Dziś jest 5 maja 2026 r.
8747. dzień niepodległości Księstwa Sarmacji
5674. dzień panowania JKM Piotra II Grzegorza
5374. dzień kadencji Sejmu (XXXIII kadencja)


Różne > "Szatańskie Wersety vs. Ajatollah Homarini"

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów agencji prasowych. Opublikuj artykuł w Parku.

30 października 2006 r., 02:01 — Michał kaw. Radetzky

Hejo! Dziś moje 666 dzień w Sarmacji. W związku z tym... W Homarze wszystko jak dotąd, no może trochę więcej tego wszystkiego. A czasu jak zwykle brak, na porządny wstępniak. Odbiłem sobie ambitnym tytułem, ale nie spodziewajcie się kawałów o Al-Rajnie - zbytnio się boję.

Wasz Boski
Homar Wszechczasu

***

Rabbi leży nałożu śmierci. Przy umierającym zebrała się cała rodzina. Rabinowicz rozgląda się gasnącym wzrokiem i szeptem pyta:
- Sara, moja ukochana żona, jesteś przy mnie?
- Jestem, jestem.
- Chaim - mój pierworodny synu, mój najbliższy pomocniku w interesach, jesteś przy mnie?
- Jestem, tate, jestem.
- Córko moja, Lejo, jesteś przy mnie?
- Jestem, tate.
Rabbi ostatnim wysiłkiem podnosi się i woła:
- A kto pilnuje interesu do cholery?

***

Avatar tłumaczy synkowi zasady urozmaiconego pożycia seksualnego. Gestykuluje, miota się po podłodze, wygina niewidzialną partnerkę na wszystkie strony, obrazowo ze szczegółami przedstawia każdą możliwą i niemożliwą pozycję. Mateuszek tymczasem siedzi skulony na fotelu, czerwony jak burak, uszy mu płoną, rumieńce wypełzły na buzię, głowę coraz bardziej wtula w ramiona, jeszcze trochę i zemdleje. W końcu udaje mu się przerwać oszalałemu rodzicowi i mówi:
-Ale tatusiu, przestań już proszę! Mówiłem ci, że mam jutro w szkole historię, wiesz wojny, zabory i takie tam, a ty miałeś mi tylko wytłumaczyć, co to jest najeźdźca!

***

Spotyka się Radetzky z Winnickim, Michaś mówi: - Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochod, teraz jest dużo wypadków, zabije się gdzieś.
- OK.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kase na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś????
- No, Syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
-Oo.k. teraz kupie jaguara.
Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.

***

Veal organizuje imprę i dzwoni po Kanclerza:
-Wpadnij, żarcie i napoje są, no i sporo lasek będzie..
. -Sporo to ile?
- A no tak ze 4 giga...

***

Skarbniq wysyła babci paczkę z wojska. Babcia otwiera paczkę - patrzy - granat, a obok list: ,,Kochana babciu, jak pociągniesz za kółeczko, dostanę trzy dni przepustki''.

***

Morpheus zaprosił na wieczór do domu swoją dziewczynę. Od słowa do słowa... Nagle wracają rodzice. Wszyscy zastygają w milczeniu.Morph myśli:
-Miało ich nie być,a co tam! Jestem dorosły!
Dziewczyna myśli:
-Ale wpadka! Co oni sobie o mnie pomyślą?
Fenrir:
-Ładna i zgrabna, ślicznotka! Widać, że gust ma po ojcu!
Melanie:
-Jak Ona trzyma te nogi?! Przecież jemu jest tak niewygodnie!!

***

Vhris telefonuje z siedziby zakonnej do domu. Słuchawkę podnosi lokaj:
. - Janie, tu baron. Co słychać w domu?
- Nic ciekawego, tylko żona jaśnie pana akurat zdradza jaśnie pana z jakimś gachem w sypialni.
- To weź strzelbę i ich zabij.
Baron słyszy w słuchawce dwa strzały. Po chwili lokaj znów jest przy telefonie.
- Dobrze Janie, a teraz ciała wrzuć do basenu.
- Ależ panie baronie, my nie mamy basenu!
- Chwileczkę. Czy tu numer 666-333?
- Nie, 656-333.
- A to przepraszam, pomyłka.

***

Nauczyciel pyta dzieci na lekcji:
-Co to jest rarytas?
-Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia.
-No i co jescze? - zapytał klasy nauczyciel.
Karol podnosi ręke i mówi:
- Rarytas to jest czekolada.
-Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel.
Mateusz Suszek podnosie rękę i mówi:
-Rarytas proszę pana, to jest gorąca i chętna szesnastolatka.
Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z ojcem.
Na drugi dzień Mateuszek wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do ostatniej ławki, i usiadł bez słowa.
Podszedł do niego nauczyciel i zapytał:
- Czemu tak od razu uciekłeś do ostaniej ławki i gdzie masz ojca?!
- Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jeżeli dla pana taka szesnastolatka nie jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka!

***

Radetzky pracował kiedyś jako listonosz. Ale po paru latach uznał, że ma dosyć już tej pracy i że czas coś zmienić. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200lt. W drugim domu dostaje pudełko baridajskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Nietoperz z lekka zblazowany drapie się po głowie.
-To wszystko było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
-Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż mi doradził: "Pie*dol go, daj mu dychę!" A ten posiłek to już sama wymyśliłam...

***

Fenrir budzi się w południe na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej treści: "Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń. Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona". Zdziwiony Bartosz pyta syna:
-Morph, co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam, czyżbym wrócił w nocy z jakimiś kwiatami albo pierścionkiem? Syn na to:
-E tam tato. Wróciłeś jak zwykle o piątej nad ranem kompletnie pijany, śpiewałeś, awanturowałeś się jk zawsze. Po prostu, gdy matka chcąc cie rozebrac ściągała ci spodnie, powiedziałeś: "S****j d****o, jestem żonaty!".

***

Udostępnij

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 9 czytelników. Średnia nota: 4.88889
Artykuł czytano 373 razy.

Komentarze

2006-10-30 11:59 - autor: Emanuel bnt "nospheratu" Śmigło
Cacy. ;D

2006-10-30 12:24 - autor: pplk Michas diuk Winnicki
:D:D:D

2006-10-30 13:08 - autor: Małgorzata s.d. "Margo" Muzyk
MIODZIO:D

2006-10-30 13:33 - autor: Krzysztof bnt "Alchemik" Bojar
Humor lepszy niz zazwyczaj. Tak trzymac! :-]

2006-10-30 13:58 - autor: Michał bnt Czarnecki
Źle ! Rarytas to jest d*pa szesnastolatki ! A nie jakaś
gorąca i chętna... W ogóle skąd ty bierzesz te kawały?!
Żaden nie był tak jak powinien.

2006-10-30 15:14 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
LOL :D A poza tym - chyba po raz pierwszy pojawiłem się w
Homarze;-)

2006-10-30 16:08 - autor: Michał bar. Radetzky
Oj Rabbi. Moze w tej serii po przerwie. Wczesniej też się
pojawiał Rabbi, choćby w pamiętnym (?) kawale o zegarze i
lombardzie, wraz ze zmną. Jak Rabbi nie pamięta, to na
privie przypomnę.

2006-10-30 16:09 - autor: Michał bar. Radetzky
Czarnecki - nie czepiaj się mojego Kalendarza z którego
kawały wyciągam :P

2006-10-30 16:47 - autor: Patryk "krolek" Kroll
Homar jak zwykle boski :)

2006-10-30 17:00 - autor: Karol Marcjan
Co tak dużo o moim wujku?

2006-10-30 17:03 - autor: Mateusz kaw. "SUCHY" Suszek-Chojnacki
Humor świetny jak zwykle :) I w końcu pojawiłem się z
nazwiska ;P

2006-10-30 17:10 - autor: Mateusz kaw. "SUCHY" Suszek-Chojnacki
A widzisz, synku. Wujek ma chyba jakieś specjalne względy u
Radeckiego ;)

2006-10-30 17:27 - autor: Jarek kaw. "Dexter" Sadowski
A wiesz już o co chodzi z tym najeźdźcą? :D

2006-10-30 17:29 - autor: Bartek "Fenrir" Janiczek-Chojnacki
Taaaaa...gust to mam:)
Patrzcie na moja Kasieńkę
kochaną:*

2006-10-30 19:45 - autor: Melanie s.d. "Mel" Reddy-Janiczek-Chojnacka
:-)) ;-)

2006-10-30 20:47 - autor: Elijahu bnt "Rabbi" Rosenkranz
Aaaaa! Ten numer z zegarem! Pamiętam, a jakże!

2006-10-30 21:53 - autor: Majkel Bumbum
Okropny ten homar, bo nie ma kawałów o mojej rodzinie. A fe.

2006-10-31 08:25 - autor: Jakub kaw. "Morpheus" Kaczyński
Ładnie Michał. Całkiem zgrabnie żeś to zebrał. Widać, że
postarałeś się. Tatku - a co tak nagle zapałałeś miłością
małżeńską? Mamusia wałek za plecami trzyma, czy po prostu
rozwód się szykuje?

2006-10-31 10:32 - autor: Małgorzata s.d. "Margo" Muzyk
Majkel - a mąż to nie rodzina?;>

2006-11-01 10:31 - autor: Michał kaw. "Sir Edward" Majewski
Ten o listonoszu rządzi :-D Popłakałem się ze śmiechu :-D

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Napisali o nas

© Księstwo Sarmacji
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Sarmacja na Facebooku Sarmacja na Twitterze Sarmacja na YouTube
Czas generowania strony: 0.039 sekundy