<![CDATA[„Nie umrę ze starości” – rozmowa z Tommym Farciarzem]]>Tommy Farciarz, znany również jako Pan Kasyno, jest stosunkowo młodym mieszkańcem Wolnej Republiki Winktown. W dość szybkim czasie zyskał uznanie mieszkańców i obywateli państwa. W szybkim czasie wybudował i rozpoczął  nową działalność, którą jest Kasyno. Jaki jest naprawdę? O czym marzy i myśli ? To wszystko znajdziecie w poniższym wywiadzie.

Liliana van der Stern: Witaj Tommy 😉

Tommy Kasyno: Witaj Lil 😀

Na początku krótkie pytanie: jak dziś samopoczucie ?

Och, całkiem niezłe, [odkłada flachę] duże zyski, a i wczorajsza impreza nie była taka zła.

Jesteś „świeżym” Winkiem”, co skłoniło Cię, by przybyć akurat do WRWT ?

Tocza i zapach Uranowego. No i reaktywacja Szwedlandii, no ale to już przeszłość.

Co do Winktown, na pewno masz już jakieś zdanie o naszym państwie i mieszkańcach. Co uważasz za dobre i fajne, a co nie ?

Cóż, ludzie z pewnością są fajni (bobry też czasem), z pewnością dobra jest obecność Ciebie – kobiety wśród tej zgrai facetów. Podoba mi się tu, bo nie ma sztywniactwa, wszystko jest traktowane lekko i klopsy są dobre. Złe strony Winktown? Może to, że czasami aktywność jest mniejsza niż zero.

Dość szybko udało Ci się zaaklimatyzować z WT, zdobyć sympatię mieszkańców a także, co najważniejsze rozpocząć własną działalność. Czemu akurat Kasyno ?

Zawsze na sesjach Neuroshimy początkowo grałem, później prowadziłem kasyno, a skoro klimaty podobne, to czemuż miałbym się nie powtórzyć? Zyski stałe, mafii w Winktown nie ma, a Winkowie-boty mają sporo kapsli, które w ten sposób zarabiam bardziej uczciwie.

Kasyno jest także miejscem, gdzie możemy skosztować wiele ciekawych trunków, innych niż Uranowe. Jakie to alkohole i skąd je zdobywasz ?

Whiskey Jacek Daniel przywiozłem ze sobą, potem zacząłem wysyłać Trola Mutanta po więcej. Skąd? Nie powiem, bo tam skąd biorę jest za darmo. Jest też Urynowe, produkowane przeze mnie, ale sekretów nie zdradzę. Skosztujcie sami!

Mimo tego, że Kasyno jest zjawiskowe i pełne nowości i kolorów, nie jest jak na razie tak popularne jak Bar. Masz jakiś plan, by zmienić ten stan rzeczy ?

Niestety, na razie nie mam czasu na większe innowacje. Dzisiaj dokończę moją lodówkę na kółkach, która będzie rozwoziła trunki po kasynie i kopała po częściach miękkich oszustów. Urynowe właśnie wchodzi na rynek, a w kasynie będzie można dostać zniżkę, jeśli zestrzeli się wszystkie butelki z lady nie trafiając barmana, ale to tyle.

W takim razie nie planujesz nowych przedsięwzięć ?

Na razie zostawię tak jak jest, poza tymi dodatkami.

Przejdźmy zatem do bardziej interesującej naszych czytelników części. Jaki poza Kasynem jest Tommy Farciarz ?

Kleptoman to chyba dobre słowo. Ciągle chodzę i czegoś mi przybywa, a to Twojej torebki, Toczy maczety, portfela Harolda itd. Poszedłbym do lekarza, ale panicznie boję się białych fartuchów- strzelam bez ostrzeżenia. Z zawodu jestem pojedynkowiczem, staram się strzelić szybciej niż przeciwnik. Z osobowości to ciężko mnie określić, dużo zależy od mojego humoru. Mimo wszystko staram się utrzymać wizerunek „uprzejmego dżentelmena.

A masz w Winktown czas na jakieś hobby ? Jeśli tak to jakie ?

poza kradzie… kleptomanią?, chyba tylko picie i podkradanie Inkwizycji amunicji do zakonfiskowanej broni spalonych heretyków. I przestałem palić by kupić sobie spluwę .

Co możesz powiedzieć o swoim życiu uczuciowym i duchowym ?

Moje życie uczuciowe… Cóż, samotny kowboj bez prawdziwego domu i rodziny. Z pewnością nie umrę ze starości. Inne uczucia? Lubię czuć się komfortowo, a szczególnie w wygodnym fotelu i karafką pełną whiskey. Duchowo… Na wielkiego Tyra, nie mam żadnych bogów! W postapokaliptycznym świecie nie ma czasu na boga.

To jeszcze takie luźne pytanie na koniec. Jaki alkohol lubisz najbardziej?

Szwedlandzkie miody. Nic nawet nie zbliżyło się do ich pradawnej mocy. Kiedyś goniliśmy przez pół lodowca śledzich kradziejów, bo napadły na karawanę z miodami… Niestety teraz nie dysponuję ani kropelką.

Masz jakieś marzenia, plany ?

Przywrócenie Szwedlandii i wielki sojusz Winktown ze Szwedlandią. A z tych realnych to zobaczyć więcej nowych osób na Winktown, przyprowadzenie „Rzepy” i może jakieś stanowisko?

W takim razie, nie pozostaje mi nic innego, niż życzyć Ci spełnienia tych marzeń. Chciałbyś przy okazji kogoś pozdrowić ?

Pozdrawiam wszystkich! 🙂

Dziękuję serdecznie za rozmowę. 😉

Dziękuję bardzo, to było bardzo przyjemne pół godziny. Teraz muszę się napić 🙂

]]>