Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rezygnacja
11.12.2009, 17:53
Post: #21
RE: Rezygnacja
Wasza Królewska Mość!

Osobiście wspólczuję Waszej Miłości, to co zaszło w Elderlandzie zasługuje na potepienie, jednak oficjalne stanowiko Rzeczypopspolitej wyraża nautralność, nie popieramy żadnej ze stron.

Jego Królestwa Wysokość August IV, król senior Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
11.12.2009, 23:08
Post: #22
RE: Rezygnacja
Zjednoczone Królestwo Samundy uważa, że jeśli wszystko odbyło się legalnie to kwestia moralności musi zostać odłożona na bok, bo prawo winno być respektowne.

(-) Meisande V Gvandoya
Królowa Zjednoczonego Królestwa Samundy
Okotukwano (MSZ)
Osen(Minister Sprawiedliwości)
"Gorące Słońce Pustyni"
[Obrazek: dwxcoy.jpg]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
11.12.2009, 23:34
Post: #23
RE: Rezygnacja
Ekscelencje!

Jako delegat Królestwa Elderlandu przy Organizacji Polskich Mikronacji przekazuję oficjalny list Lorda Marszałka Izby Senatorskiej Simona bnt. McMelkora, który w tej chwili jest też przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego, dotyczący aktualnej sytuacji w Elderlandzie.

Cytat:ATTERO DOMINATUS!

NOI SUNTEM POPORUL!

HEIL ELDERLAND!

Oto zawołania, Narodu (lub, jak kto woli, Ludu) Elderlandzkiego towarzyszące obecnym przemianom. Oto wysiłkiem podjętym przez dokładnie całą społeczność, znoszony jest z tronu „król”, który swoimi anty-narodowymi rządami doprowadził państwo do całkowitej ruiny. Dni tyrana są krótkie, a jego dni - policzone. Lud, zerwawszy kajdany, znów może cieszyć się wolnością.

Pierwsze, co powinienem Ekscelencjom przekazać, to słowa wyjaśnienia, dlaczego nie wypowiedzieliśmy się w OPM od razu. Niestety, choć prawda zawsze wypłynie na wierzch, bo nie może zło triumfować na świecie, przeciwdziałanie oszczerstwom, które w masce bluźnierstw jednego zdrajcy przeciw całemu Narodowi chcą nieporadnie udawać Prawdę, tą Jedyną - jest trudne. Sami znacie przykłady z rl, kiedy to tak potocznie zwane „odwrócenie kota ogonem”, czy „powtarzanie kłamstw tysiąc razy, aż staną się prawdą”, jest na pewną (czasem krótką, czasem nie) metę skuteczne. Tak robili komuniści, oskarżając NSZ i AK o... współpracę z okupantem (sic!!), tak czyni też i Patrik II, oskarżając NAS (sic!!) o „nielegalność”, „chamstwo”, „niemoralność” itd. Jest to kuriozalne, kosmicznie absurdalne oszczerstwo, które człowiekowi trudno w jakikolwiek sposób skomentować... Po prostu ręce opadają.

Patrik II „zaatakował” słuszność naszej narodowej sprawy, publikując oszczerstwa na nasz temat, tudzież przedstawiając się w roli uciskanej ofiary. Patrząc z punktu widzenia socjologii, zdaje się, iż „stworzył” (oczywiście w istniejący jedynie w tej pustej przestrzeni pod sklepieniem jego czaszki) interesujący, nowy typ stosunków społecznych, kiedy to ten straszny, zdradziecki, krwiożerczy L*d uciska tego Bogu ducha winnego, pokornego władcę...

Pozostawmy jednak dygresję, przejdźmy do meritum sprawy.

Trudno w jakikolwiek sposób odnieść się do kuriozalnych kalumni propagowanych na tej stronie przez PII - i nie będę tego w zasadzie robił, a jedynie przedstawię Ekscelencjom prawdę oraz odniosę się do wypowiedzieli paru z moich przedmówców, którzy dali się wprowadzić w błąd, nie ze swojej winy, oczywiście, a bardziej już z naszej, jako że nie wyjaśniliśmy sprawy natychmiast, za co przepraszamy serdecznie. Zwłoka jest spowodowana takimi samymi wyjaśnieniami, toczącymi się na forum Unii Mikrooceanii, sprawami wewnętrznymi (państwo, bo katastrofach i burzach, dopiero zaczyna się odbudowywać), niestety także i realem - każdy z moich towarzyszy ma jakąś szkołę, uczelnię, tudzież pracę, a ja dopiero przed godziną wróciłem z dosyć dalekiej wyprawy na pogrzeb księdza, który udzielał mi sakramentu Komunii Św. Niestety, nie każdy jest maniakiem, który spędza przed komputerem po kilkanaście godzin dziennie, a nie posiada w rl żadnego życia - ten fakt niesie ze sobą określone konsekwencje w aktywności i szybkości reagowania.

