<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Państwo Kościelne Rotria - Biblioteka klasztorna]]></title>
		<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/</link>
		<description><![CDATA[Państwo Kościelne Rotria - https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum]]></description>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2026 08:39:53 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Krótki zbiór zasad życia chrześcijańskiego]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=823</link>
			<pubDate>Thu, 25 May 2017 13:57:34 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=9">Paolo Carlo de Medici y Zep</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=823</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krótki zbiór zasad życia chrześcijańskiego ułożony przez kard. Merciera</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tekst pochodzi z Mszału Rzymskiego z dodaniem nabożeństw nieszpornych w opracowaniu Benedyktynów Tynieckich, 1949. Pisownię nieznacznie uwspółcześniono.<br />
<br />
Źródło: <a href="http://tradycjasosnowiec.blogspot.com/2012_01_01_archive.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://tradycjasosnowiec.blogspot.com/20...chive.html</a></span><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Drodzy Bracia! <br />
<br />
Najważniejszą dla każdego z nas rzeczą jest zbawienie duszy. Pragnęlibyśmy nie umierać nigdy, umrzeć wszakże musimy. Pomrzecie, Bracia, wszyscy, a nikt Wam powiedzieć nie może, kiedy ta chwila nastąpi - za lat 10 czy 20, jutro lub może nawet i dzisiaj. Jedyną rzeczą niewątpliwą jest to, że nastąpi dzień, w którym każdy z nas przejdzie z czasu do wieczności. Co się wówczas z nami stanie? Czy będziemy się wiecznie radować czy też wiecznie cierpieć? Wobec tego zagadnienia wszystkie inne bledną i nikną. Rozwiązanie go od was samych zależy. Przyszłość wieczna spoczywa w waszych rękach. Boski Zbawiciel ostrzegał nas o tym: "Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Syna Człowieczego: i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie do potępienia" (J 5, 28-29; fragmenty Pisma Świętego w przekładzie Biblii Tysiąclecia, wyd. 5). Potrzeba więc, Bracia, przypominać sobie od czasu do czasu, w co mamy wierzyć, co mamy czynić, aby zbawić dusze nasze, oraz jakich używać środków do osiągnięcia zbawienia.<br />
<br />
I. W CO MAMY WIERZYĆ, ABY SIĘ ZBAWIĆ?<br />
<br />
Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest wierzyć we wszystkie prawdy, które Bóg światu objawił. Są one zawarte w Piśmie świętym i Tradycji. Podaje zaś je do wierzenia wiernym z nakazu Bożego Kościół Rzymsko-Katolicki.<br />
Pismo święte zawiera Słowo Boże spisane przez autorów Ksiąg świętych pod bezpośrednim natchnieniem Ducha Św. Księgi te, zależnie od tego, czy powstały przed czy po Chrystusie, nazywają się Księgami Starego lub Nowego Testamentu. Oprócz Pisma św. Objawienie zawiera się jeszcze i w Tradycji. Wyraz ten oznacza tak czynność przekazywania jakiejś nauki, jak i samą naukę przekazywaną. W treści zaś Tradycja jest tą częścią Słowa Bożego, które początkowo było głoszone przez Chrystusa Pana i Apostołów ustnie, a następnie w łonie Kościoła katolickiego jest i będzie podawane pokoleniom chrześcijańskim aż do końca świata. Wyrokowanie o tym, które prawdy są przez Boga objawione, lub jakie jest ich znaczenie, nie należy do wiernych, gdyż Pan nasz, Jezus Chrystus, w szczególnej trosce o należyte zachowanie i tłumaczenie skarbu wiary zawartego w Piśmie św. i Tradycji, ustanowił społeczność o charakterze publicznym, zwaną Kościołem i włożył na nią obowiązek strzeżenia i nieomylnego nauczania prawd objawionych. Ciało nauczające w tej społeczności tworzą następcy Apostołów, Biskupi, na czele z Ojcem świętym, czyli Papieżem, który jest następcą Księcia Apostołów, świętego Piotra: wierni zaś, wcieleni do Kościoła przez chrzest, pod karą grzechu ciężkiego i wiecznego potępienia, mają obowiązek przyjmować naukę, którą im podają do wierzenia Papież i Biskupi. Dzięki tej szczególnej opiece, którą Bóg zapewnił Swemu Kościołowi, nauka objawiona jest od czasów apostolskich wszędzie ta sama oraz stanowi zasadnicze źródło świętości w społeczeństwie chrześcijańskim.<br />
<br />
Przebiegnijcie, Bracia moi, świat cały, a z jedności Kościoła Rzymsko-Katolickiego, z jego powszechności, apostolskości i świętości przekonacie się dziś i rozpoznać będziecie mogli zawsze, że on jest prawdziwym Kościołem, założonym przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Łatwo go odróżnicie od niezliczonych sekt, które herezja i schizma oderwały od pierwotnego pnia społeczności chrześcijańskiej. Samo już dwudziestowiekowe istnienie Kościoła pomimo krwawych prześladowań, mimo herezji i schizmy rozdzierających jego jedność, mimo upadku własnych dzieci, a niekiedy i słabości zwierzchników, jest wystarczającym dowodem boskości jego pochodzenia. Pokolenia mijają, instytucje się starzeją i ulegają zmianom, stowarzyszenia się rozpraszają, sekty upadają, miasta, królestwa, cesarstwa się walą, dynastie wygasają, narody i rasy giną albo zlewają się ze sobą, jeden tylko Kościół Rzymski, zawsze ten sam, kroczy zwycięsko poprzez wieki.<br />
<br />
Na początku tej nauki postawiliśmy sobie pytanie w co mamy wierzyć. Główne zasady naszej wiary streszcza Skład Apostolski:<br />
<br />
SKŁAD APOSTOLSKI<br />
<br />
    Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. <br />
    I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego.<br />
    Który się począł z Ducha świętego; narodził się z Maryi Panny.<br />
    Umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion.<br />
    Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał.<br />
    Wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Boga Ojca wszechmogącego.<br />
    Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.<br />
    Wierzę w Ducha świętego.<br />
    Święty Kościół powszechny, świętych obcowanie.<br />
    Grzechów odpuszczenie.<br />
    Ciała zmartwychwstanie.  <br />
    Żywot wieczny. Amen.<br />
<br />
Gdy jakaś prawda zawarta w Objawieniu zostanie jako taka z biegiem czasu przez Kościół określona, przyjmuje nazwę dogmatu. Kto zaprzecza któregokolwiek dogmatu, staje się heretykiem. I tak: dnia 8 grudnia 1854 roku Kościół ogłosił jako dogmat Niepokalane Poczęcie N.M.P., a w roku 1870, na Soborze Watykańskim, nieomylność Papieża (W 1950 roku papież Pius XII w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus ogłosił jako dogmat prawdę o wniebowzięciu Maryi: „ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu ziemskiego życia, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały.” (przyp. red.)).Uczyńmy wyznanie tych dwóch dogmatów. Wierzę, iż przez szczególną łaskę, udzieloną jedynie Najświętszej Maryi Pannie, Bóg zachował Ją od zmazy grzechu pierworodnego od samej chwili poczęcia w łonie Jej matki, św. Anny. Poczęcie więc Jej było niepokalane. Wierzę, że gdy Papież zwraca się do Kościoła jako najwyższy jego nauczyciel i orzeka, że jakaś prawda jest przez Boga objawiona, nie może się w takim wyroku pomylić, czyli że jest wtedy nieomylny.<br />
<br />
II. JAK MAMY POSTĘPOWAĆ, ABY SIĘ ZBAWIĆ?<br />
<br />
Nie wystarcza człowiekowi prawdę poznać, trzeba według tej prawdy żyć. Podstawowym prawem życia chrześcijańskiego jest miłość, tj. obowiązek kochania Boga ponad wszystko, a bliźniego z miłości dla Boga jak siebie samego. Miłość to największe przykazanie, naucza Chrystus. W niej, według słów św. Pawła, zawiera się całe Prawo. A miłość prawdziwa to nie słowa, ani bezpłodne uczucia, - ona się przejawia w czynach: kochać Boga, to poddawać swoją wolę woli Bożej i służyć Mu. Wola Boża objawia się sposobem przyrodzonym w głosie sumienia, które uczy człowieka odróżniać dobro od zła, obowiązek od grzechu. Toteż człowiek winien zawsze być posłuszny głosowi sumienia. Przyrodzone prawo uczciwości wyryte w sumieniu potwierdziło i wyjaśniło Objawienie Boże, a Kościół święty przez dodanie przepisów pozytywnych uzupełnił je. Jedne i drugie zawarte są w krótkości w dziesięciu przykazaniach Bożych i pięciu Kościelnych:<br />
<br />
DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH<br />
<br />
Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli:<br />
<br />
    Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną.<br />
    Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno.<br />
    Pamiętaj abyś dzień święty święcił.<br />
    Czcij ojca swego i matkę swoją.<br />
    Nie zabijaj.<br />
    Nie cudzołóż.<br />
    Nie kradnij.<br />
    Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.<br />
    Nie pożądaj żony bliźniego twego.<br />
    Ani żadnej rzeczy, która jego jest.<br />
<br />
PIĘĆ PRZYKAZAŃ KOŚCIELNYCH <br />
<br />
Podano najnowsze sformułowania (2013 r.)<br />
<br />
    W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.<br />
    Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.<br />
    Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię Świętą.<br />
    Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w  czasie Wielkiego Postu powstrzymywać się od udziału w zabawach.<br />
    Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.<br />
<br />
Niemożliwą jest rzeczą miłować Boga, Dobro najwyższe i nieskończone, ponad wszystkie stworzenia, bez wykazania się przed Nim miłością naszą do ludzi, tak bliźnich naszych, jak i nas samych. Rozróżniamy stąd trzy kierunki w praktyce miłości według tego, czy się ona odnosi do Boga w Nim Samym, czy do bliźnich, czy też wreszcie do nas samych.<br />
<br />
Zjednoczenie bezpośrednie duszy z Bogiem dokonuje się przez cnoty "teologiczne". Są one tak nazwane dlatego, że się odnoszą bezpośrednio do Boga. Cnoty te są następujące: Wiara, przez którą wierzymy mocno w to wszystko, co Bóg objawił i przez Kościół Święty do wierzenia podaje; Nadzieja, przez którą spodziewamy się ziszczenia obietnic Bożych, i Miłość, która nas łączy z Bogiem wszystkimi władzami naszej duszy.<br />
    <br />
Gdy dusza, która miała nieszczęście obrazić Boga, zwraca się powtórnie do Niego, wyraża ona wówczas miłość swoją żalem za popełniony grzech z postanowieniem nie grzeszenia więcej. Tak wyrażona miłość zwie się aktem skruchy.<br />
   <br />
 Praktyka chrześcijańskiej miłości braterskiej jest jakby streszczona w tych dwóch dobrze znanych zasadach: "Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiło." - "Czyń tak bliźniemu, jakbyś chciał, by on tobie czynił."<br />
   <br />
 Kochać siebie dla siebie, to egoizm. Rozsądna i chrześcijańska miłość samego siebie nakazuje walkę z namiętnościami, którymi są głównie według słów św. Jana Apostoła (1J 2, 16): "pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia", czyli zmysłowość, skąpstwo i pycha. Musimy koniecznie i bezustannie walczyć ze złymi skłonnościami, jeżeli chcemy, by nastało w nas panowanie miłości. Bądźmy umiarkowani, to znaczy wstrzemięźliwi i czyści, miłujmy pracę fizyczną lub umysłową; bądźmy hojni i chętnie dawajmy. Brzydźmy się pijaństwem, nieczystością, grzeszną rozrywką, bezpłodnym marnotrawstwem i lenistwem, chciwym wyzyskiwaniem pracy drugich. Bądźmy natomiast pokorni i poddajmy dusze nasze Bogu nie zazdroszcząc bliźnim ich powodzenia. Dobrze zrozumiana miłość samego siebie łączy się ściśle z miłością Boga i bliźniego.<br />
<br />
Oprócz ogólnego prawa miłości, któremu podlegają wszyscy, a. które streszczone jest w Przykazaniach Bożych i Kościelnych, są jeszcze obowiązki poszczególne, wynikające ze stanowiska, jakie człowiek zajmuje w społeczeństwie, czyli tak zwane obowiązki stanu. Kolebką społeczeństwa jest rodzina. Jedynie małżeństwo jest prawym źródłem życia ludzkiego. Celem małżeństwa nie jest zaspokojenie własnych żądz, lecz nierozerwalne połączenie dusz i ciał dwojga małżonków, którzy zobowiązali się dążyć wspólnymi siłami do udoskonalenia moralnego i założenia rodziny chrześcijańskiej. Nie wolno im, pod karą grzechu śmiertelnego, sprzeciwiać się prawu, które Bóg ustanowił dla zapewnienia rozwoju życia na ziemi. Małżonkowie winni sobie wierność, miłość i pomoc wzajemną. Żona ma być poddana mężowi. - Jest wszakże jego towarzyszką, nie zaś sługą. Rodzice mają kochać swe dzieci i wychowywać je po chrześcijańsku. Obowiązkiem dzieci jest szanować rodziców, słuchać ich i pomagać im w potrzebie z prawdziwą miłością dziecięcą.<br />
<br />
Stosunek między pracodawcami a robotnikami powinien się opierać z jednej strony na sprawiedliwości, uczciwości i życzliwości - z drugiej na szacunku, wierności i pracowitości. Między władzą świecką a obywatelami kraju powinny panować z jednej strony sprawiedliwość i miłość, oraz poszanowanie prawa Bożego, z drugiej - posłuszeństwo i przywiązanie, wypływające z miłości ojczyzny.<br />
<br />
Duchowieństwo ma obowiązek nauczać wiernych i z należytą gorliwością starać się o zbawienie ich duszy; - Wierni zaś winni kapłanom szacunek, posłuszeństwo i miłość. Dobry chrześcijanin musi być dobrym parafianinem, to znaczy ma brać czynny udział w nabożeństwach kościelnych swej parafii, w jej działalności, przejmować się losem jej członków na wzór dobrego obywatela, którego żywo obchodzą sprawy jego kraju. Każdy chrześcijanin przez swą parafię z proboszczem na czele łączy się z diecezją i Biskupem, a przez Biskupa z najwyższym Pasterzem i całym zespołem Świętych Kościoła powszechnego.<br />
Na zakończenie tej drugiej części nauki, podajemy akty wiary, nadziei, miłości i skruchy:<br />
<br />
AKT WIARY <br />
O Boże mój, wierzę mocno we wszystko, coś nam objawił i przez Kościół święty do wierzenia podał, ponieważ Ty sam jesteś Najwyższą i Nieomylną Prawdą. W tej Wierze chcę żyć i umierać.<br />
<br />
AKT NADZIEI <br />
O Boże mój, mam niewzruszoną nadzieję, że przez zasługi Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dasz mi żywot wieczny i udzielisz środków do zbawienia potrzebnych, ponieważ jesteś nieskończenie dobry, wszechmocny i wierny w obietnicach swoich. W tej nadziei chcę żyć i umierać.<br />
<br />
AKT MIŁOŚCI <br />
O Boże mój, miłuję Cię nade wszystko, boś jest najwyższym dobrem i najbardziej miłowania godnym, a dla Ciebie miłuję bliźniego jak samego siebie. W tej miłości żyć i umierać pragnę.<br />
<br />
AKT SKRUCHY <br />
O Boże mój, z całej duszy żałuję, żem Ciebie obraził moimi grzechami. Z miłości ku Tobie brzydzę się nimi. Szczerze postanawiam wyznać je przed Kapłanem, więcej już ich nie popełniać i poprawić swoje życie.<br />
<br />
III. ŚRODKI PROWADZĄCE DO ZBAWIENIA<br />
<br />
Człowiek powinien wierzyć w prawdziwość Objawienia Bożego, powinien miłość wprowadzać w czyn, oraz wypełniać Przykazania Boże i Kościelne. Powinien, ale czy może? Czy posiada odpowiednie środki ku temu? Sam z siebie człowiek nic dobrego zdziałać nie może. Ale podobało się Boskiej Opatrzności użyczyć człowiekowi takiego środka zbawienia, którego człowiek sposobem przyrodzonym otrzymać nie może i który dlatego słusznie nazywa się nadprzyrodzonym: jest nim łaska uświęcająca.<br />
<br />
Na czym właściwie polega łaska uświęcająca, czyli ten dar Boży, który czyni duszę świętą? Łaska uświęcająca nie tylko gładzi grzech pierworodny i grzechy uczynkowe, lecz i odradza człowieka wewnętrznie, udzielając duszy życia Bożego, które ją przenika, zrasta się z nią i podnosi do stanu nadprzyrodzonego: przez łaskę uświęcającą człowiek staje się godny miłości Bożej i dziedzicem chwały wiecznej. Bez łaski uświęcającej człowiek może w pewnej mierze czynić dobrze, ale jest całkowicie niezdolny do czynu zasługującego na zapłatę wieczną.<br />
Bóg daje duszy łaskę uświęcającą za pomocą znaków widzialnych, przez siebie ustanowionych, które się nazywają Sakramentami. Przez nie łaska uświęcająca albo po raz pierwszy wchodzi do duszy, albo już tam istniejąca pomnaża się, albo wreszcie przez grzech utracona, powraca.<br />
<br />
Sakramentów jest siedem: Chrzest, Bierzmowanie, Ciało i Krew Pańska, Pokuta, Ostatnie Olejem świętym Namaszczenie, Kapłaństwo i Małżeństwo.<br />
<br />
Chrzest udziela duszy łaski uświęcającej, która gładzi wszystkie grzechy oraz karę za nie, czyni nas dziećmi Bożymi i Kościoła - zapoczątkowuje w duszy życie nadprzyrodzone, które tu na ziemi rozwija się przez wykonywanie aktów wiary, nadziei, miłości oraz innych cnót: a w niebie dosięga pełni rozwoju w posiadaniu bezpośrednim i wiecznym Boga. <br />
<br />
Bierzmowanie utwierdza i udoskonala życie Boże w nas. Eucharystia zasila je i wzmacnia. Pokuta je przywraca i odnawia, gdy przez grzech śmiertelny utracimy je. Ostatnie Namaszczenie podtrzymuje to życie Boże w nas w ciężkiej chwili konania. Kapłaństwo udziela godności szafarzy Sakramentów i krzewicieli życia nadprzyrodzonego. <br />
<br />
Małżeństwo na koniec jest Sakramentem, przez który małżonkowie otrzymują łaskę pomocy we wspólnym życiu i w chrześcijańskim wychowaniu swych dzieci.<br />
Miłosierdzie Boże jest względem nas tak wielkie, że Sakramenty sprowadzają do duszy łaskę niezależnie od usposobienia lub ułomności udzielającego. Nigdy, Drodzy Bracia, nie potrafimy odwdzięczyć się Bogu za to, że bez żadnej zasługi z naszej strony i pomimo win naszych raczył nas obdarzyć łaską uświęcającą; nigdy też nie będziemy dość ostrożni w unikaniu grzechu śmiertelnego, przez który tracimy ten skarb największy: łaskę uświęcającą.<br />
<br />
Są jeszcze dwa inne środki zbawienia, których skuteczność zależy od przymiotów osobistych osoby ich używającej: modlitwa i pełnienie dobrych uczynków.<br />
<br />
Modlitwa jest środkiem najpowszechniejszym, dostępnym zawsze dla wszystkich; przez nią każdy otrzymać może od Boskiej Opatrzności dobra przyrodzone i nadprzyrodzone, w szczególności zaś łaskę owocnego przystępowania do Sakramentów. "Proście, a będzie wam dane, -powiedział Boski Zbawiciel - szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone" (Łk 11, 9-10).<br />
<br />
