictwa w delegacji państw członkowskich - dajmy na to, dodatkowych dwóch osób o statusie powiedzmy "mężów zaufania" Członka Organizacji. Takie osoby mogłyby uczestniczyć w pracach Organizacji ale bez możliwości kierowania wniosków - prawa do głosowania - wysuwania kandydatur na funkcje w organach Organizacji. Po prostu z prawem udziału w dyskusjach. Chcę aby wszystko odbywało się zgodnie z prawem: tym wewnątrz Organizacji a zarazem w zgodzie z prawem państw członkowskich. Proszę więc nie traktować tego wątku jako jakiejś złośliwości pod adresem jakiekolwiek obecnej delegacji. Rozmawiajmy i w końcu coś postanówmy. Organizacja Polskich Mikronacji nie ma być jedynie organizacją zamkniętą - stąd też moja propozycja w związku z powołaniem się na art. 1 Katy. Jest to zasugerowana po prostu przeze mnie konieczność podjęcia działań. Z roku na rok nie ma lepiej - jest gorzej; obecnie w pracach Organizacji uczestniczą dwie-cztery delegacje które zabierają głos w dyskusjach. mgr net. Kryspin van Buuren Zastępca Sekretarza Generalnego OPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