Po drugie, PII jest usuwany (procedury nadal nie są zakończone, głosowanie trwa do soboty) z tronu w sposób całkowicie zgodny z prawem, w którego pisaniu w pewnej mierze sam uczestniczył. Dokładniejsze wyjaśnienia znajdą Wasze Ekscelencje w oświadczeniu moim (Lorda Marszałka Izby Senatorskiej; opublikowanym w Elderladisie), które także tutaj zacytuję. Zapraszam także do przeczytania oświadczenia Rady Koronnej, które niedługo zostanie opublikowane.

Zrozumiałe jednak jest, także podzielane przez nas, twierdzenie, że płaszczyzny życia społecznego na prawie i urzędowych formalnościach się nie kończą. Każdy kto kurczowo trzyma się biurokratyzmu, myśląc iż jest on immanentną cechą (v-)państwa tudzież istotą jego bytu, jest faszystą, tj. drobnomieszczaninem. A jeszcze dobitniej - osobą z nieuleczalnym ograniczeniem umysłowym.

Obok spraw legalizmu tudzież monarchicznego legitymizmu, mamy do czynienia z mniej formalną, a bardziej subiektywną oceną moralną oceną zdarzeń. Bywało tak w historii, iż władza dokonywała pewnych działań w sposób tyleż legalny, co niegodny lub niemoralny. Odparłszy oszczerstwo braku legalności, wyglądamy w oczach słuchacza PII na makiawellistów z krwią na rękach.
Zastanówmy się nad drugim jego tzw. zarzutem - rzekomego chamstwa, zdrady, braku dobrego smaku w zabawie, jaką są mikronacje etc. Ile on jest wart?

Nieprawdą jest iż, robiliśmy „to wszystko” za plecami PII, i że w te plecy wbiliśmy mu nóż. Fałszywy jest wydźwięk tych słów. Sprawa detronizacji nie jest sprawą karną, dlatego nie wymaga składania wyjaśnień. Jeśli kiedyś toczyłaby się sprawa karna wobec PII - to oczywiście, w ramach uczciwego procesu, sąd musi pozwolić złożyć oskarżonemu wyjaśnienia. Jednak detronizacja nie ma z tym nic wspólnego. W ogóle od tego trzeba zacząć, iż wszelkie nasze działania wobec PII są sprawiedliwą odpłatą za to wszystko, co nam zrobił. Ba, w gruncie rzeczy, jest jeszcze prościej - to po prostu nie tylko słuszne, ale zupełnie legalne usunięcie szkodliwego „monarchy” z tronu, do czego chyba nikt nie kwestionuje nam praw? Po drugie, w sytuacji niedziałania serwerów i wszelkich struktur informatycznych (z winy włącznie admina, PII), tj. sytuacji, kiedy pod znakiem zapytania stoi już samo istnienie, byt państwa sam w sobie, inne są też warunki działania. PII wielokrotnie dopuszczał się działań i czynów nie tylko niezgodnych z obowiązującym prawem, ale też ogólnie pojętą moralnością.
Jest to człowiek, po którym można się spodziewać dosłownie wszystkiego, na co przykładem są bezczelne kłamstwa napisane w wiadomości, która otwiera ten wątek.
Obawiając się dalszych działań nielegalnych ze strony PII, podjęliśmy legalne z naszej strony. Zwołane zostało Zgromadzenie Narodowe, a ja często z dużym wysiłkiem (podjętym także przez np. grafa Scotta), dotarłem z tą wieścią do wszystkich Elderlandczyków, aby spełnić swoją powinność - dostęp do ZN muszą mieć zagwarantowany wszyscy obywatele. Za detronizacją opowiedziało się 17 z 19 obywateli. Nie było głosów przeciw, a dwie brakujące osoby to jedna, która od tygodni nie odpowiada na wiadomości (dlatego na wszelki wypadek został do Listy Dyskusyjnej będącej miejscem obrad, dodany bezpośrednio); a druga to sam PII, któremu również wysłałem zaproszenie dając możliwość głosu, z której jak dotąd, nie skorzystał.

Masowość poparcia dla rozwiązań zastosowanych przez Senat, potwierdzają dodatkową zgodność z prawem narodów do samostanowienia. Tzw. „strony konfliktu” (że pozwolę sobie użyć obcej frazeologii) to cały naród kontra tyran lud uciskający.

Zagadnienie naszej słuszności - liczne zeznania, tak głównych działaczy elderlandzkich, jak też zupełnie „zwykłych”, wszelkie potwierdzenia naszych słów, możemy z wielką chęcią ukazać, o ile te osoby zgodzą się.
Rozmowa ze zwykłymi obywatelami KE, nienależącymi do władz, może dodatkowo Waszym Ekscelencjom rozjaśnić sprawę.

