<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Państwo Kościelne Rotria - Grote Markt]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/</link>
		<description><![CDATA[Państwo Kościelne Rotria - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum]]></description>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2026 14:15:56 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Dyskusja ogólnonarodowa]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=2607</link>
			<pubDate>Tue, 02 Mar 2021 14:54:39 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=58">Mikołaj Dreder</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=2607</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dostojni Stadhouderzy,</span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Szanowni Państwo,</span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wszyscy Ci, którym dobro Antwerpii leży na sercu,</span><br />
<br />
Witam serdecznie wszystkich czytających ten wpis na ziemiach państwa, które z jednej strony jest niemowlęciem - jako Wielkie Księstwo Antwerpii, a z drugiej strony starcem - jako sukcesor Królestwa Zjednoczonych Niderlandów i Wielkiego Księstwa Oranii, funkcjonującego pod protektoratem Państwa Kościelnego Rotria. Za sprawą decyzji Ojca Świętego Seniora Jana III - którego serdecznie zapraszam do udziału w dyskusji - Wielkie Księstwo Oranii zostało wydzielone z Państwa Kościelnego i ustanowione niepodległym i suwerennym Wielkim Księstwem Antwerpii, zaś moją skromną osobę zobowiązano do rozwoju państwa i powierzono mi tron wielkoksiążęcy.<br />
<br />
Chciałem za pośrednictwem tej dyskusji; wszystkim, którym los Antwerpii leży na sercu przedstawić swoją wizję państwa, a także porozmawiać z Wami o Waszych pomysłach i o Waszej wizji - na pewno razem nakreślimy ciekawy scenariusz, który stanie się kanwą aktywności w Wielkim Księstwie Antwerpii. Liczę, że nasza rozmowa będzie przeprowadzona w miłej i swobodnej atmosferze, że będzie jak najbardziej konstruktywna i pozwoli nam opracować jak najwięcej cennych rozwiązań. Od razu uprzedzę - nie będziemy rozmawiać tutaj o niezależnym forum Antwerpii, na razie zostańmy na forum rotryjskim, gdy państwo się rozwinie to pomyślimy o przeprowadzce. Ewentualnie możemy porozmawiać o rozbudowie działów na forum.<br />
<br />
Na chwilę obecną widzę trzy płaszczyzny aktywności dla mieszkańców Wielkiego Księstwa Antwerpii - Dwór i Rząd - Prowincje - Kompania handlowa. Pokrótce rozwinę poszczególne punkty:<br />
<br />
1. Dwór wielkoksiążęcy i rząd - chyba nie trzeba tutaj szczególnie opisywać, jak miałaby wyglądać aktywność. Wielki Książę Antwerpii, będący głową państwa, a także gwarantem suwerenności i niepodległości WKA, wspólnie z rządem i parlamentem sprawuje władze nad państwem. O ile kreacja dworu wielkoksiążęcego jest sprawą prostą, o tyle nie rozważałem jeszcze kwestii rządu i parlamentu. Możemy stworzyć rząd i parlament kadencyjny, np. na wzór polski, z wyborami i całą kampanią wyborczą - aczkolwiek wydaje mi się to rozwiązanie złe, z uwagi na to, że takie rozwiązanie wymaga większych zasobów ludzkich. Dlatego ze swojej strony proponuję parlament w formie Rady Stadhouderów, gdzie mandat należny będzie każdemu ze Stadhouderów, którzy działają we Wielkim Księstwie, natomiast Rząd, nazwijmy go "Radą Wielkoksiążęcą" (nie mam pomysłu na lepszą nazwę, więc liczę na każdą sugestię) będzie nominowany przez Wielkiego Księcia, a Rada Stadhouderów będzie musiała udzielić im wotum zaufania. Myślę, że wystarczy nam dwóch lub trzech urzędników: odpowiednik premiera, ministra spraw wewnętrznych i ministra spraw zagranicznych. <br />
<br />
2. Prowincje<br />
Zgodnie z konwencją, którą przyjąłem w pierwszych dniach po ogłoszeniu niepodległości, była aktywizacja prowincji, poprzez powierzanie jej w zarząd w "przywileju osiedleńczym". W gruncie rzeczy, każdy Stadhouder (obywatel) otrzymuje jedną z wielu prowincji w zarząd, w zamian za jej nadanie zobowiązuje się do jej aktywizacji  i rozwoju oraz dochowania wierności Wielkiemu Księciu. Planując dalej, doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie, dla zachowania różnorodności i dla - chociażby - nawiązań historycznych czy realowych, dokonać podziału Wielkiego Księstwa Antwerpii na dwie, nieformalne, części. - np. prowincje północne byłby katolickie (rotryjskie), bardzo konserwatywne, pobożne, itd. itp., natomiast południe byłoby bardziej laickie, panowałaby tam różnorodność religijna, większa swoboda, mieszkańcy byliby bardziej liberalni, niż mieszkańcy południa. Myślę, że jest to sensowna opcja i nada naszemu państwu trochę różnorodności oraz odróżni W.K. Antwerpii od pozostałych mikronacji.<br />
<br />
3. Kompania handlowa<br />
Wiele razy powtarzałem, że widzę ogromny potencjał w niderlandzkich tradycjach żeglarskich, w wiedzy o budowaniu okrętów, itd, dlatego moim zdaniem - główna linia narracyjna powinna zostać oparta o żeglugę - czy to kolonizację, czy to podróżniczo (np. odkrywanie nowych ziem czy zatok/mórz), również współpracując z innymi mikronacjami (a myślę, że i chętni by się znaleźli) oraz poprzez budowę sieci placówek handlowych w portach całego mikroświata. Myślę, że jest to spora szansa dla Pollinu, ponieważ do tej pory żegluga została dość mocno zaniedbana, a my mamy szansę stworzyć coś unikatowego, coś nowatorskiego i coś, co będzie wizytówką Antwerpii.<br />
<br />
Zachęcam wszystkich do żywej i merytorycznej dyskusji!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dostojni Stadhouderzy,</span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Szanowni Państwo,</span><br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Wszyscy Ci, którym dobro Antwerpii leży na sercu,</span><br />
<br />
Witam serdecznie wszystkich czytających ten wpis na ziemiach państwa, które z jednej strony jest niemowlęciem - jako Wielkie Księstwo Antwerpii, a z drugiej strony starcem - jako sukcesor Królestwa Zjednoczonych Niderlandów i Wielkiego Księstwa Oranii, funkcjonującego pod protektoratem Państwa Kościelnego Rotria. Za sprawą decyzji Ojca Świętego Seniora Jana III - którego serdecznie zapraszam do udziału w dyskusji - Wielkie Księstwo Oranii zostało wydzielone z Państwa Kościelnego i ustanowione niepodległym i suwerennym Wielkim Księstwem Antwerpii, zaś moją skromną osobę zobowiązano do rozwoju państwa i powierzono mi tron wielkoksiążęcy.<br />
<br />
Chciałem za pośrednictwem tej dyskusji; wszystkim, którym los Antwerpii leży na sercu przedstawić swoją wizję państwa, a także porozmawiać z Wami o Waszych pomysłach i o Waszej wizji - na pewno razem nakreślimy ciekawy scenariusz, który stanie się kanwą aktywności w Wielkim Księstwie Antwerpii. Liczę, że nasza rozmowa będzie przeprowadzona w miłej i swobodnej atmosferze, że będzie jak najbardziej konstruktywna i pozwoli nam opracować jak najwięcej cennych rozwiązań. Od razu uprzedzę - nie będziemy rozmawiać tutaj o niezależnym forum Antwerpii, na razie zostańmy na forum rotryjskim, gdy państwo się rozwinie to pomyślimy o przeprowadzce. Ewentualnie możemy porozmawiać o rozbudowie działów na forum.<br />
<br />
Na chwilę obecną widzę trzy płaszczyzny aktywności dla mieszkańców Wielkiego Księstwa Antwerpii - Dwór i Rząd - Prowincje - Kompania handlowa. Pokrótce rozwinę poszczególne punkty:<br />
<br />
1. Dwór wielkoksiążęcy i rząd - chyba nie trzeba tutaj szczególnie opisywać, jak miałaby wyglądać aktywność. Wielki Książę Antwerpii, będący głową państwa, a także gwarantem suwerenności i niepodległości WKA, wspólnie z rządem i parlamentem sprawuje władze nad państwem. O ile kreacja dworu wielkoksiążęcego jest sprawą prostą, o tyle nie rozważałem jeszcze kwestii rządu i parlamentu. Możemy stworzyć rząd i parlament kadencyjny, np. na wzór polski, z wyborami i całą kampanią wyborczą - aczkolwiek wydaje mi się to rozwiązanie złe, z uwagi na to, że takie rozwiązanie wymaga większych zasobów ludzkich. Dlatego ze swojej strony proponuję parlament w formie Rady Stadhouderów, gdzie mandat należny będzie każdemu ze Stadhouderów, którzy działają we Wielkim Księstwie, natomiast Rząd, nazwijmy go "Radą Wielkoksiążęcą" (nie mam pomysłu na lepszą nazwę, więc liczę na każdą sugestię) będzie nominowany przez Wielkiego Księcia, a Rada Stadhouderów będzie musiała udzielić im wotum zaufania. Myślę, że wystarczy nam dwóch lub trzech urzędników: odpowiednik premiera, ministra spraw wewnętrznych i ministra spraw zagranicznych. <br />
<br />
2. Prowincje<br />
Zgodnie z konwencją, którą przyjąłem w pierwszych dniach po ogłoszeniu niepodległości, była aktywizacja prowincji, poprzez powierzanie jej w zarząd w "przywileju osiedleńczym". W gruncie rzeczy, każdy Stadhouder (obywatel) otrzymuje jedną z wielu prowincji w zarząd, w zamian za jej nadanie zobowiązuje się do jej aktywizacji  i rozwoju oraz dochowania wierności Wielkiemu Księciu. Planując dalej, doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie, dla zachowania różnorodności i dla - chociażby - nawiązań historycznych czy realowych, dokonać podziału Wielkiego Księstwa Antwerpii na dwie, nieformalne, części. - np. prowincje północne byłby katolickie (rotryjskie), bardzo konserwatywne, pobożne, itd. itp., natomiast południe byłoby bardziej laickie, panowałaby tam różnorodność religijna, większa swoboda, mieszkańcy byliby bardziej liberalni, niż mieszkańcy południa. Myślę, że jest to sensowna opcja i nada naszemu państwu trochę różnorodności oraz odróżni W.K. Antwerpii od pozostałych mikronacji.<br />
<br />
3. Kompania handlowa<br />
Wiele razy powtarzałem, że widzę ogromny potencjał w niderlandzkich tradycjach żeglarskich, w wiedzy o budowaniu okrętów, itd, dlatego moim zdaniem - główna linia narracyjna powinna zostać oparta o żeglugę - czy to kolonizację, czy to podróżniczo (np. odkrywanie nowych ziem czy zatok/mórz), również współpracując z innymi mikronacjami (a myślę, że i chętni by się znaleźli) oraz poprzez budowę sieci placówek handlowych w portach całego mikroświata. Myślę, że jest to spora szansa dla Pollinu, ponieważ do tej pory żegluga została dość mocno zaniedbana, a my mamy szansę stworzyć coś unikatowego, coś nowatorskiego i coś, co będzie wizytówką Antwerpii.<br />
<br />
Zachęcam wszystkich do żywej i merytorycznej dyskusji!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Koniec podróży]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=2591</link>
			<pubDate>Mon, 01 Mar 2021 05:43:32 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=325">Fiodor Godunow</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=2591</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #c14700;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">K</span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">oniec</span> <span style="color: #c14700;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">P</span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">odróży</span></span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Krótka relacja z przyjazdu do Antwerpii</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">znanego, choć nie za bardzo lubianego</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">awanturnika i kuglarza,</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">tuż po zrzuceniu przez niego sutanny,</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Na wieczną rzeczy pamiątkę.</span></span></div>
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><img src="https://exumag.com/wp-content/uploads/2020/08/Keir-Dullea-i-John-Malkovich-kadr-z-Doliny-Bog%C3%B3w-fot.-Galapagos-Films.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Keir-Dullea-i-John-Malkovich-kadr-z-Doli...-Films.jpg]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Fiodor Anatoljewicz Godunow ze swoim przyjacielem i lokajem Douglasem</span><br />
<br />
</span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pierwszy marca 2021 zapowiadał się na Antyrze na kolejny deszczowy dzień. Jednak fortuna mu sprzyjała. Była równo słonecznie, jak wtedy gdy sam Albert I wstępował na niderlandzki tron. No może tylko zimny i przenikliwy wiatr dawał znać, że to dopiero wiosna się zaczyna. Okręt Jego Świątobliwości "Ferdynand von Habsburg" wpływał spokojnie do portu tej jakże pięknej stolicy Wielkiego Księstwa. </div>
</div>
<br />
Statek zacumował. Na ląd zszedł ubrany w bordowy płaszcz człowiek w średnim wieku, z wyraźną łysiną na głowie. Tuż za nim szedł elegancki starszy pan. Był to Douglas, jego lokaj i najwierniejszy powiernik. Obydwaj mężczyźni nieśli piękne zdobione, skórzane walizki. Pierwszy z nich, ten łysiejący, stanął nagle, sięgnął do wewnętrznej kieszeni płaszcza i wyjął papierośnicę. Nerwowo zapalił papierosa, rozejrzał się wokół. W końcu jego wzrok spoczął na starczych oczach Douglasa.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To jesteśmy na miejscu.</span> - odrzekł łysiejący -<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> Nie martw się, Douglasie. Dreder może i na mnie psioczyć, i to publicznie! Nie mniej szanuje mnie. Zresztą vice versa</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Mam złe przeczucia </span>- odpowiedział mu lokaj mocno zmartwionym tonem - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To przeklęta ziemia.<br />
</span>Mówiąc to, spojrzał na majestatyczny pomnik Alberta I, który groźnym wzrokiem witał przybywających do portu. Ekscentrycznie ubrany człowiek z łysiną zaśmiał się i poszedł w kierunku miasta.<br />
<br />
Minęło pół godziny zanim dotarli do pałacu wielkoksiążęcego. Flamandzkie ziemie z racji braku stałej administracji były mocno zacofane. Gdyby któremuś z Flandryjczyków mieszkających tutaj pokazać tramwaje jeżdżące po Apostolskim Mieście, prędzej by się przeżegnał i uciekł, niźli wsiadł do niego. Dużo pracy czekało Mikołaja Stefana I.<br />
<br />
Zapukali do drzwi. Otworzył je spasiony i rudy lokaj, o obrzydliwej urodzie, która wprawiła dwóch towarzyszy podróży w szok tak, że nie potrafili się odezwać. Brzydki służący wiedział jednak, kim są jego goście i dokąd ma ich zaprowadzić. Nie omieszkał obrzucić łysiejącego wzrokiem pełnym pogardy, co było pewnie spowodowane jego bordowym płaszczem, kolorową kamizelką oraz muchą, które miał na sobie, a które tak bardzo kontrastowały z idealnie skrojonym żakietem Douglasa. Sam pałac był w ruinie, widać było jednak wiele ekip, które dokonywały koniecznych prac renowacyjnych. Dotarli do przepięknych drzwi, w które zapukał lokaj wielkoksiążecy. Wszedł do środka, skłonił głowę i powiedział:<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- Wasza Wielkoksiążeca Mość, przybył pan Fiodor Godunow.</span><br />
<br />
Fiodor Antoljewicz Godunow odetchnął głęboko i wszedł do gabinetu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: #c14700;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">K</span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">oniec</span> <span style="color: #c14700;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">P</span></span><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">odróży</span></span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Krótka relacja z przyjazdu do Antwerpii</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">znanego, choć nie za bardzo lubianego</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">awanturnika i kuglarza,</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">tuż po zrzuceniu przez niego sutanny,</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Na wieczną rzeczy pamiątkę.</span></span></div>
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><img src="https://exumag.com/wp-content/uploads/2020/08/Keir-Dullea-i-John-Malkovich-kadr-z-Doliny-Bog%C3%B3w-fot.-Galapagos-Films.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: Keir-Dullea-i-John-Malkovich-kadr-z-Doli...-Films.jpg]" class="mycode_img" /></span><br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Fiodor Anatoljewicz Godunow ze swoim przyjacielem i lokajem Douglasem</span><br />
<br />
</span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pierwszy marca 2021 zapowiadał się na Antyrze na kolejny deszczowy dzień. Jednak fortuna mu sprzyjała. Była równo słonecznie, jak wtedy gdy sam Albert I wstępował na niderlandzki tron. No może tylko zimny i przenikliwy wiatr dawał znać, że to dopiero wiosna się zaczyna. Okręt Jego Świątobliwości "Ferdynand von Habsburg" wpływał spokojnie do portu tej jakże pięknej stolicy Wielkiego Księstwa. </div>
</div>
<br />
Statek zacumował. Na ląd zszedł ubrany w bordowy płaszcz człowiek w średnim wieku, z wyraźną łysiną na głowie. Tuż za nim szedł elegancki starszy pan. Był to Douglas, jego lokaj i najwierniejszy powiernik. Obydwaj mężczyźni nieśli piękne zdobione, skórzane walizki. Pierwszy z nich, ten łysiejący, stanął nagle, sięgnął do wewnętrznej kieszeni płaszcza i wyjął papierośnicę. Nerwowo zapalił papierosa, rozejrzał się wokół. W końcu jego wzrok spoczął na starczych oczach Douglasa.<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To jesteśmy na miejscu.</span> - odrzekł łysiejący -<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"> Nie martw się, Douglasie. Dreder może i na mnie psioczyć, i to publicznie! Nie mniej szanuje mnie. Zresztą vice versa</span><br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Mam złe przeczucia </span>- odpowiedział mu lokaj mocno zmartwionym tonem - <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To przeklęta ziemia.<br />
</span>Mówiąc to, spojrzał na majestatyczny pomnik Alberta I, który groźnym wzrokiem witał przybywających do portu. Ekscentrycznie ubrany człowiek z łysiną zaśmiał się i poszedł w kierunku miasta.<br />
<br />
Minęło pół godziny zanim dotarli do pałacu wielkoksiążęcego. Flamandzkie ziemie z racji braku stałej administracji były mocno zacofane. Gdyby któremuś z Flandryjczyków mieszkających tutaj pokazać tramwaje jeżdżące po Apostolskim Mieście, prędzej by się przeżegnał i uciekł, niźli wsiadł do niego. Dużo pracy czekało Mikołaja Stefana I.<br />
<br />
Zapukali do drzwi. Otworzył je spasiony i rudy lokaj, o obrzydliwej urodzie, która wprawiła dwóch towarzyszy podróży w szok tak, że nie potrafili się odezwać. Brzydki służący wiedział jednak, kim są jego goście i dokąd ma ich zaprowadzić. Nie omieszkał obrzucić łysiejącego wzrokiem pełnym pogardy, co było pewnie spowodowane jego bordowym płaszczem, kolorową kamizelką oraz muchą, które miał na sobie, a które tak bardzo kontrastowały z idealnie skrojonym żakietem Douglasa. Sam pałac był w ruinie, widać było jednak wiele ekip, które dokonywały koniecznych prac renowacyjnych. Dotarli do przepięknych drzwi, w które zapukał lokaj wielkoksiążecy. Wszedł do środka, skłonił głowę i powiedział:<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- Wasza Wielkoksiążeca Mość, przybył pan Fiodor Godunow.</span><br />
<br />
Fiodor Antoljewicz Godunow odetchnął głęboko i wszedł do gabinetu.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>