Różne > "Respekt, prestiż, poziom życia?"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
15 maja 2006 r., 20:35 — Leszek Karakachanow
Dzisiaj nasze wspaniałe PASIaki wprowadziły nowy współczynnik systemowy: respekt.Tu znajdziemy tabelkę pojazdów i budynków wpływających na respekt. Niestety nie ma rowerów... Na respekt będzie wpływał również alkohol, równolegle zmniejszając zdrowie. Swój poziom respektu będzie można sprawdzić w panelu administracyjnym. Na razie jest on tajny - Minister Rozwoju zapowiada szybkie wprowadzenie go do profilu mieszkańca oraz stworzenie listy sortującej wg. respektu.
To z pewnością doskonała wieść dla sarmackiej przedsiębiorczości, czynnik generujący popyt we wszystkich gałęziach gospodarki. Producenci Syriuszowych pojazdów (m. in. red. Karakachanow) już zacierają ręce i myślą o zatrudnianiu nowych pracowników. Wskaźnik ten stworzy nowe pole do rywalizacji. Jak widać po popularności Sarmackiego Centrum RPG - bardzo oczekiwany. W związku z tym pojawiają się głosy o konieczności umożliwienia rezygnacji udziału w systemie. Red. Karakachanow sądzi, że w tym wypadku wystarczy zawieszony status mieszkańca.
W związku z tym wynikła też dyskusja o nazwie tego systemu. Mateusz hr. Gawenda przeforsował nazwę "respekt", Mateusz v-hr. Bartkowiak proponuje prestiż a Robert mar. C*****ski obu tym pomysłom, jako pojęciom zbyt niewymiernym, przeciwstawia "poziom życia". Ogólnie nowość została ciepło przyjęta. Padło tylko kilka negatywnych opinii - o alkocholiźmie i zRPGowaniu KS. Mocno skrytykował go diuk Kościński - ale to dobrze. Znaczy się jesteśmy demokratyczni.
Ssaku Naczelny - Ubuntu jest jak Fidel - wszyscu go lubią a nikt nie rozumie.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 356 razy.
Komentarze
2006-05-15 21:09 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
1. Po co państwo ma zmuszać obywateli do wymyślania sposobów
na ominięcie często denerwujących obowiązków systemowych,
jeśli można dać opcję legalnego ich pominięcia, to drugie
rozwiązanie byłoby z pewnością bardziej zachecające dla
mieszkanców, którzy nie chcą się bawić w system gospodarczy.
2. Z doświadczenia wiem, że jak diuk Kościński coś
zdecydowanie krytykuje, to bardzo często jednak ma rację,
więc ja bym jego zdania nie lekceważył. Do tego zbytnie
demokratyzowanie w sumie nigdy na dobre Księstwu nie wyszło,
więc tymbardziej warto się go słuchać zazwyczaj. 3. A
ogólnie to sam pomysł wprowadzenia tego nowego wskaźnika
jest dobry, z porównaniem do wprowadzenia zdrowia i
obowiązku meldunkowego, które to kroki moim zdaniem są
pomyłką.
2006-05-15 21:48 - autor: dr.Mateusz "panaf" Awa
Może lepiej odrazu z KS zrobić nowe The Crims :/.
2006-05-15 21:54 - autor: Bartosz "ojebejbe" Matzkievich-C*****ski
Ten 'nowy wspolczynnik' wprowadzi tylko niepotrzebne
zamieszanie w stylu 'Jestem od Ciebie lepszy, bo mam tyle
i tyle respektu/prestizu/poziomu zycia'
2006-05-15 23:09 - autor: Mateusz v-hr. "Matis" Bartkowiak
I o to własnie chodzi - tzn. żeby ludzie widząc, że ktoś
jest od nich lepszy kupowali lepsze wille, nowe limuzyny czy
jachty ;) A co do krytyki diuka Kościńskiego, chciałem
zauważywać, że odnosiła się nie do całego pomysłu, ale do
zależności pomiędzy wpływem alkholi, zdrowiem a wydajnością
pracy.
2006-05-16 06:33 - autor: Tomasz Lewandowski
Taaa. Fajnie że będą kupować jak nie mają kasy. Wg. mnie to
głupie... I jako abstynent prostestuje przeciwko temu, ze na
wzrost respektu wpływa alkohol. Jesli pije to znaczy że
jestem lepszy? Quo Vadis, Sarmacjo?
2006-05-16 09:24 - autor: Mariusz "Man" Przepiórski
A mi się pomysł bardzo podoba, ale podpisuje się pod tym co
napisał szanowny przedmówca. Prestiż powinno sie inaczej
zdobywac... głównym wyznacznikiem powinno byc to jak ktos
sie Sarmacji przysłuzyl, a w przyszlosci mogloby to pomoc
ksieciu w nadawaniu odznaczen. (HEHE... mam w krwi 2 promile
- jestem ZIOM - brzmi troche głupio...)
2006-05-16 11:02 - autor: Krzysztof bar. "Vhris" Macak
Jestem przeciwny wprowadzeniem tego współczynnika w takiej
formie zależnej od ilości gotówki w kieszeni pozwalającej na
zakup różnych towarów i napojów wyskokowych. Niech ten
współczynnik będzie zależny od aktywności mieszkańca, jego
inicjatyw działań stanowisk ale nie od strony czysto
materialnej. Mam dwa zamki i dworek to pomimo tego, że
prawie nic nie robię to i tak jestem lepszy od kogoś kto
mieszka na wynajętej kwaterze ale udziela się w radiu,
gazecie, piastuje jakieś stanowisko państwowe i w ogóle
jest bardzo aktywny? Chyba nie... Współczynnik TAK ale NIE w
tej formie...
No i jeszcze ten alkohol...
Niech to
będzie zależne od żywienia a nie od alkoholu... Ludzie będą
się żywić częściej niż trzeba aby podbudować współczynnik...
2006-05-16 12:32 - autor: Emanuel kaw. "nospheratu" Śmigło
Elo elo, ziomków tysiąc. Każdy na każdym, każdy nad
każdym...
2006-05-16 14:04 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
Tam pisze "alkocholiźmie" czy to moje nieortograficzne
oczy mnie okłamały?
2006-05-16 14:46 - autor: Michał kaw. Radetzky
Marian, mroczki Ci latają przed oczami, ostrzegałem Cię
przed leblandzkim denaturatem... :>
2006-05-16 17:07 - autor: Marian "Mychcioos" Mielonka
Wcale go nie piłem! Tylko spróbowałem! Naprawdę!
2006-05-16 17:45 - autor: Piotr Mirocha
Hrabia Bartkowiak za dużo chyba grał w GTA. Co za okropna
nazwa "respekt". "Rispekt, nigga ziom gangsta" -
okropne.
2006-05-16 18:01 - autor: dr.Mateusz "panaf" Awa
Nowe The Crims-The Sarmacja Crims
2006-05-16 18:23 - autor: Adam Gabriel "Aydamusek" Grzelązka
Ranking opierajacy się na posiadanych terenach wraz z
postawionymi na nich nieruchomościami nie ejst zły
-ostateznie moze zachęcic do podjęcia pewnego wyścigu i
pobudzi gospodarkę. W przeciwieństwie do spożywania alkoholu
jest moralnie neutralna. Inną pulę rankingów stanowić może
jakość, ilość oraz kadencyjność zajmowania stanowisk
publicznych. To jednak wiąże się z pewnymi trudnościami. Jak
bowiem ocniać efektywność konkretnej osoby na danym
stanowisku - jakie kryteria należy przyjąć, by ocena była
obiektywna, a nie sprowadzałą siędo relacji miedzyludzkich
między ocenianym a oceniającym. Jak ocenić efektywność
Ministra, Posła, Senatora, Sołtysa, Burmistrz, Namiestnika i
innych? To spore wyzwanie, ale warto sięnad tym niewątpliwie
zastanowić i sporżadzić takie kryterium oceny.
2006-05-16 20:46 - autor: Tomasz Lewandowski
Mój brat gra w "The Crims". I jak słysze te rozmowy
jego i jego qmpli : "tyy ja mam tyle respekta; a ja mam
tyle kasy; a ja mam taki gang" cieszyłem się że Sarmacja
jest zupełnie inna. Niestety sie do tegoż upodabnia. Jeśli
będzie coś na wzór gangów w Sarmacji, ja sie pakuje i
wynosze do innej mikronacji, ktora nie ma takich rzeczy.