A moralność naszych postępowań? Najpierw powiem o zasadach, jakie nam przyświecają, co przyda się w próbie zrozumienia nas - to walka o dobro społeczności z uwzględnieniem praw jednostek, społeczność tworzących; ideał władzy służącej społeczeństwu - nade wszystko sprzeciw wobec sobiepaństwa, samodzierżawienia, dyktatury, tyranii, czy też jak inaczej określić rządy PII.

PII traktował KE jako swoją własność. Tak, jak car Rosji, „samodzierżawił” kraj, tytułując się „Panem Elderlandu”, „najwspanialszym ze wspaniałych”, tudzież „panem <<zachodniego mikroświata>>”. Do obywateli, w szczególności po wstąpieniu na tron (ale też wcześniej), zwracał się z właściwą sobie wyniosłością „Pana na wysokościach” (to już moje określenie, gwoli ścisłości), od czasu do czasu traktując ich „pobłażliwie”, innym razem równając ich z błotem, czego nie można nazwać inaczej, jak zwykłym chamstwem.

Uważa się, iż nasze działania nie są zgodne z dobrym smakiem, obowiązującym w „naszej wspólnej zabawie”. Drodzy Państwo, niezgodne z dobrym smakiem były wyłącznie działania PII, które niemal zniszczyły KE. Jego niezrozumienie dla istoty idei mikronacjonalizmu psuło tę zabawę NAM, tj. społeczności.
Jego praktyki, tak i niemoralne, niesmaczne, jak i wielokrotnie prezentujące zwykłe, prymitywne chamstwo (wobec własnych poddanych), nosiły także znamiona typowe dla ogólnomikroświatowego (tj. nie występującego tylko na naszym podwórku), które pozwolę sobie nazwać „postmikronacjonalizmem”. Mieści się w tym określeniu pewne spektrum cech „monarchofaszyzmu”, w wandejskim rozumieniu tego słowa (odnoszę się do teorii tego zjawiska, nie zaś do przyznawania takiej etykiety w praktyce, rozpoznawania go w poszczególnych krajach osobach - z tym nie do końca się zgadzam, jednak sama teoria jest interesująca), a nawet psychiki yoyonacyjnej.

Psychologia działalności PII polegała na dążeniu do wspomnianego wcześniej sobiepaństwa, puszeniu się „swoją wspaniałością”, tytułami (które częściowo nadał sobie sam, np. dwukrotnie noblitując sam siebie [sic!!], kiedy był regentem); polegała na dążeniu do zamiany suwerennej społeczności we własny folwark.

„Monarchofaszysta” to taki delikwent, wg którego państwo istnieje po to, by rządzący (tj. on sam, oczywiście, nikt inny) mieli władzę nad poddanymi. Identyczna jest psychologia dziecka neostrady, które zakłada yoyonację, tylko po to by móc być „królem”, by mieć „władzę” - tylko i tylko po to. Taka osoba nie rozumie idei mikronacjonalizmu - nigdy nie pojmie, że mikronacje istnieją dla wspólnej zabawy, a dlatego społeczności muszą być samorządne.
Ku jednemu - pragnieniu władzy i tytułów - były skierowane wszelkie działania PII tak ostatnio, jak i w całej naszej historii.

I sprzeciw z naszej strony niby ma być niemoralny? Niby to z zawiścią czyhamy, po „monarchofaszystowsku” na stołki?
Sprawa używania „dorobku” PII - po pierwsze - nie było „wyłudzenia”, tylko odzyskanie dziedzictwa i dorobku naszej społeczności na przestrzeni ostatnich 3 lat, a który znajdował się w posiadaniu PII, bo ten jako sobiepan był wyłącznym adminem i nikogo nie dopuszczał do serwera. Jednakże dla czystej formalności nie użyliśmy np. strony wykonanej przez niego (choć faktycznie jest własnością KE) etc.

To oczywiście nie koniec. Skoro PII jest taki mądry, to proszę oddać nam:

1) stronę autorstwa JKMS Martina I von Ostwolfa (lata 2006-2008),
2) system gospodarczy „Centurion” autorstwa JKMS Martina I, który w do dziś nie wyjaśnionych okolicznościach (ponoć jakiś atak, ciekawe czyj tym razem, znając „mądrą inaczej” argumentację PII, zapewne można obstawiać Marsjan),
3) „stare forum” (lata 2006-pocz. 2009) w pełnej wersji, z ówczesną „skórką” etc.

To tylko jedne z własności KE, które zostały utracone z winy PII.

PS. Omal zapomniałbym o jednej ważnej kwestii - o stosunku Waszych Ekscelencji do władz Elderlandu, pomysłów z wysyłaniem misji OPM etc.
Ze względu na nasz szacunek do osób tu zgromadzonych, zrobimy wszystko, by Wasze Ekscelencje miały wolny dostęp do prawdy o wydarzeniach w KE, jednak mieszanie się do naszych wewnętrznych spraw i negowanie legalności władz wybranych w wolnych wyborach, jest naruszaniem naszej suwerenności.

Mimo tego jednak, ponieważ nie mamy niczego do ukrycia, misja OPM do naszego państwa może zostać zaproszona, by rozwiać ostatnie wątpliwości osób okłamanych przez PII.

Dołączam też list Senatora KE Barona Rogera d'Artois.

Cytat:
Cytat:Cytat, Patrik II:
Zacznę jednak od początku. Jak wiadomo parę miesięcy temu mieliśmy poważny problem z wirusami na serwerach KE. Mimo moich usilnych starań, pomocy od innych państw wirusy nie znikały i mimo ich kasacji ciągle powracały jak bumerangi. Jako że zbliżał się koniec ważności serwera zdecydowałem się na przeniesienie KE na inny lepszy serwer polecony przez Księstwo Sarmacji.

Problem z wirusami mieliśmy nieprzerwanie od lata, do zawieszenia i likwidacji stron Elderlandu. Ale ebył to problem nasz, uczestników i obywateli, a nie naszego króla !!! Były to trojany typu iframe. Raczej niemożliwa jest tego typu inwazja bez "pomocy" kogos z wewnątrz, tzn. administratora stron. Dostawca usług hostingowych nie może sobie pozwolić na utratę zaufania usługobiorców i z pewnością stosuje stosowne zabezpieczenia. Poza tym, nie słyszałem aby cal.pl zostało uznane za firmę zagrażającą bezpieczeństwu w sieci. TO MY Królestwo Elderlandu zostalismy za takich uznani. Z czyjej winy? To chyba oczywiste. Teraz te same strony, tzn. ich kopie znajdują się znowu na serwerach cal.pl. I co? Czy są zawirusowane? NIE! Czy wszystko w związku z tym jasne? Wingen celowo zawirusował strony w sobie tylko wiadomym celu. Można sie tylko domyslac motywów. W tej sytuacji odzyskanie tych plików było dla ogółu obywateli KE kwestią być albo nie być. Wingen grał ciągle na zwłokę i przeciagał sprawę. Najwyraźniej odpowiadał mu okres bezrządu w KE.

Cytat:Cytat, Patrik II:
Całe piekło rozpoczęło się dzisiaj. Jeden z moich najbardziej zaufanych i cenionych przyjaciół w mikroświecie pan Adrian Scott przekazał mi iż zaraz po wyłączeniu strony zostało zwołane zgromadzenie narodowe oraz dalszą pracę rozpoczęła izba senatorska (imo która zakończyła swoją kadencję). Dokonała ona przez ten czas bez mojej jakiejkolwiek wiedzy zmian w prawie, wprowadziła nową konstytucje, a następnie ZN zdetronizowało moją osobę bez jakichkolwiek moich wyjaśnień. Okazało się również że na innym serwerze strona KE cały czas była i działała tak samo jak niektóre inne strony.

Ciekawe jak JBKM wyobraża sobie działanie państwa w warunkach takich jakie nam stworzył i jednoczesnej agresji z zewnątrz. Przecież jest dla każdego odrobinę logicznie myślącego człowieka jasne, że w normalnych warunkach nikt nie bedzie tworzył nowego prawa, wydawał nowych rozporządzeń wybiegających za daleko w przyszłość itp. itd.. Ale sytuacja nie była noramalna. Państwo ulegało zapaści a król najwyraźniej sobie nic z tego nie robił. (nie kontaktował się ? [rda]) Czy ludzie, którzy chcieli ratowac państwo mieli pytać o zgodę na przeciwdziałanie tego, kto to państwo właśnie pogrążał? No i poza tym: Na innym serwerze strona od razu zadziałała bez jakichkolwiek wirusów, a pod adresem elderland.cal.pl wirusów było pelno. Czy to nie dziwne?

Cytat:Cytat, Patrik II:
W tym miejscu zatkało mnie iż osoby które uważałem za przyjaciół wbiły mi nóż w plecy i zwyczajnie wywalili mnie ze społeczności elderlandzkiej.

Można dla równowagi zauważyć, że osoba, którą wszyscy obywatele KE obdarzyli zaufaniem wybierając ją na władcę KE codziennie, przez kilka(naście) tygodni wywalała nas ze społeczności i państwa elderlandzkiego.

Cytat:Cytat, Patrik II:
Jestem zbyt słaby i zmęczony by walczyć z nimi z o swoje prawa i nawet jeśli bym powrócił na swoje dawne stanowisko nie czuł bym się dobrze we własnym państwie choćby z powodu braku zaufania do kogokolwiek. Państwo które budowałem od 3 ciężkich lat, wręcz od samego początku, kiedy inni olewali sobie ja tyrałem jak wół by im było dobrze, nie jest już moim domem, bardziej czuje się chyba związany z Al Rajnem niż KE.

Było nam dobrze w KE pod panowaniem Patrika II dopóty, dopóki nie wywołał, kilku niespodziewanych katastrof, a to pod pozorem aktualizacji systemu forum do nowej wersji, a to w prezencie noworocznym, a to zupelnie bez powodu, a w końcu nas zawirusował prawie na śmierć. Winić naród za instynkt samozachowawczy jest rzeczą wypraną z rozsądku i obłudnie niemoralną.

Cytat:Cytat, Patrik II:
Zachowanie takie uważam za wysoce nieprofesjonalne, wręcz chamskie. Niemniej ponieważ nie czuje się związany z KE nie widzę powodu by reprezentować je w tak zacnej organizacji (zresztą jako że nie jestem królem, nie mam prawa tu przebywać).

Zachowanie nasze może i było nieprofesjonalne, ale było szczere i spontaniczne bez żadnych podtekstów: chcieliśmy zrzucić z grzbietu narodu tego pożal się Boże, profesjonalnego ale oszukańczego władcę. Proszę zwrócić uwagę na bezczelną obłudę: chamstwem nazywa się obronę bytu państwowego i narodowego, zaś profesjonalizmem złośliwą (wirusową) intrygę, która wylęgła się w głowie tyrana, by jeszcze bardziej sterroryzować naród.

Link do wspomnianego przez JE McMelkora oświadczenia w Elderlandisie: http://elderlandis.wordpress.com/2009/12...-wydarzen/


Dziękuję!

(-) Hadrian August,
Król senior Elderlandu.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.12.2009, 00:12
Post: #24
RE: Rezygnacja
Ekscelencje,

Chciałbym przeprosić, ale zapowiedziana notatka pojawi się najwcześniej jutro. Wynika to z problemów technicznych strony elderlandzkiej lub nie daj Boże mojej.

Percian de Wega-Starck
Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.12.2009, 00:14
Post: #25
RE: Rezygnacja
Te bardzo długie dokumenty wymagają przestudiowania. Co uczynię.
Misja OPM musi zbadać sytuację (bez mieszania się w wewnętrzne sprawy Elderlandu), bo jednak są dwie strony sporu - i musimy być obiektywni.
Misja kierowana przez Zastępcę SG OPM z pewnością będzie obiektywna.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.12.2009, 00:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.12.2009 00:12 przez JKM Patrik II.)
Post: #26
RE: Rezygnacja
Wasze Ekscelencje.

Mimo zamiaru odcięcia się od sprawy postanowiłem jednak skomentować niektóre części powyższego oświadczenia.

Cytat:Po drugie, PII jest usuwany (procedury nadal nie są zakończone, głosowanie trwa do soboty) z tronu w sposób całkowicie zgodny z prawem, w którego pisaniu w pewnej mierze sam uczestniczył.

Przyglądając się dokładniej odpowiedniej ustawie mówi nam ona że 7. Każdy Senator traci swój mandat z chwilą zakończenia kadencji Izby Senatorskiej. oraz 5. Izba Senatorska składa się z 5 senatorów powoływanych w wyborach na okres 4 miesięcy. tak więc zgodnie z tym zapisem oraz potwierdzeniem zakończenia kadencji dekretem królewskim oznacza iż z chwilą rozpoczęcia rejestracji do kolejnej kadencji IS, stara IS przestała istnieć tz nikt w niej nie zasiadał.

Po drugie jeżeli przyjąć iż IS mogła działać to w zgodzie z 13. Przyjętą ustawę z poprawkami przekazuje Lord Marszałek Izby Senatorskiej do podpisania Królowi. Marszałek zobowiązany jest przedstawić mi ustawę do podpisania co nie zostało uczynione.

Po trzecie licząc że ustawy zostały przyjęte to w zgodzie z 2. Wydawanie Dziennika Praw jest wyłączną kompetencją Sekretarza Dziennika Praw. tylko Sekretarz miał prawo umieścić w DP akty prawne, nikt inny.

Po czwarte tak jak napisałem w wcześniejszym oświadczeniu również adopcja synów Króla seniora którzy teraz mają prawo po zmianie ustawy o dziedziczności władzy, do objęcia urzędu JKM jest nieważna jako iż tylko urzędujący król może usynawiać.

Cytat:Problem z wirusami mieliśmy nieprzerwanie od lata, do zawieszenia i likwidacji stron Elderlandu. Ale ebył to problem nasz, uczestników i obywateli, a nie naszego króla !!! Były to trojany typu iframe. Raczej niemożliwa jest tego typu inwazja bez "pomocy" kogos z wewnątrz, tzn. administratora stron. Dostawca usług hostingowych nie może sobie pozwolić na utratę zaufania usługobiorców i z pewnością stosuje stosowne zabezpieczenia. Poza tym, nie słyszałem aby cal.pl zostało uznane za firmę zagrażającą bezpieczeństwu w sieci. TO MY Królestwo Elderlandu zostalismy za takich uznani. Z czyjej winy? To chyba oczywiste. Teraz te same strony, tzn. ich kopie znajdują się znowu na serwerach cal.pl. I co? Czy są zawirusowane? NIE! Czy wszystko w związku z tym jasne? Wingen celowo zawirusował strony w sobie tylko wiadomym celu. Można sie tylko domyslac motywów. W tej sytuacji odzyskanie tych plików było dla ogółu obywateli KE kwestią być albo nie być. Wingen grał ciągle na zwłokę i przeciagał sprawę. Najwyraźniej odpowiadał mu okres bezrządu w KE.

Jak napisałem wcześniej owszem zawirusowanie wyszło z mojej strony ze względu na słabego antywirusa i dziurawego TC. W żadnym jednak wypadku nie czyniłem tego celowo. Po co w takim wypadku tracił bym wręcz dni na usuwanie wirusów, konsultacje z systemowcami sarmackimi, wysłaniem prośby o pomoc do Austro-Węgier oraz innych krajów. Po co wymyślał bym specjalne środki ostrożności dla innych posiadaczy konta na serwerze?
Po drugie po zmianie systemu oraz za poleceniem pana Czarnego i zmianie antywirusa informowałem go już jakiś czas temu iż w końcu nie jestem "zagrożeniem" dla serwera i spokojnie mogę na nim pracować.

Cytat:Ciekawe jak JBKM wyobraża sobie działanie państwa w warunkach takich jakie nam stworzył i jednoczesnej agresji z zewnątrz. Przecież jest dla każdego odrobinę logicznie myślącego człowieka jasne, że w normalnych warunkach nikt nie bedzie tworzył nowego prawa, wydawał nowych rozporządzeń wybiegających za daleko w przyszłość itp. itd.. Ale sytuacja nie była noramalna. Państwo ulegało zapaści a król najwyraźniej sobie nic z tego nie robił. (nie kontaktował się ? [rda]) Czy ludzie, którzy chcieli ratowac państwo mieli pytać o zgodę na przeciwdziałanie tego, kto to państwo właśnie pogrążał? No i poza tym: Na innym serwerze strona od razu zadziałała bez jakichkolwiek wirusów, a pod adresem elderland.cal.pl wirusów było pelno. Czy to nie dziwne?

Nic sobie nie robiłem? Chciałem jak najszybciej uruchomić strony na nowym serwerze. Dlatego usilnie prosiłem pana Scotta o przesłanie mi pieniędzy na serwer zebranych od obywateli (imo za co w związku z założeniami pan czarny otrzymał dostęp do panelu administracyjnego serwera). Niestety mimo próśb, gróźb pieniędzy nie otrzymałem, a mogłem pozwolić sobie tylko na połowę opłacenia abonamentu.
Następnie dowiedziałem się od pana Scotta iż pan Czarny wykupił nam serwer i że nie ma sensu wykupywać innego skoro już mamy. Przez ten cały okres co parę dni, czasem nawet pare razy dziennie pisałem i do pana Scotta by ponaglał pana Czarnego jak i do pana Czarnego by w końcu wgrał pliki na serwer. Najpierw byłem zbywany faktem iż są one na uczelni i się odwirusowują, a następnie nie miał czasu nic zrobić gdyż był zajęty pisaniem pracy licencjackiej (nie wiem czy to prawda czy nie niemniej nie miałem powodów by uważać iż jestem oszukiwany).
Pomiędzy tym czasem wgrałem na darmowy serwer pliki forum wraz z całą zawartością bazy oraz dziennik praw i system gospodarczy nad którym nadal pracowałem. O tym fakcie oczywiście poinformowałem Lorda kanclerz, bez większego jednak odzewu.
Tak więc mówienie iż nic nie robiłem przez ten czas jest zwykłym kłamstwem.

Cytat:Można dla równowagi zauważyć, że osoba, którą wszyscy obywatele KE obdarzyli zaufaniem wybierając ją na władcę KE codziennie, przez kilka(naście) tygodni wywalała nas ze społeczności i państwa elderlandzkiego.

Jeżeli ktokolwiek czuł się urażony moją osobą to trzeba było o tym fakcie mnie poinformować. Nie przeczę że czasem mogę się wydrzeć i być nie miły, gdyż każdy człowiek tak ma i mimo iż król nie oznacza to że jestem idealny w 100%. Niemniej jeśli nikt mi nie zwraca uwagi i zachowuje się normalnie to nie widzę powodów bym miał zachowywać się inaczej.
Wiem że była jedna sytuacja kiedy coś powiedziałem czy oskarżyłem jednego z obywateli, za co miałem przeprosić i nie przeprosiłem. Nie wiem jak to się stało, ani dokładnie o co chodziło, starość nie radość, niemniej przepraszam za to tutaj publicznie. Można by również podpiąć moje napięte stosunki z panem Simonem (imo również nie pamiętam o co poszło) niemniej została wobec nas pewna wrogość, mimo że poza salą debat izby senatorskiej nie zamienialiśmy ani słowa.

Cytat:Było nam dobrze w KE pod panowaniem Patrika II dopóty, dopóki nie wywołał, kilku niespodziewanych katastrof, a to pod pozorem aktualizacji systemu forum do nowej wersji, a to w prezencie noworocznym, a to zupelnie bez powodu, a w końcu nas zawirusował prawie na śmierć. Winić naród za instynkt samozachowawczy jest rzeczą wypraną z rozsądku i obłudnie niemoralną.

Proszę pamiętać że systemowiec to też człowiek i błędy popełnia. Czy można mnie winić że w dobrej wierze - chęci zaktualizowania forum do nowszej wersji oraz wprowadzenia ładniejszej skórki niektóre dane zostały utracone? Stało się, za co przepraszałem niemniej nie było to umyślnie spowodowane. Zapewne lepszy systemowiec coś by na to poradził niemniej ja nigdy nie uważałem się za super programistę. Umiałem i umiem w takim stopniu by móc funkcjonować z systemami.

Cytat:Zachowanie nasze może i było nieprofesjonalne, ale było szczere i spontaniczne bez żadnych podtekstów: chcieliśmy zrzucić z grzbietu narodu tego pożal się Boże, profesjonalnego ale oszukańczego władcę. Proszę zwrócić uwagę na bezczelną obłudę: chamstwem nazywa się obronę bytu państwowego i narodowego, zaś profesjonalizmem złośliwą (wirusową) intrygę, która wylęgła się w głowie tyrana, by jeszcze bardziej sterroryzować naród.

Głupszej teorii spiskowej nie słyszałem.
Chciałbym zauważyć że w tym okresie wiele mikronacji, od tej największej po najmniejsze miały problem z właśnie tym lub podobnym typem wirusa, była to ogólna plaga stron. Czy to więc oznacza że w czasie wakacji powstała jakaś zmowa administratorów stron, że od września by było fajniej zawirusujemy własne strony? A może to ja włamywałem się na serwery innych mikronacji, chcąc je zniszczyć tak by tylko KE pozostało?
Nie mam po prostu słów do takich teorii.

Cytat:I sprzeciw z naszej strony niby ma być niemoralny? Niby to z zawiścią czyhamy, po „monarchofaszystowsku” na stołki?
Sprawa używania „dorobku” PII - po pierwsze - nie było „wyłudzenia”, tylko odzyskanie dziedzictwa i dorobku naszej społeczności na przestrzeni ostatnich 3 lat, a który znajdował się w posiadaniu PII, bo ten jako sobiepan był wyłącznym adminem i nikogo nie dopuszczał do serwera. Jednakże dla czystej formalności nie użyliśmy np. strony wykonanej przez niego (choć faktycznie jest własnością KE) etc.

Bazy danych oczywiście zgadzam się że są dobrem wspólnym, chodziło mi tu jedynie o moje prywatne projekty co jak zaznaczyłem w stopce Centuriona iż są one moją własnością udostępnioną obywatelom i mieszkańcom królestwa.
Do serwera oczywiście na początku nie dosuszałem jako takiego gdyż nie było potrzeby by osoby nie znające się na programowaniu miały dostęp do plików, a osoby takie jak np pan czarny miał oczywiście dostęp do swoich katalogów stron które wykonał, a w póxniejszym czasie do panelu administracyjnego. Bezpieczeństwo danych w pierwszej kolejności. Zbytnie ufanie w tych sprawach już wielokrotnie było powodem utraty danych o czym przekonała się np Sarmacja, zresztą zgodzi się ze mną też w tej sprawie Al Rajn.

(-) JKMS Patryk II
Członek Cesarskich Służb Informatycznych Królestwa Natanii
Przynieś i Pozamiataj w Al Rajn
Obywatel Mikroświata
Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.12.2009, 16:00
Post: #27
RE: Rezygnacja
Jeżeli to pomoże, to mogę zapewnić, iż prawdą jest, że JKM Patryk II zwracał się do nas o pomoc - o ile pamiętam, poradziłem wtedy to samo, co ja zrobiłem ze stroną Austro-Węgier - zmianę haseł admina, format dysku, zainstalowanie Avasta (w zupełności wystarczy, polecam też przeglądarkę Google Chrome) i żmudne poszukiwanie kodów wirusów w plikach strony.

Jednocześnie z niecierpliwością czekamy na wyniki Misji OPM, by móc ocenić całą sytuację.