Dobre uczynki, których pełnienie ułatwia nam modlitwa, ściągają na nas od Boga nowe łaski i umacniają w Jego Miłości. Zaznaczyć tu trzeba, że każda, najpospolitsza nawet czynność może się stać czynem zasługującym na zapłatę wieczną. Modlitwa powinna mieć na celu: oddanie Bogu chwały, podziękowanie Mu za udzielone dobrodziejstwa i przeproszenie za popełnione grzechy. Powinniśmy się też modlić o pomoc Bożą dla siebie i drugich. Najdoskonalszą modlitwą jest tzw. Modlitwa Pańska czyli Ojcze Nasz, której nauczył nas Sam Chrystus.<br />
<br />
MODLITWA PAŃSKA <br />
<br />
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź królestwo Twoje; bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi; chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódź nas na pokuszenie; ale nas zbaw ode złego. Amen.<br />
<br />
POZDROWIENIE ANIELSKIE<br />
<br />
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami, i błogosławiony owoc żywota Twego, Jezus. święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.<br />
<br />
SAKRAMENTY ŚWIĘTE<br />
<br />
Do tej pory wyłożyliśmy wam, Bracia, prawdy, w które wierzyć należy i obowiązki jakie wypełniać mamy; ukazaliśmy wam środki wiodące do świętości i zbawienia. Sądzimy, że nie będzie bez korzyści dorzucenie kilku krótkich objaśnień o Sakramentach.<br />
<br />
Powinniście wiedzieć, w jaki sposób udziela się Chrztu świętego, gdyż każdy z nas może być powołany do udzielenia tego Sakramentu. Chrzci się wodą naturalną, którą polewa się głowę dziecka, wymawiając jednocześnie dobitnie słowa: ''Ja ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego."<br />
Sakrament pokuty gładzi grzechy po Chrzcie popełnione, o ile je penitent szczerze i sumiennie wyzna, żałuje za nie tj. boleje nad tym, że nimi Boga obraził i ma postanowienie poprawy, czyli nie chce popełniać ich więcej.<br />
Ostatnie Oleje św. są środkiem nadprzyrodzonym, który leczy duszę, a niekiedy przywraca nawet zdrowie ciału, o ile to jest z korzyścią duchową dla chorego. Nie należy więc czekać do ostatniej chwili, by przyjąć ten Sakrament. Obowiązkiem krewnych, lekarza, przyjaciół lub sąsiadów jest zatroszczyć się o to, by chory przyjął Wiatyk i Ostatnie Oleje Św. w stanie przytomnym, aby przez swą wiarę i pobożność mógł odnieść więcej korzyści z tych Sakramentów.<br />
<br />
Małżeństwo zostało podniesione przez Chrystusa Pana do godności Sakramentu. Aby było ważne, musi być zawarte wobec proboszcza danej parafii, lub upoważnionego przezeń kapłana i dwu świadków. Małżeństwo przestaje istnieć tylko wtedy, gdy jedno z małżonków umiera. - Za życia obu żadne z nich nie może wejść w nowy ważny związek małżeński. Kościół gani małżeństwa mieszane (gdy jedno z małżonków nie należy do Kościoła Katolickiego). Bardziej jeszcze pożałowania godną jest rzeczą zawieranie małżeństwa z osobą zupełnie niewierzącą.<br />
<br />
ZAKOŃCZENIE<br />
<br />
Nauka ta, Bracia ukochani, przyszła nam od Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i powinna nas doprowadzić do Niego.<br />
Prawdy, w które wierzyć mamy, by się zbawić, zostały objawione przez Niego i podane nam przez Kościół. Przykazania, które wypełniać powinniśmy, pochodzą również od Chrystusa, a prawo miłości, które je streszcza, było przez Niego ogłoszone. Łaska, która umożliwia nam i ułatwia miłość Boga i bliźniego, jest owocem Odkupienia, dokonanego przez Chrystusa Pana. Sakramenty św. są również Jego dziełem. Modlitwa nasza jest owocna jedynie za Jego pośrednictwem, dlatego to prawie wszystkie modlitwy Kościoła kończą się tymi słowami zwróconymi do Boga Ojca: Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa Syna Twojego, który Bogiem będąc, z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha św., przez wszystkie wieki wieków. Amen. Tak, Jezus Chrystus żyje i króluje w niebie i wstawia się bezustannie za nami. Żyje i króluje w duszach naszych tak długo, dopóki nie zgrzeszymy śmiertelnie; żyje przez łaskę uświęcającą, a króluje miłością. Żyje i króluje w Eucharystii. Wskutek konsekracji przez słowa kapłana jest rzeczywiście obecny na ołtarzu z duszą i ciałem, człowieczeństwem i Bóstwem, pod widzialnymi postaciami chleba i wina. Ponawia wówczas w sposób niekrwawy krwawą Ofiarę na Krzyżu, którą podjął dla zbawienia ludzkości. Daje się nam w Komunii św., by rozwijać życie Boże w nas. Przebywa pośród nas w kościołach swoich i jako Wiatyk posila umierających.<br />
<br />
Nie zapominajcie, Bracia, że powinniście uczęszczać w każdą niedzielę i we wszystkie święta uroczyste (W Polsce obowiązują do słuchania Mszy św. (prócz niedziel) święta: Boże Narodzenie (25 XII), Nowy Rok (1 I), Trzech Króli (6 I), Boże Ciało, Wniebowzięcie NMP (15 VIII), Wszystkich Świętych (1 XI).) na Mszę św. Jeśli to możliwe, bądźcie na Sumie, którą wówczas wasz proboszcz za was odprawia dla pożytku dusz i pomyślności waszych rodzin. Jeśli wam obowiązki na to pozwalają, słuchajcie Mszy św. i w dni powszednie, a przynajmniej posyłajcie do kościoła wasze dzieci. Jesteście też obowiązani pod karą grzechu śmiertelnego przystępować godnie do Komunii św. przynajmniej raz w rok w okresie Wielkanocnym. Przepis ten obowiązuje każdego wiernego, który doszedł do używania rozumu, to jest mniej więcej od siódmego roku życia. Jednak to za mało komunikować zaledwie raz na rok. Boski nasz Zbawiciel i Kościół św. pragną, byśmy przystępowali do Stołu Pańskiego jak najczęściej, a nawet codziennie. Do codziennego komunikowania wystarcza stan łaski i dobra intencja.<br />
<br />
Gdybyście znali dar Boży! Gdybyście wiedzieli kto was zaprasza do swego ołtarza, do swego stołu, do swego przybytku - z jakąż gorliwością spieszylibyście do niego, z jakąż radością obdarzałby pokojem dusze wasze, jednoczył rodziny wasze i ubogacał was skarbami żywota wiecznego!<br />
<br />
Na zakończenie, Bracia, chwalmy Boga naszego, Boskiego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, powtarzając wraz z Apostołem św. Judą: "Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić wobec swej chwały bez zarzutu, w radości, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i na wszystkie wieki. Amen" (Jud 24-25).</blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Krótki zbiór zasad życia chrześcijańskiego ułożony przez kard. Merciera</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Tekst pochodzi z Mszału Rzymskiego z dodaniem nabożeństw nieszpornych w opracowaniu Benedyktynów Tynieckich, 1949. Pisownię nieznacznie uwspółcześniono.<br />
<br />
Źródło: <a href="http://tradycjasosnowiec.blogspot.com/2012_01_01_archive.html" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://tradycjasosnowiec.blogspot.com/20...chive.html</a></span><br />
<br />
<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite>Drodzy Bracia! <br />
<br />
Najważniejszą dla każdego z nas rzeczą jest zbawienie duszy. Pragnęlibyśmy nie umierać nigdy, umrzeć wszakże musimy. Pomrzecie, Bracia, wszyscy, a nikt Wam powiedzieć nie może, kiedy ta chwila nastąpi - za lat 10 czy 20, jutro lub może nawet i dzisiaj. Jedyną rzeczą niewątpliwą jest to, że nastąpi dzień, w którym każdy z nas przejdzie z czasu do wieczności. Co się wówczas z nami stanie? Czy będziemy się wiecznie radować czy też wiecznie cierpieć? Wobec tego zagadnienia wszystkie inne bledną i nikną. Rozwiązanie go od was samych zależy. Przyszłość wieczna spoczywa w waszych rękach. Boski Zbawiciel ostrzegał nas o tym: "Nadchodzi bowiem godzina, w której wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Syna Człowieczego: i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na zmartwychwstanie do potępienia" (J 5, 28-29; fragmenty Pisma Świętego w przekładzie Biblii Tysiąclecia, wyd. 5). Potrzeba więc, Bracia, przypominać sobie od czasu do czasu, w co mamy wierzyć, co mamy czynić, aby zbawić dusze nasze, oraz jakich używać środków do osiągnięcia zbawienia.<br />
<br />
I. W CO MAMY WIERZYĆ, ABY SIĘ ZBAWIĆ?<br />
<br />
Obowiązkiem każdego chrześcijanina jest wierzyć we wszystkie prawdy, które Bóg światu objawił. Są one zawarte w Piśmie świętym i Tradycji. Podaje zaś je do wierzenia wiernym z nakazu Bożego Kościół Rzymsko-Katolicki.<br />
Pismo święte zawiera Słowo Boże spisane przez autorów Ksiąg świętych pod bezpośrednim natchnieniem Ducha Św. Księgi te, zależnie od tego, czy powstały przed czy po Chrystusie, nazywają się Księgami Starego lub Nowego Testamentu. Oprócz Pisma św. Objawienie zawiera się jeszcze i w Tradycji. Wyraz ten oznacza tak czynność przekazywania jakiejś nauki, jak i samą naukę przekazywaną. W treści zaś Tradycja jest tą częścią Słowa Bożego, które początkowo było głoszone przez Chrystusa Pana i Apostołów ustnie, a następnie w łonie Kościoła katolickiego jest i będzie podawane pokoleniom chrześcijańskim aż do końca świata. Wyrokowanie o tym, które prawdy są przez Boga objawione, lub jakie jest ich znaczenie, nie należy do wiernych, gdyż Pan nasz, Jezus Chrystus, w szczególnej trosce o należyte zachowanie i tłumaczenie skarbu wiary zawartego w Piśmie św. i Tradycji, ustanowił społeczność o charakterze publicznym, zwaną Kościołem i włożył na nią obowiązek strzeżenia i nieomylnego nauczania prawd objawionych. Ciało nauczające w tej społeczności tworzą następcy Apostołów, Biskupi, na czele z Ojcem świętym, czyli Papieżem, który jest następcą Księcia Apostołów, świętego Piotra: wierni zaś, wcieleni do Kościoła przez chrzest, pod karą grzechu ciężkiego i wiecznego potępienia, mają obowiązek przyjmować naukę, którą im podają do wierzenia Papież i Biskupi. Dzięki tej szczególnej opiece, którą Bóg zapewnił Swemu Kościołowi, nauka objawiona jest od czasów apostolskich wszędzie ta sama oraz stanowi zasadnicze źródło świętości w społeczeństwie chrześcijańskim.<br />
<br />
Przebiegnijcie, Bracia moi, świat cały, a z jedności Kościoła Rzymsko-Katolickiego, z jego powszechności, apostolskości i świętości przekonacie się dziś i rozpoznać będziecie mogli zawsze, że on jest prawdziwym Kościołem, założonym przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Łatwo go odróżnicie od niezliczonych sekt, które herezja i schizma oderwały od pierwotnego pnia społeczności chrześcijańskiej. Samo już dwudziestowiekowe istnienie Kościoła pomimo krwawych prześladowań, mimo herezji i schizmy rozdzierających jego jedność, mimo upadku własnych dzieci, a niekiedy i słabości zwierzchników, jest wystarczającym dowodem boskości jego pochodzenia. Pokolenia mijają, instytucje się starzeją i ulegają zmianom, stowarzyszenia się rozpraszają, sekty upadają, miasta, królestwa, cesarstwa się walą, dynastie wygasają, narody i rasy giną albo zlewają się ze sobą, jeden tylko Kościół Rzymski, zawsze ten sam, kroczy zwycięsko poprzez wieki.<br />
<br />
Na początku tej nauki postawiliśmy sobie pytanie w co mamy wierzyć. Główne zasady naszej wiary streszcza Skład Apostolski:<br />
<br />
SKŁAD APOSTOLSKI<br />
<br />
    Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi. <br />
    I w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego.<br />
    Który się począł z Ducha świętego; narodził się z Maryi Panny.<br />
    Umęczon pod Poncjuszem Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion.<br />
    Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał.<br />
    Wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy Boga Ojca wszechmogącego.<br />
    Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.<br />
    Wierzę w Ducha świętego.<br />
    Święty Kościół powszechny, świętych obcowanie.<br />
    Grzechów odpuszczenie.<br />
    Ciała zmartwychwstanie.  <br />
    Żywot wieczny. Amen.<br />
<br />
Gdy jakaś prawda zawarta w Objawieniu zostanie jako taka z biegiem czasu przez Kościół określona, przyjmuje nazwę dogmatu. Kto zaprzecza któregokolwiek dogmatu, staje się heretykiem. I tak: dnia 8 grudnia 1854 roku Kościół ogłosił jako dogmat Niepokalane Poczęcie N.M.P., a w roku 1870, na Soborze Watykańskim, nieomylność Papieża (W 1950 roku papież Pius XII w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus ogłosił jako dogmat prawdę o wniebowzięciu Maryi: „ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu ziemskiego życia, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały.” (przyp. red.)).Uczyńmy wyznanie tych dwóch dogmatów. Wierzę, iż przez szczególną łaskę, udzieloną jedynie Najświętszej Maryi Pannie, Bóg zachował Ją od zmazy grzechu pierworodnego od samej chwili poczęcia w łonie Jej matki, św. Anny. Poczęcie więc Jej było niepokalane. Wierzę, że gdy Papież zwraca się do Kościoła jako najwyższy jego nauczyciel i orzeka, że jakaś prawda jest przez Boga objawiona, nie może się w takim wyroku pomylić, czyli że jest wtedy nieomylny.<br />
<br />
II. JAK MAMY POSTĘPOWAĆ, ABY SIĘ ZBAWIĆ?<br />
<br />
Nie wystarcza człowiekowi prawdę poznać, trzeba według tej prawdy żyć. Podstawowym prawem życia chrześcijańskiego jest miłość, tj. obowiązek kochania Boga ponad wszystko, a bliźniego z miłości dla Boga jak siebie samego. Miłość to największe przykazanie, naucza Chrystus. W niej, według słów św. Pawła, zawiera się całe Prawo. A miłość prawdziwa to nie słowa, ani bezpłodne uczucia, - ona się przejawia w czynach: kochać Boga, to poddawać swoją wolę woli Bożej i służyć Mu. Wola Boża objawia się sposobem przyrodzonym w głosie sumienia, które uczy człowieka odróżniać dobro od zła, obowiązek od grzechu. Toteż człowiek winien zawsze być posłuszny głosowi sumienia. Przyrodzone prawo uczciwości wyryte w sumieniu potwierdziło i wyjaśniło Objawienie Boże, a Kościół święty przez dodanie przepisów pozytywnych uzupełnił je. Jedne i drugie zawarte są w krótkości w dziesięciu przykazaniach Bożych i pięciu Kościelnych:<br />
<br />
DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH<br />
<br />
Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli:<br />
<br />
    Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną.<br />
    Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno.<br />
    Pamiętaj abyś dzień święty święcił.<br />
    Czcij ojca swego i matkę swoją.<br />
    Nie zabijaj.<br />
    Nie cudzołóż.<br />
    Nie kradnij.<br />
    Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu.<br />
    Nie pożądaj żony bliźniego twego.<br />
    Ani żadnej rzeczy, która jego jest.<br />
<br />
PIĘĆ PRZYKAZAŃ KOŚCIELNYCH <br />
<br />
Podano najnowsze sformułowania (2013 r.)<br />
<br />
    W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.<br />
    Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.<br />
    Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię Świętą.<br />
    Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w  czasie Wielkiego Postu powstrzymywać się od udziału w zabawach.<br />
    Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.<br />
<br />
Niemożliwą jest rzeczą miłować Boga, Dobro najwyższe i nieskończone, ponad wszystkie stworzenia, bez wykazania się przed Nim miłością naszą do ludzi, tak bliźnich naszych, jak i nas samych. Rozróżniamy stąd trzy kierunki w praktyce miłości według tego, czy się ona odnosi do Boga w Nim Samym, czy do bliźnich, czy też wreszcie do nas samych.<br />
<br />
Zjednoczenie bezpośrednie duszy z Bogiem dokonuje się przez cnoty "teologiczne". Są one tak nazwane dlatego, że się odnoszą bezpośrednio do Boga. Cnoty te są następujące: Wiara, przez którą wierzymy mocno w to wszystko, co Bóg objawił i przez Kościół Święty do wierzenia podaje; Nadzieja, przez którą spodziewamy się ziszczenia obietnic Bożych, i Miłość, która nas łączy z Bogiem wszystkimi władzami naszej duszy.<br />
    <br />
Gdy dusza, która miała nieszczęście obrazić Boga, zwraca się powtórnie do Niego, wyraża ona wówczas miłość swoją żalem za popełniony grzech z postanowieniem nie grzeszenia więcej. Tak wyrażona miłość zwie się aktem skruchy.<br />
   <br />
 Praktyka chrześcijańskiej miłości braterskiej jest jakby streszczona w tych dwóch dobrze znanych zasadach: "Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiło." - "Czyń tak bliźniemu, jakbyś chciał, by on tobie czynił."<br />
   <br />
 Kochać siebie dla siebie, to egoizm. Rozsądna i chrześcijańska miłość samego siebie nakazuje walkę z namiętnościami, którymi są głównie według słów św. Jana Apostoła (1J 2, 16): "pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia", czyli zmysłowość, skąpstwo i pycha. Musimy koniecznie i bezustannie walczyć ze złymi skłonnościami, jeżeli chcemy, by nastało w nas panowanie miłości. Bądźmy umiarkowani, to znaczy wstrzemięźliwi i czyści, miłujmy pracę fizyczną lub umysłową; bądźmy hojni i chętnie dawajmy. Brzydźmy się pijaństwem, nieczystością, grzeszną rozrywką, bezpłodnym marnotrawstwem i lenistwem, chciwym wyzyskiwaniem pracy drugich. Bądźmy natomiast pokorni i poddajmy dusze nasze Bogu nie zazdroszcząc bliźnim ich powodzenia. Dobrze zrozumiana miłość samego siebie łączy się ściśle z miłością Boga i bliźniego.<br />
<br />
Oprócz ogólnego prawa miłości, któremu podlegają wszyscy, a. które streszczone jest w Przykazaniach Bożych i Kościelnych, są jeszcze obowiązki poszczególne, wynikające ze stanowiska, jakie człowiek zajmuje w społeczeństwie, czyli tak zwane obowiązki stanu. Kolebką społeczeństwa jest rodzina. Jedynie małżeństwo jest prawym źródłem życia ludzkiego. Celem małżeństwa nie jest zaspokojenie własnych żądz, lecz nierozerwalne połączenie dusz i ciał dwojga małżonków, którzy zobowiązali się dążyć wspólnymi siłami do udoskonalenia moralnego i założenia rodziny chrześcijańskiej. Nie wolno im, pod karą grzechu śmiertelnego, sprzeciwiać się prawu, które Bóg ustanowił dla zapewnienia rozwoju życia na ziemi. Małżonkowie winni sobie wierność, miłość i pomoc wzajemną. Żona ma być poddana mężowi. - Jest wszakże jego towarzyszką, nie zaś sługą. Rodzice mają kochać swe dzieci i wychowywać je po chrześcijańsku. Obowiązkiem dzieci jest szanować rodziców, słuchać ich i pomagać im w potrzebie z prawdziwą miłością dziecięcą.<br />
<br />
Stosunek między pracodawcami a robotnikami powinien się opierać z jednej strony na sprawiedliwości, uczciwości i życzliwości - z drugiej na szacunku, wierności i pracowitości. Między władzą świecką a obywatelami kraju powinny panować z jednej strony sprawiedliwość i miłość, oraz poszanowanie prawa Bożego, z drugiej - posłuszeństwo i przywiązanie, wypływające z miłości ojczyzny.<br />
<br />
Duchowieństwo ma obowiązek nauczać wiernych i z należytą gorliwością starać się o zbawienie ich duszy; - Wierni zaś winni kapłanom szacunek, posłuszeństwo i miłość. Dobry chrześcijanin musi być dobrym parafianinem, to znaczy ma brać czynny udział w nabożeństwach kościelnych swej parafii, w jej działalności, przejmować się losem jej członków na wzór dobrego obywatela, którego żywo obchodzą sprawy jego kraju. Każdy chrześcijanin przez swą parafię z proboszczem na czele łączy się z diecezją i Biskupem, a przez Biskupa z najwyższym Pasterzem i całym zespołem Świętych Kościoła powszechnego.<br />
Na zakończenie tej drugiej części nauki, podajemy akty wiary, nadziei, miłości i skruchy:<br />
<br />
AKT WIARY <br />
O Boże mój, wierzę mocno we wszystko, coś nam objawił i przez Kościół święty do wierzenia podał, ponieważ Ty sam jesteś Najwyższą i Nieomylną Prawdą. W tej Wierze chcę żyć i umierać.<br />
<br />
AKT NADZIEI <br />
O Boże mój, mam niewzruszoną nadzieję, że przez zasługi Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dasz mi żywot wieczny i udzielisz środków do zbawienia potrzebnych, ponieważ jesteś nieskończenie dobry, wszechmocny i wierny w obietnicach swoich. W tej nadziei chcę żyć i umierać.<br />
<br />
AKT MIŁOŚCI <br />
O Boże mój, miłuję Cię nade wszystko, boś jest najwyższym dobrem i najbardziej miłowania godnym, a dla Ciebie miłuję bliźniego jak samego siebie. W tej miłości żyć i umierać pragnę.<br />
<br />
AKT SKRUCHY <br />
O Boże mój, z całej duszy żałuję, żem Ciebie obraził moimi grzechami. Z miłości ku Tobie brzydzę się nimi. Szczerze postanawiam wyznać je przed Kapłanem, więcej już ich nie popełniać i poprawić swoje życie.<br />
<br />
III. ŚRODKI PROWADZĄCE DO ZBAWIENIA<br />
<br />
Człowiek powinien wierzyć w prawdziwość Objawienia Bożego, powinien miłość wprowadzać w czyn, oraz wypełniać Przykazania Boże i Kościelne. Powinien, ale czy może? Czy posiada odpowiednie środki ku temu? Sam z siebie człowiek nic dobrego zdziałać nie może. Ale podobało się Boskiej Opatrzności użyczyć człowiekowi takiego środka zbawienia, którego człowiek sposobem przyrodzonym otrzymać nie może i który dlatego słusznie nazywa się nadprzyrodzonym: jest nim łaska uświęcająca.<br />
<br />
Na czym właściwie polega łaska uświęcająca, czyli ten dar Boży, który czyni duszę świętą? Łaska uświęcająca nie tylko gładzi grzech pierworodny i grzechy uczynkowe, lecz i odradza człowieka wewnętrznie, udzielając duszy życia Bożego, które ją przenika, zrasta się z nią i podnosi do stanu nadprzyrodzonego: przez łaskę uświęcającą człowiek staje się godny miłości Bożej i dziedzicem chwały wiecznej. Bez łaski uświęcającej człowiek może w pewnej mierze czynić dobrze, ale jest całkowicie niezdolny do czynu zasługującego na zapłatę wieczną.<br />
Bóg daje duszy łaskę uświęcającą za pomocą znaków widzialnych, przez siebie ustanowionych, które się nazywają Sakramentami. Przez nie łaska uświęcająca albo po raz pierwszy wchodzi do duszy, albo już tam istniejąca pomnaża się, albo wreszcie przez grzech utracona, powraca.<br />
<br />
Sakramentów jest siedem: Chrzest, Bierzmowanie, Ciało i Krew Pańska, Pokuta, Ostatnie Olejem świętym Namaszczenie, Kapłaństwo i Małżeństwo.<br />
<br />
Chrzest udziela duszy łaski uświęcającej, która gładzi wszystkie grzechy oraz karę za nie, czyni nas dziećmi Bożymi i Kościoła - zapoczątkowuje w duszy życie nadprzyrodzone, które tu na ziemi rozwija się przez wykonywanie aktów wiary, nadziei, miłości oraz innych cnót: a w niebie dosięga pełni rozwoju w posiadaniu bezpośrednim i wiecznym Boga. <br />
<br />
Bierzmowanie utwierdza i udoskonala życie Boże w nas. Eucharystia zasila je i wzmacnia. Pokuta je przywraca i odnawia, gdy przez grzech śmiertelny utracimy je. Ostatnie Namaszczenie podtrzymuje to życie Boże w nas w ciężkiej chwili konania. Kapłaństwo udziela godności szafarzy Sakramentów i krzewicieli życia nadprzyrodzonego. <br />
<br />
Małżeństwo na koniec jest Sakramentem, przez który małżonkowie otrzymują łaskę pomocy we wspólnym życiu i w chrześcijańskim wychowaniu swych dzieci.<br />
Miłosierdzie Boże jest względem nas tak wielkie, że Sakramenty sprowadzają do duszy łaskę niezależnie od usposobienia lub ułomności udzielającego. Nigdy, Drodzy Bracia, nie potrafimy odwdzięczyć się Bogu za to, że bez żadnej zasługi z naszej strony i pomimo win naszych raczył nas obdarzyć łaską uświęcającą; nigdy też nie będziemy dość ostrożni w unikaniu grzechu śmiertelnego, przez który tracimy ten skarb największy: łaskę uświęcającą.<br />
<br />
Są jeszcze dwa inne środki zbawienia, których skuteczność zależy od przymiotów osobistych osoby ich używającej: modlitwa i pełnienie dobrych uczynków.<br />
<br />
Modlitwa jest środkiem najpowszechniejszym, dostępnym zawsze dla wszystkich; przez nią każdy otrzymać może od Boskiej Opatrzności dobra przyrodzone i nadprzyrodzone, w szczególności zaś łaskę owocnego przystępowania do Sakramentów. "Proście, a będzie wam dane, -powiedział Boski Zbawiciel - szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone" (Łk 11, 9-10).<br />
<br />
Dobre uczynki, których pełnienie ułatwia nam modlitwa, ściągają na nas od Boga nowe łaski i umacniają w Jego Miłości. Zaznaczyć tu trzeba, że każda, najpospolitsza nawet czynność może się stać czynem zasługującym na zapłatę wieczną. Modlitwa powinna mieć na celu: oddanie Bogu chwały, podziękowanie Mu za udzielone dobrodziejstwa i przeproszenie za popełnione grzechy. Powinniśmy się też modlić o pomoc Bożą dla siebie i drugich. Najdoskonalszą modlitwą jest tzw. Modlitwa Pańska czyli Ojcze Nasz, której nauczył nas Sam Chrystus.<br />
<br />
MODLITWA PAŃSKA <br />
<br />
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje; przyjdź królestwo Twoje; bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi; chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie wódź nas na pokuszenie; ale nas zbaw ode złego. Amen.<br />
<br />
POZDROWIENIE ANIELSKIE<br />
<br />
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami, i błogosławiony owoc żywota Twego, Jezus. święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.<br />
<br />
SAKRAMENTY ŚWIĘTE<br />
<br />
Do tej pory wyłożyliśmy wam, Bracia, prawdy, w które wierzyć należy i obowiązki jakie wypełniać mamy; ukazaliśmy wam środki wiodące do świętości i zbawienia. Sądzimy, że nie będzie bez korzyści dorzucenie kilku krótkich objaśnień o Sakramentach.<br />
<br />
Powinniście wiedzieć, w jaki sposób udziela się Chrztu świętego, gdyż każdy z nas może być powołany do udzielenia tego Sakramentu. Chrzci się wodą naturalną, którą polewa się głowę dziecka, wymawiając jednocześnie dobitnie słowa: ''Ja ciebie chrzczę w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego."<br />
Sakrament pokuty gładzi grzechy po Chrzcie popełnione, o ile je penitent szczerze i sumiennie wyzna, żałuje za nie tj. boleje nad tym, że nimi Boga obraził i ma postanowienie poprawy, czyli nie chce popełniać ich więcej.<br />
Ostatnie Oleje św. są środkiem nadprzyrodzonym, który leczy duszę, a niekiedy przywraca nawet zdrowie ciału, o ile to jest z korzyścią duchową dla chorego. Nie należy więc czekać do ostatniej chwili, by przyjąć ten Sakrament. Obowiązkiem krewnych, lekarza, przyjaciół lub sąsiadów jest zatroszczyć się o to, by chory przyjął Wiatyk i Ostatnie Oleje Św. w stanie przytomnym, aby przez swą wiarę i pobożność mógł odnieść więcej korzyści z tych Sakramentów.<br />
<br />
Małżeństwo zostało podniesione przez Chrystusa Pana do godności Sakramentu. Aby było ważne, musi być zawarte wobec proboszcza danej parafii, lub upoważnionego przezeń kapłana i dwu świadków. Małżeństwo przestaje istnieć tylko wtedy, gdy jedno z małżonków umiera. - Za życia obu żadne z nich nie może wejść w nowy ważny związek małżeński. Kościół gani małżeństwa mieszane (gdy jedno z małżonków nie należy do Kościoła Katolickiego). Bardziej jeszcze pożałowania godną jest rzeczą zawieranie małżeństwa z osobą zupełnie niewierzącą.<br />
<br />
ZAKOŃCZENIE<br />
<br />
Nauka ta, Bracia ukochani, przyszła nam od Pana naszego, Jezusa Chrystusa, i powinna nas doprowadzić do Niego.<br />
Prawdy, w które wierzyć mamy, by się zbawić, zostały objawione przez Niego i podane nam przez Kościół. Przykazania, które wypełniać powinniśmy, pochodzą również od Chrystusa, a prawo miłości, które je streszcza, było przez Niego ogłoszone. Łaska, która umożliwia nam i ułatwia miłość Boga i bliźniego, jest owocem Odkupienia, dokonanego przez Chrystusa Pana. Sakramenty św. są również Jego dziełem. Modlitwa nasza jest owocna jedynie za Jego pośrednictwem, dlatego to prawie wszystkie modlitwy Kościoła kończą się tymi słowami zwróconymi do Boga Ojca: Przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa Syna Twojego, który Bogiem będąc, z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha św., przez wszystkie wieki wieków. Amen. Tak, Jezus Chrystus żyje i króluje w niebie i wstawia się bezustannie za nami. Żyje i króluje w duszach naszych tak długo, dopóki nie zgrzeszymy śmiertelnie; żyje przez łaskę uświęcającą, a króluje miłością. Żyje i króluje w Eucharystii. Wskutek konsekracji przez słowa kapłana jest rzeczywiście obecny na ołtarzu z duszą i ciałem, człowieczeństwem i Bóstwem, pod widzialnymi postaciami chleba i wina. Ponawia wówczas w sposób niekrwawy krwawą Ofiarę na Krzyżu, którą podjął dla zbawienia ludzkości. Daje się nam w Komunii św., by rozwijać życie Boże w nas. Przebywa pośród nas w kościołach swoich i jako Wiatyk posila umierających.<br />
<br />
Nie zapominajcie, Bracia, że powinniście uczęszczać w każdą niedzielę i we wszystkie święta uroczyste (W Polsce obowiązują do słuchania Mszy św. (prócz niedziel) święta: Boże Narodzenie (25 XII), Nowy Rok (1 I), Trzech Króli (6 I), Boże Ciało, Wniebowzięcie NMP (15 VIII), Wszystkich Świętych (1 XI).) na Mszę św. Jeśli to możliwe, bądźcie na Sumie, którą wówczas wasz proboszcz za was odprawia dla pożytku dusz i pomyślności waszych rodzin. Jeśli wam obowiązki na to pozwalają, słuchajcie Mszy św. i w dni powszednie, a przynajmniej posyłajcie do kościoła wasze dzieci. Jesteście też obowiązani pod karą grzechu śmiertelnego przystępować godnie do Komunii św. przynajmniej raz w rok w okresie Wielkanocnym. Przepis ten obowiązuje każdego wiernego, który doszedł do używania rozumu, to jest mniej więcej od siódmego roku życia. Jednak to za mało komunikować zaledwie raz na rok. Boski nasz Zbawiciel i Kościół św. pragną, byśmy przystępowali do Stołu Pańskiego jak najczęściej, a nawet codziennie. Do codziennego komunikowania wystarcza stan łaski i dobra intencja.<br />
<br />
Gdybyście znali dar Boży! Gdybyście wiedzieli kto was zaprasza do swego ołtarza, do swego stołu, do swego przybytku - z jakąż gorliwością spieszylibyście do niego, z jakąż radością obdarzałby pokojem dusze wasze, jednoczył rodziny wasze i ubogacał was skarbami żywota wiecznego!<br />
<br />
Na zakończenie, Bracia, chwalmy Boga naszego, Boskiego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, powtarzając wraz z Apostołem św. Judą: "Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić wobec swej chwały bez zarzutu, w radości, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i na wszystkie wieki. Amen" (Jud 24-25).</blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ustawy i Dekrety]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=753</link>
			<pubDate>Sun, 09 Apr 2017 13:09:13 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=9">Paolo Carlo de Medici y Zep</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=753</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://powolania.paulini.pl/images/gfx/herb.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: herb.png]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Dekret Generała Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">w sprawie powołania proboszcza parafii pw. św. Michała Archanioła w Tivoli</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">na podstawie Dekretu Arcybiskupa Trydentu z 15 marca 2017 r. o erygowaniu parafii katedralnej pw. św. Michała Archanioła w Tivoli</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">§ 1. </span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Mianuję siebie, niegodnego sługę pańskiego, proboszczem parafii katedralnej pw. św. Michała Archanioła w Tivoli, która powierzona pozostała pod opiekę Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">§ 2. Dekret ten niechaj zyska moc obowiązującą z chwilą ogłoszenia.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Dano w Tivoli w II Niedzielę Męki Pańskiej A. D. MMXVII </span></span></span></span></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><img src="http://funkyimg.com/i/2rvkE.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2rvkE.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></span></div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://powolania.paulini.pl/images/gfx/herb.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: herb.png]" class="mycode_img" /></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Dekret Generała Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika</span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">w sprawie powołania proboszcza parafii pw. św. Michała Archanioła w Tivoli</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">na podstawie Dekretu Arcybiskupa Trydentu z 15 marca 2017 r. o erygowaniu parafii katedralnej pw. św. Michała Archanioła w Tivoli</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">§ 1. </span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Mianuję siebie, niegodnego sługę pańskiego, proboszczem parafii katedralnej pw. św. Michała Archanioła w Tivoli, która powierzona pozostała pod opiekę Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">§ 2. Dekret ten niechaj zyska moc obowiązującą z chwilą ogłoszenia.</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: small;" class="mycode_size">Dano w Tivoli w II Niedzielę Męki Pańskiej A. D. MMXVII </span></span></span></span></div>
<div style="text-align: right;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><img src="http://funkyimg.com/i/2rvkE.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2rvkE.png]" class="mycode_img" /></span></span></span></span></div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Traktat o historii III Państwa Kościelnego Rotria]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=693</link>
			<pubDate>Sun, 12 Mar 2017 19:22:01 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=9">Paolo Carlo de Medici y Zep</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=693</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><img src="http://funkyimg.com/i/2cCxX.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2cCxX.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Traktat o historii III Państwa Kościelnego Rotria<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
<br />
autorstwa o. Paola biskupa della Chiesa OSSPE</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Wstęp</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Traktat ten, najmilsi Bracia, nie będzie dokładną rozprawą historyczną</span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">, w której wszystko zostanie ściśle opisane z datą dzienną. Intencją moją jest jedynie nakreślenie czasów, ich atmosfery i najważniejszych zdarzeń. To czasy, których jestem bezpośrednim świadkiem. To okres stanowiący odrodzenie Rotrii - III Państwa Kościelnego. Odrodzenie bardzo bolesne i niedokończone, ale będące na dobrej drodze. Traktat p</span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">isany będzie partiami, na ile pozwoli czas i moja zaawansowana realioza. Wszak starszym jużci jestem xiędzem. Nawiązywać on będzie do dawnego dzieła "Breviati Index Patriarcharum". Zatem wczytajcie się Bracia, bo <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">historia est magistra vitae</span>. Jeżeli najdzie Was ochota do komentowania dzieła, spotkajcie się ze mną w Karczmie "Pod Mitrą i Pastorałem" i wymieńcie swoje uwagi przy kielichu zacnego wina albo kuflu piwa, będącego napojem postnym.<br />
</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Rozdział I - Aleksander IV (21.12.2015 - 25.01.2016)<br />
<br />
</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><img src="http://funkyimg.com/i/2qa5Q.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2qa5Q.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Aleksander IV, a właściwie Michelangelo Farnese był najbliższym współpracownikiem Ksawerego van Berdena - legalnego Regenta Państwa Kościelnego Rotria, który przybył ratować Kościół Święty po Wielkiej Październikowej Schizmie (X 2014 - XII 2015) na początku grudnia 2015 r. Ksiądz Farnese jako wysłannik biskupa Berdena rozgłosił fakt objęcia władzy przez prawowitego namiestnika po krajach zaprzyjaźnionych z Rotrią. Tym samym o restauracji dowiedzieli się również przedstawiciele kościołów schizmatyckich - Kościoła Galicyjskiego (antypatriarcha Kalikst I - obecny biskup Karol Wawrzyniec Medycejski), będącego pod wpływem Królestwa Skarlandu, Kościoła Rotryjskiego obediencji niderlandzkiej (antypatriarcha Benedykt I oraz jego Kamerling kardynał Albert Orański) i Kościoła Starorotryjskiego (arcybiskup Wolnogradu Pius von Habicht - ja niegodny sługa pański). Na wieść o powrocie legalnego Regenta i chęci odbudowy-zjednoczenia Kościoła Powszechnego, antypatriarcha Kalikst I oraz abp von Habicht ogłosili likwidację swoich kościołów i pragnienie powrotu na łono Kościoła Rotryjskiego. Antypatriarcha Benedykt I zmarł (nie wiadomo czy śmiercią v-naturalną), a kardynał Albert Orański ogłosił podporządkowanie się obediencji niderlandzkiej Kościołowi Rotryjskiemu. Do Apostolskiego Miasta powróciło wielu duchownych (m.in. Tomasso Mancini, Guliano Montini) i rozpoczął się czas odbudowy. W trakcie toczącej się debaty postulowano szerokie reformy Państwa Kościelnego Rotria, także ustrojowe, jednakże ostatecznie do takich nie doszło.<br />
<br />
W pierwszym w historii III Rotrii konklawe czynne i bierne prawo wyborcze posiadali wszyscy duchowni obywatele. Było to spowodowane faktem, że nie żyli legalni kardynałowie. W wyniku tak przeprowadzonego konklawe patriarchą został wybrany dnia 21 grudnia 2015 r. Michelangelo Farnese, który przybrał imię Aleksandra IV. Zadaniem, które obrał sobie za cel w trakcie pontyfikatu, było stworzenie ustawy zasadniczej, nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego, odrestaurowanie uniwersytetu oraz wprowadzenie Państwa Kościelnego na drogę rozwoju. Niestety udało mu się to częściowo. <br />
<br />
Krótki, bo miesięczny pontyfikat Aleksandra IV przyniósł uchwalenie bulli zasadniczej Super Universas, która ze zmianami obowiązuje do tej pory. Ponadto Aleksander wydał kilka aktów prawnych dotyczących struktury Kościoła Rotryjskiego m.in. podziału jego jednostek organizacyjnych w krajach konkordatowych. Napisał także bullę o duchowieństwie oraz o siłach zbrojnych Państwa Kościelnego. Nie udało mu się skodyfikować na nowo prawa kanonicznego. Aleksander IV wskrzesił Uniwersytet Rotryjski i mianował jego Rektorem Ksawerego van Berdena.<br />
<br />
Za rządów Aleksandra IV z inicjatywy Alberta Orańskiego rozpoczęły się prace nad wprowadzeniem w Państwie Kościelnym systemu gospodarczego. Zakończyły się one sukcesem, gdyż stworzono gospodarkę ziemską, która funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Była to spora innowacja. Działalność rozpoczął także Bank Rotrii, początkowo w formie pisanej, a następnie skryptu, który również i dzisiaj pełni znakomicie swoją funkcję.<br />
<br />
Z chwilą objęcia przez Farnese Złotego Tronu ostudził się zapał rotryjczyków do pomocy Ojcu Świętemu. Wielu duchownych ponownie stało się nieaktywnymi. W poczuciu rozgoryczenia i opuszczenia, Aleksander IV renuncjował pod koniec stycznia 2016 r. W trakcie swojego pontyfikatu nie mianował kardynałów, jedynie uczynił biskupem Severina Castiglioniego (mnie niegodnego sługę pańskiego).<br />
<br />
Aleksander IV to oprócz Ksawerego van Berdena odrodziciel Państwa Kościelnego Rotria. Pomimo krótkiego pontyfikatu powinien zostać zapamiętany jako ten patriarcha, który zjednoczył pod swoją władzą duchownych wielu v-wyznań powstałych po Wielkiej Październikowej Schizmie oraz stworzył na nowo podstawy funkcjonowania Państwa Kościelnego oraz Kościoła Rotryjskiego. Jego imieniem wolą następcy - Piusa V została nazwana sala audiencyjna w Pałacu Apostolskim.<br />
</span></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Rozdział II - Pius V (28.01.2016 - 02.03.2016)<br />
<br />
<img src="http://funkyimg.com/i/2rn1M.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2rn1M.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</span></span></span></span></span></span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Kolejne konklawe w nadzwyczajnej formie, czyli z udziałem wszystkich duchownych Kościoła Rotryjskiego obrało Patriarchą Severina biskupa Castiglioniego, który przybrał imię Piusa V. Zapowiedział on odrodzenie Państwa Kościelnego, zwiększenie aktywności duchownych w kościołach partykularnych, a także zapewnienie spokoju i ciągłości na Tronie Patriarszym. Pius V na początku pontyfikatu zajął się sytuacją wewnętrzną w kraju. Zagwarantował niepodległość Księstwa Urbino, jak również przydzielił pozostałe księstwa lenne - Mediolan Orańskim, Modenę - d'Este y Córdobie, Parmę Castiglionim oraz Toskanię Medyceuszom. Dzięki pomocy Ksawerego van Berdena ogłosił nowy Kodeks Prawa Kanonicznego.<br />
<br />
Rządy Piusa V to również przekształcenia w strukturze personalnej Kościoła Rotryjskiego. Patriarcha ten powołał Kolegium Kardynalskie w skład którego weszli dotychczasowi biskupi Leonardo Mario Castiglioni (syn Piusa V przezeń ustanowiony biskupem), Albert Orański (również wyświęcony na biskupa przez Piusa V), Ksawery van Berden. Pod koniec pontyfikatu kardynałem wpierw świeckim, a następnie biskupem został Fernando de Córdoba. Ksiądz Juan Jose Villagómez został uhonorowany tytułem prałata honorowego Jego Świątobliwości, zaś prezbiter Carlo Lorenzo de Medici y Zep tytułem kapelana honorowego Jego Świątobliwości. Z powodu błyskawicznej nominacji biskupiej patriarszego syna, a następnie uczynienia go purpuratem, Pius V stał się niechlubnym dowodem nepotyzmu, który występował w prawdziwym Państwie Kościelnym, które Rotria stara się odzwierciedlać. Nepot - kardynał Leonardo Mario Castiglioni wprowadził w Rotrii system gospodarki inwestycyjnej, który jednak nie przyjął się i został usunięty za rządów jednego z następców Piusa V.<br />
<br />
Patriarcha Pius V będąc zmartwionym nadal słabnącą aktywnością w Państwie Kościelnym zwołał I Synod Laterański, w trakcie którego dyskutowano m.in. nad kształtem Rytuału Laterańskiego, Ceremoniału Kwirynalskiego i Ceremoniału Uroczystości Kościoła Rotryjskiego. Stwierdzono, że zmian w nich może dokonać wyłącznie Sobór, dlatego uznano, ze mocą tradycji powinny pozostać one nie zmienione.<br />
<br />
Pod koniec pontyfikatu Piusa V opuścili go wszyscy współpracownicy. Jedyną pomoc Patriarsze oferował Jego Eminencja kardynał de Córdoba. Jego Świątobliwość z powodu opuszczenia przez współpracowników rozchorował się i mianował Jego Eminencję Alberta Orańskiego Regentem Stolicy Świętej. Korzystając ze swoich prerogatyw, kardynał Orański wprowadził nowy system wojskowy w Państwie Kościelnym umożliwiając tworzenie wojsk prywatnych. Pius V nie był jego zwolennikiem, ale zmianę tę zaakceptował. Usunął ją dopiero gdy sam sprawował regencję za rządów Leona III. Mimo wszystko system powrócił i działa do dnia dzisiejszego. <br />
<br />
Krótko po zakończeniu regencji, po zapowiedzi odejścia przez Mecenasa Patriarszego księdza Carlo Lorenza de Medici y Zepa, Pius V załamał się i złożył akt renuncjacji w dniu 2 marca 2016 r.<br />
<br />
Pius V to przykład człowieka chwiejnego, rozdartego. Jego intencje naprawy Państwa Kościelnego, przede wszystkim poprawy aktywności w Rotrii były słuszne, brakowało mu jednak pomysłu na ich realizację oraz umiejętności zjednania swoich poddanych i współpracowników. Rządy Piusa V cechowały się surowością. Żeby ukarać za brak aktywności oraz zniewagę Alberta Orańskiego w pewnym momencie Jego Świątobliwość pozbawił go mitry biskupiej. Szybko jednak zdał sobie sprawę, że metoda "kija" nie jest skuteczna, dlatego przywrócił ojca Niderlandów do godności biskupiej. Patriarcha cierpiał także na realiozę, której ataki odbierały chęć podjęcia ogromnego wysiłku, wymaganego na Złotym Tronie m.in. poprzez konieczność organizacji długich ceremonii kościelnych (Patriarcha nie był koronowany zgodnie z tradycją tylko na podstawie znacznie skróconego, nowego rytuału. Zostało to skrytykowane na I Synodzie Laterańskim).<br />
<br />
Obiektywizm naukowca - historyka z bólem serca nakazuje mi uznać swój pontyfikat za najgorszy w historii III Państwa Kościelnego Rotria.<br />
</span></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Rozdział III - Leon III (05.03.2016 - 03.06.2016)<br />
</span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://funkyimg.com/i/2rJFv.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2rJFv.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Kardynałowie Leonardo Mario Castiglioni, Fernando Alvarez d'Este y Córdoba, Albert Orański oraz Ksawery van Berden zebrani na konklawe po renuncjacji Piusa V wybrali na jego następcę księdza Carlosa Lorenzo de Medici y Zepa, który przybrał imię Leona III. Wybór był o tyle zaskakujący, że Carlos Lorenzo nie posiadał nominacji biskupiej, którą to w dzień wyboru zgodnie z prawem nadał mu Leonardo Mario kardynał Castiglioni. Był on kolejnym Patriarchą, który obiecał reformy Państwa Kościelnego oraz srogą politykę względem roszczeń duchownych. Oczekiwano ponadto od nowego Ojca Świętego zwiększenia liczby publicznych uroczystości, którym będzie przewodniczył.<br />
<br />
Jedną z ważniejszych decyzji podjętych przez Leona III było zwołanie I Soboru Welijskiego. Podczas jego obrad trwających od 28 marca 2016 r. do 2 listopada 2016 r. (z ogromnymi przerwami) debatowano, niestety bez owocnych skutków nad kwestiami wirtualnej ewangelizacji, roli oraz jedności Kościoła Rotryjskiego i kościołów partykularnych w mikroświecie, misji duchowieństwa w v-świecie, zmian w ceremoniałach Kościoła Rotryjskiego. Efektem obrad soborowych było stworzenie rytu welijskiego ceremoniałów Kościoła, a także podpisanie Unii Siczyńskiej pomiędzy Kościołem Rotryjskim, a Kościołem Surmenii (to zdarzenie miało miejsce za pontyfikatu następcy Leona III - Sykstusa IV). Niektóre propozycje soborowe były bardzo kontrowersyjne jak np. wirtualnej spowiedzi, którą zaproponował kardynał Albert Orański. Jednak oprócz Aktu Unii Siczyńskiej Sobór nie skutkował wydaniem żadnych innych dokumentów.<br />
<br />
Efektem polityki zagranicznej Leona III było podpisanie pomimo oporu ze strony niektórych bialeńczyków konkordatu z Republiką Bialeńską i ustanowienie archidiecezji wolnogradzkiej, która to z czasem stała się prałaturą terytorialną, a następnie ponownie archidiecezją. Rządy Leona III to także ocieplenie relacji rotryjsko-sarmackich.<br />
<br />
Z woli Leona III powstało Towarzystwo Jezusowe - pierwszy zakon w III Państwie Kościelnym Rotria. Jego Generałem został mianowany Wilhelm kardynał Orański. <br />
<br />
Jego Świątobliwość Leon III odebrał kapelusz kardynalski oraz nominację biskupią Leonardowi Marii Castiglioniemu, który za jego pontyfikatu nagle, bez podania przyczyn opuścił Rotrię, zniknął bez śladu i nie odnalazł się aż do dnia dzisiejszego. Patriarcha kreował natomiast kardynałem Severina Castiglioniego. W trakcie pontyfikatu Carlosa Lorenza zaginął również kardynał Fernando de Córdoba, który pojawił się z powrotem dopiero pod koniec rządów Sykstusa IV - następcy Leona III. Duchowny ten wolą Jego Świątobliwości Leona III stracił kapelusz kardynalski oraz mitrę biskupią. W trakcie rządów Ojca Świętego Leona III Kolegium Kardynalskie wybrało swojego Dziekana. Został nim Ksawery kardynał Berden.<br />
<br />
Za rządów Leona III, uzyskawszy wcześniej stwierdzenie nieważności małżeństwa, do stanu duchownego powrócił Wilhelm Orański, który abdykował z tronu Królestwa Zjednoczonych Niderlandów, gdzie panował jako Wilhelm II. Duchowny ten uzyskał bardzo szybko nominację biskupią, a kiedy Regentem Stolicy Świętej został kardynał kamerling Severino Castiglioni, Wilhelm Orański otrzymał kardynalskie galero.<br />
<br />
Panowanie Leona III to w pewnym stopniu rozkwit kultury na terytorium Państwa Kościelnego. Sam Ojciec Święty oraz kilku duchownych (m.in. kard. Albert Orański) rozpoczęło pisanie fikcyjnych opowieści sensacyjnych dotyczących życia w Apostolskim Mieście oraz całej Rotrii. Niestety po kilku rozdziałach zaprzestali tej czynności z powodu nadmiaru obowiązków wirtualnych i realnych.<br />
<br />
Ostatnie dni pontyfikatu Leona III to okres regencji sprawowanej przez kardynała kamerlinga Severina Castiglioniego. Kardynał Castiglioni postanowił rozprawić się raz na zawsze z gnuśnością duchownych. Wydał serię dokumentów wprowadzających surowe kary za nieposłuszeństwo (obowiązują one <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">de facto</span> do dziś). Kamerling chciał również pozbawić purpury m.in. Alberta Orańskiego, ale Jego Świątobliwość nie pozwolił na to i aktem swej renucjacji zakończył pontyfikat, a tym samym okres regencji Severina Castiglioniego. Krótkie rządy Regenta wywołały oburzenie w Stolicy Apostolskiej. Sam Carlos Lorenzo po swoim odejściu zapowiedział zemstę na kardynale Castiglionim, którego to obarczył odpowiedzialnością za zakończenie pontyfikatu i niewłaściwe decyzje w trakcie regencji. Ostatnią decyzją Leona III było wyniesienie księdza kanonika wawelskiego Hieronima Sieniawskiego do godności biskupa i obdarowanie go diecezją krakowską na terenie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Był to pierwszy od niepamiętnych czasów duchowny, który został biskupem, a nigdy nie odwiedził Apostolskiego Miasta Rotria.<br />
<br />
Leon III okazał się kolejnym duchownym, dla którego patriarsza tiara okazała się za ciężka. Nie można odmówić mu dobrych chęci, m.in. objawionych poprzez zwołanie soboru powszechnego. Patriarcha starał się rozwinąć kulturę Państwa Kościelnego np. pisząc swoje opowiadania. Niestety nie potrafił poradzić sobie ze współpracownikami, których dominacja ostatecznie doprowadziła go do klęski.</span></span></span></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><br />
Rozdział IV - Sykstus IV (05.06.2016 - 19.10.2016)<br />
<br />
<img src="http://funkyimg.com/i/2s9b5.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2s9b5.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</span></span></span></span></span></span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Na konklawe, które odbyło się po renuncjacji Leona III trzech kardynałów - Severino Castiglioni, Albert Orański oraz Wilhelm Orański (na konklawe nie dotarł kardynał Ksawery van Berden) dość szybko dokonało wyboru jego następcy. Został nim Albert kardynał Orański, znany wcześniej jako Aleksander IV - drugi antypatriarcha rotryjski po Wielkiej Schizmie Październikowej. W trakcie konklawe doszło do złamania tradycji, gdyż przez moment dostęp do Kaplicy Sykstyńskiej posiadała osoba niebędąca kardynałem. Eksces ten nie spotkał się z późniejszą reakcją Ojca Świętego czy Świętego Oficjum. W swoim pierwszym przemówieniu z loggi Bazyliki Laterańskiej Sykstus IV zaszokował wiernych stwierdzeniem, że jego pontyfikat może być ostatnim w dziejach Rotrii. Miał jednak nadzieję, że wspólną pracą uda się doprowadzić Kościół Rotryjski do szczytu chwały.</span></span></span></span></div>
</div>
<br />
<br />
</div>
</div>
</div>
</div>
</div></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><img src="http://funkyimg.com/i/2cCxX.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2cCxX.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
Traktat o historii III Państwa Kościelnego Rotria<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
<br />
autorstwa o. Paola biskupa della Chiesa OSSPE</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Wstęp</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Traktat ten, najmilsi Bracia, nie będzie dokładną rozprawą historyczną</span></span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">, w której wszystko zostanie ściśle opisane z datą dzienną. Intencją moją jest jedynie nakreślenie czasów, ich atmosfery i najważniejszych zdarzeń. To czasy, których jestem bezpośrednim świadkiem. To okres stanowiący odrodzenie Rotrii - III Państwa Kościelnego. Odrodzenie bardzo bolesne i niedokończone, ale będące na dobrej drodze. Traktat p</span><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">isany będzie partiami, na ile pozwoli czas i moja zaawansowana realioza. Wszak starszym jużci jestem xiędzem. Nawiązywać on będzie do dawnego dzieła "Breviati Index Patriarcharum". Zatem wczytajcie się Bracia, bo <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">historia est magistra vitae</span>. Jeżeli najdzie Was ochota do komentowania dzieła, spotkajcie się ze mną w Karczmie "Pod Mitrą i Pastorałem" i wymieńcie swoje uwagi przy kielichu zacnego wina albo kuflu piwa, będącego napojem postnym.<br />
</span></span></span></div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Rozdział I - Aleksander IV (21.12.2015 - 25.01.2016)<br />
<br />
</span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><img src="http://funkyimg.com/i/2qa5Q.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2qa5Q.jpg]" class="mycode_img" /><br />
</span></span></span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Aleksander IV, a właściwie Michelangelo Farnese był najbliższym współpracownikiem Ksawerego van Berdena - legalnego Regenta Państwa Kościelnego Rotria, który przybył ratować Kościół Święty po Wielkiej Październikowej Schizmie (X 2014 - XII 2015) na początku grudnia 2015 r. Ksiądz Farnese jako wysłannik biskupa Berdena rozgłosił fakt objęcia władzy przez prawowitego namiestnika po krajach zaprzyjaźnionych z Rotrią. Tym samym o restauracji dowiedzieli się również przedstawiciele kościołów schizmatyckich - Kościoła Galicyjskiego (antypatriarcha Kalikst I - obecny biskup Karol Wawrzyniec Medycejski), będącego pod wpływem Królestwa Skarlandu, Kościoła Rotryjskiego obediencji niderlandzkiej (antypatriarcha Benedykt I oraz jego Kamerling kardynał Albert Orański) i Kościoła Starorotryjskiego (arcybiskup Wolnogradu Pius von Habicht - ja niegodny sługa pański). Na wieść o powrocie legalnego Regenta i chęci odbudowy-zjednoczenia Kościoła Powszechnego, antypatriarcha Kalikst I oraz abp von Habicht ogłosili likwidację swoich kościołów i pragnienie powrotu na łono Kościoła Rotryjskiego. Antypatriarcha Benedykt I zmarł (nie wiadomo czy śmiercią v-naturalną), a kardynał Albert Orański ogłosił podporządkowanie się obediencji niderlandzkiej Kościołowi Rotryjskiemu. Do Apostolskiego Miasta powróciło wielu duchownych (m.in. Tomasso Mancini, Guliano Montini) i rozpoczął się czas odbudowy. W trakcie toczącej się debaty postulowano szerokie reformy Państwa Kościelnego Rotria, także ustrojowe, jednakże ostatecznie do takich nie doszło.<br />
<br />
W pierwszym w historii III Rotrii konklawe czynne i bierne prawo wyborcze posiadali wszyscy duchowni obywatele. Było to spowodowane faktem, że nie żyli legalni kardynałowie. W wyniku tak przeprowadzonego konklawe patriarchą został wybrany dnia 21 grudnia 2015 r. Michelangelo Farnese, który przybrał imię Aleksandra IV. Zadaniem, które obrał sobie za cel w trakcie pontyfikatu, było stworzenie ustawy zasadniczej, nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego, odrestaurowanie uniwersytetu oraz wprowadzenie Państwa Kościelnego na drogę rozwoju. Niestety udało mu się to częściowo. <br />
<br />
Krótki, bo miesięczny pontyfikat Aleksandra IV przyniósł uchwalenie bulli zasadniczej Super Universas, która ze zmianami obowiązuje do tej pory. Ponadto Aleksander wydał kilka aktów prawnych dotyczących struktury Kościoła Rotryjskiego m.in. podziału jego jednostek organizacyjnych w krajach konkordatowych. Napisał także bullę o duchowieństwie oraz o siłach zbrojnych Państwa Kościelnego. Nie udało mu się skodyfikować na nowo prawa kanonicznego. Aleksander IV wskrzesił Uniwersytet Rotryjski i mianował jego Rektorem Ksawerego van Berdena.<br />
<br />
Za rządów Aleksandra IV z inicjatywy Alberta Orańskiego rozpoczęły się prace nad wprowadzeniem w Państwie Kościelnym systemu gospodarczego. Zakończyły się one sukcesem, gdyż stworzono gospodarkę ziemską, która funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Była to spora innowacja. Działalność rozpoczął także Bank Rotrii, początkowo w formie pisanej, a następnie skryptu, który również i dzisiaj pełni znakomicie swoją funkcję.<br />
<br />
Z chwilą objęcia przez Farnese Złotego Tronu ostudził się zapał rotryjczyków do pomocy Ojcu Świętemu. Wielu duchownych ponownie stało się nieaktywnymi. W poczuciu rozgoryczenia i opuszczenia, Aleksander IV renuncjował pod koniec stycznia 2016 r. W trakcie swojego pontyfikatu nie mianował kardynałów, jedynie uczynił biskupem Severina Castiglioniego (mnie niegodnego sługę pańskiego).<br />
<br />
Aleksander IV to oprócz Ksawerego van Berdena odrodziciel Państwa Kościelnego Rotria. Pomimo krótkiego pontyfikatu powinien zostać zapamiętany jako ten patriarcha, który zjednoczył pod swoją władzą duchownych wielu v-wyznań powstałych po Wielkiej Październikowej Schizmie oraz stworzył na nowo podstawy funkcjonowania Państwa Kościelnego oraz Kościoła Rotryjskiego. Jego imieniem wolą następcy - Piusa V została nazwana sala audiencyjna w Pałacu Apostolskim.<br />
</span></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Rozdział II - Pius V (28.01.2016 - 02.03.2016)<br />
<br />
<img src="http://funkyimg.com/i/2rn1M.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2rn1M.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</span></span></span></span></span></span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Kolejne konklawe w nadzwyczajnej formie, czyli z udziałem wszystkich duchownych Kościoła Rotryjskiego obrało Patriarchą Severina biskupa Castiglioniego, który przybrał imię Piusa V. Zapowiedział on odrodzenie Państwa Kościelnego, zwiększenie aktywności duchownych w kościołach partykularnych, a także zapewnienie spokoju i ciągłości na Tronie Patriarszym. Pius V na początku pontyfikatu zajął się sytuacją wewnętrzną w kraju. Zagwarantował niepodległość Księstwa Urbino, jak również przydzielił pozostałe księstwa lenne - Mediolan Orańskim, Modenę - d'Este y Córdobie, Parmę Castiglionim oraz Toskanię Medyceuszom. Dzięki pomocy Ksawerego van Berdena ogłosił nowy Kodeks Prawa Kanonicznego.<br />
<br />
Rządy Piusa V to również przekształcenia w strukturze personalnej Kościoła Rotryjskiego. Patriarcha ten powołał Kolegium Kardynalskie w skład którego weszli dotychczasowi biskupi Leonardo Mario Castiglioni (syn Piusa V przezeń ustanowiony biskupem), Albert Orański (również wyświęcony na biskupa przez Piusa V), Ksawery van Berden. Pod koniec pontyfikatu kardynałem wpierw świeckim, a następnie biskupem został Fernando de Córdoba. Ksiądz Juan Jose Villagómez został uhonorowany tytułem prałata honorowego Jego Świątobliwości, zaś prezbiter Carlo Lorenzo de Medici y Zep tytułem kapelana honorowego Jego Świątobliwości. Z powodu błyskawicznej nominacji biskupiej patriarszego syna, a następnie uczynienia go purpuratem, Pius V stał się niechlubnym dowodem nepotyzmu, który występował w prawdziwym Państwie Kościelnym, które Rotria stara się odzwierciedlać. Nepot - kardynał Leonardo Mario Castiglioni wprowadził w Rotrii system gospodarki inwestycyjnej, który jednak nie przyjął się i został usunięty za rządów jednego z następców Piusa V.<br />
<br />
Patriarcha Pius V będąc zmartwionym nadal słabnącą aktywnością w Państwie Kościelnym zwołał I Synod Laterański, w trakcie którego dyskutowano m.in. nad kształtem Rytuału Laterańskiego, Ceremoniału Kwirynalskiego i Ceremoniału Uroczystości Kościoła Rotryjskiego. Stwierdzono, że zmian w nich może dokonać wyłącznie Sobór, dlatego uznano, ze mocą tradycji powinny pozostać one nie zmienione.<br />
<br />
Pod koniec pontyfikatu Piusa V opuścili go wszyscy współpracownicy. Jedyną pomoc Patriarsze oferował Jego Eminencja kardynał de Córdoba. Jego Świątobliwość z powodu opuszczenia przez współpracowników rozchorował się i mianował Jego Eminencję Alberta Orańskiego Regentem Stolicy Świętej. Korzystając ze swoich prerogatyw, kardynał Orański wprowadził nowy system wojskowy w Państwie Kościelnym umożliwiając tworzenie wojsk prywatnych. Pius V nie był jego zwolennikiem, ale zmianę tę zaakceptował. Usunął ją dopiero gdy sam sprawował regencję za rządów Leona III. Mimo wszystko system powrócił i działa do dnia dzisiejszego. <br />
<br />
Krótko po zakończeniu regencji, po zapowiedzi odejścia przez Mecenasa Patriarszego księdza Carlo Lorenza de Medici y Zepa, Pius V załamał się i złożył akt renuncjacji w dniu 2 marca 2016 r.<br />
<br />
Pius V to przykład człowieka chwiejnego, rozdartego. Jego intencje naprawy Państwa Kościelnego, przede wszystkim poprawy aktywności w Rotrii były słuszne, brakowało mu jednak pomysłu na ich realizację oraz umiejętności zjednania swoich poddanych i współpracowników. Rządy Piusa V cechowały się surowością. Żeby ukarać za brak aktywności oraz zniewagę Alberta Orańskiego w pewnym momencie Jego Świątobliwość pozbawił go mitry biskupiej. Szybko jednak zdał sobie sprawę, że metoda "kija" nie jest skuteczna, dlatego przywrócił ojca Niderlandów do godności biskupiej. Patriarcha cierpiał także na realiozę, której ataki odbierały chęć podjęcia ogromnego wysiłku, wymaganego na Złotym Tronie m.in. poprzez konieczność organizacji długich ceremonii kościelnych (Patriarcha nie był koronowany zgodnie z tradycją tylko na podstawie znacznie skróconego, nowego rytuału. Zostało to skrytykowane na I Synodzie Laterańskim).<br />
<br />
Obiektywizm naukowca - historyka z bólem serca nakazuje mi uznać swój pontyfikat za najgorszy w historii III Państwa Kościelnego Rotria.<br />
</span></span></span></span><br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">Rozdział III - Leon III (05.03.2016 - 03.06.2016)<br />
</span></span></span></span></span></span></span></span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">
<img src="http://funkyimg.com/i/2rJFv.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2rJFv.jpg]" class="mycode_img" /><br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Kardynałowie Leonardo Mario Castiglioni, Fernando Alvarez d'Este y Córdoba, Albert Orański oraz Ksawery van Berden zebrani na konklawe po renuncjacji Piusa V wybrali na jego następcę księdza Carlosa Lorenzo de Medici y Zepa, który przybrał imię Leona III. Wybór był o tyle zaskakujący, że Carlos Lorenzo nie posiadał nominacji biskupiej, którą to w dzień wyboru zgodnie z prawem nadał mu Leonardo Mario kardynał Castiglioni. Był on kolejnym Patriarchą, który obiecał reformy Państwa Kościelnego oraz srogą politykę względem roszczeń duchownych. Oczekiwano ponadto od nowego Ojca Świętego zwiększenia liczby publicznych uroczystości, którym będzie przewodniczył.<br />
<br />
Jedną z ważniejszych decyzji podjętych przez Leona III było zwołanie I Soboru Welijskiego. Podczas jego obrad trwających od 28 marca 2016 r. do 2 listopada 2016 r. (z ogromnymi przerwami) debatowano, niestety bez owocnych skutków nad kwestiami wirtualnej ewangelizacji, roli oraz jedności Kościoła Rotryjskiego i kościołów partykularnych w mikroświecie, misji duchowieństwa w v-świecie, zmian w ceremoniałach Kościoła Rotryjskiego. Efektem obrad soborowych było stworzenie rytu welijskiego ceremoniałów Kościoła, a także podpisanie Unii Siczyńskiej pomiędzy Kościołem Rotryjskim, a Kościołem Surmenii (to zdarzenie miało miejsce za pontyfikatu następcy Leona III - Sykstusa IV). Niektóre propozycje soborowe były bardzo kontrowersyjne jak np. wirtualnej spowiedzi, którą zaproponował kardynał Albert Orański. Jednak oprócz Aktu Unii Siczyńskiej Sobór nie skutkował wydaniem żadnych innych dokumentów.<br />
<br />
Efektem polityki zagranicznej Leona III było podpisanie pomimo oporu ze strony niektórych bialeńczyków konkordatu z Republiką Bialeńską i ustanowienie archidiecezji wolnogradzkiej, która to z czasem stała się prałaturą terytorialną, a następnie ponownie archidiecezją. Rządy Leona III to także ocieplenie relacji rotryjsko-sarmackich.<br />
<br />
Z woli Leona III powstało Towarzystwo Jezusowe - pierwszy zakon w III Państwie Kościelnym Rotria. Jego Generałem został mianowany Wilhelm kardynał Orański. <br />
<br />
Jego Świątobliwość Leon III odebrał kapelusz kardynalski oraz nominację biskupią Leonardowi Marii Castiglioniemu, który za jego pontyfikatu nagle, bez podania przyczyn opuścił Rotrię, zniknął bez śladu i nie odnalazł się aż do dnia dzisiejszego. Patriarcha kreował natomiast kardynałem Severina Castiglioniego. W trakcie pontyfikatu Carlosa Lorenza zaginął również kardynał Fernando de Córdoba, który pojawił się z powrotem dopiero pod koniec rządów Sykstusa IV - następcy Leona III. Duchowny ten wolą Jego Świątobliwości Leona III stracił kapelusz kardynalski oraz mitrę biskupią. W trakcie rządów Ojca Świętego Leona III Kolegium Kardynalskie wybrało swojego Dziekana. Został nim Ksawery kardynał Berden.<br />
<br />
Za rządów Leona III, uzyskawszy wcześniej stwierdzenie nieważności małżeństwa, do stanu duchownego powrócił Wilhelm Orański, który abdykował z tronu Królestwa Zjednoczonych Niderlandów, gdzie panował jako Wilhelm II. Duchowny ten uzyskał bardzo szybko nominację biskupią, a kiedy Regentem Stolicy Świętej został kardynał kamerling Severino Castiglioni, Wilhelm Orański otrzymał kardynalskie galero.<br />
<br />
Panowanie Leona III to w pewnym stopniu rozkwit kultury na terytorium Państwa Kościelnego. Sam Ojciec Święty oraz kilku duchownych (m.in. kard. Albert Orański) rozpoczęło pisanie fikcyjnych opowieści sensacyjnych dotyczących życia w Apostolskim Mieście oraz całej Rotrii. Niestety po kilku rozdziałach zaprzestali tej czynności z powodu nadmiaru obowiązków wirtualnych i realnych.<br />
<br />
Ostatnie dni pontyfikatu Leona III to okres regencji sprawowanej przez kardynała kamerlinga Severina Castiglioniego. Kardynał Castiglioni postanowił rozprawić się raz na zawsze z gnuśnością duchownych. Wydał serię dokumentów wprowadzających surowe kary za nieposłuszeństwo (obowiązują one <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">de facto</span> do dziś). Kamerling chciał również pozbawić purpury m.in. Alberta Orańskiego, ale Jego Świątobliwość nie pozwolił na to i aktem swej renucjacji zakończył pontyfikat, a tym samym okres regencji Severina Castiglioniego. Krótkie rządy Regenta wywołały oburzenie w Stolicy Apostolskiej. Sam Carlos Lorenzo po swoim odejściu zapowiedział zemstę na kardynale Castiglionim, którego to obarczył odpowiedzialnością za zakończenie pontyfikatu i niewłaściwe decyzje w trakcie regencji. Ostatnią decyzją Leona III było wyniesienie księdza kanonika wawelskiego Hieronima Sieniawskiego do godności biskupa i obdarowanie go diecezją krakowską na terenie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Był to pierwszy od niepamiętnych czasów duchowny, który został biskupem, a nigdy nie odwiedził Apostolskiego Miasta Rotria.<br />
<br />
Leon III okazał się kolejnym duchownym, dla którego patriarsza tiara okazała się za ciężka. Nie można odmówić mu dobrych chęci, m.in. objawionych poprzez zwołanie soboru powszechnego. Patriarcha starał się rozwinąć kulturę Państwa Kościelnego np. pisząc swoje opowiadania. Niestety nie potrafił poradzić sobie ze współpracownikami, których dominacja ostatecznie doprowadziła go do klęski.</span></span></span></span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size"><span style="color: #ff3333;" class="mycode_color"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><br />
Rozdział IV - Sykstus IV (05.06.2016 - 19.10.2016)<br />
<br />
<img src="http://funkyimg.com/i/2s9b5.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2s9b5.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
</span></span></span></span></span></span></span></span><br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: medium;" class="mycode_size">Na konklawe, które odbyło się po renuncjacji Leona III trzech kardynałów - Severino Castiglioni, Albert Orański oraz Wilhelm Orański (na konklawe nie dotarł kardynał Ksawery van Berden) dość szybko dokonało wyboru jego następcy. Został nim Albert kardynał Orański, znany wcześniej jako Aleksander IV - drugi antypatriarcha rotryjski po Wielkiej Schizmie Październikowej. W trakcie konklawe doszło do złamania tradycji, gdyż przez moment dostęp do Kaplicy Sykstyńskiej posiadała osoba niebędąca kardynałem. Eksces ten nie spotkał się z późniejszą reakcją Ojca Świętego czy Świętego Oficjum. W swoim pierwszym przemówieniu z loggi Bazyliki Laterańskiej Sykstus IV zaszokował wiernych stwierdzeniem, że jego pontyfikat może być ostatnim w dziejach Rotrii. Miał jednak nadzieję, że wspólną pracą uda się doprowadzić Kościół Rotryjski do szczytu chwały.</span></span></span></span></div>
</div>
<br />
<br />
</div>
</div>
</div>
</div>
</div></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Biblioteka]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=692</link>
			<pubDate>Sun, 12 Mar 2017 19:01:04 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=9">Paolo Carlo de Medici y Zep</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=692</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2q9YW.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2q9YW.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #ff9933;" class="mycode_color"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">W <span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">bibliotece klasztornej znajdują się zarówno zbiory pobożnych ksiąg teologicznych, jak i akty prawne wydawane przez organy Zakonu. W tym miejscu również mnisi pracują nad swoimi traktatami i rozwijają własną wiedzę.</span></span></span></span></span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><img src="http://funkyimg.com/i/2q9YW.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: 2q9YW.jpg]" class="mycode_img" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="color: #ff9933;" class="mycode_color"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size">W <span style="color: #333333;" class="mycode_color"><span style="font-size: large;" class="mycode_size">bibliotece klasztornej znajdują się zarówno zbiory pobożnych ksiąg teologicznych, jak i akty prawne wydawane przez organy Zakonu. W tym miejscu również mnisi pracują nad swoimi traktatami i rozwijają własną wiedzę.</span></span></span></span></span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Konstytucja Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=688</link>
			<pubDate>Sat, 11 Mar 2017 15:48:27 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=9">Paolo Carlo de Medici y Zep</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=688</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: black;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><img src="http://powolania.paulini.pl/images/gfx/herb.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: herb.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
C</span></span></span></span><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">ostitutio Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae</span></span></div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ I</span></span></span></span><br />
<span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> FUNDAMENTALIA ZAKONU</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 1.</span><br />
 §1. Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (łac. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae</span>) zwane jest dalej „Zakonem”, „Zakonem Paulinów”.<br />
 §2. Zakon tworzą Ojcowie, którzy zwą się Paulinami.<br />
 §3. Skrót Zakonu brzmi: OSPPE<br />
 §4. Dewizą Zakonu są słowa:  Solus Cum Deo Solo<br />
 §5. Herb Zakonu określa załącznik nr 1.<br />
§6. Zakon podlega Stolicy Świętej, jej prawu oraz Ojcu Świętemu.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 2.</span><br />
 §1. Zakon posiada fundamentalne zasady życia.<br />
 §2. Ojcowie bronią wiary Kościoła Rotryjskiego oraz rozpowszechniają i umacniają ją.<br />
 §3.Ojcowie przestrzegają czystości ciała i ducha.<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">§4. Ojcowie oddają się kontemplacji, modlitwie i pokucie.</span></span><br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 3.</span><br />
 §1. Kościół Rotryjski zalicza Zakon do instytutów życia konsekrowanego.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 4.</span><br />
 §1. Siedziba Zakonu mieści się w miejscu wyznaczonym wolą Ojca Świętego.<br />
 §2. Zakon ma prawo działać na terenie wszystkich państw, w których istnieją struktury Kościoła Rotryjskiego.</span><br />
 <br />
 <br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ II<br />
 PRZYSTĄPIENIE</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 5.</span><br />
 §1. <span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Zakon Paulinów otwarty </span></span>jest dla tych, którzy gotowi są przestrzegać zasad życia, spisanych w art. 2 rozdz. I.<br />
 §2. Do Zakonu zostaje przyjęta osoba świecka lub duchowna, bez względu na posiadane tytuły i zajmowane stanowiska.<br />
 §3. Aby wyrazić chęć wstąpienia do Zakonu, należy powiadomić o tym Generała Zakonu w specjalnym wątku.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 6.</span><br />
 §1. Nowoprzyjęty zostaje włączony w poczet Nowicjuszy.<br />
 §2. Decyzję o przyjęciu na czas nowicjatu podejmuje Generał Zakonu.<br />
 §3. Nowicjusz studiuje wybrane przez Generała Ćwiczenia Duchowe lub/oraz Reguły.<br />
 §4. Celem nowicjatu jest wzrost duchowy, wyzbycie się wszelkich grzechów oraz rzeczy doczesnych.<br />
 §5. Nowicjuszem kieruje indywidualny Opiekun, który jest do niego przydzielany.<br />
 §6. Nowicjusz wykonuje polecenia Opiekuna.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 7.</span><br />
 §1. Okres nowicjatu kończy się, gdy Generał Zakonu uzna, iż Nowicjusz jest gotowy do przyjęcia kapłaństwa.<br />
 §2. Nominacji kapłańskiej udziela Generał Zakonu podczas Uroczystości złożenia ślubów.<br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Art. 8.</span><br />
 §1. Podczas okresu nowicjatu można zrezygnować z dalszej posługi w Zakonie i tym samym całkowicie opuścić jego struktury.</span><br />
 <br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ III<br />
 WŁADZA</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 9.</span><br />
 §1. Najważniejszym dokumentem, pod który podlegają wszyscy Ojcowie Paulini jest Konstytucja Zakonu.<br />
 §2. Konstytucję tę można zmienić na posiedzeniu Kapituły generalnej poprzez większość.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 10.</span><br />
 §1. Innymi dokumentami, podlegającymi pod Konstytucję Generalną są Ustawy i Dekrety.<br />
 §2. Dekrety wydaje Generał Zakonu samodzielnie.<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">§3. Ustawy wydaje Kapituła Generalna.</span></span><br />
 §4. Ustawy i Dekrety w żaden sposób nie mogą łamać Konstytucji Generalnej.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 11.</span><br />
 §1. Generał Zakonu ma także prawo do wydawania Decyzji.<br />
 §2. Decyzje dotyczą wykluczenia danego Ojca z Zakonu oraz dyspens.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 12.</span><br />
 §1. Najwyższą władzę w Zakonie sprawuje Generał Zakonu.<br />
 §2. Podczas jego nieobecności władzę przejmuje Progenerał Zakonu, który zostaje powołany przez Generała.<br />
 §3. Generał Zakonu podlega pod Konstytucję Generalną oraz prawo Państwa Kościelnego Rotrię.<br />
 §4. Generał Zakonu ma prawo przyjmowania i usuwania członków Zakonu oraz ich awansowania i degradacji.<br />
 §5. Generał Zakonu ma obowiązek wizytacji struktur Zakonu. Jeśli tego nie może uczynić, wówczas obowiązek ten przejmuje Progenerał.<br />
 §6. Generał Zakonu może ustąpić ze stanowiska w dowolnej chwili. Wówczas Progenerał zwołuje Kapitułę generalną, na której wybierany jest nowy Generał.<br />
 §7. Generała Zakonu nie obowiązuje kadencyjność. Może zostać wybrany na to stanowisko dowolną ilość razy.<br />
 §8. Generał Zakonu zostaje wybrany przez Kapitułę generalną.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 13.</span><br />
 §1. Kapituła generalna to posiedzenie wszystkich Ojców Paulinów, której przewodniczy Generał Zakonu lub osoba przez niego wyznaczona.<br />
 §2. Do zadań Kapituły generalnej należy m.in.:<br />
 1) wybór Generała Zakonu,<br />
 2) obradowanie nad Ustawami oraz uchwalanie ich,<br />
 3) zmiana Konstytucji Generalnej,<br />
 4) obradowanie nad innymi kwestiami wyznaczonymi przez Generała Zakonu.<br />
 §2. Posiedzenie Kapituły generalnej rozpoczyna, kończy i przewodniczy Generał Zakonu lub osoba wyznaczona przez niego.</span><br />
 <br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ IV<br />
 WYKLUCZENIE, ODEJŚCIE</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 14.</span><br />
 §1. Dobrowolnie można opuścić Zakon tylko w okresie Nowicjatu.<br />
 §2. W późniejszym okresie, po ślubach zakonnych, Ojcowie nie powinni prosić o wykluczenie z Zakonu.<br />
 §3. Jeśli zaś dany Ojciec poprosi o wykluczenie, wówczas zbiera się Kapituła generalna, na której ten, który pragnie opuścić Zakon, przedstawia powód.<br />
 §4. Po przedstawieniu powodu Kapituła przystępuje do głosowania nad wykluczeniem.<br />
 §5. Jeśli Kapituła przychyli się do wniosku większością głosów, wówczas ten, który prosił o wykluczenie, opuszcza Zakon <br />
 §6. Jeśli Kapituła odrzuci wniosek większością głosów, wówczas dany Ojciec, który prosił o wykluczenie, jest wysyłany do odosobnionego miejsca na okres jednego miesiąca, w celu pogłębienia swojej wiary i odnowienia duchowego. Po tym czasie dany Ojciec wraca do Zakonu i nadal pracuje na jego rzecz.<br />
<br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 15.</span><br />
 §1. Innym sposobem jest wykluczenie danego Ojca z Zakonu poprzez Decyzję Generała Zakonu lub Patriarchy.<br />
 §2. W wydanej Decyzji podaje się powód, przez który dany Ojciec jest wykluczony.<br />
 §3. Dany Ojciec może być wykluczony z Zakonu za:<br />
 1) nieprzestrzeganie Konstytucji Generalnej i prawa Państwa Kościelnego Rotria,<br />
 2) działanie na niekorzyść Zakonu i Stolicy Apostolskiej,<br />
 3) nieposłuszeństwo wobec władz Zakonu i Patriarchy,<br />
 4) inne sprawowania, podanych w Decyzji Generała Zakonu.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 16.</span><br />
 §1. Przed wykluczeniem z Zakonu przez Generała, winno się upomnieć danego Ojca dwukrotnie.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 17.</span><br />
 §1. Poprzez wykluczenie ustają wszystkie prawa, obowiązki i śluby wynikające z przynależności do Zakonu.</span><br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ V<br />
 DYSPENSY</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 18.</span><br />
 §1. Dyspensy nie mogą dotyczyć ślubów i zasad życia zakonu.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 19.</span><br />
 §1. Dyspensę wydaje Generał Zakonu lub Kapituła generalna.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 20.</span><br />
 §1. Dyspensę można wydać od dyscypliny, kary lub innej rzeczy, określonej w Decyzji.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 21.</span><br />
 §1. Dyspensę można wydać dla konkretnej osoby, grupy osób lub całego Zakonu.</span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Załącznik:<br />
<img src="http://powolania.paulini.pl/images/gfx/herb.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: herb.png]" class="mycode_img" /></span><br />
 </span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-size: x-large;" class="mycode_size"><span style="color: black;" class="mycode_color"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><img src="http://powolania.paulini.pl/images/gfx/herb.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: herb.png]" class="mycode_img" /><br />
<br />
C</span></span></span></span><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">ostitutio Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae</span></span></div>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ I</span></span></span></span><br />
<span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> FUNDAMENTALIA ZAKONU</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 1.</span><br />
 §1. Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (łac. <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae</span>) zwane jest dalej „Zakonem”, „Zakonem Paulinów”.<br />
 §2. Zakon tworzą Ojcowie, którzy zwą się Paulinami.<br />
 §3. Skrót Zakonu brzmi: OSPPE<br />
 §4. Dewizą Zakonu są słowa:  Solus Cum Deo Solo<br />
 §5. Herb Zakonu określa załącznik nr 1.<br />
§6. Zakon podlega Stolicy Świętej, jej prawu oraz Ojcu Świętemu.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 2.</span><br />
 §1. Zakon posiada fundamentalne zasady życia.<br />
 §2. Ojcowie bronią wiary Kościoła Rotryjskiego oraz rozpowszechniają i umacniają ją.<br />
 §3.Ojcowie przestrzegają czystości ciała i ducha.<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">§4. Ojcowie oddają się kontemplacji, modlitwie i pokucie.</span></span><br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 3.</span><br />
 §1. Kościół Rotryjski zalicza Zakon do instytutów życia konsekrowanego.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 4.</span><br />
 §1. Siedziba Zakonu mieści się w miejscu wyznaczonym wolą Ojca Świętego.<br />
 §2. Zakon ma prawo działać na terenie wszystkich państw, w których istnieją struktury Kościoła Rotryjskiego.</span><br />
 <br />
 <br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ II<br />
 PRZYSTĄPIENIE</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 5.</span><br />
 §1. <span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="color: #333333;" class="mycode_color">Zakon Paulinów otwarty </span></span>jest dla tych, którzy gotowi są przestrzegać zasad życia, spisanych w art. 2 rozdz. I.<br />
 §2. Do Zakonu zostaje przyjęta osoba świecka lub duchowna, bez względu na posiadane tytuły i zajmowane stanowiska.<br />
 §3. Aby wyrazić chęć wstąpienia do Zakonu, należy powiadomić o tym Generała Zakonu w specjalnym wątku.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 6.</span><br />
 §1. Nowoprzyjęty zostaje włączony w poczet Nowicjuszy.<br />
 §2. Decyzję o przyjęciu na czas nowicjatu podejmuje Generał Zakonu.<br />
 §3. Nowicjusz studiuje wybrane przez Generała Ćwiczenia Duchowe lub/oraz Reguły.<br />
 §4. Celem nowicjatu jest wzrost duchowy, wyzbycie się wszelkich grzechów oraz rzeczy doczesnych.<br />
 §5. Nowicjuszem kieruje indywidualny Opiekun, który jest do niego przydzielany.<br />
 §6. Nowicjusz wykonuje polecenia Opiekuna.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 7.</span><br />
 §1. Okres nowicjatu kończy się, gdy Generał Zakonu uzna, iż Nowicjusz jest gotowy do przyjęcia kapłaństwa.<br />
 §2. Nominacji kapłańskiej udziela Generał Zakonu podczas Uroczystości złożenia ślubów.<br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><br />
Art. 8.</span><br />
 §1. Podczas okresu nowicjatu można zrezygnować z dalszej posługi w Zakonie i tym samym całkowicie opuścić jego struktury.</span><br />
 <br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ III<br />
 WŁADZA</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 9.</span><br />
 §1. Najważniejszym dokumentem, pod który podlegają wszyscy Ojcowie Paulini jest Konstytucja Zakonu.<br />
 §2. Konstytucję tę można zmienić na posiedzeniu Kapituły generalnej poprzez większość.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 10.</span><br />
 §1. Innymi dokumentami, podlegającymi pod Konstytucję Generalną są Ustawy i Dekrety.<br />
 §2. Dekrety wydaje Generał Zakonu samodzielnie.<br />
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font">§3. Ustawy wydaje Kapituła Generalna.</span></span><br />
 §4. Ustawy i Dekrety w żaden sposób nie mogą łamać Konstytucji Generalnej.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 11.</span><br />
 §1. Generał Zakonu ma także prawo do wydawania Decyzji.<br />
 §2. Decyzje dotyczą wykluczenia danego Ojca z Zakonu oraz dyspens.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 12.</span><br />
 §1. Najwyższą władzę w Zakonie sprawuje Generał Zakonu.<br />
 §2. Podczas jego nieobecności władzę przejmuje Progenerał Zakonu, który zostaje powołany przez Generała.<br />
 §3. Generał Zakonu podlega pod Konstytucję Generalną oraz prawo Państwa Kościelnego Rotrię.<br />
 §4. Generał Zakonu ma prawo przyjmowania i usuwania członków Zakonu oraz ich awansowania i degradacji.<br />
 §5. Generał Zakonu ma obowiązek wizytacji struktur Zakonu. Jeśli tego nie może uczynić, wówczas obowiązek ten przejmuje Progenerał.<br />
 §6. Generał Zakonu może ustąpić ze stanowiska w dowolnej chwili. Wówczas Progenerał zwołuje Kapitułę generalną, na której wybierany jest nowy Generał.<br />
 §7. Generała Zakonu nie obowiązuje kadencyjność. Może zostać wybrany na to stanowisko dowolną ilość razy.<br />
 §8. Generał Zakonu zostaje wybrany przez Kapitułę generalną.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 13.</span><br />
 §1. Kapituła generalna to posiedzenie wszystkich Ojców Paulinów, której przewodniczy Generał Zakonu lub osoba przez niego wyznaczona.<br />
 §2. Do zadań Kapituły generalnej należy m.in.:<br />
 1) wybór Generała Zakonu,<br />
 2) obradowanie nad Ustawami oraz uchwalanie ich,<br />
 3) zmiana Konstytucji Generalnej,<br />
 4) obradowanie nad innymi kwestiami wyznaczonymi przez Generała Zakonu.<br />
 §2. Posiedzenie Kapituły generalnej rozpoczyna, kończy i przewodniczy Generał Zakonu lub osoba wyznaczona przez niego.</span><br />
 <br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ IV<br />
 WYKLUCZENIE, ODEJŚCIE</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 14.</span><br />
 §1. Dobrowolnie można opuścić Zakon tylko w okresie Nowicjatu.<br />
 §2. W późniejszym okresie, po ślubach zakonnych, Ojcowie nie powinni prosić o wykluczenie z Zakonu.<br />
 §3. Jeśli zaś dany Ojciec poprosi o wykluczenie, wówczas zbiera się Kapituła generalna, na której ten, który pragnie opuścić Zakon, przedstawia powód.<br />
 §4. Po przedstawieniu powodu Kapituła przystępuje do głosowania nad wykluczeniem.<br />
 §5. Jeśli Kapituła przychyli się do wniosku większością głosów, wówczas ten, który prosił o wykluczenie, opuszcza Zakon <br />
 §6. Jeśli Kapituła odrzuci wniosek większością głosów, wówczas dany Ojciec, który prosił o wykluczenie, jest wysyłany do odosobnionego miejsca na okres jednego miesiąca, w celu pogłębienia swojej wiary i odnowienia duchowego. Po tym czasie dany Ojciec wraca do Zakonu i nadal pracuje na jego rzecz.<br />
<br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 15.</span><br />
 §1. Innym sposobem jest wykluczenie danego Ojca z Zakonu poprzez Decyzję Generała Zakonu lub Patriarchy.<br />
 §2. W wydanej Decyzji podaje się powód, przez który dany Ojciec jest wykluczony.<br />
 §3. Dany Ojciec może być wykluczony z Zakonu za:<br />
 1) nieprzestrzeganie Konstytucji Generalnej i prawa Państwa Kościelnego Rotria,<br />
 2) działanie na niekorzyść Zakonu i Stolicy Apostolskiej,<br />
 3) nieposłuszeństwo wobec władz Zakonu i Patriarchy,<br />
 4) inne sprawowania, podanych w Decyzji Generała Zakonu.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 16.</span><br />
 §1. Przed wykluczeniem z Zakonu przez Generała, winno się upomnieć danego Ojca dwukrotnie.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 17.</span><br />
 §1. Poprzez wykluczenie ustają wszystkie prawa, obowiązki i śluby wynikające z przynależności do Zakonu.</span><br />
 </span><br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="color: red;" class="mycode_color"><span style="font-size: small;" class="mycode_size"><span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">ROZDZIAŁ V<br />
 DYSPENSY</span></span></span></span></div>
<span style="font-size: small;" class="mycode_size"><br />
 <span style="font-family: georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 18.</span><br />
 §1. Dyspensy nie mogą dotyczyć ślubów i zasad życia zakonu.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 19.</span><br />
 §1. Dyspensę wydaje Generał Zakonu lub Kapituła generalna.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 20.</span><br />
 §1. Dyspensę można wydać od dyscypliny, kary lub innej rzeczy, określonej w Decyzji.<br />
 <br />
 <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Art. 21.</span><br />
 §1. Dyspensę można wydać dla konkretnej osoby, grupy osób lub całego Zakonu.</span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Załącznik:<br />
<img src="http://powolania.paulini.pl/images/gfx/herb.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: herb.png]" class="mycode_img" /></span><br />
 </span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Reguła Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika]]></title>
			<link>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=687</link>
			<pubDate>Sat, 11 Mar 2017 15:47:47 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/member.php?action=profile&uid=9">Paolo Carlo de Medici y Zep</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/rotria/forum/showthread.php?tid=687</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Reguła Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika</span></span></span><br />
</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O miłości Boga i bliźniego, o jedności serc i wspólności rzeczy</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1.</span> Nade wszystko, bracia najmilsi, miłujcie Boga, a następnie i bliźniego, ponieważ są to przykazania w pierwszym rzędzie nam dane. Oto są przepisy, które wam w klasztorze żyjącym zachowywać nakazujemy. Zasadniczą przyczyną, dla której zgromadziliście się razem, jest to, abyście jednomyślnie mieszkali w domu i mieli jedną duszę i jedno serce skierowane ku Bogu. A nie nazywajcie czegokolwiek swoją własnością, lecz niech wszystko będzie wam wspólne, a przełożony niech każdemu z was udziela pokarmu i odzienia, nie jednakowo wszystkim, bo nie wszyscy macie jednakowe zdrowie, lecz raczej każdemu tyle, ile potrzebuje. Tak bowiem czytacie w Dziejach Apostolskich, że „wszystko mieli wspólne i rozdzielano każdemu według potrzeby” . Ci, którzy na świecie coś posiadali, niech po wstąpieniu do klasztoru chętnie zechcą to przekazać na wspólną własność. Ci zaś, którzy nic nie posiadali, niech nie domagają się w klasztorze tego, czego nawet na świecie mieć nie mogli. Jednakże ze względu na ich słabość trzeba im udzielać tego, czego potrzebują, chociażby ich ubóstwo na świecie było tak wielkie, że nie mogli znaleźć nawet rzeczy koniecznych. Tylko niech się nie uważają za szczęśliwych jedynie dlatego, że znaleźli tu taki pokarm i odzienie, jakiego na świecie mieć nie mogli.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O pokorze</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2.</span> Niech nie zadzierają głowy, ponieważ znajdują się teraz w gronie tych, do których na świecie nawet by przystąpić nie śmieli, ale niech wznoszą swe serca w górę i ziemskich próżności nie szukają, aby klasztory nie stały się pożyteczne jedynie dla bogatych, a nie dla biednych, skoro bogaci tu uniżają się, a biedni wbijają w pychę. Ale też i ci, których na świecie uważano za mających jakieś znaczenie, niech nie pogardzają swoimi braćmi, którzy z biedy przyszli do tego świętego zgromadzenia. Niech raczej starają się chlubić z ubogich braci, niż z godności bogatych rodziców. Niech się także nie wynoszą, jeśli wnieśli coś ze swego majątku do wspólnoty, ani też niech się nie pysznią z bogactwa, jakie przekazali klasztorowi, za-miast korzystać z niego na świecie. Zaiste, każda inna niegodziwość skłania do popełniania złych czynów, pycha zaś zastawia sidła nawet na dobre uczynki, aby je zniszczyć. I cóż pomoże rozdać swój majątek biednym i samemu stać się ubogim, skoro nędzna dusza, pogardzając dobrami, staje się bardziej pyszna niż była wtedy, kiedy je posiadała? A zatem żyjcie wszyscy w jedności i zgodzie, i czcijcie w sobie nawzajem Boga, którego staliście się świątynią.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O modlitwie i brewiarzu</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3.</span> Trwajcie gorliwie na modlitwie o ustalonej godzinie i porze dnia. W oratorium niech nikt nie czyni czego innego, jak tylko to, do czego zostało ono przeznaczone i od czego też wzięło swą nazwę, tak aby ci, którzy w wolnej chwili chcieliby się pomodlić poza ustalonymi godzinami, nie mieli przeszkody od tego, kto by zamierzał tam robić coś innego. Gdy w psalmach i hymnach modlicie się do Boga, rozważajcie w ciszy serca swego to, co wypowiadacie głośno. A śpiewajcie tylko to, co czytacie (w rubrykach), że jest wyznaczone do śpiewania; co zaś nie jest wyznaczone do śpiewania, tego nie należy śpiewać.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O poście i posiłku</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4.</span> Ciało wasze ujarzmiajcie postami i wstrzemięźliwością w jedzeniu i piciu, o ile zdrowie pozwala. Kto zaś nie może pościć, to niech przynajmniej nic nie je poza godzinami głównych posiłków, chyba że jest chory. Od momentu przyjścia do stołu aż do odejścia od niego, słuchajcie, co wam czytają wedle zwyczaju, bez hałasu i sprzeczek, tak aby nie tylko usta brały pokarm, ale i uszy pragnęły słowa Bożego.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O trosce względem chorych</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5.</span> Jeśli z uwagi na poprzednie warunki życiowe niektórzy bracia są jeszcze delikatni (słabi) i w pokarmach traktuje się ich inaczej, nie powinno to być przykre, ani wydawać się niesprawiedliwe tym, których odmienne pochodzenie uczyniło silniejszymi pod tym względem. I niech nie uważają tamtych za szczęśliwszych, ponieważ jedzą to, czego oni nie jedzą, ale raczej niech się cieszą, że są silniejsi od tamtych. A jeśli tym, którzy przyszli do klasztoru z wygodniejszych warunków życia, udziela się czegoś z pokarmu, ubrania, pościeli i okrycia, czego drudzy, silniejsi i przez to szczęśliwsi, nie otrzymują, to ci ostatni, którzy nie otrzymują, powinni pomyśleć, jak wielką drogę musieli tamci przebyć ze swego poprzedniego życia świeckiego do naszego życia zakonnego, chociaż nie zdołali jeszcze przystosować się do skromnego życia tych, którzy fizycznie są silniejsi. Ani też nie powinni domagać się wszyscy tego, co widzą, że tylko niektórzy otrzymują, i to nie dla ich wyróżnienia, ale dla przyjścia im z pomocą, aby nie doszło do tej godnej pogardy przewrotności, że w klasztorze osoby z bogatych rodzin pilnie pracują nad sobą, jak tylko mogą, a osoby ubogiego pochodzenia stają się wybredne. Zaiste, jak chorzy powinni mniej przyjmować pokarmu, żeby nie pogarszać jeszcze stanu zdrowia, tak znów po chorobie trzeba ich traktować, aby jak najszybciej odzyskali siły, choćby do klasztoru przyszli z największej nawet biedy, bo niedawna choroba sprawiła dla nich to, co dla bogatych poprzedni ich sposób życia. Kiedy zaś odzyskają już pierwotne siły, niech powracają do poprzedniego, szczęśliwszego trybu życia, który o tyle bardziej przystoi sługom Bożym, o ile mniej potrzebują. Niech się też nie trzymają kurczowo wygód, które były dla nich konieczne w czasie choroby. Ci bracia niech się uważają za bogatszych, którzy w skromnym sposobie życia są wytrzymalsi. Lepiej jest bowiem mniej potrzebować niż wiele mieć. <br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O odzieniu i zewnętrznym zachowaniu się </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6.</span> Niech nie będzie okazały wasz ubiór, ani też nie starajcie się podobać ubiorem, lecz dobrym postępowaniem. Kiedy gdzie idziecie, razem idźcie, a gdy tam przyjdziecie, razem pozostańcie. W sposobie chodzenia, stania i we wszystkich ruchach waszych niech nie będzie nic takiego, co by mogło kogoś gorszyć, ale owszem to wszystko, co przystoi świętemu waszemu powołaniu. Jeśli wzrok wasz padnie na jaką niewiastę, nie zatrzymujcie go na niej. Wprawdzie nie jest wam zabronione widzieć niewiast, gdy gdzie idziecie, ale pożądać je lub chcieć być przez nie pożądanym, to wielkim jest występkiem. Nie tylko bowiem przez dotyk i uczucie namiętności przychodzi pożądanie i nawzajem budzi się ono u niewiast, ale także przez nieskromne spojrzenia. I nie mówcie, że macie czystą duszę, skoro oczy wasze są nieskromne, bo: „spojrzenie oka nieskromnego, to zwiastun serca nieczystego”. A gdy wzajemnym spojrzeniem serca milcząco przekazują sobie wzajemnie nieczyste zamiary, to choćby nawet nie doszło do grzesznego zbliżenia ciał, znika czystość w obyczajach. Ten, kto ma oczy utkwione w niewiastę i pragnie, aby i ona tak samo patrzyła na niego, niech nie sądzi, że nikt tego nie widzi. Zaiste, widzą go, i to ci, o których nawet nie przypuszcza, że go obserwują. A załóżmy nawet, że dzieje się to w ukryciu i nikt z ludzi nie patrzy. Ale co zrobi z Tym Obserwatorem z góry, Wszechwidzącym, przed którym nic się skryć nie może? Czyżby należało sądzić, że On wcale tego nie widzi, skoro na to patrzy z tak wielką cierpliwością, co i mądrością? Jemu to właśnie mąż Boży niech się lęka narazić, a wtedy nie będzie pragnął w grzeszny sposób podobać się niewieście. Niech pomyśli, że On widzi wszystko, a wówczas nie będzie chciał nieskromnie patrzeć na niewiastę. W tej też sprawie zalecona jest bojaźń Boża, gdy napisano: „Obrzydliwością jest dla Pana ten, kto natrętnie wpatruje się oczyma”. Kiedy więc jesteście razem w kościele czy gdziekolwiek indziej, gdzie są i niewiasty, strzeżcie nawzajem swojej czystości. Bóg bowiem, który mieszka w was, będzie i w ten sposób strzegł was przy waszej współpracy.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O upominaniu braterskim</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7.</span> A jeśli u któregoś z was zauważycie ową pożądliwość oczu, o której mówię, zaraz go upominajcie, aby już zapoczątkowana nie rozwijała się dalej, lecz u samych podstaw została stłumiona. A gdy zauważycie, że zaraz po upomnieniu, albo innego dnia znów robi to samo, wtedy ten, kto by to zauważył, powinien go wyjawić jako zranionego, którego należy leczyć. Wpierw jednak trzeba to powiedzieć drugiemu albo i trzeciemu (bratu), aby świadectwem dwóch albo trzech można było mu to udowodnić i z odpowiednią surowością skarcić. I nie sądźcie, że jesteście nieżyczliwi, źle usposobieni, gdy to ujawniacie. Zaiste, mniej winni nie jesteście, jeśli milcząc, pozwalacie ginąć braciom swoim, podczas gdy ujawniając, moglibyście wprowadzić ich na drogę poprawy. Gdyby bowiem brat twój miał jakąś ranę na ciele i chciał ją ukryć z obawy przed operacją, czyż nie byłoby rzeczą okrutną z twojej strony, gdybyś milczał, a wyrazem miłosierdzia, gdybyś tę ranę wyjawił? O ileż bardziej powinieneś wyjawić jego ranę duchową, aby nie gniła w sercu ku jego własnej zgubie! Ale zanim powie się innym, którzy by - w razie zaprzeczania - mogli świadczyć, trzeba powiadomić o tym przełożonego. Być może, że winny zechce się poprawić, a wówczas nie będzie potrzeby wyjawiać tego innym. Lecz jeśliby zaprzeczał, wtedy trzeba wezwać świadków i wobec wszystkich braci udowodnić mu winę, już nie przez jednego świadka, ale przez dwóch lub trzech. Ten zaś, któremu winę udowodniono, powinien ponieść karę w celu poprawy, według osądu przełożonego lub kapłana, do którego to należy. Gdyby zaś kary przyjąć nie chciał i sam nie wystąpił, niech będzie usunięty z waszego zgromadzenia. Bo to również robi się nie z pobudek zemsty czy okrucieństwa, ale troski i miłosierdzia względem innych, z których wielu mógłby zarazić swoim zgubnym postępowaniem. Ale to, co powiedziałem o niewpatrywaniu się w niewiasty, należy także pilnie i dokładnie zachować przy wykrywaniu, zakazywaniu, ujawnianiu, udowadnianiu i karaniu innych grzechów, ale zawsze z miłością do człowieka, a nienawiścią do wykroczeń. Kto by doszedł tak daleko w złem, że przyjmowałby po kryjomu od kogo listy lub jakie-kolwiek podarunki, to jeżeli dobrowolnie się przyzna, trzeba mu winę darować i modlić się za niego. Jeżeli zaś schwyta się go i winę udowodni, wówczas powinien być surowiej ukarany wedle orzeczenia kapłana lub przełożonego.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O występku tych, co na własność jaką rzecz sobie zatrzymują</span><br />
</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8.</span> Szaty wasze przechowujcie w jednym miejscu, pod opieką jednego szatniarza, dwóch, lub tylu, ilu potrzeba do czyszczenia, aby ich mole nie zniszczyły. A jak żywicie się z jednej spiżarni, tak też i ubierajcie się z jednej szatni. I jeśli możliwe, nie zwracajcie uwagi na to, jakie ubranie daje się wam stosownie do pory roku, czy każdy z was otrzymuje to samo, które przedtem złożył, czy też inne, które drugi brat nosił, byleby nikomu nie odmawiano tego, co potrzebuje. Jeśli zaś powstają stąd między wami spory i niezadowolenie, i użala się ktoś, że teraz otrzymał gorsze ubranie niż miał przedtem, oraz mu ubliża, aby ubierał się tak, jak jego brat, to zastanówcie się, jak wiele jeszcze brakuje wam do owej wewnętrznej szaty duszy waszej, skoro tak się spieracie o szatę ciała! Przeto jeśli toleruje się waszą słabość i otrzymujecie to samo ubranie, które przedtem złożyliście, to jednak w jednym miejscu, pod opieką klasztornych szatniarzy miejcie to, coście zdjęli. Tak przeto niech nikt nie pracuje dla siebie, ale wszystko niech będzie robione dla wspólnego dobra, i to z jeszcze większą starannością i pilnością, niż gdybyście to robili dla siebie samych. Miłość bowiem, o której napisano, że „nie szuka swego” , tak trzeba rozumieć, że ta miłość przedkłada dobro wspólne nad własne, a nie odwrotnie: własne nad wspólne. I dlatego wiedzcie, że im bardziej będziecie się starali o sprawy wspólne niż o własne, tym więcej postąpicie w doskonałości, tak aby we wszystkich sprawach, które wprawdzie są konieczne, ale przemijające, górowała zawsze miłość, która przetrwa wszystko. Z tego przeto wynika, że jeśli ktoś swoim synom lub powinowatym żyjącym w klasztorze coś przyniesie, np. odzienie czy cokolwiek z rzeczy codziennego użytku, nie powinno się tego przyjmować w skrytości dla siebie, ale trzeba to oddać do dyspozycji przełożonego, a rzecz przekazaną dla wspólnego dobra klasztoru otrzyma ten, kto rzeczywiście będzie jej potrzebował. Gdyby ktoś ukrywał rzecz sobie podarowaną, ma to być osądzone jako kradzież. (...)<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O trosce braterskiej</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">9.</span> Opiekę nad chorymi, rekonwalescentami lub cierpiącymi na jaką słabość, choćby nawet nie mieli gorączki, trzeba powierzyć jednemu bratu, który sam będzie prosił o wydanie ze spiżarni tego, co uzna za potrzebne każdemu. Ci, którzy mają pieczę o spiżarnię, szatnię czy bibliotekę, niech bez szemrania służą braciom swoim. O książki należy prosić codziennie w godzinach wyznaczonych. Kto by prosił poza tymi godzinami, nie otrzyma. Ci zaś, którzy mają pieczę nad odzieżą i obuwiem, niech się nie ociągają z ich wydaniem potrzebującym braciom.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O proszeniu o przebaczenie i odpuszczaniu urazów z miłości</span><br />
</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10.</span> Kłótni żadnych nie prowadźcie, albo jak najszybciej ich zaprzestańcie, aby gniew nie przerodził się w nienawiść i ze źdźbła nie czynił belki, a dusza nie stała się zabójcą. Tak bowiem czytacie: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” . Kto by obelgą, złorzeczeniem lub posądzaniem o przestępstwo obraził drugiego, niech pamięta, aby zadośćuczynieniem jak najprędzej naprawić krzywdę, obrażony zaś powinien przebaczyć bez roztrząsania sprawy. Jeżeli zaś wzajemnie się obrazili, mają sobie nawzajem przebaczyć, a to ze względu na wasze modlitwy, które im częściej odprawiacie, tym czystsi sami być powinniście. Lepszy zaś jest ten, kto wprawdzie jest porywczy do gniewu, ale prędko uznaje swój błąd i prosi obrażonego o przebaczenie, niż ten, kto rzadko się gniewa, ale też z trudem skłonny jest prosić o przebaczenie. Kto nigdy nie chce prosić o przebaczenie, niepotrzebnie jest w klasztorze, chociaż nie został z niego wydalony. Strzeżcie się przeto używać słów przykrych, a jeśli już wymówiły je usta wasze, nie ociągajcie się, aby tymi samymi ustami uleczyć rany, jakie nimi zadaliście. Kiedy zaś potrzeba karności zmusza was do udzielania nagany podwładnym ostrymi słowami, to jeśli nawet czujecie, że przekroczyliście tu miarę, nie wymaga się od was, byście ich prosili o przebaczenie, aby przez przesadną pokorę nie stracić autorytetu u tych, którzy mają być waszymi podwładnymi. Ale za to proście Pana wszechrzeczy o odpuszczenie, który wie także, z jaką życzliwością miłujecie tych, których może ostrzej karcicie niż tego potrzeba. Między wami bowiem powinna panować miłość du-chowa, a nie cielesna.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O przełożonych i posłuszeństwie</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">11.</span> Przełożonemu bądźcie posłuszni jak własnemu ojcu, darząc go szacunkiem, tak aby Bóg w jego osobie nie był obrażany, tym bardziej kapłanowi, który troszczy się o was wszystkich.  Do przełożonego więc należy przede wszystkim troska, aby były zachowane wszystkie te przepisy. Jeśliby coś nie zostało zachowane, nie powinien z niedbalstwa pomijać tego milczeniem, ale udzielić nagany i starć się, aby zostało to naprawione. W sprawach zaś, które przekraczają jego siły i możliwości, powinien odnieść się do kapłana, który jest u was największym autorytetem. Ten zaś, kto jest waszym przełożonym, powinien czuć się szczę-śliwy nie dlatego, że ma władzę rozkazywać, ale dlatego, że może innym służyć w miłości. Darzony poważaniem wobec ludzi - niech będzie waszym przełożonym; w bojaźni zaś wobec Boga - niech będzie podnóżkiem nóg waszych. Dla wszystkich niech będzie wzorem dobrego postępowania: niech karci niespokojnych, pociesza małodusznych, podtrzymuje słabych, a ze wszystkimi niech będzie cierpliwy. Karność niech chętnie zachowuje, ale z lękiem ją na drugich nakłada. A chociaż i jedno i drugie jest konieczne, to jednak niech się stara, aby go bardziej kochano niż się go lękano, pamiętając zawsze o tym, że kiedyś zda za was rachunek przed Bogiem. A zatem miejcie wzgląd nie tylko na sie-bie, ale także i na niego okazując mu większe posłuszeństwo, bo im wyższe stanowisko zajmuje między wami, tym w większym znajduje się niebezpieczeństwie.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O zachowaniu Reguły</span></span></div>
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">12.</span> Daj, Boże, abyście w duchu miłości zachowali wszystkie te przepisy, nie jak niewolnicy pod pręgierzem Prawa przymuszani, ale jak ludzie wolni, w łasce Bożej uformowani, i abyście swym postępowaniem, jako miłośnicy duchowej piękności, szerzyli wszędzie miłą wonność Chrystusową . Abyście zaś w tej książeczce, jak w zwierciadle, mogli przypatrzeć się samym sobie, czy nie opuściliście czego przez zapomnienie, będzie wam ona czytana raz w tygodniu. A gdy zobaczycie, że wypełniacie to, co jest w niej napisane, dziękujcie Bogu, dawcy wszelkiego dobra. Jeżeli zaś ktoś z was spostrzeże, że mu w czymś niedostaje, niech żałuje za przeszłe uchybienia i strzeże się na przyszłość; niech się modli o darowanie winy i nie dozwoli wodzić się na pokuszenie.</span></blockquote>
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote class="mycode_quote"><cite>Cytat:</cite><div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: large;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Reguła Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika</span></span></span><br />
