Różne > "Historia Gellonii cz. 2 - okres miasta Gelonos"
Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.
03 lipca 2006 r., 22:45 — Maciej hr. Poleszczyk
Druidzi poprowadzili plemię Gelanosa na wschód. Zdawali sobie bowiem sprawę w jakim kierunku postępować będzie ekspansja wojowniczych Scytów Skytesa i wybrali kierunek doń przeciwny. Nową osadę zbudowano w lesistym środkowym obszarze rzeki Don - nazwaną ją Gelonos. Z relacji Herodota wiemy, że obok ziemianek występowały tam również domostwa drewniane. Badania archeologiczne wykazały że pod koniec swojego istnienia grodzisko zajmowało 42 km2 i otoczone było wałem obronnym - co jednak nie uchroniło miasta przed zagładą, o czym będzie w dalszej części wykładu.
Gelanos zaślubił wskazaną przez mędrców kobietę. Nie zachowało się jej imię - była jedynie narzędziem w planach semnoteam. Druidom zależało aby Gelanos jak najprędzej uzyskał męskiego potomka którego mógłby pozostawić jako wodza osady i wyruszył z nimi do Grecji. Późniejsze źródła Scytyjskie sugerują, że Gelonesowi podsuwano kolejne wybranki jedną po drugiej tak aby zapewnić pozytywny efekt rozpłodu jak najszybciej. Brak wzmianek o późniejszych konfliktach wewnątrzplemiennych, które miałyby na pewno miejsce w przypadku większej ilości dziedziców królewskiej krwi, każe jednak przypuszczać że opowieść ta wyrosła z niechęci do jakże odmiennych krewnych.
Syn Gelanosa został nazwany Budynem. Odczekano jeszcze dziesięć lat po czym wyprawa złożona z Gelanosa, sporej grupy Druidów oraz kilku myśliwych-wojowników ruszyła rzeką Don na południe. Nie posiadamy w chwili obecnej żadnych pewnych informacji o tym jak przebiegały jego rządy. Z faktu, że w świadomości sąsiednich plemion Gelonowia zaczęli funkcjonować jako Budynowie każe historykom przypuszczać że prowadził dość aktywną politykę na zewnątrz osady. Były to najprawdopodobniej kontakty głównie handlowe. Wzdłuż rzek Donu i Dońca archeolodzy natrafili na liczne metalowy przedmioty bez wątpienia wywodzące się z Gelonos.
Gelanos nigdy nie powrócił. Za to po upływie około 150 lat u bram jego miasta stanęła kilkunastoosobowa wyprawa z Aten. Byli to jego potomkowie i potomkowie jego potomków, wszyscy wyuczeni w mowie i zwyczajach Gelonów przez kolejne pokolenia Druidów i ich uczniów. Przynieśli oni wieści, że już wkrótce przyjdzie Gelonom opuścić wielką stolicę i wyruszyć w długą podróż do odległej ziemi wolnej od synów Skytesa. Plemię podzieliło się na dwie części. Jedna - nieznacznie większa - odrzuciła przybyszów jako oszustów. Na ich czele stali potomkowie Budyma pełni trwogi o utratę swej pozycji. Reszta poszła za głosem Druidów i własnych serc, bowiem jak głoszą przekazy z tamtego okresu "od Gelonów bił blask greckich Bogów". Tytułem wyjaśnienia trzeba zaznaczyć, że mianem Gelonów od tej pory nazywano jedynie przybyszów z Grecji, reszta zaś do końca okresu europejskiego zwana była Budynami.
Badania archeologiczne potwierdzają że pod koniec VII w. p.n.e. w obrębie Gelonos powstały dwa odrębne umocnione grodziska należące do dwóch skłóconych grup. Nie zmienia to jednak faktu że właśnie w tym okresie całe Gelanos zostało otoczone wałem obronnym a życie codzienne Budynów i Gelonów nie nosiło żadnych znamion rozbicia. Po pojawieniu się pół krwi Greków ożwiły się kontakty z położonym u ujścia Donu do Morza Azowskiego miastem Tanais, o którym Strabon pisze: "...dawniej był on wspólnym targowiskiem dla azjatyckich i europejskich [..] Pierwsi dostarczali niewolników, skór i innych towarów, drudzy zaś w zamian przywozili na statkach odzież, wino i inne przedmioty typowe dla cywilizowanego świata...".
Punktem zwrotnym w historii Gelonów i Budynów jest rok 513 p.n.e. kiedy to Persi pod wodzą Dariusza ruszyli na Scytów. Po naradzie ludów zagrożonych wojną jedynie Budynowie, Gelonowie oraz Sauromaci zdecydowali się stanąć po stronie Scytów. Reszta postanowiła zachować neutralność. Zbliżenie pomiędzy plemionami Gelonów i Budynów oraz Scytów wązane jest z szacunkiem jaki z czasem pośród sąsiadów zdobyli sobie greccy potomkowie Gelanosa.