[Obrazek: UB4.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
12.12.2009, 21:59
Post: #28
RE: Rezygnacja
Ekscelencja, niżej zamieszczam notatkę o obecnej sytuacji w Królestwie Elderlandu.

Elder, 12 grudnia 2009r.
Notatka Szefa Misji OPM o obecnej sytuacji w Królestwie Elderlandu

Obecnie w Królestwie Elderlandu działa, wybrany w wolnych wyborach, Senat Wielki Koronny VI kadencji oraz Rada Koronna, na czele której stoi Lord Kanclerz Adrian hrabia Scott. Królem Federacji Królestwa Elderlandu nadal jest Jego Królewska Mość Patrik II.

29 listopada 4/5 Senatu Wielkiego Koronnego złożyło wniosek o zwołanie obrad Zgromadzenia Narodowego na podstawie art. 4 ust. 3 Ustawy Konstytucyjnej o Dziedziczności Władzy Królewskiej. Uzasadnienie wniosku:

„Zgubne skutki machinacji oskarżonego byly widoczne dla wszyskich obywateli
i mieszkańcow Królestwa. W końcowym kwartale 2008 roku mieli do czynienia
z tzw. aktualizacjami, po których na forum pojawił sie niepokój. Na
początku roku 2009 załamanie stron głównych i forum były ciosem, który
wszyscy obywatele przyjęli z obawą o dalszy los państwa. Z ulgą przyjęli
pojawienie się po jakimś czasie stron, najpierw w dawnej, z mnóstwem
błędów i przekłamań stopniowo poprawianych, a później w nowej postaci, z
nowym forum i starym, określonym po pewnym czasie jako Instytut Pamięci
Narodowej. W wyniku kolejnej awarii stare forum całkowicie zniknęło.
Zostało przywrócone w szczątkowej formie w wyniku protestów obywateli
Królestwa. Świadczy to o kolejnej próbie absolutnego zdominowania
obywateli przez króla i nie liczenia sie z ich zdaniem i potrzebami.
W koncu trzeciego kwartału nastąpiło całkowite sparaliżowanie witryny
elderland.cal.pl i zyskała ona status witryny niebezpiecznej dla
odwiedzających. Znalazło to odzwierciedlenie w wyszukiwarce Google, która
na wpisanie słowa elderland pokazywała ten komunikat wraz z adresem strony
głównej na pierwszym miejscu. Gdyby Król i zarazem administrator strony
chciał temu przeciwdziałać, to oczywiście w porozumieniu z dostawcą usług
hostingowych poradził sobie z tym bez wielkiego wysiłku. Musiałby
oczywiście spełniać warunki, których brak jest głównym zarzutem w punkcie.”



Jeszcze tego samego dnia, tj. 29 listopada, Marszałek SWK Simon McMelkor zwołał Zgromadzenie Narodowego, na którym trwało głosowanie nad detronizacją panującego Króla JKM Patrika II.

Senat Wielki Koronny dokonał uchwalenia Małej Konstytucji Królestwa Elderlandu z dnia 6 grudnia 2009r. oraz znowelizował Ustawę Konstytucyjną o Dziedziczności Władzy Królewskiej (nowelizacja z dnia 6 grudnia). Senat ten Ustawą o uchyleniu niektórych ustaw konstytucyjnych z dnia 6 grudnia 2009r. uchylił, także Ustawę Konstytucyjną o Wymiarze Sprawiedliwości z dnia 28 marca 2009r. oraz Ustawę Konstytucyjną o Dworze Królewskim i Organach Nadzwyczajnych z dnia 2 kwietnia 2009r.

Zgromadzenie Narodowe w dniu 12 grudnia 2009r. podjęło Uchwałę Zgromadzenia Narodowego o detronizacji Króla Elderlandu Patrika II.

Percian de Wega-Starck
Znajdź wszystkie posty użytkownika
13.12.2009, 11:51
Post: #29
RE: Rezygnacja
Wasze Ekscelencje

Zaznaczam jedynie że:
Cytat:Obecnie w Królestwie Elderlandu działa, wybrany w wolnych wyborach, Senat Wielki Koronny VI kadencji
Jest nieprawdą ponieważ senat ten zakończył już swoją kadencję. Co zresztą wytłumaczyłem w poprzednim moim poście oraz udowodniłem że przyjęte zmiany w prawie są nielegalnie wprowadzone.

(-) JKMS Patryk II
Członek Cesarskich Służb Informatycznych Królestwa Natanii
Przynieś i Pozamiataj w Al Rajn
Obywatel Mikroświata
Znajdź wszystkie posty użytkownika
13.12.2009, 14:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.12.2009 14:36 przez Piotr Koscinski.)
Post: #30
RE: Rezygnacja
Ze względu na to, że sytuacja jest szczególnie skomplikowana, proszę o udział w Misji OPM w Elderlandzie MSZ Księstwa Sarmacji, ks. Michaela von Lichtensteina.

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości