|
Śmiertelna gorączka Organizacji
|
|
24.02.2012, 13:20
Post: #11
|
|||
|
|||
RE: Śmiertelna gorączka Organizacji
(18.02.2012 15:26)Kryspin von Lichtenstein napisał(a): Dało się już zauważyć pewną zależność, obserwując poziom aktywności członków Organizacji na przestrzeni ostatnich lat. Obecność delegatów w Gmachu jest w dużej mierze skorelowana z aktywnością administracji OPM. Proszę spojrzeć na ubiegły rok i porównać sobie poszczególne kadencje kolejnych Sekretarzy Generalnych pod względem ich aktywności oraz aktywności członków w tym okresie. Już dokonanie tej prostej analizy prowadzi do wniosku, że im więcej dzieje się w Organizacji, tym bardziej zainteresowane aktywnością w jej strukturach są państwa członkowskie. Więc to nie jest do końca tak, że brak aktywności w Organizacji, jak to Ekscelencje podnoszą, wynika tylko i wyłącznie z woli członków. I nie ma się co dziwić tym, którzy - mając wcześniej jakieś plany i wizję - w końcu rezygnują i dają sobie spokój z działaniem w Organizacji, w której grupa członków lobbuje za jej całkowitym uśpieniem. Przyznam, że nie widzę tej korelacji. Kiedy jako Sekretarz Generalny w sierpniu ubiegłego roku próbowałem rozkręcić dyskusje co do losu reorganizowanych przeze mnie instytucji - m.in. AD, Biblioteki - odzew był bardzo niemrawy. A nie jest chyba istotą Organizacji, żeby SG zarzucał masą projektów i cały czas nagabywał do udziału w dyskusji. Zresztą, taki odzew to aktywność niejako "wtórna". Kiedy ostatnio w Organizacji ruszyła dyskusja czy projekt, którego pomysłodawcą nie był SG, a jedno z państw? (18.02.2012 15:26)Kryspin von Lichtenstein napisał(a): Chamstwem, Ekscelencjo, nie jest to, że ktoś odważył się powiedzieć kilka bolesnych słów prawdy, a to, że decyzje w Organizacji chce się podejmować bez dokładnego rozeznania się w sytuacji, uważając, że ma się monopol na słuszność wybranych środków "zaradczych". Przedstawiłem swoje wyobrażenie o tym, jak dyplomacja mogłaby wyglądać. Jeśli wspomnianego czynnika "strachu" brak, to marność dyplomacji międzynarodowej w polskim Mikroświecie możecie zawdzięczać sobie. I tak jak zawsze strzela się do własnej bramki. Zamiast "bolesnych słów prawdy", zobaczyłem tu jedynie boleśnie chybione pretensje, że nie wszyscy padają na kolana przed Pańską błyskotliwą "analizą" i "wizją". (18.02.2012 15:26)Kryspin von Lichtenstein napisał(a): No i w tej sprawie jesteśmy zgodni. Przedstawiłem propozycje spraw, jakie państwa członkowskie mogłyby organizacji powierzyć do realizacji. W chwili obecnej to Organizacja żyje sama dla siebie. Istotą Organizacji jest aby nie Pan (czy np. Sekretarz Generalny) przedstawiał propozycje, ale żeby to państwa członkowskie wyszły z taką inicjatywą. Jeżeli nie wychodzą, to znaczy, że Organizacji tych spraw powierzać nie chcą. Czy to tak trudno zrozumieć? (18.02.2012 15:26)Kryspin von Lichtenstein napisał(a): Są równi i równiejsi, rozumiem. Jednakże każdy głos powinno się wysłuchać, nawet szarego obywatela mikronacji. Organizacja powinna opierać swoje działania na zdaniach wyrażonych przez reprezentantów, nie przez szarych obywateli - bo jeżeli byłoby inaczej, to z poziomu mikronacji przeszlibyśmy do poziomu forum dyskusyjnego. Jeżeli nie reprezentuje Pan tu żadnego państwa - to samo w sobie coś znaczy nt. Pańskiej wizji. (18.02.2012 15:26)Kryspin von Lichtenstein napisał(a): Ja nie mam wątpliwości, że Organizacja Polskich Mikronacji nie znajduje już ani zbyt wielkiego szacunku, ani tym bardziej prestiżu. Mało kto z mikronejczyków interesuje się jej pracami, co samo w sobie świadczy o darzonym powarzaniu. Niemniej jednak nic w tym złego mieć swoje wyobrażenie o tym, jak Organizacja winna wyglądać i próbować przekonać do tej wizji innych, aby docelowo zrealizować te "marzenia". Usiłowałem stworzyć Organizację silną, aktywną, owszem, i jest to dla mnie powód do dumy, bo nie ma nic gorszego niż podejmowanie się odpowiedzialności bez jakiejkolwiek wizji tego, co chciałoby się osiągnąć. Szkoda, że nadal nie potrafi się dyskutować o konkretnych propozycjach, a dyskusje sprowadza się jedynie do ataków ad personam. Jeżeli krytyczne podejście do Pańskiej wizji uważa Pan za atak ad personam... To tylko świadczy o Panu. /-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos III Archont Demokracji Surmeńskiej, Tesmoteta Dyplomacji |
|||
|
24.02.2012, 17:41
Post: #12
|
|||
|
|||
|
RE: Śmiertelna gorączka Organizacji
Szanowni Państwo,
Powiem krótko: OPM, jak każda organizacja, musi mieć szefa który będzie inicjował, proponował, sugerował. To oczywiste. Ale sytuacja jest o tyle szczególna, że Sekretarz Generalny OPM nie jest "dyrektorem" czy "kierownikiem" Organizacji. Poza nielicznymi pracownikami (obecnie - jeden) nie może nikomu niczego nakazać, nikomu niczego polecić. Bo Reprezentanci państw członkowskich nie są mu w żaden sposób podporządkowani. JE Kryspin von Lichtenstein najwyraźniej tego nie rozumie. Mogę rozbudować Sekretariat, zatrudnić ze dwóch-trzech dyrektorów departamentów - i co z tego? Będziemy kręcić się w kółko, bo to w niczym nie poprawi aktywności Członków Organizacji. Ale oczywiście będę inicjować, proponować, sugerować. Choć bez przesady, by nikogo nie zanudzić moimi inicjatywami, propozycjami, sugestiami. diuk Piotr Kościński były Sekretarz Generalny OPM Przedstawiciel SPM |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc




