|
List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier
|
|
06.05.2010, 22:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.05.2010 14:09 przez FJ II.)
Post: #13
|
|||
|
|||
|
RE: List byłego szefa delegacji Monarchii Austro-Węgier
Ekscelencje,
Świetna wypowiedź Szlachetnego baró Szücsa jest wspaniałym przyczynkiem do dyskusji nad OPM. Mnie jako monarchy nie interesują relacje byłego premiera z obecnym, jak i wzajemne zdanie obydwu Panów na swój temat. Współpraca z poprzednim i obecnym C. i K. Rządem z mojej strony układa się nieźle, toteż nie widzę powodu, dla którego w Wiedniu, Budapeszcie czy poza granicami Monarchii moje słowa miałyby być odczytywane jako stronniczość. W chwili, gdy pewne opcje naszej polityki wewnętrznej mają różne zdanie na temat polityki zagranicznej i wyrażają je na różne sposoby w OPM, jest moim zadaniem wypowiedzieć się. Pozwolę sobie odnieść się do niektórych słów Ekscelencji. Przede wszystkim: z jednej strony to wspaniale, że obce państwa są tak miłe, by uczestniczyć w pośredni sposób w prezentacji różnych poglądów austro-węgierskiej szkoły dyplomacji. To wspaniale, bo pokazuje, iż ludom Monarchii zależy na Organizacji Polskich Mikronacji - mimo naszego względnego izolacjonizmu. Z drugiej strony wielka szkoda, że nie dogadano się w taki sposób, by to nasza delegacja opublikowała wzmiankowane apele. Znam ogólnie (może zbyt ogólnie?) sytuację i wierzę, że można się porozumieć - ale jednocześnie nie oceniam żadnej ze stron. Szlachetny baró Szücs "sieje ferment" w dobrym tego słowa znaczeniu. Mamy "coś" - apel, list. Wszystko to zapoczątkowało nad wyraz interesującą dyskusję, która - wreszcie - stać się może czymś, co poprawi jakość Organizacji i na powrót uczyni Gmach Narodów miejscem, gdzie obecność wiąże się z dumą. Ekscelencjo Svensson, pozwolę sobie zacząć od odpowiedzi Ekscelencji, aby z tym przykrym obowiązkiem się uporać jak najszybciej. Po pierwsze: skandalem jest, że Zastępca Sekretarza Generalnego pozwala sobie w ogóle na kłamliwe uwagi na temat historii jednego z państw. Ekscelencja uważa, że to my zamiatamy pod dywan różne sprawy, a tymczasem Ekscelencja sam nie potrafi powiedzieć, kim Ekscelencja był wcześniej - a co za tym idzie: czy historia Ekscelencji nie jest haniebna. Tak samo skandalem jest, że Ekscelencja zupełnie bez zaproszenia wchodzi do Pałacu Schoenbrunn na uroczystości, w dodatku zakamuflowany jako ktoś inny. Tym bardziej, że Jej Królewska Mość Meisande V raczyła poinformować mnie, że nikt z Samundy nie będzie mógł przybyć. Osobiście liczyłem na obecność Jej Królewskiej Mości, ale Austro-Węgry w pełni rozumieją, że była ona niemożliwa. Po drugie: Cesarstwo Arctiq miało wolę wyjścia z Organizacji, a my powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego tak się stało? O ile nikt nie będzie decydował za delegację Cesarstwa, o tyle powiedzmy sobie: co możemy zrobić, aby uniknąć tego w przyszłości? I wreszcie: mówi Ekscelencja o wkładzie Sekretarza Generalnego, który jest niezaprzeczalny. Nie róbmy z tego tematu plebiscytu poparcia dla Ekscelencji diuka Kościńskiego, bo nie o to chodzi: starajmy się wszyscy - wraz z Sekretarzem Generalnym - wypracować wspólne cele i zasady działania. Ekscelencja Svensson także wielokrotnie obraził mnie i moją Ojczyznę. Taka jest prawda: w Austro-Węgrzech nie lubi się Ekscelencji, uważa się że jest Ekscelencja słabym urzędnikiem OPM i sam jest Ekscelencja temu winien. Tak samo jak ja jestem sobie winien, że osoby (a raczej chyba jedna osoba pod różnymi nickami) komentujące artykuły w Habarii są wobec mnie bardzo, ale to bardzo nieprzychylne. Co do tradycji Wikingów - cóż, sądzę że zdecydowanie ciekawiej niż Ekscelencja realizuje ją Królestwo Nordii. W każdym razie ja jeszcze o czarnoskórym Wikingu nie słyszałem (nie, nie jestem rasistą!). Przy okazji: życzyłbym sobie, aby Ekscelencja Svensson należycie tytułował zasłużonego obywatela Monarchii Austro-Węgier, Szlachetnego Tivadara Zoltana baró Szücsa. Ekscelencjo Sekretarzu Generalny, sam zauważam taki trend, że widzi się ogólne wady i niedociągnięcia Waszej Ekscelencji czy całej Organizacji, ale gdyby zapytać szczegółowo, czasami ciężko znaleźć potwierdzenie. Na pewno Ekscelencja ma rację, że Ekscelencja i Ekscelencja Svensson wszystko zrobią za delegacje - a już na pewno nie jest do tego zdolny Ekscelencja Svensson. Wiemy jednak, że Szlachetny baró Szücs istotnie był chętny do pracy na rzecz Organizacji, ciężko mu więc zarzucić, że jego słowa są bez pokrycia. Prawdą jest, że co jakiś czas pojawia się zaklęty krąg - ktoś się odezwie: "nic się tu nie dzieje!", a Ekscelencja odpowiada, że nie jest w stanie sam wszystkiego robić. W porządku, rozumiem - wobec tego wszyscy zadajmy sobie pytanie: co jesteśmy w stanie zrobić, by Organizacja stała się lepszą? Wasza Królewska Mość, Drogi Sojuszniku - ma istotnie WKM chyba najwięcej słuszności w całej sprawie: zamiast obrzucać się wzajemnie oskarżeniami, możemy zaprezentować swoje własne pomysły, co zresztą jakiś czas temu uczyniłem. To samo zrobił nasz Minister, Szlachetny Pan Vidor főur Simon. I zgadzam się, byśmy zaczęli sami zmieniać i ulepszać Organizację na tyle, na ile potrafimy to zrobić, jestem pewien, że dysponujemy masą ciekawych pomysłów i idei - choćby takich jak idea Wystawy Światowej. Wasza Ekscelencjo, Panie Premierze, istotnie dyskusja jest ważna. Kłopot w tym, że żale już wylano, spory trwają, a propozycje sami pomijamy lub zbywamy milczeniem. Samobiczowanie niewiele da, bo bez wkładu własnego nikt z nas nic nie zdziała. Wielokrotnie odbywa się "czekanie z założonymi rękami". Dziwię się natomiast władzom niektórych państw członkowskich - gdyby delegacja austro-węgierska była wybitnie nieaktywna, nie obyłoby się bez mojej osobistej i głośnej uwagi na ten temat. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc


