<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl">
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/app.php/feed/topic/13575" />

	<title>Wirtualne państwo-Samunda</title>
	<subtitle>Samunda mioyoni mwetu!</subtitle>
	<link href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/index.php" />
	<updated>2022-02-14T09:01:51</updated>

	<author><name><![CDATA[Wirtualne państwo-Samunda]]></name></author>
	<id>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/app.php/feed/topic/13575</id>

		<entry>
		<author><name><![CDATA[Ronon Dex]]></name></author>
		<updated>2022-02-14T09:01:51</updated>

		<published>2022-02-14T09:01:51</published>
		<id>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15304#p15304</id>
		<link href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15304#p15304"/>
		<title type="html"><![CDATA[Re: Przybycie nowego wodza plenmienia.]]></title>

		
		<content type="html" xml:base="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15304#p15304"><![CDATA[
<blockquote class="uncited"><div>Może to być straszne na początku, dla naszych ziomków z Mambezi, ale myslę, że na pewno wszystko się ułoży!</div></blockquote>Nie powinno być tak źle... zasadniczo ludy "wojownicze" nie mają większych oporów jeśli chodzi o przyjmowanie skuteczniejszych środków walki, o ile nie jest to połączone z jakimś przymuszaniem do odchodzenia od swojej kultury czy zwyczajów. Oczywiście nie można przesadzać i uzbrajać większości "zwykłych wojowników" w broń, która nadmiernie ich absorbuje czy wymaga "nagle" nadmiaru czynności obsługowych... ale ta kwestia wkrótce przy omawianiu sprzętu. Historia pokazuje, że o ile nie wiązało się to z traktowaniem takich ludów i wojowników "z góry" to dość łatwo asymilowali techniczne środki walki, a wręcz potrafili zrobić z nich elementy swojej "symboliki wojennej". Kwestia odpowiedniego podejścia... dlatego np. w XVIII wieku takim Francuzom lepiej wychodziła współpraca z plemionami indiańskimi w Ameryce Północnej, niż Brytyjczykom (który traktowali ich "jak małpy") czy bardziej współcześnie i wręcz paradoksalnie często oddziały najemne czy formacje sił specjalnych lepiej dogadywały się plemiennymi wojownikami (zarówno w Afryce, jak i w Azji) niż wojska rządowe złożone z ich pobratymców... często usiłowali być "bardziej biali od białych" i swoich ziomków z mniej "rozwiniętych cywilizacyjnie" plemion potrafili traktować dużo gorzej niż ci "zawodowi wojownicy" spoza "układu". Ci drudzy nie próbowali nikogo zmieniać, ograniczali się do dania nowocześniejszej broni i nauki jej używania. Nie było ich celem zmienianie kultury, zwyczajów czy wierzeń...<br><br>Stąd nie sądzę by był problem z asymilacją np. broni palnej... jest to kwestia odpowiedniego podejścia do zagadnienia.<br><br>A co do bardziej złożonego sprzętu wojskowego, to przecież w Katabongo funkcjonuje nowoczesny port lotniczy, a więc jest na pewno grupa ludzi odpowiednio wykształconych ludzi (a więc i szkoły istnieć muszą) czyli jest pewna "baza" (bo chyba tego lotniska nie obsługują "obcy"?). A zapewniam, że praca np. w ruchu lotniczym i obsługa nowoczesnych samolotów jest czymś bardziej wymagającym niż obsługa wozu bojowego... oczywiście znowu przy założeniu, że nie będzie się wymagać nadmiernego, nagłego "przeskoku" technicznego... czyli znowu kwestia odpowiedniego doboru takiego sprzętu. W praktyce realowej w dość krótkim czasie uczono tego ludzi bynajmniej nie "będących inżynierami", często byli to ludzie o kilkuklasowym wykształceniu, a nawet w tej "białej cywilizacji" istniały instrukcje oparte na zasadzie komiksowej - więcej obrazków jak treści pisanej. Tak więc zakładam, że Samundczycy spokojnie dadzą sobie z tym radę przy odpowiednim podejściu do sprawy...<p>Statystyki:  autor: <a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=252">Ronon Dex</a> — 14 lut 2022, 9:01</p><hr />
]]></content>
	</entry>
		<entry>
		<author><name><![CDATA[Ramonda]]></name></author>
		<updated>2022-02-13T16:46:39</updated>

		<published>2022-02-13T16:46:39</published>
		<id>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15300#p15300</id>
		<link href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15300#p15300"/>
		<title type="html"><![CDATA[Re: Przybycie nowego wodza plenmienia.]]></title>

		
		<content type="html" xml:base="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15300#p15300"><![CDATA[
<blockquote class="uncited"><div>Mieszkańcy Samundy, w tym Membezi cenią sobie tradycję, żyją wg reguł przodków itd. Trzeba będzie przekonać wojowników, że jednak będzie trzeba na co dzień korzystać z techniki (której ogólnie przeciwni nie są, ale żyją tradycyjnie w własnego wyboru) wojskowej oraz, że użycie jej w wojskowej służbie nie musi oznaczać odrzucenia dotychczasowego stylu życia w miejscu zamieszkania. Czas pokaże czy uda się tego dokonać... i z jakim skutkiem?</div></blockquote>Może to być straszne na początku, dla naszych ziomków z Mambezi, ale myslę, że na pewno wszystko się ułoży!<p>Statystyki:  autor: <a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=51">Ramonda</a> — 13 lut 2022, 16:46</p><hr />
]]></content>
	</entry>
		<entry>
		<author><name><![CDATA[Meisande V Gvandoya]]></name></author>
		<updated>2022-02-12T16:08:53</updated>

		<published>2022-02-12T16:08:53</published>
		<id>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15293#p15293</id>
		<link href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15293#p15293"/>
		<title type="html"><![CDATA[Re: Przybycie nowego wodza plenmienia.]]></title>

		
		<content type="html" xml:base="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15293#p15293"><![CDATA[
Mieszkańcy plemienia Mambezi witają nowego wodza, a wojownicy plemienni ślubują wierność i oddanie aby Samunda była bezpieczna i wolna.<br>Po ceremonii szaman okadził domostwo, przydzielono  kobiety do sprzątania i przyrządzania posiłków.<br><br><br><div style="text-align:center"> <strong>iframe</strong> </div><p>Statystyki:  autor: <a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=2">Meisande V Gvandoya</a> — 12 lut 2022, 16:08</p><hr />
]]></content>
	</entry>
		<entry>
		<author><name><![CDATA[Ronon Dex]]></name></author>
		<updated>2022-02-13T19:26:32</updated>

		<published>2022-02-12T13:27:18</published>
		<id>https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15292#p15292</id>
		<link href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15292#p15292"/>
		<title type="html"><![CDATA[Przybycie nowego wodza plemienia.]]></title>

		
		<content type="html" xml:base="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/viewtopic.php?p=15292#p15292"><![CDATA[
Ronon Dex po mianowaniu przez Czcigodna Królową Samundy na wodza plemienia Membezi, na krótko opuścił kraj i udał się droga lotniczą (samolotem należącym do Volcan' Air) na Wyspy Przyjaźni.<br><br><img src="https://i.imgur.com/X4XovwB.png" class="postimage" alt="Obrazek"><br><br>Miało to na celu przygotowanie się do pełnienia nowej roli, wodza plemiennego... Jednocześnie skomunikowałem się ze swoim przedsiębiorstwem "Ronon Arms" oraz służbami logistycznymi Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej oraz Sił Samoobrony Nan Di w celu przygotowania pewnych kwestii dotyczących przyszłych dostaw wyposażenia dla powstającej (miejmy nadzieję, że niebawem) Królewskiej Armii Samundy. <br><br>Wczoraj powróciłem do Samondy, tym razem droga morską... przywózłem swój wierny pojazd, małą terenową ciężarówkę typu UVL-A. Pojazd załadowany najpotrzebniejszymi rzeczami został dowieziony do brzegu niewielka barką desantową (należącą do przedsiębiorstwa "Ronon Shield" - prywatna firma zajmująca sie ochrona i usługami militarnymi, znana m.in. ze strzeżenia Wyspy Suderland w czasach gdy władze tego kraju były nieobecne w Miroświecie).<br><br><img src="https://i.imgur.com/KKk2ml5.png" class="postimage" alt="Obrazek"><br><br><img src="https://i.imgur.com/RQkI8M3.png" class="postimage" alt="Obrazek"><br><br>Po wyładowaniu pojazdu udałem się drogami i bezdrożami Samundy na spotkanie z plemieniem Membezi.<br><br><img src="https://i.imgur.com/N0mta3c.png" class="postimage" alt="Obrazek"><br><br><img src="https://i.imgur.com/cBq6TEb.png" class="postimage" alt="Obrazek"><br><br>Po drodze zanocowałem w pięknej okolicy (już na terenie należącym do Membezi)...<br><br><img src="https://i.imgur.com/unbz7jo.png" class="postimage" alt="Obrazek"><br><br>... było wiele spraw do przemyślenia, a nocleg pod gwiazdami sprzyjał takim rozmyślaniom. W końcu przybywam do opuszczonego przez poprzedniego wodza plemienia, jako osoba obca... Moja obecność w Samundzie to raptem kilka dni. Trzeba zdobyć zaufanie wojowniczego plemienia, którego członkowie mają przecież stanowić trzon powstającej (czy raczej odtwarzającej się... wszak kiedyś podobno istniała tutaj siła zbrojna) armii Samundy. To duże wyzwanie... <br><br>Mieszkańcy Samundy, w tym Membezi cenią sobie tradycję, żyją wg reguł przodków itd. Trzeba będzie przekonać wojowników, że jednak będzie trzeba na co dzień korzystać z techniki (której ogólnie przeciwni nie są, ale żyją tradycyjnie w własnego wyboru) wojskowej oraz, że użycie jej w wojskowej służbie nie musi oznaczać odrzucenia dotychczasowego stylu życia w miejscu zamieszkania. Czas pokaże czy uda się tego dokonać... i z jakim skutkiem?<p>Statystyki:  autor: <a href="https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/samunda/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=252">Ronon Dex</a> — 12 lut 2022, 13:27</p><hr />
]]></content>
	</entry>
	</feed>