Serio. Bo nie chce żeby z Sarmacji zrobiono drugie The Crims
:/ Co, że przesadzam? Jak zawsze... :P
2006-05-16 22:11 - autor: Adam Gabriel "Aydamusek" Grzelązka
No taki kierunek rozwoju na pewno nie jest pożądany.
Niemniej róznego rodzaju porównania i zestawienia na pewno
by się przydały. Jakieś wspinanie się po drogach awansu,
jakieś odwzorowanie osiągnięć i zaangażowania w postaci
konkretnych współczynników - czemu nie. Rzecz w tym, aby
ująć tę sprawę rozsądnie. Aby nie pójść w jakiś kanał. Aby
promować pewne postawy czy wartości.
2006-05-16 22:42 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Promować, ale nie wmuszać, czy zakazywać-każdy ma własne
poczucie moralności i takie zakazy na niewiele się zdadzą.
2006-05-16 22:56 - autor: Bartek kaw. "Fenrir" Janiczek-Chojnacki
A po za tym to zabawa...
2006-05-17 01:18 - autor: Adam Gabriel "Aydamusek" Grzelązka
Moralność i etyka nie są czymś subiektywnym, w tym bowiem
przypadku po prostu nie mogłyby w ogóle istnieć i nie
istniałoby pojęcie etyki zy moralności, dobra i zła, kary i
odpowiedzialności - wyarastają one z uniewersalncyh wartosći
i cnót wspólnych całej ludzkości. Inna sprawa, czy ktoś tę
moralność uznaje czy nie. To jednak nie zmienia jej wartosci
a świadczy raczej o niedostoswaniu, o nieukształtowanym lub
co gorsza źle ukształtowanym sumieniu. Do postępowania
morlanego, do odróżniania dobra i zła należy dorastać,
dojrzewać i wychowywać. Propagować dobro i wartosci,
potępiać zło i antywartosci. A zarazem odróżniać osobę jako
sprawcę aktu czyny od samego czynu - to iż uczyniłem żle nie
świadczy od razu o tym, ze jestem złą osobą. Czyn sam w
sobie zły może być skutkiem niewiedzy, chwilowej złej woli
lub nieświadomości. To nie osobę też, lez jej czyn się
potępia. Osobęsięformuje, kształci, wychowuje, wspiera i
prowadzi.
2006-05-17 07:23 - autor: Bartek kaw. "Fenrir" Janiczek-Chojnacki
Kurde, człowieku! to jest INTERNET! Tu się bawimy! Tutaj dla
zabawy mogę robic CO CHCĘ! Kurde, nie rób z igły widły...Bo
co- klikniesz na button i wyskoczy napis ze spozyłes 2j.
marihuany- to już moralność masz złą? No kurde litości...
2006-05-17 14:07 - autor: Tomasz Lewandowski
Treść komentarza
2006-05-17 14:08 - autor: Tomasz Lewandowski
Ale zabawa idąca wg. mnie w złą stronę. Powinna być
przynajmniej możliwość pominięcia "respektu" bo wole
oficjalnie ominąć niż nieoficjalnie olewać
2006-05-17 14:28 - autor: Michał kaw. Radetzky
DLACZEGO WCZORAJ NOWEGO ARTA NIE BYŁO???????? ZABIJĘ!
2006-05-17 16:38 - autor: Bartosz "ojebejbe" Matzkievich-C*****ski
Utniesz nogi? Bo wyzej nie siegasz ;)
2006-05-17 17:21 - autor: bar. Accursius
Nie ma dworku szlacheckiego :] a państwo Sarmacją się
nazywa...
2006-05-17 17:26 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Aydamusek-uznaję coś całkowicie przeciwnego, ale to nie
miejsce i czas na takie dyskusje. Wystarczy jedynie gdy
powiem, że w moim mniemaniu pojęcia zła oraz dobra nie
istnieją (w przeciwnym razie dałoby się je jednoznacznie i
ostatecznie zdefiniować), wymyślone zaś zostały jedynie w
celu kierowania szarymi masami i narzucania im woli innych,
zresztą nazywanej kłamliwie moralnością. Ja jestem
zwolennikiem patrzenia w swoje serce, a nie katechizm. Z
mojej strony temat nie będzie tu kontynuowany, zapraszam na
priv jeśli nadal chcesz podyskutować :)
2006-05-17 18:46 - autor: Leszek "Rudobrody" Karakachanow
Tata mówi: Zrzućcie ubrania swoje bo to wymysł czarnej
grypy!!! Ot co.
2006-05-17 22:31 - autor: Adam Gabriel "Aydamusek" Grzelązka
Jeśli negujesz istnienie dobra i złą, nic nie jest ani dobre
ani złe - jeli więc zrobię ci krzywdę, bądź postąpię twoim
kosztem, tak naprawde nei czynie nic zlego i nie mozna mnie
karac za kradzież czy mordesto, bo karze sięza popelnione
zło, a skotro mowisz ze zla nie ma, nic zlego nie
polepnilem...
2006-05-17 22:41 - autor: Krzysztof "Alchemik" Bojar
Myślę, że panu Badowskiemu chodzi jedynie o to, że nie mozna
jednoznacznie zdefiniować tego, jakie zachowanie jest
pozytywne, a jakie negatywne, poniewaz każdy bedzie sie
kierować swoimi wlasnymi zasadami i przekonaniami, przez co
inne rzeczy będą dla jednej osoby karygodne, a inne dla
drugiej, dlatego też podział na dobro i zło jest narzucony
sztucznie, więc można negować jego faktyczne istnienie.
Przynajmniej tak to zrozumiałem mniej więcej...
2006-05-17 23:25 - autor: Michas Winnicki (MW)
A ja myslę, że Pan Aydamusek wykazuje totalną ignorancję
filozoficzną. No, ale to nie jest zabronione. Jak również
niemoralne, czy nieetyczne.
2006-05-18 00:50 - autor: Adam Gabriel "Aydamusek" Grzelązka
Zależy jaka filozofięsięprzyjmie - w systemie
arystotelesowsko-tomistycznym etyka dość wyrażnie określa
śiat cnót wartosci, antywartości i wad, dobra i zła...
2006-05-18 19:07 - autor: Wolfgang "Beliar" von Glover
Marsjanie atakują... Pan Grzelązka jak zawsze wygłasza swoje
morały... ale czy ktoś pozanim rozumie o co tak wogóle
chodzi...
2006-05-18 19:38 - autor: Leszek "Rudobrody" Karakachanow
Aydam - zabił ojca by uratować matkę. Zgwalcił siostrę by
obaj mogli uciec z obławy. I co?
2006-05-18 20:56 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Filozofia jest nauką, nie zaś wiarą, nie zakłada więc
"przyjęcia" jakiejkolwiek ideologii czy ścieżki.
Przeciwnie, gdyby zainteresował się Pan tematem bliżej
wiedziałby Pan, że podejście naukowe wyklucza zaangażowanie
w poznawane teorie.
2006-05-19 14:22 - autor: Michał kaw. Radetzky
A ja aż żałuję że jesteśmy państwem prawa... zabroniło by
się panu Grzelązce wypowiedzi, oj zabroniło... bo to czasem
są takie rzeczy, że aż głowa mała.
2006-05-19 16:19 - autor: Melanie "Mel" Reddy-Janiczek-Chojnacka
Jeżeli jedna osoba narzuca postronnym (którzy sobie tego nie
życzą) swoją wiarę to mozna tego zabronić. Również
nawoływania w stylu: "Nie postępując wg. mojej religii
jesteście zdemoralizowani!" można zakazać. Żyjemy w
panstwie prawa i nikt nie może nam narzucić treści, których
odbioru sobie nie życzymy ;-)
2006-05-19 19:25 - autor: Michał kaw. Radetzky
A ja sobie nie życzę żeby Pani narzucała mi to, że nie wolno
mi narzucać treści. I co dalej? Czy mogę Panią za to
zmoderować? :>
2006-05-19 20:57 - autor: Melanie "Mel" Reddy-Janiczek-Chojnacka
Radzę Ci nieco poczytać takie tam, w dziale Prawo to jest
:D:D:D Widzę, że się Ci przyda Radecki ;)
2006-05-20 17:11 - autor: Wiktor "Gobelek" Badowski-Karakachanow
Heh, przypomina mi się sytuacja z zajęć filozofii, a
mianowicie rozgorzała kiedyś dyskusja nt. tego, czy
nietolerancja względem nietolerancji również jest jej oznaką
:)