</div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O miłości Boga i bliźniego, o jedności serc i wspólności rzeczy</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1.</span> Nade wszystko, bracia najmilsi, miłujcie Boga, a następnie i bliźniego, ponieważ są to przykazania w pierwszym rzędzie nam dane. Oto są przepisy, które wam w klasztorze żyjącym zachowywać nakazujemy. Zasadniczą przyczyną, dla której zgromadziliście się razem, jest to, abyście jednomyślnie mieszkali w domu i mieli jedną duszę i jedno serce skierowane ku Bogu. A nie nazywajcie czegokolwiek swoją własnością, lecz niech wszystko będzie wam wspólne, a przełożony niech każdemu z was udziela pokarmu i odzienia, nie jednakowo wszystkim, bo nie wszyscy macie jednakowe zdrowie, lecz raczej każdemu tyle, ile potrzebuje. Tak bowiem czytacie w Dziejach Apostolskich, że „wszystko mieli wspólne i rozdzielano każdemu według potrzeby” . Ci, którzy na świecie coś posiadali, niech po wstąpieniu do klasztoru chętnie zechcą to przekazać na wspólną własność. Ci zaś, którzy nic nie posiadali, niech nie domagają się w klasztorze tego, czego nawet na świecie mieć nie mogli. Jednakże ze względu na ich słabość trzeba im udzielać tego, czego potrzebują, chociażby ich ubóstwo na świecie było tak wielkie, że nie mogli znaleźć nawet rzeczy koniecznych. Tylko niech się nie uważają za szczęśliwych jedynie dlatego, że znaleźli tu taki pokarm i odzienie, jakiego na świecie mieć nie mogli.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O pokorze</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2.</span> Niech nie zadzierają głowy, ponieważ znajdują się teraz w gronie tych, do których na świecie nawet by przystąpić nie śmieli, ale niech wznoszą swe serca w górę i ziemskich próżności nie szukają, aby klasztory nie stały się pożyteczne jedynie dla bogatych, a nie dla biednych, skoro bogaci tu uniżają się, a biedni wbijają w pychę. Ale też i ci, których na świecie uważano za mających jakieś znaczenie, niech nie pogardzają swoimi braćmi, którzy z biedy przyszli do tego świętego zgromadzenia. Niech raczej starają się chlubić z ubogich braci, niż z godności bogatych rodziców. Niech się także nie wynoszą, jeśli wnieśli coś ze swego majątku do wspólnoty, ani też niech się nie pysznią z bogactwa, jakie przekazali klasztorowi, za-miast korzystać z niego na świecie. Zaiste, każda inna niegodziwość skłania do popełniania złych czynów, pycha zaś zastawia sidła nawet na dobre uczynki, aby je zniszczyć. I cóż pomoże rozdać swój majątek biednym i samemu stać się ubogim, skoro nędzna dusza, pogardzając dobrami, staje się bardziej pyszna niż była wtedy, kiedy je posiadała? A zatem żyjcie wszyscy w jedności i zgodzie, i czcijcie w sobie nawzajem Boga, którego staliście się świątynią.</span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O modlitwie i brewiarzu</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3.</span> Trwajcie gorliwie na modlitwie o ustalonej godzinie i porze dnia. W oratorium niech nikt nie czyni czego innego, jak tylko to, do czego zostało ono przeznaczone i od czego też wzięło swą nazwę, tak aby ci, którzy w wolnej chwili chcieliby się pomodlić poza ustalonymi godzinami, nie mieli przeszkody od tego, kto by zamierzał tam robić coś innego. Gdy w psalmach i hymnach modlicie się do Boga, rozważajcie w ciszy serca swego to, co wypowiadacie głośno. A śpiewajcie tylko to, co czytacie (w rubrykach), że jest wyznaczone do śpiewania; co zaś nie jest wyznaczone do śpiewania, tego nie należy śpiewać.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O poście i posiłku</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4.</span> Ciało wasze ujarzmiajcie postami i wstrzemięźliwością w jedzeniu i piciu, o ile zdrowie pozwala. Kto zaś nie może pościć, to niech przynajmniej nic nie je poza godzinami głównych posiłków, chyba że jest chory. Od momentu przyjścia do stołu aż do odejścia od niego, słuchajcie, co wam czytają wedle zwyczaju, bez hałasu i sprzeczek, tak aby nie tylko usta brały pokarm, ale i uszy pragnęły słowa Bożego.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O trosce względem chorych</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5.</span> Jeśli z uwagi na poprzednie warunki życiowe niektórzy bracia są jeszcze delikatni (słabi) i w pokarmach traktuje się ich inaczej, nie powinno to być przykre, ani wydawać się niesprawiedliwe tym, których odmienne pochodzenie uczyniło silniejszymi pod tym względem. I niech nie uważają tamtych za szczęśliwszych, ponieważ jedzą to, czego oni nie jedzą, ale raczej niech się cieszą, że są silniejsi od tamtych. A jeśli tym, którzy przyszli do klasztoru z wygodniejszych warunków życia, udziela się czegoś z pokarmu, ubrania, pościeli i okrycia, czego drudzy, silniejsi i przez to szczęśliwsi, nie otrzymują, to ci ostatni, którzy nie otrzymują, powinni pomyśleć, jak wielką drogę musieli tamci przebyć ze swego poprzedniego życia świeckiego do naszego życia zakonnego, chociaż nie zdołali jeszcze przystosować się do skromnego życia tych, którzy fizycznie są silniejsi. Ani też nie powinni domagać się wszyscy tego, co widzą, że tylko niektórzy otrzymują, i to nie dla ich wyróżnienia, ale dla przyjścia im z pomocą, aby nie doszło do tej godnej pogardy przewrotności, że w klasztorze osoby z bogatych rodzin pilnie pracują nad sobą, jak tylko mogą, a osoby ubogiego pochodzenia stają się wybredne. Zaiste, jak chorzy powinni mniej przyjmować pokarmu, żeby nie pogarszać jeszcze stanu zdrowia, tak znów po chorobie trzeba ich traktować, aby jak najszybciej odzyskali siły, choćby do klasztoru przyszli z największej nawet biedy, bo niedawna choroba sprawiła dla nich to, co dla bogatych poprzedni ich sposób życia. Kiedy zaś odzyskają już pierwotne siły, niech powracają do poprzedniego, szczęśliwszego trybu życia, który o tyle bardziej przystoi sługom Bożym, o ile mniej potrzebują. Niech się też nie trzymają kurczowo wygód, które były dla nich konieczne w czasie choroby. Ci bracia niech się uważają za bogatszych, którzy w skromnym sposobie życia są wytrzymalsi. Lepiej jest bowiem mniej potrzebować niż wiele mieć. <br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O odzieniu i zewnętrznym zachowaniu się </span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6.</span> Niech nie będzie okazały wasz ubiór, ani też nie starajcie się podobać ubiorem, lecz dobrym postępowaniem. Kiedy gdzie idziecie, razem idźcie, a gdy tam przyjdziecie, razem pozostańcie. W sposobie chodzenia, stania i we wszystkich ruchach waszych niech nie będzie nic takiego, co by mogło kogoś gorszyć, ale owszem to wszystko, co przystoi świętemu waszemu powołaniu. Jeśli wzrok wasz padnie na jaką niewiastę, nie zatrzymujcie go na niej. Wprawdzie nie jest wam zabronione widzieć niewiast, gdy gdzie idziecie, ale pożądać je lub chcieć być przez nie pożądanym, to wielkim jest występkiem. Nie tylko bowiem przez dotyk i uczucie namiętności przychodzi pożądanie i nawzajem budzi się ono u niewiast, ale także przez nieskromne spojrzenia. I nie mówcie, że macie czystą duszę, skoro oczy wasze są nieskromne, bo: „spojrzenie oka nieskromnego, to zwiastun serca nieczystego”. A gdy wzajemnym spojrzeniem serca milcząco przekazują sobie wzajemnie nieczyste zamiary, to choćby nawet nie doszło do grzesznego zbliżenia ciał, znika czystość w obyczajach. Ten, kto ma oczy utkwione w niewiastę i pragnie, aby i ona tak samo patrzyła na niego, niech nie sądzi, że nikt tego nie widzi. Zaiste, widzą go, i to ci, o których nawet nie przypuszcza, że go obserwują. A załóżmy nawet, że dzieje się to w ukryciu i nikt z ludzi nie patrzy. Ale co zrobi z Tym Obserwatorem z góry, Wszechwidzącym, przed którym nic się skryć nie może? Czyżby należało sądzić, że On wcale tego nie widzi, skoro na to patrzy z tak wielką cierpliwością, co i mądrością? Jemu to właśnie mąż Boży niech się lęka narazić, a wtedy nie będzie pragnął w grzeszny sposób podobać się niewieście. Niech pomyśli, że On widzi wszystko, a wówczas nie będzie chciał nieskromnie patrzeć na niewiastę. W tej też sprawie zalecona jest bojaźń Boża, gdy napisano: „Obrzydliwością jest dla Pana ten, kto natrętnie wpatruje się oczyma”. Kiedy więc jesteście razem w kościele czy gdziekolwiek indziej, gdzie są i niewiasty, strzeżcie nawzajem swojej czystości. Bóg bowiem, który mieszka w was, będzie i w ten sposób strzegł was przy waszej współpracy.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O upominaniu braterskim</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7.</span> A jeśli u któregoś z was zauważycie ową pożądliwość oczu, o której mówię, zaraz go upominajcie, aby już zapoczątkowana nie rozwijała się dalej, lecz u samych podstaw została stłumiona. A gdy zauważycie, że zaraz po upomnieniu, albo innego dnia znów robi to samo, wtedy ten, kto by to zauważył, powinien go wyjawić jako zranionego, którego należy leczyć. Wpierw jednak trzeba to powiedzieć drugiemu albo i trzeciemu (bratu), aby świadectwem dwóch albo trzech można było mu to udowodnić i z odpowiednią surowością skarcić. I nie sądźcie, że jesteście nieżyczliwi, źle usposobieni, gdy to ujawniacie. Zaiste, mniej winni nie jesteście, jeśli milcząc, pozwalacie ginąć braciom swoim, podczas gdy ujawniając, moglibyście wprowadzić ich na drogę poprawy. Gdyby bowiem brat twój miał jakąś ranę na ciele i chciał ją ukryć z obawy przed operacją, czyż nie byłoby rzeczą okrutną z twojej strony, gdybyś milczał, a wyrazem miłosierdzia, gdybyś tę ranę wyjawił? O ileż bardziej powinieneś wyjawić jego ranę duchową, aby nie gniła w sercu ku jego własnej zgubie! Ale zanim powie się innym, którzy by - w razie zaprzeczania - mogli świadczyć, trzeba powiadomić o tym przełożonego. Być może, że winny zechce się poprawić, a wówczas nie będzie potrzeby wyjawiać tego innym. Lecz jeśliby zaprzeczał, wtedy trzeba wezwać świadków i wobec wszystkich braci udowodnić mu winę, już nie przez jednego świadka, ale przez dwóch lub trzech. Ten zaś, któremu winę udowodniono, powinien ponieść karę w celu poprawy, według osądu przełożonego lub kapłana, do którego to należy. Gdyby zaś kary przyjąć nie chciał i sam nie wystąpił, niech będzie usunięty z waszego zgromadzenia. Bo to również robi się nie z pobudek zemsty czy okrucieństwa, ale troski i miłosierdzia względem innych, z których wielu mógłby zarazić swoim zgubnym postępowaniem. Ale to, co powiedziałem o niewpatrywaniu się w niewiasty, należy także pilnie i dokładnie zachować przy wykrywaniu, zakazywaniu, ujawnianiu, udowadnianiu i karaniu innych grzechów, ale zawsze z miłością do człowieka, a nienawiścią do wykroczeń. Kto by doszedł tak daleko w złem, że przyjmowałby po kryjomu od kogo listy lub jakie-kolwiek podarunki, to jeżeli dobrowolnie się przyzna, trzeba mu winę darować i modlić się za niego. Jeżeli zaś schwyta się go i winę udowodni, wówczas powinien być surowiej ukarany wedle orzeczenia kapłana lub przełożonego.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O występku tych, co na własność jaką rzecz sobie zatrzymują</span><br />
</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8.</span> Szaty wasze przechowujcie w jednym miejscu, pod opieką jednego szatniarza, dwóch, lub tylu, ilu potrzeba do czyszczenia, aby ich mole nie zniszczyły. A jak żywicie się z jednej spiżarni, tak też i ubierajcie się z jednej szatni. I jeśli możliwe, nie zwracajcie uwagi na to, jakie ubranie daje się wam stosownie do pory roku, czy każdy z was otrzymuje to samo, które przedtem złożył, czy też inne, które drugi brat nosił, byleby nikomu nie odmawiano tego, co potrzebuje. Jeśli zaś powstają stąd między wami spory i niezadowolenie, i użala się ktoś, że teraz otrzymał gorsze ubranie niż miał przedtem, oraz mu ubliża, aby ubierał się tak, jak jego brat, to zastanówcie się, jak wiele jeszcze brakuje wam do owej wewnętrznej szaty duszy waszej, skoro tak się spieracie o szatę ciała! Przeto jeśli toleruje się waszą słabość i otrzymujecie to samo ubranie, które przedtem złożyliście, to jednak w jednym miejscu, pod opieką klasztornych szatniarzy miejcie to, coście zdjęli. Tak przeto niech nikt nie pracuje dla siebie, ale wszystko niech będzie robione dla wspólnego dobra, i to z jeszcze większą starannością i pilnością, niż gdybyście to robili dla siebie samych. Miłość bowiem, o której napisano, że „nie szuka swego” , tak trzeba rozumieć, że ta miłość przedkłada dobro wspólne nad własne, a nie odwrotnie: własne nad wspólne. I dlatego wiedzcie, że im bardziej będziecie się starali o sprawy wspólne niż o własne, tym więcej postąpicie w doskonałości, tak aby we wszystkich sprawach, które wprawdzie są konieczne, ale przemijające, górowała zawsze miłość, która przetrwa wszystko. Z tego przeto wynika, że jeśli ktoś swoim synom lub powinowatym żyjącym w klasztorze coś przyniesie, np. odzienie czy cokolwiek z rzeczy codziennego użytku, nie powinno się tego przyjmować w skrytości dla siebie, ale trzeba to oddać do dyspozycji przełożonego, a rzecz przekazaną dla wspólnego dobra klasztoru otrzyma ten, kto rzeczywiście będzie jej potrzebował. Gdyby ktoś ukrywał rzecz sobie podarowaną, ma to być osądzone jako kradzież. (...)<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O trosce braterskiej</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">9.</span> Opiekę nad chorymi, rekonwalescentami lub cierpiącymi na jaką słabość, choćby nawet nie mieli gorączki, trzeba powierzyć jednemu bratu, który sam będzie prosił o wydanie ze spiżarni tego, co uzna za potrzebne każdemu. Ci, którzy mają pieczę o spiżarnię, szatnię czy bibliotekę, niech bez szemrania służą braciom swoim. O książki należy prosić codziennie w godzinach wyznaczonych. Kto by prosił poza tymi godzinami, nie otrzyma. Ci zaś, którzy mają pieczę nad odzieżą i obuwiem, niech się nie ociągają z ich wydaniem potrzebującym braciom.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O proszeniu o przebaczenie i odpuszczaniu urazów z miłości</span><br />
</span></div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10.</span> Kłótni żadnych nie prowadźcie, albo jak najszybciej ich zaprzestańcie, aby gniew nie przerodził się w nienawiść i ze źdźbła nie czynił belki, a dusza nie stała się zabójcą. Tak bowiem czytacie: „Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą” . Kto by obelgą, złorzeczeniem lub posądzaniem o przestępstwo obraził drugiego, niech pamięta, aby zadośćuczynieniem jak najprędzej naprawić krzywdę, obrażony zaś powinien przebaczyć bez roztrząsania sprawy. Jeżeli zaś wzajemnie się obrazili, mają sobie nawzajem przebaczyć, a to ze względu na wasze modlitwy, które im częściej odprawiacie, tym czystsi sami być powinniście. Lepszy zaś jest ten, kto wprawdzie jest porywczy do gniewu, ale prędko uznaje swój błąd i prosi obrażonego o przebaczenie, niż ten, kto rzadko się gniewa, ale też z trudem skłonny jest prosić o przebaczenie. Kto nigdy nie chce prosić o przebaczenie, niepotrzebnie jest w klasztorze, chociaż nie został z niego wydalony. Strzeżcie się przeto używać słów przykrych, a jeśli już wymówiły je usta wasze, nie ociągajcie się, aby tymi samymi ustami uleczyć rany, jakie nimi zadaliście. Kiedy zaś potrzeba karności zmusza was do udzielania nagany podwładnym ostrymi słowami, to jeśli nawet czujecie, że przekroczyliście tu miarę, nie wymaga się od was, byście ich prosili o przebaczenie, aby przez przesadną pokorę nie stracić autorytetu u tych, którzy mają być waszymi podwładnymi. Ale za to proście Pana wszechrzeczy o odpuszczenie, który wie także, z jaką życzliwością miłujecie tych, których może ostrzej karcicie niż tego potrzeba. Między wami bowiem powinna panować miłość du-chowa, a nie cielesna.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O przełożonych i posłuszeństwie</span></span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">11.</span> Przełożonemu bądźcie posłuszni jak własnemu ojcu, darząc go szacunkiem, tak aby Bóg w jego osobie nie był obrażany, tym bardziej kapłanowi, który troszczy się o was wszystkich.  Do przełożonego więc należy przede wszystkim troska, aby były zachowane wszystkie te przepisy. Jeśliby coś nie zostało zachowane, nie powinien z niedbalstwa pomijać tego milczeniem, ale udzielić nagany i starć się, aby zostało to naprawione. W sprawach zaś, które przekraczają jego siły i możliwości, powinien odnieść się do kapłana, który jest u was największym autorytetem. Ten zaś, kto jest waszym przełożonym, powinien czuć się szczę-śliwy nie dlatego, że ma władzę rozkazywać, ale dlatego, że może innym służyć w miłości. Darzony poważaniem wobec ludzi - niech będzie waszym przełożonym; w bojaźni zaś wobec Boga - niech będzie podnóżkiem nóg waszych. Dla wszystkich niech będzie wzorem dobrego postępowania: niech karci niespokojnych, pociesza małodusznych, podtrzymuje słabych, a ze wszystkimi niech będzie cierpliwy. Karność niech chętnie zachowuje, ale z lękiem ją na drugich nakłada. A chociaż i jedno i drugie jest konieczne, to jednak niech się stara, aby go bardziej kochano niż się go lękano, pamiętając zawsze o tym, że kiedyś zda za was rachunek przed Bogiem. A zatem miejcie wzgląd nie tylko na sie-bie, ale także i na niego okazując mu większe posłuszeństwo, bo im wyższe stanowisko zajmuje między wami, tym w większym znajduje się niebezpieczeństwie.<br />
</span></div>
<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">O zachowaniu Reguły</span></span></div>
<br />
<span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">12.</span> Daj, Boże, abyście w duchu miłości zachowali wszystkie te przepisy, nie jak niewolnicy pod pręgierzem Prawa przymuszani, ale jak ludzie wolni, w łasce Bożej uformowani, i abyście swym postępowaniem, jako miłośnicy duchowej piękności, szerzyli wszędzie miłą wonność Chrystusową . Abyście zaś w tej książeczce, jak w zwierciadle, mogli przypatrzeć się samym sobie, czy nie opuściliście czego przez zapomnienie, będzie wam ona czytana raz w tygodniu. A gdy zobaczycie, że wypełniacie to, co jest w niej napisane, dziękujcie Bogu, dawcy wszelkiego dobra. Jeżeli zaś ktoś z was spostrzeże, że mu w czymś niedostaje, niech żałuje za przeszłe uchybienia i strzeże się na przyszłość; niech się modli o darowanie winy i nie dozwoli wodzić się na pokuszenie.</span></blockquote>
]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>