Różne > "Historia Gellonii - legenda okresu scytyjskiego"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
30 czerwca 2006 r., 01:03 — Maciej hr. Poleszczyk
Kiedy on (Herakles) wreszcie wyraził chęć zabrania ich i odejścia, oddała (Wężowa Dziewica) mu je z tymi słowy: Oto są konie, ocaliłam ci je, gdy tutaj przybiegły, a ty dałeś mi zapłatę za ich ocalenie, bo mam od ciebie trzech synów.Teraz poucz mnie, co mam z nimi zrobić, gdy dorosną, czy mam ich tu osiedlić (bo tylko ja posiadam władzę nad tym krajem), czy odesłać do ciebie.
Tak ona zapytała, a Herakles, jak podają, odrzekł: Skoro zobaczysz, że chłopcy dorośli na mężów, tak zrób, a nie pobłądzisz: Którego z nich ujrzysz napinającego w taki sposób ten łuk i opasującego się tak oto tym pasem, tego uczyń mieszkańcem tej krainy; który zaś nie podoła zalecanym przeze mnie dziełom, tego wyślij z kraju. Gdy tak uczynisz, sama zaznasz radości i moje spełnisz życzenie
[Herodot; "Dzieje"; IV]
Tak oto rozpoczyna się licząca już 3 tysiące lat historia narodu Gellońskiego. Zgodnie z legendą owocem wspólnej nocy półboga Heraklesa oraz Wężowej Dziewicy, utażsamianej często z Api a pośrednio Gają, było trzech synów: Agatyrsos, Gelones i Skytes. Zgodnie z wolą Heraklesa w ziemi ojczystej pozostać mógł tylko jeden - ten który będzie zdolny napiąć jego łuk oraz przywdziać pas. Zadanie to wykonał Skytes i od niego nazwę wzięło plemię Scytów. Jak łatwo się domyśleć przeznaczeniem spadkobiercy Heraklesa oraz jego ludu była brutalna rzeczywistość starożytnego świata. Pisane im było toczyć niekończące się walki oraz przemierzać świat w nieokreślonym celu a wreszcie zostać rozbitymi i zapomnianymi.
Całkiem inne przeznaczenie Bogowie zgotowali Gelonesowi. Najsłabszy ciałem z trójki braci wyróżniał się zapałem do wiary i nauki. Od wczesnych lat dziecięcych zamiast na zabawach spędzał długie godziny pośród żyjących wraz z plemieniem mędrców, w późniejszych przekazach nazywanych Zakonem Semnoteam. Można jedynie domyślać się, że nieprzypadkowo skrzyżowały się ścieżki tajemniczych druidów-obieżyświatów oraz ziemskiego potomka bogów. Gdy dopełniła się wola Heraklesa i Gelanos musiał opuścić rodzimą ziemię wraz z nim podążyli druidzi oraz ta część plemienia która wyżej od zbrojnych utarczek ceniła naukę i sztukę. Jak miało się okazać mędrcy zakonu już wtedy znali ostateczny cel wyprawy a także wiedzieli z czyją pomocą go osiągnąć...
Prace nad przedinternetową historią Gellonii prowadzone są na liście dyskusyjnej gellonia@yahoogroups.com oraz na forum http://62.111.206.197:5000/sarmacja/viewforum.php?f=8 zapraszamy do udziału.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 361 razy.
Komentarze
2006-06-30 06:31 - autor: Melanie s.d. "Mel" Reddy-Janiczek-Chojnacka
:-)
2006-07-02 00:11 - autor: Maciej mar. "Skarbniq" Poleszczyk
http://62.111.206.197:5000/sarmacja/viewtopic.php?p=597#597
r
Prace trwają