Pierwszy oddział Scytów, dowodzony przez króla Skopasisa do którego mieli dołączyć Sauromaci pociągnął wzdłuż wybrzeża morskiego. Wycofując się przed Persami w stronę Tanais zasypywał studnie oraz niszczył roślinność. Dwie pozostałe grupy do których szeregów należeli również Budynowie i Gelonowie odstępowały na północ utrzymując odległość jednego dnia marszu od Persów. Zadaniem tych odziałów było wciągnięcie Persów na ziemie ludów neutralnych i wymuszenie na nich udzielenia pomocy militarnej. Prowadzona w ten sposób wojna spowodowała spustoszenie olbrzymich połaci zamieszkanych wcześniej terenów - była to wojna bez jednej bitwy. Konnica Scytyjska utrudniała utrzymanie łączności oraz starała się szarpać siły perskie jednak w obliczu regularnej piechoty była bez szans i unikała regularnych walk. Ciekawostką jest to, że pośród scytyjskiej konnicy największy popłoch budziły perskie muły i osły - gatunki nieznane zarówno scytom jak i ich koniom ;) W końcu Dariusz zarządził odwrót.
Niestety zmagania wojenne nie ominęły Gelanos. Wielka osada została praktycznie zrównana z ziemią. Ci którzy przeżyli uznali władzę greckich Gelonów. Nie wiadomo czy ocaleli potomkowie Budyna - niezależnie od tego nie pojawiają się już oni na kartach historii. Władzę nad niedobitkami plemienia przejął Nicefor. Przedstawił on scytyjskiemu Królowi zamiar opuszczenia zgliszczy Gelonos i poprosił o pomoc. Scyci, w zamian za wsparcie podczas wojny, wyposażyli Gelonów w odpowiednią ilość wozów, bydła oraz wszelkiego dobytku - sami otrzymali tajniki gelońskiej metalurgii. Tak więc, na przekór Bgom, rody Skytesa i Gelonesa rozeszły się w pokoju a Ci spośród Gelonów którzy nie byli w stanie odbyć wyczerpującej wędrówki pozostali wśród Scytów.
Gelonowie powędrowali do Grecji - na zachód wzdłuż wybrzeży Morza Czarnego. Okoliczne plemiona wyczerpane dopiero co zakończoną woją nie utrudniały przemarszu do greckiej kolonii Olbii. Z tamtąd już statkami licząca blisko dwie setki grupa gelońskich wędrowców dotarła na Kretę, która miała być przedostatnim przystankiem ich tułaczki, a ostatnim epizodem okresu europejskiego.
Treść zawarta w tym artykule nie jest uzgodniona z MDN a nawet jest sprzeczna z obecnie opracowaną wersją rodowodu Gellonii. Dopasowanie materiałów Ministerstwa wymaga jednak symbolicznych zmian i jestem gotów zaryzykować stwierdzenie że ta wersja będzie w przyszłości rozwijana oraz uzupełniana o kolejne szczegóły,
Pod adresem http://62.111.206.197:5000/sarmacja/viewtopic.php?t=117 znajduje się zarys kultury i życia społecznego w okresie miasta Gelonos. Nie będę umieszczał tak nudnych informacji w Bramie, natomiast w oficjalnej publikacji znajdą się ciekawostki o zwyczajach samych Scytów - kilka jest wartych uwagi.
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 458 razy.
Komentarze
2006-07-03 22:50 - autor: Maciej mar. "Skarbniq" Poleszczyk
Ponownie zapraszam historyków amatorów do wspólnej pracy na
liście dyskusyjnej gellonia@yahoogroups.com oraz na forum w
kategorii Samorządy -> Gellonia
2006-07-03 22:51 - autor: bar. Accursius
WOW ! A jest gdzieś to zusamen zebrane ?
2006-07-03 23:00 - autor: Maciej mar. "Skarbniq" Poleszczyk
Schody dopiero si ę zaczną. Narazie jest to prktycznie
wyłowiona z materiałów o Scytach wiedza o Gelonach -
połączona autorsko z legendą o pochodzeniu Scytów oraz
troszkę inaczej niż w orginale zinterpretowane fakty ;-)
Teraz zacznie się już życie na wyspie - tabula rasa. W
każdym razie mam zamiar budować tą historię poprzez kolejne
"okresy" charakteryzujące się wpływem kolejnych fal
imigrantów z różnych kręgów kulturowych, przy okazji
czerpiąc z odpowiedniej literatury potrzbne informacje. Na
pewno na początku będą to germani - Guzowie. Gdyż w historii
Księstwa Gelonowie są niejako skazani na Guzów i połączenie
się z nimi w jendo.
2006-07-04 23:15 - autor: Bartosz kaw. "ojebejbe" Matzkievich-C*****ski
Maciej hr. Poleszczyk - ladny podpis na gorze ;) Gdzie mozna
pana zaskarzyc o przywlaszczanie tytulu panie markizie? ;D
;D ;D ;D
2006-07-05 12:40 - autor: Maciej mar. "Skarbniq" Poleszczyk
To wina redakcji ;P Mógłbym zaskarżyć Bramę.
